Grypa żołądkowa

Zapewne każdy z nas przeżył zakażanie przewodu pokarmowego, któremu towarzyszyły ostre wymioty lub biegunka, która trwała nawet kilka dni. Z dużym prawdopodobieństwem była to potocznie nazywana „grypa żołądkowa”. Warto jednak wiedzieć więcej na temat tej nieprzyjemnej i niebezpiecznej choroby.

Choroba, potocznie nazywana grypą żołądkową lub grypą jelitową, to tak naprawdę wirusowe zakażenie przewodu pokarmowego. Najczęściej wywoływane jest przez rotawirusy oraz rzadziej przez norowirusy i adenowirusy. Choć choroba nosi nazwę grypy, biochemicznie nie jest z grypą związana.

Nazwa powstała ze względu na charakterystyczne spektrum czynników po za wirusowych. Zalicza się do nich cykliczny okres zakażeń, który apogeum osiąga w okresie od listopada do kwietnia. Zachorowania, najczęściej mają charakter ognisk epidemii, ale dziś są to przeważnie lokalne (np. dom lub bloki) lub występujące na oddziałach szpitalnych (wysokie ryzyko na oddziałach dziecięcych, geriatrycznych).

Należy pamiętać, że wirus grypy żołądkowej może być śmiertelny dla dzieci oraz bardzo zaraźliwy dla każdego bez względu na grupę wiekową.

Charakterystyka wirusa

Wirus grypy żołądkowej

Grypę żołądkową, najczęściej powodują Rotawirusy. Ich nazwa to zlepek słów rota (z łac. Koło – od ich kształtu) oraz wirus. Pierwsza zidentyfikowała go Ruth Bishop.

Do dziś odkryto 7 głównych grup, z których tylko trzy(oznaczone A, B, C) są zaraźliwe dla człowieka. Podstawą wirusa jest genom, składający się z 11 segmentów RNA, zamknięty w trzywarstwowej otoczce kapsydowej (I-białka VP2 oraz kopie białek VP1 i VP3; II-VP6; skrajna glikoproteiny(białko ułatwiające mieszanie się wirusa z krwią VP7 i białka VP4 ).

Rodzaj otoczki kapsydowej czyni wirusa grypy żołądkowej, wirusem brylowym. Wirus jest odporny na zamrażanie. Dzięki takiej budowie, wśród ludzi krąży aż pięć szczepów wirusa, co utrudnia wynalezienie skutecznego leku. Dziś grypę żołądkowa leczy się objawowo.

Przyczyny zarażanie grypy żołądkowej:

  • Choroba rozprzestrzenia się droga kropelkową, a więc szczególnie niebezpieczny jest kontakt z chorym oraz przedmiotami z którymi miał styczność.
  • Nieodpowiednia higiena (brudne ręce wkładane do ust, oczu, nosa).
  • Brudne środowisko np. niewietrzony i nieposprzątany dom jest idealnym środowiskiem dla wirusów,
  • Brak regularnej dezynfekcji toalety w okresie jesienno-zimowym oraz przebywanie w nieprzewietrzonych pomieszczeń.
  • Picie nieprzegotowanej wody.

Objawy grypy żołądkowej:

Zanim wystąpią objawy, grypie towarzyszy tak zwany okres(1-3 dni) inkubacji(rozwoju) choroby. Rozwinięty wirus przejawia się podobnie do grypy lub zwykłego zatrucia pokarmowego. Zazwyczaj trwa od 2-4 dni, ale może trwać nawet 9 dni.

Symptomy:

  • Gorączka – Pojawia się jako pierwsza w końcowej fazie inkubacji, zwykle jest mylona z inną chorobą lub po prostu ignorowana;

  • Bóle brzucha – Pojawiają się wraz z biegunką.

  • Wymioty. Występują nawet kilkanaście razy dziennie.

  • Biegunka – ostra, przewlekła i wodnista. Występuje nawet kilkanaście razy na dobę.

  • Ogólne zmęczenie.

  • Brak apetytu i marazm.

Historia wirusa grypy żołądkowej
Zmorą początku lat 70-tych była choroba powodująca ostry stan zapalny jelitowo-żołądkowy. Choć jej przyczyna była nieznana, objawy i okres wzmożonych epidemii podobne były do grypy. W potocznym języku pojawiła się więc nazwa grypa żołądkowa. W 1973 roku przyczynę zidentyfikowała Australijka Ruth Bishop. W kale osoby chorej zauważył on antygeny nieznanego dotąd wirusa, na tej podstawie odkryła rotawirusy. Dziś częściej rozpoznaje się go pod mikroskopem lub testem EIA. Po kilku letniej obserwacji, ustalono grupy wysokiego ryzyka. Dziś to dzieci do 5 roku życie i dorośli powyżej 65 roku życia.
Każdego roku na świecie notuje się ok. 120 mln przypadków zakażeń rotawirusowych. W samej Europie, wśród dzieci notuje się ok. 4 mln przypadków. Na świecie śmiertelność wśród osób dorosłych jest znikoma(ok. 4 %, z czego większość z powikłań), zaś wśród dzieci jest znacznie gorzej, bowiem notuje się od 600 tys. do 650 tys. Przypadków śmiertelnych. W Polsce Liczba chorych dzieci waha się w okolicach 200 tys., przypadki śmiertelne to ok. 6 tys., z czego większość to niemowlęta.
Dziś prowadzi się program szczepień, który obejmuje dzieci między 6-28 tygodniu życia. Niemal w 100% zabezpiecza przed ciężkim stadium wirusa oraz w ok. 80% przed lżejszymi jego postaciami. Rotarix firmy GlaxoSmithKline i RotaTeq firmy Merck. Obie są przyjmowane doustnie; zawierają nieaktywny wirus.

Dzięki temu, z roku na rok maleje liczba przypadków śmiertelnych.

Leczenie grypy żołądkowej

Brak całkowicie skutecznego leczenia przeciw wirusowi grypy żołądkowej. Dla ludzi dorosłych najlepszym sposobem jest uzupełnianie płynów oraz spożywanie dużych ilości nabiałów lub picie mleczka zobojętniającego, które pomaga na wymioty. Zaleca się również przyjmowanie rozpuszczonych w ciepłej, przegotowanej wodzie tabletek zawierających ibuprofen. Niektóre osoby odczuwają poprawę samopoczucia po piciu coli. Dzieci, niemowlęta i osoby z upośledzoną odpornością powinny być hospitalizowane. Długości choroby nie można skrócić, dlatego najlepiej ją przeczekać. Zwykle trwa od 2 do 5 dni. Zaleca się pozostanie w łóżku oraz odizolowanie od innych zdrowych osób z uwagi na ogromną łatwość w rozprzestrzenianiu się wirusa grypy żołądkowej wśród osób mających kontakt z chorym.

Zostaw komentarz

Komentarzy: 592 do “Grypa żołądkowa”

  1. chory z powikłaniami mówi dnia:

    Lekarz przepisał Nifuroksazyd Hasco i Nolpazę.
    U mnie nastąpiły powikłania polegające na zaburzeniu równowagi. Biegunki nie było, tylko same wymioty, które ustąpiły już na drugi dzień. Czy przyczyną powikłań może być sam wirus czy któryś z leków np. Nolpaza, ponieważ ulotka wskazuje na jego wyjątkową „tosyczność”? Dzisiaj jest już 4-ty dzień, a dalej chodzę tak jakbym był nietrzeźwy, czy to normalne i co z tym zrobić?

  2. chory z powikłaniami mówi dnia:

    przepraszam za przypadkowy błąd, ma być: wyjątkową „toksyczność”
    Notabene, zalecenie było: zażywać tę, za przeproszeniem, „truciznę” przez 7 dni!!!!!!!
    Gdybym nie przeczytał ulotki i w porę nie odstawił na własną rękę Nolpazy, chyba mnie by już szlag trafił!!!!!!!
    Jeszcze raz poddaję pod rozwagę: zaburzenia równowagi mógł wywołać wirus czy Nolpaza?

    Dziwię się, jak lekarz mógł przepisać leki antybakteryjne przy braku biegunki!!!!!

  3. Ania mówi dnia:

    Nie wiem czy jest sens chodzenia do lekarza podczas zachorowania na grypę żołądkową. Po pierwsze lekarze są już tak mocno nagabywani przez przedstawicieli medycznych, że nie są w stanie podjąć niezależnej decyzji w imię dobra pacjenta. Przykład kolegi powyżej jasno pokazuje, że lekarz to nie Alfa i Omega i myli się częściej niż ustawa przewiduje. Ja gdy chorowałam po prostu stosowałam się do ogólnych zaleceń czyli:
    - dużo piłam
    - dużo spałam
    - ścisła dieta
    - higiena osobista i pomieszczenia, w którym przebywałam.

    Na szczęście grypa żołądkowa nie jest śmiertelnie niebezpieczna i normalny organizm sobie z nią poradzi. Kwestia czasu.

  4. Izabela mówi dnia:

    Ruth Bishop to KOBIETA ;) a nie mężczyzna jak sugeruje autor artykułu ;)

  5. Jack mówi dnia:

    Taaa Kopernik też była kobietą ;)

  6. mula mówi dnia:

    co za beznadzieja meczy mnie juz 4 dzien a dziś w nocy corka zaczeła wymiotowac ciekawi mnie czy moze zarazic sie moja suczka która jest w ciazy bardzo sie boje

  7. dario11111 mówi dnia:

    Ja mialem 6 dni probowalem prawie wszystkiego…… lyzka kakao i gorzka czekolada jak narazie mam spokuj

  8. natalia4708 mówi dnia:

    A ja mam 1 dzien i normalnie umieram,nie mam nawet sily umyc twarzy.masakra,najgorsze jest to ze przechodze to co roku

  9. chory mówi dnia:

    nienawidze rotawirusów!

  10. POMOCY!!! mówi dnia:

    MOJA SIOSTRA MA TE OBJAWY!!! CO ROBIĆ??? ONA CHCE RZYGAĆ A NIE MOŻE!!! NIE CHCE NIC ŻRYĆ I W OGÓLE JEST DZIWNA, BLADA I BRZYDKA!!! POMOCY!!! CO MAM JEJ DAĆ??? MUSIMY ZARAZ JECHAĆ NA AUTOBUS!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

  11. Łuszy mówi dnia:

    Tragedia! Ja choruje pierwszy raz w życiu. Ciągła biegunka, śladowe wymioty, wieczorem temperatura i paskudne bóle pleców. Pije dużo herbaty, dużo leżakuje i sporo sypiam. Mam nadzieje ze pozbędę sie tego jak najszybciej. Natomiast gdy wstaje z łóżka strasznie kręci mi sie w głowie.

  12. misza mówi dnia:

    A co konkretnie powinno sie jesc wczasie tej choroby??

    U mnie nie wystepuja wymioty..chociaz mialam 3dni temu nudnosci..a wczoraj lekki brak apetytu…za to dobrze sie czuje toznaczy nie mam goraczki nic mnie nie boli..w zasadzie nie wiem czy to gryba zoladkowa czy zwylke zatrucie.

  13. Kasia mówi dnia:

    Ja osobiście początkowo przez 4 dni miałam zwykłą grypę, a teraz to mnie dopadło :/ przyznam, że powoli psychicznie wysiadam bo ile to może trwać?!

  14. Ewelina mówi dnia:

    Jest tragicznie wstalam i zaczelam wymiotowac. . pozniej biegunka
    dodatkowo majacze. . ;(( coss okropnego . . ;(

  15. Monika mówi dnia:

    Moje dziecko zachorowało w Sylwestra,ja w niedzielę,mąż dziś.Nie mieliśmy gorączki ale obniżoną temperaturę ok 35,2.inne objawy identycznie j.w.Może wydać się to śmieszne ale od samego początku coca cola i nie jest to żadna reklama tylko zalecenie lekarza,do tego jeszcze tabletki osłonowe z żywymi kulturami bakterii mlekowymi w dawce podwojonej bo wiadomo,że nic więcej człowiek nie przełknie.Cierpienia minęły po 2 dniach i najgorszy był ten pierwszy.U nas już ok ale mąż okropnie cierpi.

  16. patsss mówi dnia:

    ja miałam wczoraj studniówke i to wlasnie zaraz przed nią dostałam grypy, coś okropnego ! dzisiaj czuje sie choćbym pochlała wczoraj jak wszyscy inni, lecze sie coca colą i gipexem max, jak narazie jest ok ale osłabienie trzyma. okropna choroba ! wysprzatałabym mieszkanie aby je z bakteri wyczyścić ale nie mam sił …

  17. masakra mówi dnia:

    zbliża sie 20:00 i czuje sie jak bym mial w brzuchu gran pri F1 najgorsze sa wymioty tragedia ile to moze jeszcze potrwac :( ?????

  18. Margot mówi dnia:

    a mnie dopadło dziś, na razie pierwsze symptomy: od 13 ból całego brzucha, odbijający się gaz, zmęczenie, brak apetytu, niemiły smak w ustach. Cola i paluszki zabezpieczone, jogurty i gorzka herbata też. Smecta „na deser”, aż tak za nią nie przepadam. Życzę wszystkim rychłego końca zarazy!

  19. BETI mówi dnia:

    Masakra !!! Męczy mnie od samego rana… nic nie mogę przełknąć, bo od razu ląduję w „wiadomym miejscu”… :-( ratunkuuuuu ! Wspomagam się elektrolitami.

  20. abc... mówi dnia:

    mnie trzymała kiedyś tydzień, dopiero potem zaczęła ustępować. i teraz znowu mnie wzięła po prostu rzygać się chcę….. oj przepraszam, to jedyna rzecz jaka przychodzi mi na myśl. Ale jak ktoś chce schudnąć to warto bo ja na początku w tydzień ponad 6 kilo schudłem… ;p (nawet jak to pisałem to musiałem już biec do toalety… ;(

  21. Alicja mówi dnia:

    Na grypę żołądkową najlepszy jest Nifuroksazyd, wydawany na receptę no i dużo płynów. To choroba wirusowa, wiec wszelkie środki zatrzymujące biegunkę nie są wskazane, trzeba się pozbyc z organizmu tego świństwa, nie zatrzymywac w sobie. I jak już podano w artykule, choroba może potrwac nawet 9 dni…

  22. samarytanka mówi dnia:

    Moja córka ma to od wczoraj, ma tylko 3 latka, ale jest tak osłabiona że tragedia, pierwszy dzień to co zjadłą lub wypiła herbatę to wymiotowała. Dziś zjadła już jajko na twardo i przyjęło się. Chleb zwymiotowała. Krupniku nie chciała, na kolację jogurt i chleb i zasnęła. Ja też mam podobne objawy. Boli mnie brzuch, zbiera mnie na wymioty ale nie wymiotowałam jeszcze. Ogólnie gorzka herbata i sen. Jutro spróbujemy coca-coli odgazowanej. Nie mam jak iść do lekarza bo sama ledwo trzymam się na nogach:( Ale obie bierzemy węgiel rozpuszczony na zmianę ze smectą i ja aspirynę a córka Paracetamol w czopkach bo obie mamy gorączkę.

  23. do Alicja mówi dnia:

    Nifuroksazyd jest dostępny bez recepty :) Zmieniło się trochę, można kupić i na i bez :) recepty, ważne, żeby uzupełniać elektrolity :)

  24. Koleś mówi dnia:

    a ja mam taki problem gdyż..od paru dni mam problem z trawieniem..brzuch jest wzdęty i boli jak jem coś cięzkiego…od 3 dni jem lekkostrawne rzeczy…brzuch nie boli ale jak zjem tego wiecej to wciaz jest wzdety. Problemy z gazami i stolcem. a dzisiaj doszło do tego katar i ból gardła…masakra..padam na pysk:D u lekarza nie byłem jeszcze..bo znając zycie powie „dieta lekkostrawna, apap na ból, wróć za tydzien”..więc sobie odpuściłem..ale chyba jednak się przejde wkońcu:)myślicie że to grypa żołądkowa czy coś gorszego?;) walcie wprost:D jestem odporny na takie wiadomości:D

  25. grypka mówi dnia:

    to samo u mnie :c

  26. sidhart mówi dnia:

    nie w każdej muszli szumi morze ;) )

  27. Nowicjusz Rotawirusowy mówi dnia:

    W tym roku poznalem te grype po raz pierwszy: totalny brak apetytu, bole wszystkich miesni i glowy, odwiedziny wiadomo w jakim miejscu.Poniewaz nie mialem ochoty gryzc czegokolwiek jadlem i jem nadal flaki wolowe-ktore uwazam, ze sa idealne i inne zupy, soki warzywne.Robie to po to aby uzupelniac plyny, ale jednoczesnie dostarczac przynajmniej minimum energii organizmowi(woda nie posiada zadnych wartosci energetycznych) a bez energii nie uda sie zwlaczyc tej choroby.

  28. skorpion2711 mówi dnia:

    to tez widze dołaczylem do szczesliwego grona posiadaczy s***i i z***nia ze tak powiem brzydko.
    Mnie wczelo wczoraj przed godz 18 , gorączka pozniej biegunka i w srodku nocy wymioty.Oby jak najszybciej mi przeszlo,
    na obiad zjadlem 1 łyzke ziemniakow 1 lyzkie kotleta i 1 łyzke surowki i to jeszcze pol godziny to mecztyłem

  29. ONA która się poddała mówi dnia:

    Ja już jestem 4 dzień na głodzie z powodu tej grypy :/
    wymioty i biedunka na przemian a najlepsze jest to że u mnie w rodzinie to chyba epidemia! 12 osób chorych! każdemu choremu życzę przetrzymania tych kilku dni i powrotu do zdrowia :)

  30. ania38 mówi dnia:

    jak długo może trwać gorączka- bo mój synek ma już 4 dzień i w dodatku zaczyna kaszleć

  31. Adrian22 mówi dnia:

    Witam. czuje sie ******, s**m wodą i biore koksy wiec musze jesc na siłe chodz mi sie nie chce. Co mam jest zeby szybko sie wyleczyc.

  32. jajaja mówi dnia:

    Ja już 3 dzień się męcze biegunka ból głowy zawroty i wszystko co u innych, tylko u mnie jeszcze pojawiła się krew z biegunka w dużej ilości. Stoperan nie pomaga, węgiel też nie, staram się jeść a tu nic siły jak nie było tak nie ma!

  33. malwinka mówi dnia:

    Do „Adrian22″. Z grypy żołądkowej nie można się szybko wyleczyć. Nie wiem co to są koksy ale proponuję zwykłą marchwiankę. Jeżeli nie możesz jej ugotować sam to kup w aptece gotową (trochę gęstszy pomarańczowy płyn), która zawiera niezbędne elektrolity. Kup sobie też gastrolit albo orsalit. Dobrze zrobią ci słone paluszki albo ostatecznie sucha bułka na początek oczywiście. Radzę nie zaczynać od schabowego

  34. malwinka mówi dnia:

    Zapomniałam dodać, że warto napić się trochę odgazowanej zwykłej coli (nie light). Płyn ale kaloryczny. Doda energii.

  35. janne54 mówi dnia:

    jestem zaskoczony, że poleca się spożywanie dużej ilości nabiału. W Szwecji, gdzie mieszkałem wiele lat, wprost zabraniano ich spożywania, gdyż przyczyniają się do rozwoju wirusa w przewodzie pokarmowym. Wymagana jest ścisła dieta oraz dużo płynów (głównie woda). Od dawna stosujemy w naszej rodzinie jako środek wspomagający zwalczanie wirusa pozbawioną gazu Coca-Colę o temperaturze pokojowej (dzięki kwasowi fosforowemu?). pozdr

  36. klara mówi dnia:

    Mam od dzisiaj,poczatkowo myslałam,że umieram,ale gdy doszła biegunka,zrozumiałam :( . Boli mnie nawet skóra na głowie,każdy dotyk,wpadam w letarg,nawet palić mi sie nie chce.
    Jutro kupię colę.O ile dożyję.

  37. Alicja00 mówi dnia:

    Od trzech dni mam temperature powyżej 39 stopni. Okropne bóle mięśni i kości. Raz wymiotowałam. Mam silną biegunkę której towarzyszy ostry ból brzucha.:( Nie mogę wstać z łożka. Próbowałam wszystkiego i nic nie jest w stanie mi pomóc ale to chyba kwestia organizmu.

  38. Grzegorz mówi dnia:

    Ja mam ją teraz i jest mi ciężko.Jestem wzdęty i nie mogę wydalić pokarmu,wczoraj dwa razy wymiotowałem.Bardzo mocny ból brzucha!Co mam zrobić?

  39. Marcin mówi dnia:

    Co mam zrobić ,mam roczne dziecko i grypę żołądkową.Dziecka nie mam komu zostawić!!

  40. ADMINOZGFELLOW mówi dnia:

    Masakra :) miałem wczoraj 40 gorączki a dzisiaj już jestem zdrowy :0 nie rozumiem :)
    Bardzo dobry lek to ORSAVIT :) bez recepty polecam naprawdę :) pijcie dużo coli ( odgazowanej ) , cola wyniszcza bardzo szybko bakterie a jeśli zaczną po coli odchodzić wam gazy tzn że organizm poradził sibie z chorobą :) pozdrawiam z zielonej góry miasta gdzie zawsze jakaś bakterioza w powietrzu wisi :) :)

  41. Andrzej mówi dnia:

    Mnie powaliła od razu na ziemię. Gorączka 39 utrata przytomności. Ostro poszło górą i dołem. Wylądowałem w szpitalu. Wykonano EKG, badanie z krwi. Lekarz stwierdził, że nic nie widzi i tak poprostu kazał mi iść do domu /cała nasza służba zdrowia/. W domu na własną rękę ORSAVIT 1 tabl. PYRALGINUM i zero wymiotów i biegunki. Dzisiaj jest czwarty dzień, nie trzymam specjalnej diety utrzymuje się stan podgorączkowy, ale zaatakowane mam drogi oddechowe. Ciekawy jestem czy ktoś miał podobny przypadek? Pozdrawiam Andrzej

  42. darasss mówi dnia:

    Ja miałem jeden dzien na drugi jak nowo norodzony dziekuje za porady. Pomogła Coca cola troche odgazowana na cały dzien nic nie zjadłem troszke sie bałem wypic tak na czysty żąłodek ale wypiłem i za godz juz było coraz to lepiej.Polecam COCA COLE pozadrawiad DS.

  43. jola mówi dnia:

    hej!chcialabym tylko sie podpisac pod tym,ze tak faktycznie jest z grypa zoladkowa,przy niemal kazdym wirusie trzeba poprostu przezyc to i przeczekac-pomaga picie cocacoli,wody duzo i spanie!i porzadna higiena,nawet toalete warto za kazdym razem sparzc-zdezynfekowac.Ciagle sie spotykam z tym ze nadal w Polsce jest mala swiadomosc na temat chorob, mam na mysli ze najczesciej to kwestia wirusa-odrazu podaje sie antybiotyki albo jakies leki-w Szwecji na wizycie u dr pierwsze co robia kluja palca aby pobrac krew na obecnosc wirusa, i jeszcze jak jest zaawansowany.

  44. Ela mówi dnia:

    Moja cała rodzina ma Grype ja miałam 6 dni to koszmar . Dużo piłam kole i to pomogło .polecam

  45. pies mówi dnia:

    ja jak pieswszy raz malem gype zoladkowa (tak powiedzial lekarz) to byla masakra wstaje rano wszystko super wychodze na podworko cieplo sloneczko swieci a tu nagle jakies takie fale goraca serce zaczelo mi walic jakies takie dziwne leki myslalem ze normalnie zawal ma (a mam 30 lat)tak sie wystraszylem odrazu w samochod i do lekarza po drodze 3razy haft u lekarza znowu trzy razy haft .Lekarz nic mi nie dal kazal lezec duzo pic i dieta. Takie momenty walenia serca i leki jeszcze z 3 dni mialem to BYLO PRZERAZAJACE.
    W tym roku znowu tak samo siedze w biurze i ciach znowu ta fala serce wali poty myslalem ze zemdleje odrazu lece do samochodu i do lekarza jakis mroczki przed oczami KUR.. MAC STRASZNE teraz to takie fale mialem z 4 dni ale nie zygalem natomiast 2 dni sikam d*** :)

  46. dagcia mówi dnia:

    W Polsce były wiadomości, że grypa nie jest u nas. W Niemieckich wiadomościach, że u nich jest epidemia. Czemu Ja już zachorowałam na to z 3-4 razy, podobnie moja firma i rodzina. Do lekarza nie opłaca się iść bo diagnoza moja pierwsza było: Coś Ty zjadł trzeba dietę zachowywać a nie przychodzić z takimi sprawami. Po tej diagnozie w efekcie domina zachorowali wszyscy co mieli kontakt ze mną. To trwa 2-3 dni i ma różne efekty: jak ktoś jest bardziej uodporniony tylko biegunka czy rozwolnienie , mniej zwracanie pokarmu ( a biegunki nie musi być).
    Teraz moje dziecko (6 lat) już drugi dzień wymiotuje bez przyczyny w nocy – wg mnie następny atak tego wirusa tylko łagodniejszy bo jest uodpornione wcześniejszymi atakami , których rzekomo w naszym kraju nie było

  47. kasia mówi dnia:

    mnie też dopadło:( 3 raz. Chyba już się trochę uodporniłam, bo mam „tylko” biegunkę, bóle głowy, gorączkę, ale nie mam wymiotów:D chyba powinnam się cieszyć, ale jakoś nie mam siły. Piszecie o schabowych,flakach itp. a ja nie mam siły nawet herbaty wypić…

  48. Cynamon mówi dnia:

    Nigdy nie widziałem tekstu opublikowanego na stronie tematycznej z taką ilością błędów interpunkcyjnych. Zważając na to, że praca zajęłaby korektorowi tekstu ok. 15 minut, a koszt wyniósł by ok. 5 zł zupełnie nie rozumiem dlaczego ktoś o to nie zadbał. Co z tego, że są to ważne informacje, jak tekstu po prostu nie da się przeczytać spokojnie, gdy przed „lub” i „oraz” ktoś namiętnie wciska przecinki.

    Sory za off, ale nikt na to nie zwraca uwagi. Może to przez grypę?

  49. Ania18 mówi dnia:

    Czy czuliscie sie strasznie wzdęci?Zupelnie nic nie jadlam a brzuch mam jakbym zjadla z 10kg!U mnie trwało to tylko jedna noc,wymiotowalam,biegunka,zarazilam sie od znajomych poprzez rozmowe z bliska..Na drugi dzien bylo wporządku a teraz znowu ledwo co oddycham,chce sie wymiotowac i ten brzuch:/

  50. ania mówi dnia:

    mnie złapało wczoraj wieczorem. Dzis miałam iść pierwszy dzień do pracy. Cała noc rzygalam i nie poszlam. Nifuroksazyd, elektrolity=np gastrolit. I dzis jest tylko oslabienie . Myślicie ze mogę iść jutro do pracy? Niedzielnycg chce sprzedać wirusa i nie wiem też czy mi się skończył, czy mnie złapie jutro np.

  51. beata... mówi dnia:

    u mnie zaczęło się wczoraj wieczorem ból brzucha skamieniały żołądek wymioty i biegunka w nocy dreszcze ale wymioty ustąpiły, brak apetytu zawroty głowy ogólne osłabienie ból przy kręgosłupie i mięśni na całym ciele…potykam się o własne nogi

  52. Kamil_32 mówi dnia:

    Mijają 24 godziny od kiedy mnie wzięło. Najpierw wymioty (całą noc) i sraczka…w ciągu dnia troszkę przeszło ale teraz wszytko wróciło. Do tego ból żołądka tuż pod mostkiem i zaczynam czuć plecy. Do tego dreszcze i zawroty głowy. W aptece nie potrafili mi nic doradzić poza Smectą i ProBacti4 – jak na razie nie pomaga. Coca cola też nie. Najlepsza mocna herbata ale i tak wraca do obiegu kanalizacją. Zastanawiam się jak złapałem wirusa. Wróciłem z wyjazdu integracyjnego, na którym jak wiadomo było pite (dość mocno). Wypiłem też 1/4 szklanki nieprzegotowanej kranówki. Na początku myślałem, że to jajecznica (na wpół żywa) lub obiad z przydrożnej knajpy. Teraz skłaniam się do kranówki (nie pijcie wody w Małem Cichem!!!)

  53. Remo mówi dnia:

    Witajcie. Mnie chyba też dopadło a sądziłem, że mnie to nie może dotyczyć (przecież nic mnie nigdy nie rusza). Cały dzień w pracy do bani, z domu żona wywala do rodziców bo się boi. Od rana nie wiedziałem co jest grane. Coś leżało w żołądku, Ani górą nie chciało wyjść ani dołem. Przyszły dwa razy wymioty ale nie miałem czym w końcu dół ruszył i jest lepiej. Trzeba się pozbyć tego syfu z organizmu. Miałem chyba gorączkę, przespałem się i jakby lepiej. Wdrażam Wasze zalecenia i czekam jutra …

  54. kalira mówi dnia:

    witam. moje dziecko dopadlo. zarazila sie gdzie? oczywiscie w szpitalu do ktorego trafila z zupelnie innym problemem. to co sie dzieje na oddzialach dzieciecych to przechodzi ludzkie pojecie! na jednej sali lezalo dziecko z zapaleniem pluc moje z pokrzywka polekowa i dziecko z rotawirusem. dopiero po mojej interwencji u ordynator zostalo przeniesione. ale corka zdazyla lapnac. na szczescie skonczylo sie na wymiotach jednodniowych. pozdrawiam chorych i nie dajcie sie!

  55. magda mówi dnia:

    licze dni kiedy i gdzie zlapalam.Przedwczoraj bylo dziwne samopoczucie(ale wtedy moglam zarazic 8 osob.Wczoraj
    mialam tylko wymioty 2 razy, przespalam do wieczora i juz.Dzis lekkie zawroty glowy.Cala moja rodzina tak to przechodzi ale my mieszkalismy 9 lat temu w Niemczech.Wtedy w Polsce tej grypy jeszcze nie bylo.Za pierwszym razem polozylo nas wszystkich na 3 dni do lozka i umieralismy. Podejrzewam ze to rodzaj autoszczepionki i ze teraz tak to dziala, my mamy lagodniej podczas gdy znajomi laduja w szpitalu. pozdrawiam

  56. krystian mówi dnia:

    Witam!!!
    Na szczęście jestem po!!!! 4dni wyjęte z życiorysu. Najgorszy pierwszy dzień, jeśli macie gorączkę a tak zapewnie jest to proszki przeciwgorączkowe was ratują, no ale oczywiście działacie niekorzystnie na układ pokarmowy- nie ma idealnego rozwiązania!!!
    Jeśli chodzi o biegunkę nic nie pomoże jeśli chodzi o farmakologie. Moim zdaniem – własne spostrzeżenia, najlepszym sposobem napar z dziurawca lub (cyntori-ciężko dostać) niesłodzony( można dodać cynamon) co 1h, odczekanie 10 min i łyżka miodu spadziowego jako energia i osłona na wszystko co wewnątrz nas.
    REASUMUJĄC!!!
    1)Wywalić z siebie wszystko co dostaliście różnymi sposobami czyli wymioty/biegunka
    2)Napar z ziół
    3)Miód
    4)Sucharki
    5)Cierpliwość
    No i oczywiście dużo pić w 2 dobie wprowadzić ryż jak i ziemniaki
    Powodzenia

  57. kris mówi dnia:

    masakra wczoraj mnie wzieło dosłownie z minuty na minute, cała noc nie przespana żyganie sraczka ipadaczka, najlepsze jest to ze mialem tak ze muliło mnie w bzuchy chciałem puscis baka i niestety!!! poszło jak z wodospadu,nie mam sily jedyne co pomaga to gorąca herbata z cytryna i łóżko nie ma innej rady

  58. Dochaa123 mówi dnia:

    masakra. ja już się męczę z tym trzy dni ! :(
    prawie nic nie jem , boli mnie głowa , brzuch chce mi rozerwać , jak wstaję z łóżka to nie mogę przejść z jednego do drugiego pokoju bo mi się w głowie kręci , leżę w tym łóżku jak niepełnosprawna , pocę się jak świnia , mam gorączkę !!!!
    no piję dużo ale czasem jestem tak słaba , że nie chce mi się podnieść po coś do picia.
    leżę , śpię też w miarę kiedy zasnę.
    niby taka normalna nie straszna choroba. męczy człowieka cholernie.

  59. Dochaa123 mówi dnia:

    ELA pisała , że piła dużo coli.
    mi się jeszcze pogorszyło. :(
    masakraa. :(

  60. daniel mówi dnia:

    ja ma gorączkę -40 stopni , zawroty i bole głowy , pot i ból brzucha powracajacy najpierw pod mostkiem a teraz po prawej stronie na dole nie moge sie dotkanac Miał ktos z was tak??

  61. daniel mówi dnia:

    aha i nie ma wymiotów i biegunki..tylko bol po proawej stronie brzucha

  62. klaudia mówi dnia:

    u mnie zaczelo sie 4 dni temu,najpierw jakby atak kolki jelitowej i zaraz buch…. lazienka !!za chwile znow to samo,i tak przez 3 dni,potem doszedl wodnisty katar i sucho-mokry kaszel,ogolne oslabienie i konca nie widac no i jeszcze to bulgotanie w zoladku jakby m miala tam jakis wodospad,,,,tragedia !:(kiedy to cholera jasna minie ??ale pewnie dlatego nie mija ze nie mam diety:/pozdrawiam tych ktorzy to teraz przechodza…paranoja!rychlego powrotu do zdrowka:)

  63. klaudia mówi dnia:

    zapomnialam ….pewnie gdyby byla dietka to juz bylo by po:-(a tak musze zaczynac od poczatku…chyba predzej wykorkuje !!:/

  64. klaudia mówi dnia:

    :-( no i musze dietke trzymac….o ile wczesniej nie wykorkuje:/

  65. E. mówi dnia:

    ja się obudziłam dzisiaj o 7:26 i wierciłam na łóżku bo mnie brzuch bolał, myślałam że jestem glodna i wepchalam w siebie mala kanapke popijajac duza ilością wody, niestety zaraz to wszystko zwymiotowalam… nawalał mnie brzuch i głowa, poleżałam jakiś czas i nie poszlam na kolokwium… do tego wczesniej mialam wzdecia. Odbija mi się gazami, masakra.

  66. sławek mówi dnia:

    masakra z tą grypą, od 4 dni choruje i psychicznie nie da sie wytrzymać. Na obniżenie gorączki polecam po prostu apap 2tbl co 4h. Polecam także szklankę gorącej wody z 3-4 łyżeczkami cukru 2 razy dziennie. Poza tym zero coli, miala pomóc a zaszkodziła :/ w ogóle zauważyłem, że gazowane napoje odpadają. melisa jest ok i herbata ale gorzka oczywiscie.
    Najgorsza choroba jaka moze byc.
    pozdrawiam i zycze zdrowia!

  67. majo mówi dnia:

    ja od przedwczoraj umieram, ale do pracy oczywiście muszę iść, bo inaczej biuro musiałby zostać zamknięte…
    niestety co chwilę wisi kartka „zaraz wracam” a ja w kibelku wydalam ochydną pianę…
    koszmar jakiś :/
    na szczęście nie wymiotuję

  68. MONIKA mówi dnia:

    ja tez łapłam to paskudztwo byłam w szpitalu z dzieckiem i wróciłam chora już 5 dni mnie czyma najpierw 3 dni gorączka 38 potem biegunka non stop ale nie wymiotuje kupiłam sobie stoperan ale prawie nie działa jak zjem nifuroksazyd to dopiero brzuch mi wycisza tak ze prześpie noc choc troche ciekawe jak długo można miec biegunke ja pierwszy raz w zyciu mam prawie tydzien

  69. wiesław mówi dnia:

    Syn z piątku na sobote (7lat) żygał do 5 rano, curka (9lat) zaczeła o 9 i cała sobote wymioty, żonke wzieło wczoraj w niedziele od rana, pili cały czas gorzką zimną Cherbate ewentualnie z słodzikiem no i COCA-COLA. zimna ja czułem że mie zbiera wiec skoczyłem po 0.5 litra wódeczki g.żołondkowej i tylko rano mie przeczysciło 2 razy to walnołem charnasia i jest ok.

  70. Ola mówi dnia:

    Moj trzy letni synek ma to już 3 dzień…brakuje mi już sił…z wymiotów już nie ma,biegunkę ostatni raz rano,ale jest strasznie osłabiony…nie mam już normalnie siły i nocki nie przespane.Ale czekam jeszcze do jutra i chyba znów do lekarza….chciałabym bardzo wyleczyć go w domu,bo do szpitala go nie oddam….

  71. natalia mówi dnia:

    nas menczyło w czwórke

  72. dominika mówi dnia:

    Ja sie męczę już 4 dzień:( I dzień-biegunka, gorączka, potworny ból pleców i dreszcze…II dzień-biegunka i ogólne osłabienie…III dzień-nudności, potworne wzdęcia (jak długo żyje nie pamiętam takich w moim życiu!!!!), IV dzień-nudności, ból głowy, dalsze osłabienie, no i przez cały czas oczywiście całkowity brak apetytu :( i tylko czekam kolejnego dnia, żeby było już lepiej!!!!

  73. natalia mówi dnia:

    CZEMU NIEMOGE WYSŁAC SWEJ OPINI!?

  74. LeadeR mówi dnia:

    Mnie rano chwyciło biegunka,osłabienie organizmu,niby wymioty ale nie mogłem zwymiotować . Teraz w nocy nie czuje juz wymiotów ani brzucha .Teraz tylko pozostaje to ze jestem osłabiony. Zobaczymy co będzie jutro .Pozdrawiam.

  75. ann mówi dnia:

    Ja również przez to wszystko przechodzę. W czwartek wieczorem gorączka, brak apetytu, dreszcze, bóle kręgosłupa i wymioty. W nocy co chwilę się budziłam. W piątek osłabienie, ciągle brak apetytu, cały dzień w łóżku, po południu biegunka. Dzisiaj czuję się już trochę lepiej, ale ciągle jestem strasznie słaba i trochę boli mnie w okolicy żołądka. Co pomaga? Na pewno jeśli czujecie nudności to starajcie się od razu zwracać, bo ja męczyłam się parę godzin zanim zaczęłam wymiotować, a po każdych wymiotach czułam ulgę. Jak tylko nie czujecie apetytu to nie jedzcie, bo możecie sobie zaszkodzić. Trzeba tylko jak najwięcej pić (chociaż pierwszego dnia nawet herbatę zwracałam). Osłabienie jest nieuniknione, po prostu musicie odstawić wszystko i odpocząć w domu na ile tylko jest to możliwe.

  76. magendarm mówi dnia:

    Mamy to razem z moja dziewczyna. Ja przeszedlem szybko 2 dni i po sprawie, poczatek ostre wymioty, drgawki, nudnosci, pocenie sie, uczucie zimna. Pomoglo na poczatku Lopediumakut 1 tabletka i jak bralo na biegunke Renie 3x. Dopilem jeszcze cole i skonczylo sie. Dziewczyna ma gorzej musialem zabrac ja z pracy, ciagle wymiotuje, byla u lekarza przepisal jakies kropelki i dalej wymiotuje ma biegunke i nic. Cola i paluszki slone jej niepomogly. Widac wszystko zalezy od organizmu.

  77. Magda mówi dnia:

    W ciągu ostatnich 2 miesięcy 3 razy zaczynało mnie mulić w nocy i wymiotowałam pół dnia potem temperatura do 39 a przez kolejne dni osłabienie 35,1- 35,5. Za każdym razem lekarze twierdzili, że to grypa żołądkowa, ale nikt prócz mnie nie chorował… Czy to możliwe, że to grypa?? Zero bóli brzucha

  78. Helenka mówi dnia:

    Koszmarna sprawa. Zaraziłam się od dziecka, którym się opiekuję. Choruję już trzeci dzień. Pierwszego dnia od rana było mi niedobrze, miałam gorączkę, a wieczorem zwymiotowałam więc myślałam, że to już koniec. Niestety byłam w błędzie. Wczoraj nie miałam żadnych poważniejszych objawów, tylko było mi niedobrze i byłam osłabiona. Z kolei dziś od rana mam biegunkę, jest mi niedobrze i nie mam na nic siły. Poza tym jestem głodna ale boję się wziąć cokolwiek do ust :/ Mam nadzieję, że to już końcówka, bo nie dość że mam weekend wyjęty z życia, to jeszcze doła…

  79. Kasia mówi dnia:

    U mnie zaczelo sie w czwartek od strasznego klucia w zołądku, uczucie jak bym była potwornie głodna,potem straszne mdłości, następnie biegunka. Dodatkowo mam zapalenie gardła, lekarz przepisal mi Sumamed. Sama juz nie wiem czy to faktycznie grypa zoładkowa czy tez objawy niepozadane po antybiotyku, bo wedle ulotki czesto wystepuje biegunka, skurcze, duze mdłosci. Cola pomagala prz mdlosciach, teraz lykam Dicoflor,Endiex,Helicid, Enterol, ktore mi lekarz przpisal. Skurcze zoładka jeszcze sie pojawiaja i stan podgoraczkowy. Czy to faktycznie grypa zoladkowa czy uczulenie na lek?

  80. Agnieszka mówi dnia:

    Ja dzis przechodze 5 dzien choroby i powiem wam ze juz mi lepiej choc czuje sie bez sił dalej i jeść za bardzo mi sie nie chce ale mialam objawy tragiczne bole plecow w nocy bylo mi strasznie goraco co nie pozwalalo mi spac ciagłe nudnosci i biegunka. ogolnie radze pic duzo wody bo jednak to pomaga i mi pomogly pomarańcze choc ciezko mi bylo cokolwiek zjeść przez nie nabierałam energii

  81. Gosia mówi dnia:

    Hej wszystkim :) niespełna tydzień temu,bo w piątek przechodziłam grypę żołądkową, wzięło mnie nagle, najpierw biegunka wieczorem,w nocy straszny ból brzucha także noc nieprzespana,lekka gorączka.. w sobotę też bol brzucha ale bez biegunki, brak apetytu,brak sił,zawroty głowy w niedzielę to samo.. Dopiero w poniedziałek zaczęłam jako tako jeść, wcześniej kisiel tylko i to mało..I potem wtorek już w miarę dobrze:)Pomógł mi Laremid na biegunkę i herbatka miętowa oraz mięta, czasami popijałam też colę wygazowaną i również było ok, Brałam też na wzmocnienie Linex Forte. I mam pytanie, bo mój chłopak teraz przechodzi grypę, czy jest szansa,że się zarażę i znow będę chora..? Pomożcie…

  82. Ela mówi dnia:

    Hej wszystkim moje dziecko tez to dopadlo w niedziele caly czas wymiotowal w poniedzialek temperatura 40stopni i do tego biegunka i wymioty lekarz przepisal mu difergan i orsalit do picia zeby sie nie odwodnil wtorek bez temperatury ale biegunka i 2 razy wymiotowal tylko pil o jedzeniu nie bylo mowy sroda biegunka raz wymiotowl troche bulki zjedl dzis czwartek narazie spokoj tylko troche go brzuszek boli ale za to tesciowa moja kochana dopadlo masakra ja jeszcze nie mam mam nadzieje ze nie dopadnie mnie pije duzo coli to konserwuje lekarz zalecil pozdrowienia i trzymajcie sie

  83. Klaudia mówi dnia:

    I ja mam :( Na szczęście bez wymiotów. Kilka dni temu podejrzanie coś mnie złapało…Wieczorem wysoka gorączka, dreszcze i nieprawdopodobne zimno nawet jak byłam pod kołdrą i dwoma kocami…Eh no i nocne wycieczki do toalety… Aż w pewnym momencie nie było co wypróżniać – sama kolorowa woda… bleeee. Piję wodę mineralną aby uzupełnić braki. Ach następnego dnia po tych dreszczach musiałam wyjść z domu – piękna pogoda, cieplutko. A ja w autobusie jak ufo – fale gorąca niczym menopauza (a mam 30) gorąco, pot i jakieś dziwne uczucie że zaraz padnę tu i zemdleję…Ale jakoś dojechałam. No i tak od 4 dni… Dziś poszukałam swoich objawów w necie – i skalkulowałam, że to to. Okropność. Mój facet właśnie biega i szuka: sucharki, paluszki, cola, apteka czyli leki, woda i coś tam jeszcze. Jego jeszcze nie wzięło – ale to twardy zawodnik, jego choroba bierze tylko na 1 dzień. A ja się męczę z czymkolwiek dniami i nocami… Buuuuuu… Brzuch mam jak balon i to wygląda jakbym miała w środku jakiś kamień. KOszmar!

  84. nika mówi dnia:

    Okropność! Dzisiaj mam to coś pierwszy dzień i mam dość! Prawie nic nie jem. W większości piję wodę niegazowaną i herbatę gorzką. Gorączka to pikuś z porównaniem do bólu brzucha. Bardzo dużo śpię. Wymioty mam na szczęście bardzo rzadko a biegunki się pozbyłam dobrym lekiem-nie pamiętam nazwy a nie che mi się tego szukać. Na dodatek dostałam miesiączkę. Masakra! Muszę trzymać się daleko od dzieci i męża ale i tak już dostała moja córka (13 lat) i synek (7 lat) Mąż i drugi syn mają niezłą odporność dlatego o nich się nie martwię tak bardzo. A najgorsze jest to, że dzisiaj miałam jechać do Anglii zobaczyć jak idą wykopaliska… :(

  85. Hania mówi dnia:

    Witam. Podziwiam wszystkich, którzy w trakcie choroby byli w stanie pisać. Ja jestem po. Grypa dopadła mnie po raz drugi. Poprzednio trwała2 dni, a tym razem 5 dni. Zaczęło się od dreszczy, bólu mięśni, a wieczorem nagle podskoczyła mi temperatura do 38,5 i zablokowało mnie na jedzenie. Wymiotowałam 2 dni. Kiedy myślałam, że jest już po, zaczęły się bardzo silne skurcze żołądka i biegunka. Wiem, że powinno się dużo pić, a mnie odrzuciło od picia jak wściekłego psa. Mama wmuszała we mnie elektrolity. Do tego doszły zawroty głowy. Po 4 dniach zaczęłam jeść kleik. Potem kleik z marchewką gotowaną i sucharki, dużo spałam. To po prostu trzeba przejść, nic nie przyspieszy wyjścia z choroby. U mnie w domu nikt się nie zaraził.ja byłam osłabiona jeszcze kilka dni.Zdrowia wszystkim cierpiącym!

  86. Marek mówi dnia:

    Hej. Mnie złapało wczoraj około 1wszej nad ranem. Najpierw ból brzucha. Zmusiłem się do wymiotów bo nie mogłem wytrzymać. Męczyła mnie gorączka 38 C. Trzęsłem się jak by mnie ktoś na mróz wystawił. Nie ważne co ubrałem i czym się przykryłem. Czułem jak moje palce są lodowate. Dzisiaj męczy mnie obstrukcja. Latam co godzinę. Co wypiję ciepłą miętową herbatę to lecę na kibelek. Już mnie tyłek boli. Nie wiem tylko dlaczego mnie płuca bolą przy głębokim oddychaniu?
    Skoro ta grypa to rota-wirusy to nie można się zaszczepić?

  87. IzabelaR. mówi dnia:

    U mnie maz wlasnie zachorowal.Wrócil z pracy zielony na twarzy i(jak to facet)twierdzi ze chyba umiera…Nie smieje sie ale mysle ze mezczyzni gorzej to przechodza!Wymioty i biegunka od kilku,jak na razie,godzin.Daje mu do picia Aquarius i preparat z apteki na uzupelnienie elektrolitow.Nie goraczkuje jak na razie.
    Poniewaz mial ochote cos zjesc zrobilam mu kleik z ryzu,oczywiscie zwymiotowal ale dopiero po jakims czasie wiec cos tam organizm przyjal.
    Najbardziej sie boje jak reszta rodziny sie pochoruje.Ja 2 lata temu mialam to samo przez ponad tydzieñ…schudlam 8 kilo,ale wolalabym przytyc 10 a nie przechodzic tych meczarni…
    Cholera,jeszcze mamy kotke w ciazy,moze ktos wie czy ona tez sie moze zarazic??

  88. Pinokio mówi dnia:

    Mnie trzyma już piąty dzień i nie puszcza. Objawy – ostra biegunka, taka że już cały odbyt mnie boli – największa niedogodność. Dziś żona od rana…. tylko że wymioty i słaba. Mamy jeszcze półroczną córeczkę, ale ona była zaszczepiona na te rotawirusy i śmiga…. a my cóż trza to przeżyć!

  89. agaoskarek mówi dnia:

    mam dokładnie objawy jak w opisie. przez trzy dni mdłości i złe samopoczucie a czwartego dnia apogeum. cały wczorajszy dzień przespałam z przerwami na wymioty jak wstawałam miałam czarno przed oczami i ledwo docierałam do łazienki. okropne bóle mięśni, dreszcze i gorączka. na przemian zimno i pocenie się. zabraklo mi strojow nocnych. Nie życzę nikomu, do tego jeszcze kaszel duszący doszedł. Okropna choroba. Teraz boję się aby nasza sunia się nie zaraziła tym bardziej, że śpi z nami. Acha i nie wiem czemu serce mnie bolało. U mnie całodniowa głodówka więc żygałam żółcią. Ohyda. Biorę grypolek

  90. agaoskarek mówi dnia:

    fajne święta mamy nawet nie byłam w stanie spojrzeć na śniadanie wielkanocne. moje dziecko przyniosło tego wiruska z przedszkola prawdopodobnie, ale na szczęście mój 4 latek dał sobie świetnie radę z tym choróbskiem. wymiotował co dwie godziny. z biegunką to nawet nie nadążał to toalety, myślał, że to siusiu no i gorączka 40, ale u dzieci taka temperatura to standard. U mnie był jeszcze potworny ból głowy. A te dreszcze jak w febrze, było mi tak zimno, że nie byłam w stanie niczym się ogrzać. swetry, koce nic nie pomagało. To jest wirus, którego nie da się uniknąć we własnym domu jeśli ktoś to świństwo już przyniesie. Cała rodzina będzie chorować niestety.

  91. Madzia mówi dnia:

    moja 3 letnia corka zaczela wymiotowac dwa dni temu tego doszla biegunka i wysoka goraczka 39 st
    po dwoch dniach wymioty i biegunka ustapily ale goraczka niestety dalej jest podaje jej srodki na jej zbicie ale niestety bez skutku
    nie ide do lekarza bo za kazdym razem dostaje ta sama odpowiedz „wirus 5 dniowy nie mozemy dac zadnych lekarstw trzeba czekac samo ustapi”
    no wiec czekam i zobaczymy, poki co tak naprawde to nie widac po niej zadnego oslabienia ladnie sie bawi i je tylko martwi mnie ta goraczka

  92. Darksaince mówi dnia:

    Znam sprawdzony sposób jeśli juz ktoś jest chory w domu na tą grypę należy profilaktycznie reszcie domowników podać 100ml szkockiej whiski mój ojciec praz 5 uratował się od tego wirusa. Przetestowałem to na sobie i już nie choruje a tak to co rok w idealnie w kwietniu.

  93. martucha mówi dnia:

    czy znacie coś „bezpiecznego” do jedzenia? Grypę dostałam w niedziele wieczorem i od tego czasu nic nie jem… Wczoraj już nie wymiotowałam tylko biegunka do południa, potem przerwa i po południu (ale mało, bo nie było już czym…) Niestety cały czas mam mdłości (zwiększają się jak coś piję: herbata, woda…) :( nie wiem czy mogę już coś jeść, czy jeszcze odczekać…

  94. Gosia mówi dnia:

    Martucha jedz jedynie suche bułki i pij miętę i rumianek, jutro już możesz zjeść bułkę z np szynką. Ale najlepiej to tylko dużo pić ..

  95. Agnieszka mówi dnia:

    myślałam ,że grypa trwa do czterech dni. mialam nadzieje że to mój ostatni dzien męki. jednak ona zostanie ze mna dłużej. cały czas rzęzi mi w brzuchu. wyraznego głodu nie czuje,ale gdy juz zjem to mam wrażenie,że kanapka, bardzo mała spływa ze mnie z siłą wodospadu i po paru minutach ląduje w toalecie. takiego koszmaru jeszcze nie przeżyłam. moje dzieci też na świeta były chore, córce 9 lat przeszło szybciej, synek 3 latka męczył się bardzo. wymiotował, spał, napił się i znów zwymiotował, ale na dzień dzisiejszy znacznie się jemu poprawiło. tylko jeszcze ja. myślałam,że w waszych listach znajde pomoc,że coś szybciej. tylko elektrolitów jeszcze nie piłam. dzieciom podawałam elektrolity, herbate, enterol(na recepte), nifuroksazyd.

  96. darek mówi dnia:

    Mnie też dopadło w nocy. W pierwszym dniu wymiotowałem ze 3 razy potem nie miałem czym. w drugim dniu tylko wstałem z łózka i czułem się jakoś dziwnie miałem ból głowy jak się przykryłem to było gorąco a jak się odkryłem to zimno. Brak smaku,apetytu,zawroty głowy ;/Najpierw Mama chorowała ze 2 dni potem tata z jeden dzień i na końcu ja, już trzyma mnie z 5 Dni MASAKRA

  97. Gosia mówi dnia:

    Głowa do góry wszystkim :) Idzie lato to może w końcu na jakis czas pozbędziemy się tej głupiej choroby;/ Bo ponoć w okresie przedwiośnia i jesienno-zimowym najwięcej czepia się nas ta grypa;/

  98. wiola mówi dnia:

    Dopadło mnie dwa dni temu,lekarz przepisał mi nifuroksazyd.Biegunka przeszła ale wymioty nie bardzo i męczy to niemozliwie.coca-cola tez nie bardzo pomaga.Katastrofa :-(

  99. darek mówi dnia:

    Mi już przechodzi tylko słabo i dziwnie się czuje jak stawiam kroki to nogi mi same lecą do przodu jak bym sił nie miał ;P no i oczy bolą jak siedzie na kompie z 30min ;/

  100. zuzetka mówi dnia:

    Zawsze myślałam, że mnie jelitówka nie złapie. Wiele razy chorował mój mąż, teściowa i inne osoby z otoczenia, a mnie omijała – aż do niedzieli. Zaczęło się od nudności, wymitów, potem wzrost temperatury i biegunka. Męczy mnie to niemiłosiernie, a najbardziej boję się, że zarazi się mój roczny synek :(
    Biorę Nifuroksazyd i uzupełniam elektrolity, dużo piję.

  101. adrianek mówi dnia:

    ech słabi jesteście ja jestem w trakcie już ze 3 dni co pietnaście minut kibel i s**jtaśma w pół godziny zużyłem rolkę papieru!!!!! poza tym nie dodałem że mam 14 lat w pierwszy dzień gorączka potem brzuch wtem s**ka stąd do tamtąd i spowrotem mówie wam s**m dalej niż widze ale sie trzymam boje się pić bo zamiast wy****ać to zaraz wszystko co wypiłem wypłukuje mi gruntownie d**ę boże ale się rozpisałem chciałbym skończyć ale nie chce bo nie chce mi sie spać jest 22,19 3 maja i zbliża sie koniec budy a ja mam 2 zagrożenia ale wyszłem z tematu pozdrawiam was wszystkich i życzę udanej walki z tym g**nem (wodnistym w moim przypadku) narazie i bye bye

  102. Kika mówi dnia:

    Jezuu… jak czytam te wasze wypowiedzi to mi się samej niedobrze robi ;) Szczerze wam współczuję, bo ja miałam też to choróbsko, ale jakoś od czterech lat mnie nie łapie (dziwne, nie? ;P). Tylko mnie wtedy to 2 tygodnie czasu trzymało. Złapało koło 21 wieczorem i co chwilę kibel, a potem rzyganie. A rano w ten dzień czułam się fantastycznie. Najgorsze jest to, że niewiadomo kiedy nas to złapie… Ja generalnie wtedy brałam Nifuroksazyd, Debridat (niestety na receptę, ale jest też jego zamiennik Debretin) i Lacidofil.Męki pańskie przechodziłam.. Co roku się boję żeby tego nie złapać.. Macie może jakieś sposoby, żeby jakoś się obejść bez tego dziadostwa?

  103. Gosia mówi dnia:

    Kika..Ja też właśnie staram się przed tym ustrzec..Co rok mnie jakoś łapało zawsze..i w tym też w marcu.. Na szczęście bez wymiotów i oby tak zostało. Teraz biorę lek na odporność „Dopelherz Aktiv na odpornośc” i narazie się 3mam, ani przeziębień ani tego dziadostwa,którego nienawidzę;/ Masz racje,że to łapie niewiadomo kiedy, mnie też dosłownie nagle złapało,czułam się świetnie ,jeszcze czekoladę zajadałam a tu nagle biegunka i potem ból brzucha mocny,gorączka i się zaczęło;/
    Piszcie jeszcze inne sposoby ,żeby nie zachorować na tę grypę. :) )

  104. greg mówi dnia:

    Witam wszystkich – też to mam od wczoraj – nie ma co się rozpisywać, przedmówcy już chyba wszystko napisali, wymioty, gorączka, niesamowity ból pleców no i biegunka.
    Zwracam się do Ciebie Adrianku – chorobą nie można usprawiedliwić twego słownictwa, czytając twoją wypowiedź nie jestem zaskoczony twoimi problemami w szkole. Nie chcę się wymądrzać – sam skończyłem zawodówkę – życie zmusiło do pójścia do pracy zamiast dalej do szkoły ale uważam, że tzw (zapewne w twoim toku rozumowania) dojrzałym – wulganym słownictwem nie będziesz się wydawał starszy i dojrzalszy – to działa w drugą stronę.
    Pozdrawiam

  105. someone mówi dnia:

    Witam, – jakieś trzy dni temu przechodziłam przez to piekło, tylko oprócz w/w objawów tj. temperatura, wymioty, ból brzucha, itp., pojawił się ból kręgosłupa nie do wytrzymania, który utrzymuje się do dziś. Zastanawiam się czy to objaw nie do końca wyleczonej grypy, czy powikłanie.

  106. aga mówi dnia:

    hej, zaczal maly 5 latek, za 12h przeszlo na mnie, czyli mame. po kolejnych kilkunastu godzinach dolaczyla corka. mamy zaby w zoladkach, maly wymiotowal, mnie rozrywalo glowe i zoladek bez wymiotow ale z nudnosciami, tylko kilka wizyt w toalecie. corcia wymiotuje bez biegunki i tez ma bole brzuszka. zaryzykowalam po kilku godzinach meczarni przeciwbolowy i przeciwymiotny – pomoglo, do tego taninal sciagajacy po dwu godzinach bo przy jego stosowaniu inne specyfiki sie nie wchlaniaja. pijemy herbatke imbirowa, cole odgazowana!!! i suchary z paluszkami. po dwu dobach maly czuje sie lepiej.
    sily zycze wszystkim walczacym

  107. Agnieszka mówi dnia:

    Witam wszystkich!
    Od rana mnie (chyba) również męczy grypa żołądkowa. Dręczą mnie wymioty, czasami ból brzucha i temperatura powyżej 37′C.
    Pozdrawiam wszystkich ”grypowców”! Powodzenia z leczeniem :)

  108. Agnieszka mówi dnia:

    A do tego jeszcze dziwny ból kości – taki jakby skurcz, ale nie bolesny… Dziwne… Czy ktoś wie, co to jest?!

  109. Matys mówi dnia:

    Czy grypa żołądkowa może powodować brak snu? Mam problemy z zaśnięciem w nocy, udaje mi się przespać ok 2 do 3 godzin. Proszę o odp?

  110. Patka mówi dnia:

    Do MATYS:
    Nie jestem lekarzem i nie znam się na chorobach, ale grypy tego typu mogą mieć inne objawy i powikłania, niż np. wymioty i biegunka… Sądzę, że jeśli przy grypie żołądkowej występują bardzo silne skurcze mięśni i zaburzenia oddechu, to brak snu chyba też.
    Pozdrawiam.

  111. Paula mówi dnia:

    Czy grypa żołądkowa może przejść w jeden dzień?
    Wczoraj zwijałam się z bólu, wymioty nie ustępowały, silne skurcze, a na widok jedzenia… No cóż nie będę wnikać…
    Dzisiaj czuję się 100 razy lepiej. Tylko trochę boli mnie głowa i od czasu do czasu pobolewa brzuch.

  112. wiola mówi dnia:

    Miesiąc temu tu napisałam że mam grypę jelitową jakoś mi przeszła po 3 dniach i dzisiaj znów jej dostałam.To jest po prostu niemożliwe

  113. Ula mówi dnia:

    Mnie zaczął boleć brzuch w sobotę, następnych kilka dni czułam tylko dziwne spięcie w podbrzuszu. A dzisiaj zaczęło się w pełni- od rana ból całego brzucha, biegunka, wymioty (jak dotąd 5 razy). Od lekarza dostałam florę bakteryjną w kapsułkach i jakiś lek który mam brać 3 razy dziennie 15 min przed posiłkiem (jestem za granicą, więc w Polsce takiego pewnie nie dostaniecie)-z tego co udało mi się przetłumaczyć, w składzie ma jakiś cukier mleczny i celulozę. Od kiedy wzięłam pierwszą tabletkę, od razu brzuch mnie mniej boli i udało mi się zjeść trochę gotowanej marchewki. Mam nadzieję, że mi minie choroba w ekspresowym tempie :)

  114. S mówi dnia:

    U mnie zaczęła się w środę (gorączka do 39, ból dosłownie wszystkiego + regularne wizyty wiadomo gdzie). Na drugi dzień tylko wieczorem gorączka i niby koniec, w sumie nie mam ochoty jeść, taka otępiała jestem, głowa boli i dziwne zawroty i ogólne rozbicie, strasznie dziwnie się czuje, jakby to nie była moja głowa. Czy to są również skutki tej grypy?

  115. Marcin mówi dnia:

    W Sobotę wymiotowałem, w Niedzielę miałem biegunkę i gorączke, w Poniedziałek tylko mnie gardło bolało bo zostało podrażnione wymiotami.
    A dzisiaj(wtorek) rodzice chorują. Czy mogę się od nich znowu zaraźić, czy przebycie tej choroby uniewrażliwia mnie?

  116. Gosia mówi dnia:

    Marcin już nie zachorujesz takze nie martw się ;) Twoj orgaznim się uodpornił na ten wirus takze nie ma obawy że w ciągu mięsiąca zachorujesz na tę samą chorobę ;)

  117. wiola mówi dnia:

    A ja zachorowałam po miesiącu drugi raz i przechodziłam jeszcze gorzej niż ostatnio

  118. robcio mówi dnia:

    Raczej się nie zarazisz ja zarazilem sie od mamy i jak ja mialem to ona sie nie zaraziła ;]. Okropna choroba ;/

  119. robcio mówi dnia:

    Moje obiawy podcas grypy były nastepujace; najpierw odbijalo mi sie dziwnym okropnym smakiem potem chcialo mi sie spac nastepnie ostra biegunka a tak wieczorem zwymiotowalem i bylo dobrze i stalem sie glodny wiec zjadlem dwi kanapki i poszedlem spac rano zjadlem sniadanie i bylo good;]

  120. monika mówi dnia:

    Najpierw wzieło mojego 4-letniego synka, temperatura i wymioty co chwila,po kilku dniach moja 7-dmio letnia córcia zaczeła byc ospała,nie rzyga, ale co jakiś czas ma lużną kupę i bardzo mało je. Młody ozdrowiał wczoraj, ale trzymało Go ponad tydzień.Córce podałam Nifuroksazyd i zobaczymy, chociaż synek też go dostał kilka razy, no i elektrolity były by wskazane ale moi nie chcą ich pić. A teraz czuje, że chyba mnie coś bierze, mam nadzieje ,że wytrzymam atak.

  121. Marta mówi dnia:

    Ja mam jelitówkę 2 dzień. Nie mam biegunki ani wymiotów, żołądek bolał tylko 1 dzień. Jednak jestem osłabiona, mam bóle mięśniowo – kostne, skóra swędzi. Lekarz stwierdził, że to rotawirus i że teraz wcale nie musi mu towarzyszyć biegunka (wymieniana jako podstawowy objaw choroby). Przepisano mi Anesteloc i Linex forte(osłonowo),jestem na ścisłej diecie, dużo piję. W tym roku to już 2 raz, kiedy dopada mnie to choróbstwo. Nie jestem tym jednak bardzo zaskoczona, ponieważ pracuję w przedszkolu, a tam dzieci niestety często przechodzą tego typu wirusy. „Bardzo mądrzy” rodzice nie rzadko przyprowadzają swoje pociechy, mimo że te nie czują się dobrze i często mają początek jakiejś choroby. Ja nigdy wcześniej nie chorowałam tak często jak teraz.

  122. lilit mówi dnia:

    Coś MASAKRYCZNEGO!!! Wczoraj był egzamin na uniwersytecie. Od samego rana miałam słabość, brak apetytu i bóle głowy, mimo to zdecydowałam iść na egzamin. Jak już zaczęłam pisać, zdrętwiały mi ręce i dostałam takich drgawek że nie mogłam trzymać długopisu w ręku…. Ledwo co zdążyłam wybiec z sali i dotrzeć do toalety, zaczęłam wymiotować dalej niż widzę… :( :( Oczywiście że z egzaminu musiałam zrezygnować, przyjechali po mnie, po drodze też wymiotowałam a później zostałam zaniesiona do mieszkania, bo zaczęłam mdlać…. W nocy gorączka 39.8, halucynacje, wymioty i s*anie… Drugi dzień dziś i ledwo żywa, boli całe ciało, oczy, zawroty głowy, jakiekolwiek ruchy robię z trudem…. :(

    POLECAM:
    -mocna gorzka herbata bez cukru
    -węgiel
    -bulion z kurzych skrzydełek (bardzo pomaga)
    -dużo dużo wody
    -suchary

    Życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowai!!

  123. xxx mówi dnia:

    Czesc wszystkim mam pytanie czy w lecie wystepuja zarazenia tym wirusem panicznie boje sie tego syfu pozdrawiam

  124. Gosia mówi dnia:

    W lecie jest mniejsze prawdopodobieństwo ale jednak jest..;/ Ja tez się boję panicznie tego dziadostwa..Może jakoś nam się uda przed tym uciec :P Zachowajcie higienę a będzie dobrze:)

  125. hunter mówi dnia:

    Cześć, mi jeszcze lekarka zaleciła picie naparu z suszonych jagód (owoc borówki czernicy) – w aptece będą wiedzieli o co chodzi. Wsypuje się to do garnka na zimną wodę i gotuje pod przykryciem. Potem się odlewa odwar i pije 2-4 x na dzień po 1/2 do 1 szklanki. To są zioła więc na pewno nie zaszkodzą :)

  126. Basiek mówi dnia:

    Ehhh… Jedna z najbardziej męczących chorób jakie istnieją :/ Latem też to panuje?

  127. kasiula mówi dnia:

    ja wczoraj wróciłam ze szpitala z moją niespełna 5 letnią córką.Też miała wirus. Ale najgorsze jest to,że nasza służba zdrowia i lekarze są beznadziejni. Od piątku miała wysoką temperaturę(39,7)i bolała ją głowa,lekarka na pogotowiu powiedziała,że taka gorączka to nic wielkiego, na drugi dzień pojechałam z nią ponownie, bo temperatura utrzymywała się nadal i doszły wymioty-to była sobota, dostała antybiotyk na anginę ropną, w niedzielę nie przyjmowała już żadnych płynów więc kolejna wizyta na pogotowiu, dostała jedynie zastrzyk przeciwwymiotny. Na dobrą sprawę miała już symptomy odwodnienia ale lekarka powiedziała,że będzie już ok. Ale nie było od 2 w nocy wymiotowała. Rano przed 8 pojechaliśmy z nią do przychodni,lekarz tylko spojrzał na nią jak mąż trzymał ją na rękach taką omdlałą i powiedział jedżcie z nią szybko do szpitala. A w szpitalu lekarka nakrzyczała na nas dlaczego dopiero teraz ja przywiozłam-paranoja. Pokazałam jej 3 kartki z pogotowia, które mieści się w tym samym budynku, zdziwiła się bardzo i nic już nie mówiła, bo musiałaby „wtopić” swoje koleżanki z oddziału. Tak wygląda nasza służba zdrowia…. ZDROWIA ŻYCZĘ

  128. agnieszka mówi dnia:

    Zawsze mi się wydawało, że grypa żołądkowa panuje o okresie jesiennym,zimą i na wiosnę.A tu dzisiaj dopadło moja córeczkę.Wymiotuje od rana co pół godziny.Pewnie nas też coś złapie.

  129. johan wania mówi dnia:

    a u nas w robocie już wszyscy s**ją dobrze że w poniedziałek wracamy do domu

  130. marta69 mówi dnia:

    Ja już czwarty dzień się męczę .Zaczęło się wymiotami ,bólem brzucha .Brak gorączki ,raczej osłabienie 35;8 .Teraz została biegunka i takie gulgotanie w brzuchu …i to okropne osłabienie i zawroty głowy …Dieta :marchwianka ,paluszki ,woda ,herbata gorzka i gastrolit
    życzę wszystkim dużo zdrowia :)

  131. mayaga mówi dnia:

    Przechodzimy z córką już 5 raz od września tą zakichaną grypę, jedna zaraża się od drugiej pomimo odpowiedniej higieny. Za pierwszym razem było okropnie czułam się jak umierająca dużo wymiotowałam i miałam okropną biegunkę, córka (niecałe 3 lata) miała identycznie. Kolejne razy były delikatniejsze, nie wiem czy trochę się „uodporniłyśmy” czy trafiamy na inne „słabsze” w skutkach szczepy. Teraz córka skończyła chorować ( dzisiaj już nie ma gorączki) za to gorączkę mam ja. Jak na razie brak jakichkolwiek objawów typu biegunka czy wymioty, gorączka 38,5 ( córa miała 39,5) ale za to boli mnie każdy staw w ciele. Biorę jedynie środki przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwgorączkowe najlepsze musujące bo szybciej się wchłaniają w związku z czym szybsze efekty. Żołądek i jelita podrażnione na pewno, z dośw. wiem, że najlepsza jest dieta ryżowa. Życzę wszystkim powrotu do zdrowia.

  132. mateusz mówi dnia:

    Zaczęło się z rana jak wstałem. pierw bule brzucha, biegunka, wymioty. Co wypiłem to zwymiotowałem. potem bule całego ciała (grypa). Pic się tak chciało ale co wypiłem to poszło odrazy na wymioty. było aż tak źle że pojechałem do szpitala po drodze w samochodzie dostałem drgawek, kończyny mi zdrętwiały. tam dostałem zastrzyk i kroplówkę. po tym już nie wymiotowałem i się nawodniłem. na 2 drugi dzień było lepiej bez wymiotów, bólów brzuch, tylko taki osłabiony.

  133. Ona123 mówi dnia:

    Ja chora od piatku…Wprawdze nie wymiotowalam ale mialam biegunke w piatek.Dziwne ze teraz nagle ni z tego ni z owego wrocila :( nie mam pojecia co zrobic… mam leki ale one chyba nie dzialaja… chyba ze to ja marze o cudzie… Chociaz powinnam sie Cieszyc ze mam ( w porownaniu do niektorych) lagodne objawy juz

  134. Łukasz mówi dnia:

    witam ja jakis czas temu mialem taka akcje ze w nocy dopadlo mnie s**nie i z**anie do tego masakryczna goraczkapo takiej nocy nad ranem bylo ok a przyniosl do domu to badziewie moj syn jemu przyszlo dopadlo mnie. minelo troche czasu on znowu z**a i go wszystko boli przespal caly dzien przeszlo mu.minal dzien dopadlo mnie.z samego rana obudzily mnie bole myslalem ze to jakies mega zakwasy bo chodze na silownie ale to nie mozliwe zeby az tak miesnie bolaly wzielo mnie na wymioty.meczy mnie to od soboty a jest poniedzialek a ja dalej nie jem nie pije tylko zwracam. wszystko i goraczkuje. co za syf.dodam ze dzieciak jest na tyle glupi ze na pol koloni z kolezkami pili wode z rzeczki i ja zwalam wine na to. o higiene tez nie dba do tego kicha i kaszle na co popadnie chyba mu glowe urwe…

  135. Renata mówi dnia:

    Zaczelo sie we wtorek, wymioty wiec zaczelam pic tylko wode i jakos sie uspokoilo ws rode jadlam lekkie jedzenie a w czwartek jak mnie rozlozylo to szkoda gadac wymioty, nie bylo czym to woda sama , bol glowy ze podniesc sie nie mozna, bole plecow. probowalam spac i wygrzac sie – pomoglo choc ciekzko bylo, potem wypilam alkazercer i koniec z wymiotami, za to zaczela sie latanina do kibelka w zoladku bulgotalo sciskalo ale na drugi dzien juz lepiej. Bede zyc :) Alkazercer pomog :)

  136. człowiek "prysznic" mówi dnia:

    najlepsza jest Coca Cola, niekoniecznie odgazowana, unikać nabiału! również pomaga Smecta

    dodatkowo popijałem Isostar i Powerade

    mój rekord to 7 dni choroby, gorączka, potem osłabienie, zawroty głowy

  137. masakiro mówi dnia:

    czesc jak w nicku a dopiero sie zaczyna wymioty co 30 min ktore wycueczaja mnie do zera i podnosza teperature ciala biegunka co 4 h gdzies slyszalem o tym ale ni emialem pojecia ze az tak bedzie ciezko

  138. Jakub mówi dnia:

    Chyba mi się przytrafiła też ta grypa żołądkowa. Jak co sobotę poszedłem na intensywny poranny spacer. Po 10 km wróciłem do domu i czułem się ok. Po drodze zjadłem tylko jabłko i wstąpiłem do sklepu. Zjadłem obiad i poszedłem do pokoju popracować na komputerze. Z minuty na minutę czułem, że coraz gorzej się czuję. Przede wszystkim było mi coraz zimniej. Wieczorem zmierzyłem temperaturę i miałem 39,6. Po obiedzie wręcz czułem jak mi ta gorączka narasta. Takie uczucia systematycznego zwiększania temperatury z normalnej do bardzo wysokiej doświadczyłem pierwszy raz w życiu. Podczas wizyty w toalecie przekonałem się, że mam biegunkę. Po pewnym czasie nie było sensu patrzeć na ekran komputera, bo nie docierało do mnie co czytam. Położyłem się pod koc i było mi coraz zimniej, czułem coraz większą gorączkę i przechodzące dreszcze. Do tego dochodziło bóle mięśni, okropne osłabienie, bulgotanie w brzuchu i systematyczne odwiedzanie toalety. Następnego dnia nie miałem na nic siły, tylko leżałem w łóżku i z trudem zwlekałem się, jak miałem pójść na kibelek. Dzisiaj jest już lepiej, chociaż dalej czuję się nieszczególnie. Raz, że nic nie jadłem, dwa przez tą biegunkę. Mam nadzieję, że to już koniec i z każdym dniem będzie coraz lepiej. Trzymajcie się!

  139. Mirka mówi dnia:

    U mnie zaczęło się od niewielkiej temp 9sierpnia.W nocy obudziły mnie dreszcze, potworne fale naprzemiennego ciepła i zimna.Do pracy już nie dojechałam…Doszła wysoka gorączka oscylująca w granicach 39 stopni,dreszcze,ból głowy rozsadzający czaszkę, okropne bóle każdego stawu i mięśnia…Totalny brak apetytu.Tak było do 11 sierpnia. Potem dołączyło uczucie wzdęcia, kamienia zamiast żołądka. Pojawiły się nudności, wymioty…Co zjem-oddaję…Co wypiję-oddaję…Teraz mam temp w granicach 36,2 stopnia, bóle głowy i mięśniowe minęły, ale jestem tak osłabiona,że o zejściu choćby do sklepu na dół mowy nie ma nawet… I cały czas utrzymują się te okropne wymioty nawet po wodzie… Już nie wiem, co robić…Na szczęście u mnie odbyło się bez biegunki.

  140. maciek mówi dnia:

    ja miałem grypę żołądkową.pierwszy dzień wymiotowałem i mi sie kręciło w głowie że miałem do góry nogami.kuracja jest łatwa.jeść małą ilość(ja jadłem ryż)i co pić(ja piłem rumianek) i samo przejdzie ale zawroty nie tak szybko.

  141. Rob mówi dnia:

    Ja dostaje kopy od niedzieli, gdzie w ubikacji lądowałem z biegunką parenaście razy :/ do tego doszły bóle pleców, nieprzyjemne w zapachu wiatry, mocne osłabienie oraz poczucie otumanienia. Dziś jest poniedziałek i jest już lepiej, nie latam do wc jak opętany, ale czuję się nadal otumaniony i słaby :/. Mam nadzieje że ten syf szybko mi minie bo jest strasznie męczący. Ja leczę się „Smectą”, ryżem z tartym jabłkiem oraz dużą ilości wody mineralnej niegazowanej. Szybkie powrotu do zdrowia wszystkim!!!!!!

  142. Aśka mówi dnia:

    Ja osobiście nie choruję. Kwestia odporności. Niestety moje dzieci łapią to paskudztwo i na nie najlepiej działa coca-cola. Poradziła mi to kiedyś pediatra no i po tej „terapii” grypa trwa tylko dobę.

  143. aniawroclaw mówi dnia:

    Ja w niedziele obudzilam sie o 2 w nocy ,bylo mi bardzo zimno i mialam dreszcze ,postanowilam ,ze zmierze sobie temperature i mialam ale 38,6 wiec wzielam acenol forte i wypocilam sie nad ranem ok godz 6 mialam 37,6 postanowilam ze pojde popoludniu do lekarza.Lekarka mi chciala przepisac zastrzyki-penicyline i dala mi skierowanie do szpitala ,pomyslalam sobie ze jakas wariatka ,ale widzac ,ze bylam chora na sepse wczesniej jak bylam w ciazy nic innego mi nie mogla dac.Wrocilam do domu i postanowilam sama sie wyleczyc.Na poczatku zmierzylam sobie temp mialam juz 40,1 glowa mnie bardzo bolala ,pulsowala wiec wzielam ibuprom ktory mi pomogl.Zaczelam duzo pic i jesc sucharki przy tym bralam tez wegiel i smecte a czasami gastrolit pilam.To juz 3 dzien mojej choroby nie chodze tak czesto do toalety ale dalej mam biegunke ,najgorzej mam wieczorem bo wtedy musze termofor sobie brac i probowac szybko zasnac.Z dnia na dzien jest mi lepiej ale i tak czekam az calkowicie mi przejdzie.

  144. kamcia mówi dnia:

    miałam grype jelitowa, pomogło mi
    -SMEKTA
    -ZIELONA HERBATA
    -DUŻO PIŁAM
    -na 2 dzień tylko suchary w herbacie
    - i cola zimna

  145. Jun!0r mówi dnia:

    łolaboga siema zdechlaki mnie wzięło godzinkę temu raz rz***ąłem raz kupka i teraz kupki zero ale wymiotować się chce. 2 dni temu zawsze po robocie koło 16.00 dopadało mnie pieczenie oczu i zaczerwienienie może to jakiś obiaw. A teraz ledwo żyje brzuch boli, rz**ać się chce, s**ki nie widać jak narazie a i tak mnie strasznie bolą biodra aż mnie d**a rwie dajcie spokój ludzie prze***ne choróbsko. Mam tak co rok z tgo co pamiętam trzyma mnie 1 dzień mam nadzieję że bóg wysłucha moich modlitw i będzie tak samo 1 dzionek i z dyni. Pozdrowionka trzymajta się trzaba być twartkim nie mniętkim.Strzała

  146. 4leks4ndr4 mówi dnia:

    mnie dopadła w pracy, w ciągu pół godziny dosłownie ścięło mnie z nóg. najpierw wzdęło mi brzuch, był taki twardy i potwornie bolał. Zdążyłam kupić i wziąć espumisan, napić się miętowej herbaty i wylądwałam w wc. Biegunka, a później wymioty. W szpitalu dostałam zastrzyk, lekarz zalecił głodówkę. zapisał coś do rozpuszczania w wodzie na odwodnienie-słone paskudztwo;p, smecte, i nospe. Całe popołudnie, wieczór i w nocy wymiotowałam. Byłam totatalnie wycieńczona i osłabiona. Drugiego dnia została tylko gorączka, ból brzucha, ogólne osłabienie, mdłości i biegunka. Ahh no i zakwasy po wymiotach ;/ . wczoraj już zjadłam delikatny rosołek z kaszą, trochę paluszków i dodatkowo oprócz wody piłam colę. Dziś już poprawa..

  147. Mateusz mówi dnia:

    Dzisiaj przyszdłem do szkoły, zjadłem zupę i się zaczęło. Bóle brzucha i s**czka(biegunka). Teraz se herbatkę wypiję i ciekawe jak mój organizm przyjmie herbatkę z cukrem!

  148. iga mówi dnia:

    Miałam to rok temu w kwietniu na same Święta , miałam także pod koniec stycznia tego roku i znowu mnie dopadło diabelstwo. Prowadzę bardzo higieniczny tryb życia,myję ręce , piję przegotowaną wodę itp. Dodam ,że uprawiam sport i trzymam zdrową dietę. Co z tego? Pracuję z ludzmi w salonie fryzjerskim i jakaś widocznie łachudra mnie tym g**nem zaraża. Nie mam gorączki . Objawy mam zawsze takie same. Boli mnie żołądek ( skurcze) . Apetyt mam ,ale jak już coś włożę do ust mam ochotę to zwrócić. Najgorzej jest z papierosami i kawą ( lubię) Nie mam w ogóle smaku. Jakbym paliła i piła g**no! Będzie mnie trzymało 5 dni . Masakra. Pomaga mi coca-cola i jogurt naturalny.

  149. łodziak mówi dnia:

    Wczoraj czułam się strasznie źle, od rana ból kości i ogólnie przeczulica (ból gdy dotknęłam się np w rękę/nogę) a także rano biegunka + temperatura – 38.5 C, poszłam do lekarza, diagnoza: zwykłe przeziębienie, dostałam tamtum verde, smecte, lacid forte i jakiś lek na biegunkę. Dzisiaj wstałam rano jak nowo narodzona, profilaktycznie wypiłam jedną smectę, jem już normalnie, po wczorajszym dniu bez apetytu, lecz koło 20 zaatakowała mnie biegunka i olśniło mnie że to przecież jelitówka – o której kompletnie zapomniałam. Wzięłam leki + piję pepsi. Mam nadzieję, że pomorze. Bo to okropny wirus! Pozdrowienia

  150. lula mówi dnia:

    Moja 5 letnia córka ma to samo.Zaczęło się katarem,trochę gardło ją drapało,pojechałam do lekarza,przepisała biseptol żeby zapobiec jakiejś dalszej infekcji i od tego się zaczeło.Myślałam że to po tym biseptolu,znów pojechałam do lekarza tam powiedzieli że nie i ma go brać,a tu coraz gorzej,odstawiłam biseptol i nadal biegunka,nie wymiotuje ale samą wodą robi,dobrze że chociaż mi coś je.Tacy są właśnie lekarze wszystko leczą takim syfem a dokońca nie wiedzą co dziecku dolega,żeby chociaż miała jakiś stan zapalny a tu z marszu dostała biseptol.

  151. Ivon mówi dnia:

    Witam !!! Mnie wczoraj dopadło w nocy. Maskara !!! chciałam iść do tolaety bo myślałam, że będę zwracać noi padłam po drodze. Oprzytomniałam jak mąż pytał się czy go słysze i siedziałam na podłodze (upadłam czego wogóle nie pamietam) miałam takie silne „rwania” na wymioty, maskara myślałam że żołądek wypluję bo w sumie nie miałam czym zwracać, przy tym strasznie bolał mnie brzuch, wszystkie mięśnie i miałam straszne dreszcze, w kibelku byłam tylko raz (na szczęście) tak mi się to nawracało około 6 razy, za każdym razem jak miałam parcie na wymioty to budziłam się przy mężu na dźwięk swojego imienia…sama nie wiedziałam co się ze mna dzieje, a dziś juz siedzę w pracy mam straszne bóle mięśni, nawet „włosy mnie bolą” ;) )) Okropność !!!
    Ja nawet wody nie mogłam pić bo mnie później męczyła i powtarzało się to samo, traciłam przytomność a później rwanie, dziś jem tylko chrupki kukurydziane i piję herbatkę miętową, (niestety tabletke przeciwbólową musiałam wziąć bo bym dziś nie wyrobiła w pracy)
    Uszy do góry, dużo zdrówka !!!

  152. Łewap mówi dnia:

    A mnie trafiło wieczorem w niedzielę (3 dni temu). Zaczęło się od tego, że w sobotę poszedłem na wesele i tak jakoś dziwnie nie chciało mi się ani jeść, ani pić.. no ale jak tow towarzystwie „flaszkę wypilim”… potem tańce, hulanki swawole i jakoś tak nic niby się nie działo. W nocy jeszcze barabara. W niedzielę od rana dziwnie mnie coś dusiło. Miałem jakąś taka kluchę w klatce, choć ani kaszlu ani kataru nie. Po południu rodzinny obiadek a mnie dalej się jeść nie chciało. Dzióbnąłem mięska, jakiejś mizerii i finisz. Normalnie to po imprezie woła połknę albo kilo kołdunów ;-)
    Wieczorem się zaczęło! Najpierw zaczęło mnie łamać w kościach tak jak na przeziębienie, ale jakoś tak delikatniej, za to wszędzie. Najbardziej bolały plecy. Potem wszystkie mięśnie poszły. Poszedłem usypiać dziecko, zasnąłem z nim i za godzinę obudziłem się z temperatura ok. 38C.
    Nie wziąłem nic. Wtuliłem się w kołdrę, ubrałem w dres i skarpety. Nawet się nie spociłem. Po 2 godzinach o temperaturze nie było śladu ale zacząłem pierdzieć. W końcu za którymś grzmotem poczułem, że idzie kleks…
    Ledwo zdążyłem do klopa. Lało się ze mnie zielonoszare mazidło przypominające zupę szczawiową. Smród nie do opisania… Pomyślałem, że to może efekt hot doga „rollo” którego zjadłem dzień wcześniej na stacji Statoil. Potem sobie przypomniałem że młodszy synek który dopiero co poszedł do przedszkola też kilka dni temu miał rozwolnienie (2dni miał) a potem kaszle i ma jakieś stany podgorączkowe do dziś!
    Poszperałem w sieci, znalazłem Was…
    Dziś jest już środa wieczór i dalej mam problem.
    Poniedziałek na kiblu niemal cały. Biegunka co kilkanaście minut. Wziąłem węgiel – całą tabliczkę od razu… i nic. Potem dostałem Nifuroksazyd Hasco. W efekcie rzadziej siadałem na klop. W nocy dało się przespać po kilka godzin. Wczoraj rano po przebudzeniu długi suchy bąk… ale jak się podniosłem to migiem na sedes. I tak znów ze 2 godziny. Potem nieco odpuściło. Przestała boleć głowa. Myślałem że to już koniec problemu. Głodny jak wilk dopadłem do obiadu. Zjadłem pierś kurzą w panierce i 2 ziemniaczki z masełkiem. Po godzinie poczułem że w bębnie mam jackuzi. Do wieczora się znów męczyłem.
    Późno wiczorem miałem nawrót kilkunastominutowy gorączki, i bolały mnie oczy albo raczej oczodoły pod nimi. Do rana przespałem bez problemu. Środa rano jak dzień wcześniej. Bąk, małe siknięcie z zadka. Wyczytałem o probiotykach. Żona przyniosła małe probiotyczne actimele i po 2 poczułem się jak nowo narodzony! Ekstra. Koniec!
    I znów zjadłem obiad. Większy! A teraz od kilku godzin znów mam bulgot w brzuchu i latam na kibel choć dużo rzadziej. Powiedzmy raz na godzinę.
    Chwilę temu dzwonił żona że ją też zaczyna łamać w kościach… Będzie się działo…!
    Szczerze mówiąc to mam już tej choroby dość!
    Skończyłem cały listek Nifuroksazydu i jakoś specjalnych efektów nie widzę.
    Co dalej..??

  153. ;( mówi dnia:

    Hej… Wiem że to dziwne ale mnie pomaga Kisiel „Cytrynowy, mało słodki” Najlepiej nie na wodę do zalewania , tylko taki do gotowania ,a z tyłu na odwrocie pisze ile wsypać cukry to odjąć poł łyzeczki.
    Powodzenia;)

  154. tralala mówi dnia:

    U mnie sie zaczelo tak ze obudzilam sie wczoraj z dziwnym bólem kości prawej ręki, i oczuciem jakby otumanienia ale nic to poszlam do pracy. bez sniadania bo mi sie jesc nie chcialo ani pic. czulam sie coraz gorzej jednak, zaczely mnie bolec wszystkie kosci i miesnie i stawy a najgorzej czulam kregoslup. na lanczu nie moglam patrzec na talerz i mimo glodu nic nie zjadlam, potem juz do wieczora narastala goraczka, nudnosci, oslabienie, otumanienie i bol brzocha oraz calego ciala a kregoslupa w szczegolnosci. rano niby czulam sie lepiej, jedynie oslabiona i otumaniona lekko. wieco poszlam znowu do pracy. nawet udalo mi sie na sniadanie zjesc kanapke. w pracy w porze lanczu znow nie mialam apetytu choc wmusilam w siebie troche pozywienia zeby miec sile wytrzymac do wieczora. moze to byl ten blad bo po godzinie dostalam biegunki i potwornych boli brzucha, takich ze tylko mozna sie bylo zwijac. i tak do konca dnia. ide spac dobranoc

  155. tralala mówi dnia:

    aha nie mam zadnych wymiotow jedynie nudnosci ale biegunka jest wystarczajaca udkreka

  156. żtr mówi dnia:

    @Łewap – zycze powodzenia i zdrowia Tobie wyjatkowo mocno, bo dzieki Twojej historii poplakalem sie ze smiechu, swietnie napisane, pozdrawiam

  157. Wojt mówi dnia:

    i jak tam Łewap s**sz dalej i walisz bąki? a to wszystko przy otwartym czy zamkniętym oknie?
    Jezu jak Twoja żona będzie miała to samo to cyklon B przy Was wymięknie

  158. TheSpiderFall mówi dnia:

    mi JAJKA pomogły. jadłem i jadłem i jadłem i ciągle jadłem ale się wkońcu skończyły ;< szkoda….

  159. Ania mówi dnia:

    Witam. Mnie dopadło wczoraj. Wstałam rano odwieść brata i zjadłam pół kromki chleba. Niestety jak wróciłam do domu to zaraz wszystko zwróciłam. Położyłam się, ale myślałam, że mi głowę rozsadzi. Taki przerażający ból, że nawet nie mogłam się położyć na boku bo każde ruszenie głową kończyło się uporczywym bólem. Do tego doszły nudności, miałam problem żeby wstać z łóżka. Kręgosłup mnie bolał i ciągle było mi zimno. Wypiłam herbatę, mama nalała mi coli (podobno dobra na żołądek) nie zdążyłam wypić połowy szklanki, a już wszystko zwracałam. Najgorsze jak już nie ma co zwracać, bo człowiek myśli, że zaraz wnętrzności wypluje. Pomogły mi dopiero dwa zastrzyki przeciwbólowy i przeciwwymiotny. Dzisiaj rano znowu zawroty głowy, ale już nie takie strasznie jak wczoraj. Zjadłam kanapkę i zażyłam apap, ale nie wiem co dalej z tego będzie. Biegunki nie mam tylko te paskudne zawroty głowy :(

  160. Madlen mówi dnia:

    Boże jak to czytam to aż mi lepiej, że nie jestem z tym sama. Tyle że nie dalej jak wczoraj byłam u lekarza, który stwierdził lekkie przeziębienie:/ Ale dzisiaj nie mam sił żeby do niego wrócić po zwolnienie. Masakra!!!A poza tym boję się wyjść z domu,bo kto wie gdzie mnie weźmie…

  161. mathis99 mówi dnia:

    Niestety mnie dziś takze to dopadlo. Co gorsze, to już 3 raz w tym roku. Masakra

  162. angela mówi dnia:

    dzis w nocy bylam w pracy na nocce i tez mnie dopadło,wymioty takie ze masakra,co zjem to zaraz zwróce.Mama dala mi tabletki Nifuroksazyd ale pewnie je zwrociłam bo wszystko leci,czy sie napije wody czy herbaty czarnej. dzis w dodotku urodziny mojego chlopaka,nie wiem jak ja to strzymie….:(. spróbuje tej coli i paluszki słone i zobaczę co bedzie,na zmiane mi ciepło i zimno,a jak leze w łożku i sie parę razy poprzewracam zaraz paw…tak samo jak ide po schodach….jestem taka zla ze nie pytajcie a glodna ze zjadlam dzis 1 gotowany ziemniak :(

  163. Dario mówi dnia:

    U mnie wszystko zaczęło się cztery dni temu. Zjadłem śniadanie i po 2h poczułem, że muszę iść do toalety [stand. procedura ;) ]. Nic nie zwiastowało nadchodzącej tragedii, czyli MEGA biegunki!!! Co ciekawę nie boli mnie brzuch, nie mam temperatury ani wymiotów. Ogólnie rzecz biorąc czuję się dobrze – nie licząc sr***ki. Raz tylko bolała mnie w nocy głowa. Mam nadzieję, że ten koszmar skończy się szybko.

  164. mincia mówi dnia:

    Moja córcia właśnie jest po chorobie.pomagają paluszki i coca-cola. u nas już wypróbowane, bo „jelitówkę” ma srednio 2 razy w roku :( dobez też zjeść chrupki kukurydziane i kleik ryżowy,a do picia herbatka rumiankowa-łagodzi skurcze brzucha. życzę cierpliwości i powodzenia :)

  165. mincia mówi dnia:

    Do Dario-moze przyczyna jest inna. jesli będzie to trwało dłużej to może powinieneś pójść do lekarza.Takie długotrwałe biegunki nie są normale.

  166. Kasia mówi dnia:

    Cześć! Mnie dopadło to wczoraj. Od rana czułam lekkie mdłości, ale jadłam normalnie i nic. Dopiero jak wróciłam z uczelni to mnie tak dopadlo, że wymiotowałąm już po drodze z autobusu, a potem całą noc. Masakra! Nie było już czym, a żołądek się skręcał. Ból okropny. Najpierw zimno, potem poty. Nie mogłam nic wypić, bo wszystko zwracałam. Rano lekka biegunka. Ale na wymioty pomogła Pepsi – gazowana. Herbatę i wodę zwracałam, po Pepsi się odbiło i już nie wymiotowałam. Teraz straszne osłabienie. Mam nadzieję, że jutro będzie już ok.

  167. klaudia mówi dnia:

    ludzie ! jeśli mieliście kontakt z chorym i czujecie objawy to napić się przysłowiowego ‚ kielicha’ najlepiej orzechówki, a nie jęczeć, że nie przechodzi i jeszcze bardziej się truć mlekiem, zupkami i nie wiadomo czym… Ja mam 20 lat, pierwszy raz przeszłam grypę ze smecta i nic nie pomogło, ostatnio wypiłam orzechówki / wódki i jak ręką odjął. sama tego nie wymyśliłam, tylko doświadczony cłowiek, a ludzie lataja po lekarzach, trują się lekami i osłabiają organizm przy okazji. jak w mojej rodzinie wszyscy mieli jelitówkę, to ja, dzięki temu mojemu ‚lekowi’ przetrwałam bez. moja siostra ma właśnie, a mama zaczęła się źle czuć takze cóż – pora się zabezpieczyć;)

  168. Johny mówi dnia:

    Pozdrowienia z Dani, dzis właśnie w taki piękny słoneczny, niedzielny dzień powaliła mnie żołądkòwka. Zaraziłem się od 1,5 rocznej córeczki, świństwo przywleczone z przedszkola. Bidulka wszystko zwracała i traciła masę wody przez przeczyszczenia. Teraz po kilku dniach pora na mnie, najgorsze, że właśnie doleczałem się po 14 dniowym przeziębieniu… Objawy jak u wszystkich, o lekarskiej radzie tu, zapomnieć. Trzeba przecierpiec. Dobrze, że mam zapasy z Polski Nifuroxazyd, żona w drodze po colę.. fajnie poczytać o Was, człowiek czuje, że nie jest sam w tym g… Mam teorię, że to musieli być Ruski, którzy podrzucili nam te świństwo, bo czy Pan Bóg wymyśliłby takie katusze? Teraz tylko ofiarować cierpienia, bo to tak trudno nam przychodzi… i czekać. Teraz dopiero docenia się zdrowie, a pomślcie o tych, co umierają na raka w o wiele gorszych cierpieniach. Trzymajcie się!

  169. Wojtek mówi dnia:

    Witam,
    A mnie złapało dzisiaj z rana. Wstaje 2 jajka na miękko na śniadanie, jadę do pracy, siadam za biurkiem i AŁA mój brzuch. Na początku zwykły z czasem coraz mocniejszy, po godzinie dreszcze podniesiona temperatura, w 3 godzinie już byłem w drodze do lekarza ból nie miłosierny. Pojawiają się nudności. Diagnoza jak wszyscy wyżej. Ogólnie mija 7 godzina od 1 objawów i biegunki nadal nie mam za to nudności 2 razy już zaliczyłem pokłon przed muszlą. Nie fajna sytuacja pojawiła się jak wszedłem do sklepu aby kupić zapas wody i kisiel do spożycia (bo tak czuje że nic innego nie przełknę). Na sam widok jedzenia myślałem że ekspedientkę w sklepie zabrudzę, ale „przełknąłem to”. Obecnie do objawów mogę dodać silny ból po całej jamie brzusznej, który czuje również na plecach mniej więcej na wysokości nerek, oraz ból płuc nie wiem z czego to wynika. oby trwało jak najkrócej. Bo coś czuje że najgorsze przede mną. Zdrowia.

  170. sdds mówi dnia:

    Witam
    Mnie ta grypa złapała wcześnie rano gdzieś tak o 6:20. Obudziłem się ze strasznym bólem brzucha , myślałem że jestem głodny więc poszedłem coś zjeść i zjadłem płatki .
    Natomiast z bólu aż mnie wykręcało , więc walnełem się na łóżko ale się kręciłem bo ból był straszny . Leżałem i ciągle się kręciłem , wkońcu jednak o 7:30 złapała mnie biegunka akurat wtedy kiedy już miałem wybierać się do szkoły . Siedziałem na tym kibelku 10 minut i stwierdziłem że muszę iść do szkoły , więc się wybrałem . Dochodziłem już do szkoły kiedy stwierdziłem że muszę się zawrócić bo się złamie na chodniku . Wróciłem więc do domu i zaczoł się najgorszy etap : Biegunka (Naśilona) silne bule brzucha , gorączka , zawroty głowy , nudności . Poleżałem troche i piłem cole a jadłem kaszki dla dzieci lub kaszki manne , i pomogło do tej pory nic mi nie jest oprócz stanu podgorączkowego i żadkich buli brzucha.

    Pozdro …. pS : nie życzę nikomu tej choroby !

  171. Chory mówi dnia:

    Witam właśnie na to choruje. Zaczęło się tak o koło godziny 4 rano. Obudziłem się miałem mdłości i ból brzucha :( pierwsza faza biegunka i wymioty. Druga faza bóle mięśni gorączka osłabienie. Mój sposób to głodówka picie soków jabłkowych oraz jedzenie jagód. Wymioty i biegunka minęły :) także pozdrawiam chorujących i życzę powrotu do zdrowia :)

  172. CHORA CZY NIE? mówi dnia:

    no właśnie nie wiem czy to grypa żołądkowa czy nie. Mój tata wrócił z pracy i od razu pobiegł do łazienki, nie wiem czy wymiotuje, ale na pewno ma biegunkę. Cały czas leży bo jak wstaje to od razu musi lecieć do łazienki. to za pewne ta grypa żołądkowa. Wczoraj wieczorem zaczęło mnie mdlić, nudności i te sprawy, nie wymiotowałam ani mam biegunki, ale wczoraj tak źle się czułam, nawet miskę sobie przy łóżku postawiałam, tak w razie co :( dzisiaj idę do kina z koleżanką boję się żeby nie zaczęło mi się w autobusie. Raczej to ten wirus bo to mało prawdopodobne żeby mi i tacie było coś innego, to zaraźliwa choroba no i jeszcze mamie było nie dobrze w nocy, tylko mój brat jeszcze się nie zaraził. Nie chce iść z tym do lekarza, co mogę wziąć? stoperan jest dobry?? dodam że mam 14 lat.

  173. lissajou mówi dnia:

    Zabawne, mam podobne objawy jak przedmowczymi.. Od wczoraj wieczor oslabieniea, lekki bol brzucha, mdlosci i bol glowy. Biegunki i wymiotów na razie nai sladu (odpukać…). Może to być grypa żołądkowa? Zastanawiam sie czy isc jutro do lekarza po zwolnienie.

  174. laurka mówi dnia:

    Choruje od trzech dni, zaczęło się niepozornie, rano lekkie mdłości – myślę Jezu co jest? Ale po tym, jak zaczęłam s..ać wodą i brzuch zaczął mnie boleć to byłam już pewna że to grypa żołądkowa. Lekarz przepisał mi nolpaze i duspatalin, bardzo dobrym ziołem, o którym nikt nie pisze, jest Ziele kobylaka, śmiem twierdzić, że lepsze jest niż cola. Ważna jest też dieta, herbata i sucharki. Dużo zdrowia inernauci :)

  175. Ifar mówi dnia:

    ja od wtorku jestę chory (25.10.2011) cały czas bierze mnie na wymioty ale nie moge zwymiotować środy na czwartek obudziłem się i przez 1h zwiedzałem toaletę nie wiem co mogę jest a suchy chleb mnie już wkurza herbaty miętowej nie mam wiec pije zwykła sage . Czytałem że można jeść gotowane jajka ale niejestę pewien bo inne osoby mowiły ze potym to ma sie w żełądku londowanie na Hieroszimie jezeli ktos wie czy mozna jestes jajka niech napisze

  176. Przemek mówi dnia:

    Zaczeło się tak że moja córeczka dostała zapalenia płuc.Pojechała do szpitala 3 dni tam posiedziała z matką i wróciły do domu.Na drugi dzień matka dostała sraczki z rana….Zośka zaś z wieczora zaczęła wymiotować co chwile i robić kupki wodniste.Itak przez 2 dni…..w końcu się wkurzyły i pojechały do szpitala.Oczywiście lekarz:Nie ma gorączki to nie ma po co jej przyjmować-ważne żeby piła 100ml na 1 kg ciała dziennie czyli skoro wazy Zośka 15 kg wychodzi na to że 1.5 litra płynów ma pic….
    Piją…ale pojechały do teściów :] z opowiadań żony przez telefon Zośka już nie wymiotuje tylko jeszcze kupki wodniste robi,sama żona jest zdrowa.Niestety ja jestem ostatnim ogniwem i od 3 dni mam sraczkę :P

  177. Przemek mówi dnia:

    jeszcze ja….ale wiecie co jest najdziwniejsze? Żonę dopadło,Zośkę dopadło…mnie dopadło i w sumie 6 dni już to grasuje ogólnie…ale kocicy nie dopadło! Jakie te stworzenia są odporne…..może jej włożyć język do mordy? to może jakieś przeciwciała by oddała ? :D

  178. Nina mówi dnia:

    Jak dobrze, że zajrzałam tu. Właśnie dziś rano to samo mam z mężem; gorączka ok.40 i biegunka , choć przed chwilą ustawiał zegary.Dałam mu grypex i stoperan oraz węgiel.Jutro kupię cole i zobaczymy…Dzięki za rady.

  179. madzia mówi dnia:

    hej, ja juz 2 dzien zmagam sie z tym okropienstwem. wczoraj wymioty cala noc, rozwolenie ( tak ze nie wiedzialam czy wpierw usiasc na klop czy do niego zwymiotowac o zgrozo…). Caly dzien przespalam jak dretwa. zjadlam kilka lyzek jogurtu naturalnego i popijalam mietowa herbate, coca cole i elektrolity i ten lek taki co polecaliscie bez recepty nufocos tam.
    dzisiaj ok, ale bardzo bola plecy i nogi. Poza tym goraczki juz nie mam (mialam troche powyzej 38). Pozdrawiam wszystkich meczacych sie z tym rotawirusem.

  180. Magda mówi dnia:

    Mnie złapało dzis w nocy. Siedziałam na toalecie z miska w reku. Poszło mi ,,na dwa końce” Dodatkowo cały czas mnie mdli, zazyna w brzuchu, kręci mi sie w głowie, jestem blada wręcz przezroczysta masakra

  181. aga mówi dnia:

    MNIE TRZYMA 6 DZIEN!!!!!! NAJPIERW WYMIOTY A TERAAZ BIEGUNKA….JUZ MAM DOSC NIE MAM SIL ..NIC NIE JEM TYLKO PIJE I ZAZYWAM LEKI….I NIC…TO MUSI SAMO PRZEJSC:(((( MOJ MAZA TAK SAMO CHORY :( (((

  182. Wymęczona mówi dnia:

    Witam… Mnie ten zlapalo to cholerstwo. Zaczelo sie w sobote w piatek troche poimprezowalam i myslalam ze to zwykly kac. Czulam sie oslabiona przelezalam caly dzien niedziela to samo plus bol glowy katar na maxa w pon zaczelam brac gripex doszedl do tego bol zolądka z ktorego wydobywaly sie przerozne dzwieki, i sie zaczelo biedunka… sama woda wtorek to samo środa roznież, katar mi przeszedl ale za to masakryczny bol miesni. Jednym słowem wykończyć sie mozna najgorsze jest to za za 5 dni wyjezdam a narazie nie mam siły z łóżka wstać. Pozdrawiam wszystkich meczennikow znam ten bol ale pamietajcie.. DAMY RADE :)

  183. nowa mówi dnia:

    Mój syn cały dzień leży z gorączką. Od wczoraj ma biegunkę, gorączka wczoraj 38,5 a dzisiaj 39,6. Lekarka zapisała różne leki na biegunkę a nic na gorączkę. Kupiłam w aptece pyralginę, może gorączka trochę się zmniejszy. Bolą go mięśnie, szczególnie prawa noga.Cały czas leży…

  184. zuzia mówi dnia:

    Już 2 dni męczą mnie wymioty,kręci mi się w głowie chodzą jak pijana.Piję gorzką herbatę i latam do łazienki.

  185. jacek32 mówi dnia:

    Witam!Mam 15 lat a od godz 5:00 dnia 4.11.2011 nie moglem spac czules silny ból żolądka potem wymioty i tak caly dzien. Pod wieczor doszla bardzo wodnista biegunka.Piję cole a wymiotowałem juz z 10 razy. Czy jest to grypa zoloadkowa i czy koniecznie musze isc do lekaza.Dodam ze dzien wczesniej ze szkoly zwolnila sie moja 13 letnia siostra z powodu wymiotow a moj 10 letni brat tez wymiotowal i mial rozwolnienie ale im ustapilo po 1 dniu. Prosze o pomoc!!!!
    Pozdrawiam!

  186. zmasakrowany mówi dnia:

    3- dzien!!!!! juz wysiadam nie mam wymiotów tylko co 10 min sr..ę w poniedziałek do pracy L4 się kończy i nie przechodzi .Jak sie tego pozbyć?

  187. gosiaaa mówi dnia:

    Jacek32 mozliwe,ze to wlasnie grypa zolodkowa , zaraziles sie od rodzenstwa, To swinstwo szybko sie przenosi ..;/ Zycze szybkiego powrotu do zdrowia ;) Ja narazie się jakos trzymam…Oby mnie nie dopadlo to cholerstwo..

  188. Lady.. mówi dnia:

    Ja prawie zakończyłam „przygodę” z grypą żołądkową. Jest to po prostu makabryczne przeżycie.. potworny ból brzucha, 40 st. gorączki, raz wymioty, kilka razy rozwolnienie. uf.. teraz pozostał mi tylko mocny ból w dole brzucha lekarz zaisał mi nifuroksazyd. średnio pomaga, dostałam też antybiotyki. i pyralginę na gorączkę. nie polecam tego przeżywać. :) pozdrawiam, wytrwałości życzę!

  189. zuzia mówi dnia:

    Witam! 4 dni męczyły mnie wymioty i silny ból głowy.Dzisiaj jest już lepiej leczyłam się MULTILAC i PEPSI i to chyba mi pomogło.

  190. Ola mówi dnia:

    Ja jestem juz 3 dzień w tym. Tylko jeden dzien wymioty, ale w żołądku czuje jakby mi słoń nadepnał. Cięzar starszny. Zmeczenie, apatia, co wziasc aby sie wzmocnić. Juz nie mam sił.

  191. Monia mówi dnia:

    Witam!Cała moja rodzina przechodzi grypę żołądkowa trzeci raz. Najmłodszą córkę postanowiliśmy zaszczepić i jako jedyna nie choruje.U nas każde zachorowanie ma lżejsze objawy.Ogólnie nic nie pomaga trzeba tylko dużo pić,spać i zbijać temperaturę.

  192. czarownica mówi dnia:

    witam a mnie od czwartku meczy, ale mam tylko biegunke i juz nie mam sily, pije napoje z mineralami i staram sie jesc i chce zeby to juz sie skonczylo.

  193. posłałemłóżko mówi dnia:

    Cholera. Nie wiedziałem, że s*ać można co kilka minut i to jak :) Na rzadko oczywiście. Smród przy tym okrutny. Dobrze, że żona zainwestowała w odświeżacz do powietrza, bo inaczej i dzieci bym potruł. Pościel raz też pojechałem, ale tyle dobrego, że większość towaru została w spodenkach, których położyłem się do wyra. Choroba jest okrutna. Trzyma mnie od czwartku – dzisiaj mija czwarty dzień. Piję herbatę – tę zwykłą i miętową. Do tego jakaś witamina C. G*wno to daje, tzn. w g*wno się szybko zamienia. Nawet poranne śniadanie – chleb razowy z kiełbaską i cebulką (od 2 dni nic nie jadłem) wyleciało z d**ska z impetem w świeżo umytą, lśniącą muszlę. I znowu w odsieczy odświeżacz. A i jeszcze węgiel łykam z tym samym rezultatem – co w pysk to przez odbyt, wodniście. Czekam do jutra. Jeżeli nie zacznę rzeźbić na twardo idę do mafii w białych fartuchach. Pozdrawiam serdecznie wszystkich cierpiących. Trzymajcie się.

  194. pseudonim mówi dnia:

    a mnie tylko brzuch boli i raz wymiotowałem, czy to oznacza grypę żołądkową? a brzuch boli mnie już od ponad 24 godzin ale tak z przerwami i nie aż tak mocno żeby panikować..

  195. Railim mówi dnia:

    Tez mam te przypadłość. Nie będę się rozwOdzil jak to wyglada w toalecie bo to mało ciekawe. Znacznie szybciej wracam do zdrowia niż inni forumowicze. Pije zioła . Konski szczaw na biegunke i mieszanka przeciwwirusowa ( majeranek i coś tam jeszcze) to naprawdę pomaga. Polecam

  196. megan mówi dnia:

    witam,,moja rodzinka jest już po,,tym razem było nienajgorzej,,na grypę żołądkową nie ma leku,,,najlepsze to przyjmowac probiotyki ,dużo pić- nawadniać organizm,(najlepsze elektrolity w aptece-)można brać węgiel, a najlepiej ścisła dieta–TZN;SUCHE PIECZYWO-BEZ SMAROWANIA,kleiki,wafle ryżowe,itp a tak na marginesie to najważniesze to dziecko moj synek 2latka w ubieglym roku wylądowal w szpitalu(chociaż jako dzidzia był zaszczepiony przeciw rotarowirusom)=lecialo mu dolem i gorą —nie pomógl nawet nifuroksazyd—do kupienia w aptece bez recepty—chociaz starszemu synowi pomogł odrazu—na szczęście skończył 2 latka (bo najgorsze objawy do 2 lat)i teraz cała rodzinka zajada probiotyki aby się utrzymać do wiosny.ZDRÓWKA DLA WSZYSTKICH.

  197. Nik mówi dnia:

    Witam wszystkich i łączę się z Wami we wspólnym cierpieniu. Od doby jestem umierającym ulewaczem pokarmów. W nocy około 3 poczułem silny zew natury … Zanim dobrze zasiadłem na tron byłem zmuszony szybko go opuścić. Ludzie masakra ! Tak obficie mnie się ulało,że bałem się że wanna objętościowo tego nie pomieści. Od 3 do chwili obecnej już PIĘĆ razy musiałem się kłaniać w pół, złocistej porcelanie.Oprócz gorączki-w tym momencie 39 stopni, męczy mnie zgaga ,ból brzucha i czuję każdy mięsień na moim ciele. Moja rodzinka składa się z pięciu osób i moje kobietki-żona i dwie córeczki-mają już to poza sobą,teraz cierpię ja i mój synuś.Pozdrawiam wszystkich i łączę sie z Wami w bólu.

  198. matka polka mówi dnia:

    Witam wszystkich obe*ranych ;) – ja również z tych.
    Na wszelkie dolegliwości żołądkowo-jelitowe DIETA !!!!
    Nie ważne czy to, grypa żołądkowa, rota czy zatrucie. Głęboko wierzę w intuicję własnego organizmu – jeśli się broni i nie chce jeść ( brak apetytu, wstręt do jedzenia, odruchy wymiotne na widok zupy ) to nie jeść. Nic się wam nie stanie jak kilka dni popościcie. W tym czasie organizm choruje, oczyszcza się i nie musi być dodatkowo obciążony trawieniem tych wszystkich rosołów, schabowych i o zgrozo FLAKÓW!!!
    Jest takie bardzo trafne powiedzenie – ” Z głodu się jeszcze nikt nie zesrał”
    Od bardzo doświadczonego lekarza wiem, że jeśli przy jakiejkolwiek chorobie występuje temperatura to broń boże nie wolno podawać żadnych produktów wysokobiałkowych – one podnoszą temperaturę o stopień a nawet więcej.Zamiast pokaźnej michy rosołu ( żeby dziecina miała siłę chorować) podawać bułkę z dżemem, miodem lub masłem – kotlety, bigosy,zupy mleczne WON !!!
    Przebieg grypy żołądkowej u każdego jest inny stąd tyle różnych objawów.
    Po tym jak Ja przechodziłam grypę żołądkową, w życiu nie podejrzewałabym,że to właśnie to.Dopiero wtedy gdy rozchorowała się 4 moich dzieci wiem, że i nas dopadło.
    Dzieci chorują z klasycznymi objawami – wymioty i biegunki z tą różnicą, że ci którzy wymiotują nie mają biegunki, a ci co mają biegunkę nie wymiotują. Czeski film.
    Moje objawy ( może komuś to pomoże siebie samego zdiagnozować):
    - pierwszy dzień – biegunka 6 godzin non stop i koniec. Pod wieczór brzuch jak w 9 miesiącu ciąży u słonia i niesamowity ból głowy w okolicach karku, niesamowite bóle wszystkich stawów, dreszcze i ból skóry, pocenie się
    - drugi dzień – bół głowy na skroniach i czole, nadal wywalony brzuch i odbijanie się powietrzem, dreszcze, zimno, ból skóry, ból stawów no i przerażające bóle w okolicy serca, trudności z oddychaniem, pocenie się
    - trzeci dzień – ból głowy, rozbicie, odbijanie się, wywalony brzuch,słaba ostrość widzenia, wichry namiętności, trudności z oddychaniem, biały stolec, pocenie się
    - czwarty dzień – wichry, wichry i jeszcze raz wichry, ból głowy i trudności z oddychaniem, ruchy w jelitach, pocenie się
    - piąty dzień – ból głowy, zmniejszył się brzuch i wichry, ruchy w jelitach
    - szósty dzień – czyli dziś… czuję się w miarę ok ale jestem bardzo osłabiona
    Dziś zaczęły chorować dzieci. Na wymioty ale te długo trwające, niebezpieczne głównie dla dzieci polecam z czystym sumieniem lek :VOMITUSHEEL. Są to krople homeopatyczne na wymioty i nudności ( dla dzieci i dorosłych), bez recepty.
    Polecam też rumianek, herbatę i przegotowaną wodę. Z jedzenia bułki maślane, chałki,sucharki z masłem,dżemem lub suche. Z jedzenia pożywniejszego, zmiksowane na krem ryżanki z marchwią (bez pora,selera i pietruszki)lub marchwianki.
    Pozdrawiam.

  199. giti mówi dnia:

    W niedziele nad ranem pobudka potworne mdłości, które utrzymywały sie cały dzień. Wieczorem około 19 jeden raz zwymiotowałam i zemdlałam pierwszy raz w życiu). w poniedziałek nic, jakby choroby nie było. We wtorek (dzis) od rana ból brzucha, biegunka. Lekarz stwierdził wirusa. Leczenie smecta, lacidofil, scisła dieta. Życze zdrowia.

  200. Jaga mówi dnia:

    Jelitowka jest niebezpieczna dla malych dzieci, bardzo je odwadnia a to jest grozne. Jezeli objawy trwaja trzy dni to natychmiast do szpitala tam dzieciaka pod kroplowke bo doustnie nie ma sensu. Jezeli macie watpliwosci zrobcie prosty test scisnijcie skore na przedramieniu jak przy uszczypnieciu jesli nie rozprostuje sie od razu to szpital konieczny bo brak elastycznosci skory to objaw odwodnienia organizmu!

  201. Marta mówi dnia:

    A ja co roku porą jesienną i wiosenną mam coś podobnego do grypy, z tą różnicą, że jedyną dolegliwość jaką posiadam to mdłości, żadnych wymiotów i biegunek. I tak teraz trzyma mnie już dobry tydzień, nie dam rady jeść, lekarstw nie biorę z zasady. Czekam cierpliwie aż się uspokoi, tylko zastanawiam się, czy grypa żołądkowa może mieć aż tak „spokojny” przebieg?

  202. spowman mówi dnia:

    Nifuroksazyd dziala tylko jesli biegunka/wymioty sa pochodzenia bakteryjnego.
    Grypa zolodkowa to wirus, wiec nifuroksazyd nie zadziala.
    Jak odroznic jedno od drugiego? – wirusowa choroba ma wiele bardziej gwaltowny przebieg – dopada nagle i objawia sie gwaltowna biegunka i wymiotami oraz goraczka.
    Bakteria – rozkreca sie wolniej i nie tak gwaltownie.
    Jak leczyc zatem wirusowke – nie ma konkretnego leku. Trzeba sie nawadniac i jeszcze raz nawadniac.
    Na wymioty – polacem Tolperis (na Rp.) – rewelacja!
    Pozdrawiam i zycze zdrwia!

  203. klemens81 mówi dnia:

    coca cola i ibumrom pomaga dużo snu(na sen polecam konopie)

  204. Piotrek mówi dnia:

    U mnie zaczeło sie jakieś 3 dni temu od drgawek póżniej wysoka gorączka wszystko tego samego dnia. Lecz 2 dnia spotkała mnie męka obojętnie czy coś zjadłem czy sie napiłem odrazu musiałem lecieć sie wy*rać . wymiotów nie mam aczkolwiek zbiera mi sie . Nie mam apetytu nie jadłem przez 3 dni tylko piję herbate z cytryną którą i tak póżniej wy*sram.

  205. marzena mówi dnia:

    Ciekawi mnie tylko jedno.
    Podobno niektórzy tak strasznie się czują a potrafią tak pięknie opisać swoje objawy. Jak byłam chora to nawet książki nie otwarłam a co dopiero załączyć komputer:)

  206. aga mówi dnia:

    mula to kto jest wazniejszy dla ciebie? dziecko czy suczka?

  207. Mama mówi dnia:

    Hej, jaką dietę zalecacie na dietę żołądkową?
    Znalazłem na tej stonce informacje, że powinno się spożywać lekko strawne produkty jak suchary czy banany? Ktoś tego próbował? pozdrawiam!!

  208. Znam/ten/ból mówi dnia:

    Witam Towarzystwo ,,GŻ”.
    Właśnie wychodzę z tej nieprzyjemnej choroby. Mnie grypa żołądkowa dopadła jakieś 15 lat temu, gdy nikt o niej jeszcze nie słyszał. Męczyłam się wówczas strasznie i czułam, że nie jest to zwykłe zatrucie pokarmowe. Choć lekarze i farmaceuci to właśnie sugerowali.
    Choruję systematycznie do dziś i zapewniam, że przeszłam już wszystkie ,,etapy wtajemniczenia”. Potwierdziam większość objawów opisanych powyżej (można z nich stworzyć niezły poradnik). Leczenie zależy od wielu czynników, w tym od naszego podejścia do problemu.
    Jeden pije wodę, drugi colę, trzeci ma ochotę na rzadki kisiel, czwarty idzie spać, piąty zajrzy do internetu, łyknie whisky lub orzechówkę… Ale generalnie wszyscy w straszliwych męczarniach lądują w toalecie!!! Nie ma innego wyjścia.
    Mnie najczęściej boli głowa i brzuch, czuję ogromne zmęczenie, jest mi gorąco, przeszkadza mi światło, mdli mnie okrutnie i nie mam apetytu. Ostatnio zauważyłam również ogromne pragnienie i strasznie swędziała mnie skóra. Gdy ból brzucha staje się trudny do zniesienia, zwykle zasypiam. A potem jest już jak na karuzeli, leje się ze mnie strasznie dzień lub dwa. Gdy choroba dostatecznie mnie sponiewiera, powoli wszystko zaczyna wracać do normy.
    Osobiście preferuję pobyt w łóżku, w pobliżu toalety. Piję niegazowaną wodę w niewielkich ilościach i małymi łyczkami (często nawet to oddaję). Zażywam węgiel w kapsułkach i śpię. Czasami piję colę, żeby sprowokować wymioty. Jem niewiele i ostrożnie. Organizm sam podpowie na co ma ochotę…

  209. maciej mówi dnia:

    czesc wszystkim. wlasnie dzis sie mecze. masakra. ah nie mam sil pisac. wymioty oslabienie a spac nie moge bo jak sie poloze to za chwile zbiera na wymioty. a szkoda pisac na prawde szok.

  210. Marcia mówi dnia:

    Witam wszystkich chorych…
    Mnie trzymało 5 dni, dziś jest 6 i czuję się dużo lepiej. Ale to co był-masakra (zaczęło się od mdłości porannych, potem ból brzucha i biegunka, w efekcie też wymioty, ale tylko przez pierwszy dzień) Drugi dzień bez biegunki i wymiotów ale za to miałam mdłości, gorączkę i zawroty głowy, reszta dni podobnie. A dodam jeszcze osłabienie i zmęczenie…Prawie nic nie jadłam (stąd podejrzewam zawroty głowy) dziś już pomału zaczęłam odżywiać organizm tj: 2 kanapki rano z masłem, potem zupa pomidorowa, budyń,sucharki/krakersy i znów zupa. Wszystko w dwu godzinnych odstępach. I bardzo małych porcjach. Polecam: ścisłą dietę, picie wody niegazowanej i przede wszystkim słuchanie tego co „mówi” nasz organizm, jeśli czujemy się głodni zjedzmy coś lekkiego, nic na siłę…

  211. Doriss.s mówi dnia:

    To jest po prostu masakra !!! Mój syn zaczął wymiotować już w środę przez dzień i zapowiadało się,że będzie dobrze … do czasu … Moja córka zaczęła wymiotować w piątek i tak trwa to do dziś ! Ja się męczyłam z soboty na niedzielę,myślałam,że umrę ! Nikt z nas nie miał gorączki na szczęście bo jeszcze by tego brakowało. Mam nadzieję,że mojej córce wreście też przejdzie to cholerne choróbsko,bo idzie się wykończyć :( (((
    Pozdrawiam wszystkich chorowitków i życzę szybkiego powrotu do zdrowia :) )

  212. marta69 mówi dnia:

    Masakra to mało powiedziane :( Trzyma mne już 5 dzień .

  213. ad mówi dnia:

    Wczoraj dostałem tą chorobę rozwijała się ze 3 dni nie było żadnych podejrzen bo to gorączka była na początek to ibufen , wyszedłem po 2 lekcjach ze szkoły przyszedłem położyłem się spać i zaczeło się za 2 h , obrz**łem całe łożko nie miałem siły na nic, napiłem się łyka herbaty to wyrz**em za 15 min 2 razy więcej i tak cały czas biegunka i wymioty lecz wymioty najgorsze nie miałem już czym rz**ać a tu dalej i dalej mama mi przyniosła aviomarin i stoperan po tym to dopiero brzuch zaczał napierdalać za 30 min wszystko wyrzygałem , wczoraj z 12 razy wymiotowałem lecz magiczny sposób który mi pomógł gdzie leki nic nie dawały to COCA COLA może być też HOOP COLA tylko musi być odgazowana po niej zacząłem się czuć lepiej wkońcu popiłem nią ibufen i obudziłem się za 1,5 h w jeszcze lepszym stanie lecz nie jadłem jeszcze nic od około 30 godzin , tylko trzeba ją pić regularnie byłem taki zniszczony że gdyby nie ta cola miałem do szpitala jechać czułem się jak trup byłem odwodniony i od tego jest ból głowy wiec nie słuchajcie lekarzy PIJCIE COLE od godziny 20 do teraz nie zwymiotowałem ani razu i mogę spać w miarę normalnie lecz po 2-3 godzinach się budzę pozdrawiam ps. wolał bym zostać przekopanym niż czuć się tak jak wczoraj

  214. moni mówi dnia:

    a ja sama nie wiem co to jest? wszyscy w rodzinie ostatnio chorowali na grypę żołądkową. więc pewnie się zaraziłam. wczoraj wieczorem zaczęła się biegunka jednak po leku Nifuroskazyd ustąpiła. Nie mogłam zasnąć bo tak strasznie bolał mnie żołądek miałam nudności ale nie wymiotowałam. Dodatkowo straszny ból głowy, osłabienie, ból pleców. Dziś rano zjadłam pół kanapki z masłem i chcialam ja zwrócić ale nie doszło do tego. Biegunki też nie mam. Zaraz jadę po coca Cole.

  215. kuba mówi dnia:

    a goraczka i bol glowy to tez grypa

  216. marta69 mówi dnia:

    Witam wszystkich Grypowców :) Myślę „moni” ,że też .Mi się tak zaczynało ,a potem doszły wymioty i biegunka :( tragedia !!! Dziś już jest ciut lepiej ,ale nadal boli brzuch i bulgocze w nim jak diabli i czasami mdli .To już 6 dzień ,więc mam nadzieję ,że to już końcówka .Jestem strasznie słaba i kręci mi się w głowie .Nigdy więcej tego badziewia …Pozdrawiam i życzę zdrowia :)

  217. Justa mówi dnia:

    Ojezoo… i ja dolaczam do grona zmasakrowanych – z poniedziałku na wtorek od 3 w nocy moja 3-letnia corcia urzadzila mi noc z haftami, wymiotowala nawet po wodzie, wiec sie kapnelam ze bedzie żołądkówka:/ hafowala tak po piciu co 10 min,. lekarz kazal zrobic 4 godziny bez jedzenia i picia, zeby sie zoladek uspokoil. No i faktycznie, polozylam ja na 2 godz spac, a jak wstala zjadla kawalek grzanki, popila i zarządala zupy. Niestety w zupie byl groszek wiec przy pierwszym podskolu po pol godziny zupa „wyszla”. Toska niezrażona zaraz zarzadala wiecej zupy, i tak – juz z wylowionym groszkiem pozostala w zoladku. Na noc jakies grzanki i makaron – kaszek na mleku nie chciala no i dzis ja rozumiem…
    Przyszlam do pracy, wypilam kawe z mlekiem, zmulilo mnie po tym mleku tak, ze zaraz byl belcik.
    No nic, siedze w pracy, na razie nie jest zle, troche mnie pobolewa zaladek, ale poza tym nic nie mam temperatury ani sraczki. Pije cole i herbatę.

    Co ciekawe piszecie o nifuroksazydzie, ze pomaga – no i fakt kiedys sama go bralam na grype zoladkowa, a przeciez on jest na bakterie, a grypa zaladkowa to wirus… W ulotce stoi, ze jest na ostre biegunki… No nie wiem co o tym myslec…

  218. złota24.85 mówi dnia:

    Witam wszystkich!

    Ja przez to przechodziłam 3 tyg temu, straszne cholerstwo! Po 3 dniu poszłam do lekarz, żeby mi pomógł. Powiedział ze muszę to przecierpieć i ewentualnie mogę pomóc sobie i brać probiotyki, polecił mi Probacti. I powiem szczerze że nawet pomogły. Wiec może i wam coś takiego pomoże.
    Pozdrawiam wszystkich grypowiczów

  219. gan31 mówi dnia:

    też to przechodzę dla wszystkich którzy maja wymioty i na dobrą sprawę już nie mają czym polecam najbliższy szpital czy przychodnie prosić o zastrzyk przeciw wymiotny działa już po 30 min co do biegunki enterol 250 smecta i na jedno i drugie orsalit wszystko bez recepty

  220. Cierpiący człowiek mówi dnia:

    dziś mija 3 dzień mojej choroby…Coś strasznego….1 dnia niesamowite dreszcze,40 stopni ,ból brzucha,ból głowy ,słaba biegunka (tylko raz byłem w kiblu) No i 2 dzien … niesamowity ból brzucha…cos strasznego (łzy w oczach),pocenie się,biegunka Hardcore( 15x byłem w ciagu 3 godzin)słabszy bół głowy niz 1 dnia,pić mi sie tak chce jakbym miał kaca po sylwestrze,ciągle leze(śpie)…..dzis mija 3 dzien i silny ból brzucha ,pocenie się,delikatny ból głowy, temp. 36.4, biegunka na poziomie:P czyli chodze co 15-30 min do kibla , apetyt jest taki zebym zjadl pizze,hamburgera itd :P ale boje sie ze bol brzucha sie pogorszy a tego bym nie wytrzymał. No Cóż trzeba to przetrwac wg mnie to wziąśc cos przeciwgorączkowego,przeciw biegunce i DIETA!!!!! mam nadzieje ze jutro mi przejdzie. Tak czy inaczej to najgorsza choroba jaka mialem w zyciu a mam 23 lata

  221. deSebek mówi dnia:

    A ja miałem jeden dzien tylko bo piłem cole i zioło jarałem….Ziolami trzeba sie leczyc..haha
    pozdrawiam

  222. Sisi mówi dnia:

    Witam ;( moja córeczka ma 7 lat w nocy z piątku na sobotę wyhaftowała sobie łóżko, do rana był spokój ale pojawiła się biegunka. Mdliło ją i nie miała ochoty na jedzenie. Lekarka poleciła połówkę aviomarinu i działa na wymioty ale biegunkę miała do wczoraj i brak apetytu też ;( Ja już trzeci dzień mam nudności ale żadnej biegunki ;) dziwne ;) w ogóle nie mam apetytu i jestem tak zmęczona jakbym orała pole ;) też wciągam aviomarin i czekam aż przejdzie ;)

  223. marta69 mówi dnia:

    Witam :) Ja już dziś zaczynam żyć .7dni wyciętych z życia .Dziś zaczęła chorować moja córka .Zwolniła się z wykładów i poszła na autobus do domu ,ale nie dojechała.Na 2 przystanku wysiadła i zaczęła wymiotować .Razem z mężem pojechaliśmy po nią (17km) .Jak tylko przyjechaliśmy do domu dostała szklankę ciepłej odgazowanej coli .Od 13_tej śpi .Nie wymiotowała więcej ,ale skarży się na bardzo silny ból głowy ,brzucha i jest bardzo słaba :( .
    Trzymajcie się cieplutko :)

  224. Jo 87 mówi dnia:

    Witam was… Otóż moja historia rz***a i sr***a zaczęła się z nd. na pn. ok. 1h w nocy. Gorączka ok.37,5 , ból całego ciała, wymioty i lekka biegunka tak mnie to sponiewierało, że byłam zmuszona do odebrania dnia wolnego w pracy. We wtorek niby było lepiej i nadeszła środa ok. godz. 16.30h jeszcze w pracy zaczęłam rzygać dalej niż widziałam, że prawie straciłam przytomność…i tak też cały czwrtek do tego ostra biegunka :( Przyjmowane leki to: Stoperan, nifuroksazyd, węgiel i cudowna COLA, która najlepiej mi pomogła. Dziś wstałam o 6h rano do pracy, ale srania ciąg dalszy… Mam już tego serdecznie dość!!! Mało tego miszkam w Manchesterze i jak mówiłam angolom co mi dolega like a gastric flu to oni dziwnie się na mnie patrzą i pytają WTF? Są tak tępi, że nawet nie wiedzą co to grypa jelitowa poprostu ich małe mózgi tego nie ogarniają… Chyba muszę to tutaj rozprzestrzenić… >;] Pozdrawiam Was ludki. Wracajcie szybko do zdrowia!

  225. koteczek mówi dnia:

    trzeci dzień mnie męczy; jestem osłabiona, w nocy mam dreszcze – muszę dodatkowo okrywać się kocem; sraczka; muli mnie jakbym chciała wymiotować… jak muszę gdzieś wyjść to lecę na stoperanie ale tylko mnie brzuch po nim bardziej boli; biorę gripex max, na nogi stawia gastrolit; najchętniej cały czas bym tylko leżała.
    Najgorsze jest to, że musiałam odwołać dzisiejszą jazdę (mimo cyrków jakie odstawiam uwielbiam to)…
    pozdrowienia ze Słubic (lubuskich)

  226. marta69 mówi dnia:

    Witajcie :)
    Wczoraj myślałam,że już mam to choróbsko za sobą ,a tu się okazuje ,że dziś znów się zaczęło :( Ból brzucha ,biegunka i wymioty .Szlak !!!
    Córka leży cały dzień plackiem w łóżku ,bardzo osłabiona .Całe szczęście ,że już nie wymiotuje .Ja pojechałam na zakupy i stojąc w kolejce poczułam jak robi mi się słabo i takie bulgotanie w brzuchu .Ledwo dojechałam do domu i się zaczęło :( Górą i dołem .Już sama nie wiem jak poradzić sobie z tym paskudztwem .Podobno ta grypa powaliła pół miasta .Powiem szczerze …czekam na mróz ,bo tylko on może powstrzymać tą epidemię .Ciekawa jestem jak tam w waszych miastach ?
    Ustka pozdrawia wszystkich chorych :)

  227. W. mówi dnia:

    czy można zachorować tym wirusem 2 lub więcej razy pod rząd.?

  228. marta69 mówi dnia:

    Słuchaj W ,ja tak właśnie mam .Nie mam już sił .10 dni złego samopoczucia .Napisz co się dzieje u Ciebie i trzymaj się mocno .

  229. Kachna mówi dnia:

    Zaczęło się ;( w niedzielę wieczorem zjadłam kolację i zaczął potwornie mnie brzuch boleć, potem powoli przestawał. Położyłam się spać, co chwilę się budziłam. Raz było mi zimno raz ciepło…rano budzę się, pierwszy heft…jeszcze okej, resztkami kolacyjki :D wypiłam ciepłą herbatę z miodem… nie minęło pół godziny, znowu… już trochę gorzej, ale do przeżycia…nie wypiłam nic… za jakąś godzinę trzeci heft… żółcią :O przeraziłam się nie na żarty… wypiłam szklankę wody, bratówka dała mi węgiel (biegunki na razie zero)… czwarty heft, na czarno! myślę sobie, no k*rwa kończę się xD za chwilę uffff przecież brałam węgiel… miska w pogotowiu na wypadek następnego ataku. Mdli mnie, jeździ po brzuchu cały czas, jest mi zimno, położyć się nie mogę bo odrazu mnie mdli… makabra! najgorsze, że mam w środę kolokwium zaliczeniowe ;/ jak nie zdechnę to dam znać jak się czuję. 3majcie się grypowicze!

  230. joli mówi dnia:

    kachna ja tez zaczynam ;/

  231. dona mówi dnia:

    mnie wczoraj dziadostwo dopadlo.. wracalam po pracy i z angielskiego i juz w tramwaju czulam sie jakos dziwnie chorobowo i mulilo mnie.. przyszlam do domku, polozylam sie bo z sil opadlam i co chwile straszylo mnie wymiotami i ladowalam w toalecie.. ok 21.00 oddalam z powrotem moj obiad i w zasadzie wszystko co zjadlam tego dnia.. nastawilam budzik i chcialam normalnie isc do pracy a tu ZONK… rano kolejna porcja haftowania i zupelny brak sil.. z lazienki wrocilam do lozka na czwarakach.. bo mdlec misie chcialo non stop.. przespalam w zasdzie pol dnia i pojawila sie tez temperatura 37,5.. no i tak teraz COLA i chrupki kukurydziane ratuja sytuacje.. mdlosci juz uciekaja powoli..oby do jutra.. mam nadzieje ze odpusci..

  232. joli mówi dnia:

    dona mój dzień wyglądał dokładnie tak samo. teraz też mam taką samą temperaturę. ja dodatkowo zjadłam przed chwilą banana, ale już nie czuję mdłości. tylko osłabienie. byle do rana :)

  233. ad8 mówi dnia:

    mnie wczoraj dopadlo ,cala noc rzygalem i troszeczke sraczke ale czuje ze jeszcze nie koniec ,ja pije wode gazowana i biore renne juz 2 raz mam grype :./

  234. Aga mówi dnia:

    Grypę żołądkową najlepiej leczyć alkoholem.. Dzieciom niestety nie można go podawać ale są kropelki homeopatyczne NUX Vomica 49 one sa na alkoholu. działaja… Przy tym trzeba pić dużo chłodnych rzeczy… Herbate trzeba osłodzić. Dobrze jest tez pic gastrolit (na recepte al esa tez zamienniki) który uzupełnia to co wymiotujemy… Jesc mozna paluszki slone biszkopt ryz …. i czekac

  235. Aga mówi dnia:

    W szpitalu nic innego nie daja w kroplowce jak wlasnie uzupelnianie tych skla dnikow ktorych sie pozbywamy podczas wymiotow czy biegunki. wiec nalezy po kazdym wymiotowaniu pic pare lyzek gastrolitu… ja dziecku tak podaje i zawsze przynosi ulge.. inne dzieci ze szkoly si emeczyly ladowaly w szpitalu a ja leczylam zawsze chlodna herbata i gastrolit albo woda neigazowana. a ostatnio dziecku dalam pare kropelek orzecha na spierytusi ei od razu przestalo ja meczyc… Nalewke z orzecha robi sie z mlodziutkich orzechow i zalewa spierytusem i musi swoje odstac. po czym sie odcedza i zlewa do butelki. przy dolegliwosciag rzoladkowych zaleca sie 1 lyzke stołowa..

  236. kidler mówi dnia:

    obudziłem się o 1 w nocy, myślałem że już jestem wyspany, a na rano do pracy więc włączyłem kompa zrobiłem śniadanko kawkę i w pracy się zaczęło…biegunka, biegunka biegunka dziś i jutro mam wolne i jest lepiej. Biegunkę miałem dziś rano wymiotować nie mialem czym nawet nie męczyło. Kuruję się gorzką herbatą i koka kolą, przeszła gorączka przestaje boleć brzuch a to że siedzę przy kompie znaczy że i zmeczenie mija gdyż wcześniej tylko spać spać i spać….

  237. losiu mówi dnia:

    mnie wzielo wczoraj jak wstałem, odrazu czułem że coś jest nie tak. Cały dzień ból żołądka, caly czas picie herbaty, latanie do kibla co 5min, chcialo mi sie pie***ieć to i w gacie narobiłem :( oczywiscie do tego goraczka, dzis 2 dzien, zobaczymy co dalej :(

  238. Monika mówi dnia:

    Mnie już męczy 3 dzień. I to akurat w same święta!
    Na szczęście obywa się bez wymiotów, miałam tylko mdłości. Niemniej jednak latam co chwila na tron i wydzielam z siebie całe wodospady. :/ Okropne uczucie. Do tego bóle pleców, karku, głowy i bulgotanie w brzuchu.
    Pierwszego dnia myślałam, że pobiera mnie zwykła grypa, bo bolały mnie mięśnie, głowa i czułam się strasznie osłabiona, ale od wczoraj wypruwa mi jelita…
    Piję wodę małymi łykami i wczoraj zjadłam kilka słonych paluszków. Nifuroksazyd, smecta na razie niewiele pomagają.
    Cóż, pozostaje przeczekać.

    Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowych Świąt :)

  239. bogi mówi dnia:

    dopadło mnie w piątek i cudem trwało jeden dzień-nocą wymioty,biegunka-nawet nie tak tragicznie… gorączka i ból mięśni i co może się wydać niemożliwe zdarzyła mi się znowu w święta! tamtego razu to nie zapomnę nigdy -myślałam że się wykończę…nie wiedziałam czy to bulka w rurach czy w moim żołądku-i leciało ze mnie jak z kranu…i ten smrodek!!!po świętach byłam u lekarza,coś dostałam i pomogło bo mój mąż załapał się jeszcze na te leki i przeszedł ją łagodniej…dziś całą noc dziecko mi wymiotuje,mąż też źle się czuję-więc się szykuje powtórka z „rozrywki”…przeczytałam na forum o kroplach to może gdzieś w aptece dostanę- może pomoże?
    mimo wszystko chorym życzę ZDROWYCH ŚWIĄT!

  240. Kasia mówi dnia:

    Dopadło mnie dzisiaj w nocy. Ssało mnie w żołądku, miałam dreszcze i czułam się osłabiona. Rano nie mogłam dojść do łazienki, po drodze przewróciłam się trzy razy. Mam mroczki przed oczami, cały świat wiruje.
    Na dodatek są święta, a więc wszystkie sklepy są zamknięte. Moja matka (mam 18 lat i mieszkam z rodzicami) powiedziała, że nie kupi mi coca coli, bo to trucizna, a leków też mi nie załatwi bo będę miała wrzody.

    I co mam teraz zrobić?
    Do jutra muszę być zdrowa…

  241. ReD mówi dnia:

    Przeczytalem chyba ze 100 postów;/ Szczerze wam współczuje, mnie to g**no złapało w Wigilie z samego rana, całe świeta za**ane i przeleżane papieru to chyba z 5 rolek zużyłem, ale tylko raz wymiotowałem i to na siłe bo myślałem że pomoże, jak tylko zaczynam czuc to bulgotanie to odrazu na kibel biegiem, porażka jakaś, zwykle jestem odporny i mało kiedy choruje, a jesli juz to nie sa to jakies przewlekle choroby, wczoraj się troche uspokoiło i już myslałem ze jest ok, podjadłem troche a tu dalej jazda to samo, czytałem w necie o domowych sposobach leczenia tego przeklenstwa, to sie podziele z wami, nie którzy sie wypowiadali ze im pomogło a mi ni wała;/
    Sypana kawa 2 łyzki (popita wodą), 2 łyżki mąki wymieszane w 100ml wody, paczka węgla (tego to wgle nie polecam bo jak mocniej pocisnie to kibel czarny:D) i to chyba jedyne co mnie w tym wszystkim smieszy;)
    Pozdrowionka dla Wytrwałych;)

  242. ReD mówi dnia:

    S*aczka, drgawki, bule brzucha, bulgoatnie w brzuchu, i tak dochodze do wniosku ze sen jest najlepszy na to wszystko, najlepiej to sie nacpac jakims szmirem na sen i wszytsko przespac w pampersie:D

  243. AVA mówi dnia:

    w pierwszym dniu Swiąt nagle zaczęło mnie skręcac w brzuchu, dołączyły się zawroty głowy, dreszcze ,żadnej temp. biegunkę miałam tylko 4 razy , ale takie mulenie w brzuchu że trzymałam obok siebie miskę , potem nerwobóle, potworny ból kregosłupa , ramion i wszystkich dużych stawów,walenie serca i ciagłe uczucie ze zaraz zemdleję, dzisiaj jest wtorek i dalej to samo,może tylko nie jestem tak strasznie padnięta jak poprzednie dni

  244. megi mówi dnia:

    Witam mnie wzielo puznym wieczorkiem po wigilii. Tz okropny bol zoladka najadlam sie tabletek przeciwbolowych. I nic. Poszlam zwymiotowac i poszlo tego sporo ale ulgi zadnej. Krople mietowe mize troszeczke pomogly .maz wymyslil nalal goracej wody do butelki przytknelam do brzucha i lekka ulga jakis zasnelam w pierwszwe swieto rano ok zaczelo mnie brac pod wieczor zanim zaczelo bolec wzielm disyc silne tabletki na zolodek i jakos cisza.Dzis nadranem obudzilmnie bol zoladka i od nowa tabletki krople i tak w kolko. Niemam rozwolnienia wymiotowalam tylko raz co robic co mi jest??????? Blagam pomozcie mi bo umre ten bol zoladka jest niedowytrzymania psychicznie tez wysiadam. Teraz niby tak bardzo nieboli ale ciezko mi sie oddycha oslabiona jestem niemam nawet sily gadac POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  245. renata/ reni mówi dnia:

    Witam!Mnie wzięło w nocy z Bożego Narodzenia na Szczepana.Wymioty nocą 4 razy, zawroty głowy, 1 dzień wyjęty z życiorysu. W Szczepana na pogotowie, drypa żołądkowa, biegunki nie było, dużo pic, przyjmowac elektrolity orsalit i enterol, pomagała mi coca-cola, jesc nic, wstręt do jedzenia, masakra, drugi dzien już lepszy bez wymiotów, trochę zawroty głowy i osłabienie. Męża też na drugi dzien to dopadło.

  246. Marcin mówi dnia:

    Nieciekawie. Bo niepotrzebnie poszliśmy do dobrych znajomych w Szczepana. Na miejscu już przy nas 3 letnia Lucha, najmłodszy członek ich rodziny posłała takiego hafta, że aż biedactwo miała część z tego na pleckach. My dalismy radę tylko 1 dzień, najpierw żona – wymioty całą noc, a jako troskliwy mąż biegałem tylko, aby jej przepłukać miskę. Niestety nazajutrz czyli dziś rano sprawa dotyczyła już i mnie. Teraz dopytuję się co kwadrans o stan zdrowia nasze córki. Żadna choroba nie jest w czas, ale o zgrozo popojutrze mieliśmy przyjąć na Sylwestra 22 gości. Mam depresję…

  247. Kachna mówi dnia:

    Przeżyłam, po napisaniu posta heftałam tylko raz… uzupełniałam płyny, spałam dostałam temperatury wieczorem. napiłam się czegoś przeciwgorączkowego i dałam radę. Na drugi dzień zjadłam 3 sucharki i rosół z makaronem, cola i potem krupnik. 21.12 też delikatnie żeby nie obciążać żołądka, mdliło mnie nadal, ale do przeżycia. 22.12 jechałam na uczelnie i w tramwaju bym zemdlała… dostałam dreszczy, pot na czole, mroczki przed oczami… organizm był osłabiony więc ostatkiem sił kupiłam sobie drożdżówkę i zjadłam ją…zaczęło mi się poprawiać. Po powrocie zjadłam pożywny, kaloryczny obiad i siły mi wróciły. Dzisiaj już jestem zupełnie zdrowa, przed wigilią kupiłam domestosa, gumowe rękawice i jazda do szorowania kibla i łazienki. Higiena to podstawa! Życzę zdrowia i siły!

  248. wrzosowepola mówi dnia:

    nie wiem czy mam to samo. najpierw u mnie w rodznie mała chorowała, póxniej jej rodzina, a później ta rodzina cała, która przyjechała na Wigilię. Każdy inaczej. Mój brat wymioty cała noc plus silny ból glowy oraz takie reakcje jak przy mocnym przeziębieniu. Natomiast ja od 3 dni ciągły ból brzucha piłam cole odgazowana -nic, nifuroksazyd- nic (podobno jeśli to wirusowka to nifuro nie daje rady)… od wczoraj gorączka 38,6, a od dziś po zjedzeniu bułki z wedlina drobiowa oraz serem białym nagle biegunka tylko 1 raz ( za dużo nowego wprowadzonego do organizmu). wieczorem po sucharach też biegunka..nie mam ochoty na nic, ani siły na nic, boli mnie wszysstko, nerki… nie wiem już co mam brać… dodatkowo czuje, ze jestem odwodniona i blada jak córka młynarza. Pozdrawiam wszystkich, którzy przeżywają to samo i wiedzą co znaczy ta parszywa choroba…. Mam nadzieje, że skończy się to przed Nowym rokiem bo jestem lekko przesądna….
    staram się pić herbate małymi łykami i dziś zaczne brać jakiś probiotyk na flore i pić jakiś nawadniający płyn… jem suchary… i kleik z marchewka..
    jak znacie jakieś sposoby bo mój organizm nie toleruje coli, i paluszków slonych to piszcie, ale chyba to trzeba po prostu przeleżeć….. Trzymajcie się…

  249. marta69 mówi dnia:

    Szkoda gadać …straszne choróbsko :( Już trzeci raz w tym miesiącu powtórka z rozrywki .Wymioty ,biegunka ,totalne osłabienie ,dreszcze ,mroczki przed oczami .Popijam gastrolit ,wodę niegazowaną ,gorzką herbatę ,paluszki i śpię.Chciałam się dostać do lekarza ,ale nie było szans ,bo tyle ludzi choruje :( Spróbuję jutro z rana .2 godziny temu dołączyła się moja córcia :( ((Też ją złapało drugi raz w tym miesiącu .Czy to normalne ,że tak się dzieje ??? Można chorować na to g..no pare razy w tak krótkich odstępach czasu ????

  250. ona17 mówi dnia:

    To jest jakaś masakra! Pierwszy raz choroba mnie tak wykańcza, a trwa już 3 dzień.. 1 dzień to było coś okropnego, wymioty od 7 do 19, gdzie do 15 dosłownie co 20 minut, później już „tylko” co godzinę! w dodatku brak apetytu, nie mam na nic siły, mdli mnie. Tyle że zastanawia mnie to, że nie występuje u mnie gorączka i biegunka, więc nie wiem co mnie złapało. Życzę wszystkim powrotu do zdrowia…

  251. wiki mówi dnia:

    Umieram… U mnie to choróbsko zaczęło się dzień po świętach. Rano brzuch jak balon, albo jeszcze większy, zaraz do kibelka, gdzie lało się ze mnie jak z kranu. Cały czas dreszcze, bóle żołądka,temperatura,bóle mięsn, zawroty głowy w sklepie o mały włos bym zemdlał… Myślałem, że odkorkuję. Na razie wziałem leki antybiegunkowe, ibuprofen i jakoś lepiej, ale jeszcze mdli..

  252. marta69 mówi dnia:

    Byłam u lekarza .Dostałam Baktrim forte i loperamid .Ma mi pomóc .Zobaczymy .Idę spać.:(

  253. ewelka mówi dnia:

    To jakiś koszmar … Dopadło mnie wczorajszej nocy … Zaczęło się koło północy wymiotami. W dodatku byłam w domu sama z 4 miesięczną córeczką … Rano byłam wyczerpana do tego stopnia, że nie miałam siły wziąć na ręce i nakarmić własnego dziecka :/ Na szczęście koło 10 przyjechała moja mama i zabrała do siebie córeczkę. Mam nadzieję, że mała nie złapie tego g***a ode mnie … Cały dzień byłam sama w domu … Wieczorem wrócił mój mąż do domu … Postanowiliśmy jechać do lekarza. Gorączka 40 stopni. Po tabletkach na chwilę spadała, a za chwilę znowu rosła do 40 … Na izbie przyjęć tyle ludzi, że Pani w rejestracji powiedziała, że na wizytę u lekarza czeka się ok. 3 godziny (kochana służba zdrowia), wróciłam do domu … Po drodze weszliśmy do apteki. Dostałam peralginę i smectę. Aptekarz powiedział, żeby w żadnym wypadku nie brać polopiryny, bo strasznie podrażnia żołądek i będę po niej wymiotowała jeszcze 2 dni … Mam nadzieję, że do jutra mi przejdzie. To nasz pierwszy sylwester z córeczką i chcieliśmy spędzić go razem we troje … Ale jak tak dalej pójdzie to mała nowy rok przywita u dziadków :(

  254. Aga mówi dnia:

    Mój trzynastoletni syn wczoraj wieczorem po zjedzeniu forszmaku i wypiciu szklanki soku, dostał wysokiej gorączki i było mu niedobrze. Nauczona doświadczeniem podałam mu cole i usnął. Rano czuł się dobrze, ale jak zjadł śniadanie gorączka wróciła i do tego zaczął majaczyć. Biegunki ani wymiotów nie było tylko czasem ma mdłości. Po południu mu przeszło na chwilę i znowu gorączka, ból głowy i brak apetytu. Podałam mu fervex i poczuł się lepiej (nawet zjadł jogurt). Teraz śpi gorączki nie ma, ale zobaczymy rano… Nowy rok zaczął nam się gorąco, że tak się wyrażę;) Wszystkim cierpiącym życzę Zdrowia i wytrwałości.

  255. WIktor mówi dnia:

    Podejrzewałem u siebie jelitówkę gdyż skoczyła mi temperatura i miałem bardzo ostrą biegunkę. Na szczęście ta choroba jest bardziej męcząca niż faktycznie niebezpieczna tak więc najlepszym sposobem jest dobrze się wyspać, kupić sobie biszkoptów i pić sporo płynów. Zwykle to trwa 2 dni, a na kolejny dzień człowiek czuje się jak na kacu.

  256. 123 mówi dnia:

    Mnie wzielo dzis w nocy. Nie zmruzylem nawet oka, kilka razy wymiotowalem I mialem atak biegunki. Jedyne co mnie dziwi to to, ze niemam temperatury. Modle sie zeby tO nie byla grypa zoladkowa bo rzygac sie chce jak sie o niej czyta. Moglby mi ktos powiedziec co pic, bo mam straszne pragnienie ale boje sie ze zwroce :(

  257. lelusia mówi dnia:

    Moje dolegliwosci rozpoczely sie wczorj rano przed praca,na cale szczescie bo nie wiem jak bym dala rade wrocic do domu spowrotem,wychodzic trzeba a ja na kibelku, leci z gory i z dolu koniec swiata sie rozpoczal wraz z 2012 jak przepowiadali- pomyslalam sobie. Stan podgoraczkowy caly czas pomiedzy 37-38. I biegunka ze pupcia boli i szczypie, masakra. latam cala noc o 5 nad ranem zastosowalam stary sposob babuni bo nic innego w domu niemam- maka kartoflana uuufff pomoga troszke, pije kole.Moze jutro sie skonczy walka z tymi paskudami w moim organizmie i poczuje sie lepiej, a teraz nie pozostaje nic innego jak informacje na necie co i jak ktore znalazlam tutaj- dziekuje, dobry film i kola;)powodzenia dla wszystkich, nie jestescie sami:)

  258. stanleyo mówi dnia:

    Polecam picie dużej ilości coca coli. Mi pomoglo kilka razy już…

  259. pan biegunka mówi dnia:

    czyli to tak wyglada smierc ?
    umieram i chcialem pozegnac wszystkich
    3 dzien,, water from as,,
    ,, nie dam rady :/
    nawet blanty mnie nie klepia:(
    ,,to dobry dzien na smierc synu,,

  260. Kasia mówi dnia:

    Mnie złapało wczoraj w nocy, biegunka nie taka ostra ale wymioty męczące, właściwie wszystko co wypije. Dzwoniłam do znajomego lekarza i polecał odgazowane pepsi, i duuuużo pić małymi łyczkami chociażby gorzką herbatę i stosuję sie do tego bo 8 miesięcy temu przez to świństwo wylądowałam w szpitalu z powodu odwodnienia, także teraz wolę nie ryzykować i zmuszam się do picia! Więc życzę wszystim powrotu do zdrowia i duużo pijcie!! ;*

  261. 266 basia mówi dnia:

    Kochani,
    bardzo pomaga swiezy imbir w plasterki pokrojony zalany goracą wodą, taki napój popijałam na przemian z zieloną herbatą lub czystą mocno ciepłą wodą.Jak jest już trochę lepiej BARDZO WAŻNE JEST STOPNIOWE POWRACANIE DO NORMALNEGO JEDZENIA!
    Polecam najpierw zacząć od kleiku z rozgotowanego na wodzie ryżu lub płatków owsianych, później można dołączyc rozgotowaną marchewkę, zrumienione w piekarniku normalne bułki ( nie SUCHARKI -TAM JEST SAMA CHEMIA ) a jak już całkiem lepiej – to wszystko można uzupełnić gotowanym białym mięsem z drobiu.Warto obserwować reakcję organizmu na to co jemy.Zdrówka życzę i trzymajcie się z daleka od wirusów.

  262. Maniek mówi dnia:

    Masakra jakaś.Myślałem że umre wczoraj.Od samego rana wymioty i biegunka.Tak nagle mnie dopadło to dziadostwo.Poł dnia non stop wymioty,koszulki pare razy zmieniałęm bo całe mokre.oczywiście trzeba pamiętać żeby dużo pić, to jest bardzo ważne.jest czym wymiotować, ale się nie odwodnimy.Mi pomogło wezwanie karetki…dostałem 2 zastrzyki które dały mi trochę siły i przestałem się pocić.wymiotowanie oczywiście nie przeszło ale lepiej się troszkę poczułem.Coca cola całkiem dobrze też pomaga.Jak kogoś męczy biegunka to cola i paluszki są dobre na to.26 godzin za mną i jest już lepiej na szczęście.Zdrowia życzę wszystkim których dopada ten wirus.

  263. Ania mówi dnia:

    boli mnie brzuch, raz w nocy wymiotowałam, strasznie chce mi się spać, ale jak leże na plecach to boli mocniej brzuch i muszę wstawać, boli mnie nad sercem, tak kuje, nie mam ochoty jeść, pije bardzo dużo wody, odbija mi się nieprzyjemnym zapachem, moje choroby trwają bardzo krótko,ostatnio miałm grype żołądkową jakoś trzy lata temu i poza tym trwala może dwa dni max, nie mam na nic ochoty i na dodatek trudno mi utrzymac równowage jak chodze, mam nadzieje że szybko mi przejdzie. ZDROWIA!

  264. Robert mówi dnia:

    Mnie też kurcze dopadło i mojego 10 miesięcznego synka, rzyga i sra na potęgę.

  265. Gosia mówi dnia:

    Ja miałam kilka dni temu. Bardziej biegunka, wymioty też, ale tylko dwa razy. Wzięłam leki na biegunkę, ale dalej s…m wodą. Potem wzięłam Nifuroksazyd i rzadziej latałam do kibla. Miałam temperaturę 37,5, nie chciało mi się jeść i myślałam że padnę. Na następny dzień czułam się lepiej, ale dalej brałam Nifuroksazyd i trochę zjadłam. Na trzeci dzień mogłam wyjść do ludzi, ale jeszcze brałam Ni…. Trzymajcie się ludzie, z tego można wyjść, zależy od odporności.

  266. gaga mówi dnia:

    Witajcie…to i ja się dołączę do wymęczonych…mnie już trzyma od 3 dni..najpierw tylko nudności, bez wymiotów..potem biegunka..po 2 dniach myślałam że przechodzi..nawet obiad zjadłam..a dziś od rana wszystko od początku…dalej bez wymiotów, ale ciągle gania…i tak mi niedobrze ;/ żyję na chrupkach kukurydzianych , schudłam 2 kg i ledwo się ruszam :(

  267. misiak mówi dnia:

    Straszna choroba i bardzo utrudniająca funkcjonowanie.Pracuje w szpitalu i mogę powiedzieć ze faktycznie nie ma na to lekarstwa jest zbyt dużo szczepów a strzelanie w ślepo farmakologią może jeszcze bardziej narazić na straty. Sam osobiście miałem to kilkakrotnie ze względu na miejsce pracy.Leczenie jest takie jak piszą wszędzie czyli objawowe, ze swoich doświadczeń- cola pomaga owszem ale już tylko przy końcowej fazie choroby i musi być słodzona cukrem a nie słodzikiem.Dobra jest ciepła woda z cytryną czy też herbata ale trochę słodzona aby uzupełniać cukier.Nie polecam żadnych leków wstrzymujących biegunkę takie jak stoperan itp. lepiej to wszystko z siebie wydalać oczywiście uzupełniając płyny.W ostrej fazie przy wymiotach metoclopramidum pomaga choćby w tabletkach ale trzeba powstrzymać się od wymiotów przynajmniej 30min żeby się rozpuściła. A i jeszcze jedno proponuje zakupić miód manuka jedna łyżeczka rano dziennie przed jedzeniem naprawde fajna sprawa sprawdzone i skuteczne pozdrawiam.

  268. grazka mówi dnia:

    U mnie sie zaczęło wczoraj dokładnie o 20.30, najpierw mdłości i bolesna klucha w żołądku, potem zwymiotowałam kilka razy, a biegunka całą noc i cały dzień. Nic nie mogłam jeść ani myśleć o jedzeniu, tylko spałam, leżałam bez sił. W nocy zrobiłam sobie herbatkę z suszonych jagód – jak na taki stan to nawet mi smakowała. Trochę pomogło w biegunce – rano wypiłam drugą. Teraz wstałam i zjadłam owoce. Nie wiem czy coś słodkiego typu słodka woda, czy miód bym przełknęła:-(( Acha wzięłam też jedną saszetkę smecty – jedną bo to jest słodkie… ale jest już lepiej, może jutro pójdę do pracy…

  269. Gosia mówi dnia:

    pierwsi na ogień poszliśmy ja i mąż , lecz skończyło sie na połamanych plecach , kamieniu w żołądku , strasznym bólu głowy i zastoju w jelitach ,nastepna w kolejce była nasza czteroletnia córeczka . u niej objawy były gorsze – 1.- rozwolnienie , 2.- silne wymioty(od 5 rano w sobotę do południa ). zero apetytu ,nic nie piła. podawałam łyżeczką wodę ,a z leków jedynie probiotyk(dicoflor-zamiast w saszetkach wolę ten w tabletkach mam swój patent -otwieram kapsułkę i proszek na język popija wodą ,jest pewne ze połyka całe). W niedziele miała 37,3 zero apetytu ,poiłam ja wodą , ogólnie słaba.W poniedziałek poprawa , dostałą apetyt -poskubała suchą bułkę popiła słaba herbatką ,zaczęłą brykać.Na obiadek dorwała się do pyz ( kluski na parze) i niestety dałam jej ciut sosu z pieczeni !!!!!! wieczór – ZNOWU WYMIOTY .przyznaję się do błędu ;( , , noc przespała , a dzis dietka -pieczone jabłuszko z kleikiem ryżowym , gotowana marchewka , sucha bułka a z leków tylko dicoflor 30 ( 2/dziennie), NIGDY NIE TAMUJEMY objawów jak ktoś już tu wcześniej napisał to paskudztwo musi z nas wyjść!!życzę zdrówka ;)

  270. Daria 66 mówi dnia:

    Nie mam siły .Czy ta choroba mutuje ? :( Trzeci raz w ciągu 2 miesięy .Nie mam siły podnieść się z łóżka ,apetytu zero ,ból brzucha ,biegunka i mdłości .Już nic nie pomaga :( Całymi dniami śpię .Dobrze ,że nie muszę iść do pracy .I ten ból głowy …

  271. tomisław 1 mówi dnia:

    witamy gazo-brzuchomówców i sraj-biegaczy , nasza 4-ka lat: 32/31/11/2 mamy tego obcego. wiec jest wesoło jak cholera. Cola w miarę działa , zona serce prawie wyrzygała , ja narazie jestem na etapie wodospadu brzusznego i walcze z grypa podświadomością( srednio działa ) , dzieciki leżą,
    ale Ochroniarze czekają : coca cola , smecta , kakao , czekolada , woda , miód i ziółka. Dobra spadam do kibla …..:o=

  272. ; CC mówi dnia:

    Mnie wzięło dzisiaj .. -,- coś strasznego .. Cały czas ból brzuch nie ustępuje chce mi się wymiotować .. Teraz doszły dreszcze .. Zaraziłam się od rodziców tylko że tata miał biegunkę a mame tylko brzuch boli .. A ja zapewne bd. wymiotować .. ;C TO JEST STRASZNE ! wolę iść do szkoły niż mieć grypę żołądkową ! .

  273. IZ@ mówi dnia:

    Przy typowych objawach grypy jelitowej czyli – wymioty i ostra biegunka najlepiej jest podać choremu NIFUROKSAZYD 200 HASKO pierwszą uderzeniową dawkę 2 tabletki ,a następnie co 6 godzin 1 tabletkę lub co 12 godin 2 tabletki + STOPERAN uderzeniowo 2 tabletki a potem przy każdym luźnym stolcu po 1 tabletce + elektrolity.Pić dużo aby się nie odwodnić !!Bardzo skuteczne.
    NIFUROKSAZYD 200 HASKO + STOPERAN + elektrolity.

  274. @L@ mówi dnia:

    Kilka dni temu cierpiał mój chłopak (myślałam, że się zatruł), a mnie dopadło 3 dni po nim. Strasznie muliło, zresztą cały czas muli. Dziś mam drugi dzień choróbska, czuję się nieco lepiej. W nocy miałam odruch wymiotny, ale nie miałam nawet czego wyrzygać. :/ Stolec już jest twardy, bo zjadłam węgiel. Tak czytam wasze porady i chyba wyślę kogoś po colę. Straszna choroba, pierwszy raz w życiu tak fatalnie się czuję. :( Najgorsze jest to, że jutro muszę iść do pracy. :/ A że pracuję z klientem, to już widzę małą epidemię w moim mieście ;)

  275. @L@ mówi dnia:

    Coca – cola i Gastrolit – pomogły praktycznie natychmiast! Polecam! Czuję się o niebo lepiej. :) Zmniejszyło się uczucie ucisku w brzuchy, nie mdli. SZOK!

  276. Hubi mówi dnia:

    Nudności, ból brzucha i biegunka taka, że stoperan nie zdążył się rozpuścić.

  277. tom mówi dnia:

    coś strasznego trzyma mnie 6dzień chudne w oczach cierpienie nie ziemskie

  278. Joan mówi dnia:

    Zawsze chciałam trochę schudnąć, ale nie tak szybko i boleśnie. Dziś doczołgałam sie do lekarza po zwolnienie. A odżywiam się Smectą (brrr…) i kleikiem ryżowym dla niemowląt.Do picia czarna herbata. Gastrolitu zabrakło w aptece. Bolą plecy i każda cząsteczka ciała.Jestam jak przewalcowana. Nie mogę siedzieć, nie mogę leżeć. Świat kręci się jak na karuzeli…. Największe biegi odwaliłam już wczoraj. Boże, ja już nie chcę się odchudzać, już będę grzeczna…

  279. Joan mówi dnia:

    WłaSnie przed chwilą mój syn dołączył do klubu. Mąż jeszcze się jakoś trzyma, ale jak długo?

  280. rkmalina mówi dnia:

    Przyszło i straszy.
    Wnocy schudłem 3kilo.Obecnie wymiotów brak i rozwolnienie tez znikneło,ale mam 37 stopni i bola mnie wszystkie gnaty.Będąc w sklepie po suchary cole i wode myslałem ze …..dead.
    Lekarz wystawił recepte,musze ja zrealizowac dziś w niedziele–moge jechac autem? przy tych bólach?

    pozdrawiam

  281. Fiolek255 mówi dnia:

    W piątek….wymoty, nic nie zjadłam,w nocy potworne bóle pleców
    w sobotę….nie mogłam wstać z łóżka, po południu 5 lyżek zupy
    w niedzielę….jest dużo lepiej, trochę mi słabo, powoli powraca apetyt
    Nie brałam żadnych leków, samo przechodzi…
    życze wszystkim wytwałości, kiedyś napewno przzejdzie;)

  282. Leszek mówi dnia:

    Witam wszystkich cierpiących!!!
    Moje chorowanie zaczęło się dziś w nocy, gorączka, dreszcze, ból całego ciała a plecy to jakby mi ktoś łamał na kole tortur. Było mi niedobrze ale do tej pory obyło się bez biegunki i wymiotów. To na pewno to cholerstwo bo w domu wszyscy objawy mają wzorcowe. Czy istnieje szansa, że ominie mnie bieganie do wychodka???

  283. Paweł mówi dnia:

    Choroba dopadła mnie nagle w nocy z soboty na niedziele okropny ból brzucha
    wymioty i biegunka to nic w porównaniu do bólu brzucha , dziś już jest lepiej wymiotów nie ma biegunki też ale ból brzucha pozostał apetytu brak ;/

  284. Magda mówi dnia:

    A mnie dorwalo wczoraj ból brzucha a w końcu wymioty . Cała noc nieprzespana, zbierało mnie na wymioty albo telepalo z zimna :( Rano zdecydowałam ze biorę dzien wolny w pracy niestety jestem taka słaba :( mam nadzieje ze chłopak zaraz wróci z ratunkiem i puszka zimnej coca- coli :-)

  285. Krystyna mówi dnia:

    Na grypę jelitową najlepsza sprawa to dużo płynów, leki takie jak: raz dziennie tabletkę MULTILAC-jest to synbiotyk, potem pić ORSALIT-uzupełnia elektrolity,wszystko bez recepty bardzo pomaga.

  286. Żygolak :P mówi dnia:

    WARTO PRZECZYTAĆ!

    Witam wszystkich poszkodowanych! Tak na początek historia moich znajomosci z tym cholerstwem: dawniej sie śmiałem z tego i nie mogłem sobie wyobrazic takiech ścisłych (a raczej niescisłych) zżyć z toaletą, jednak pierwszy raz przeżyłem to 2 lata temu. W skrócie koszmar! Wymioty przez 2 dni zaczęło sie w nocy, potem nawet już wymioty z żółcią (no bo jak, jak się chciało a nie było żadnego pożywienia w żołądku) z potem 2 razy wzięło druga stroną. Niby sie poprawiło i tak sie zrec chciało, ze zjałem normalny obiad i OK. Zdrzemnąłem się, wstałem i po 15 minutach znowu wzięło: wymioty 1 raz i potem juz doszło do siebie. Były to święta więc zanim znalazło sie czynną przychodnie to juz naprawdę przeszło. Ale dostałem: Smecta (na biegunkę), Nifuroksazyd (na takie cos), Lacidofil (na poprawę kondycji jelit). Brałem to jeszcze przez 2 dni ale juz tak profilaktycznie. Przy okazji wzięło wszystkich domowników. ale krócej (po 1 dniu) lecz z niektórymi było ostro (raz trzeba było wezwać pogotowie bo nawet wzięcie Nifuroksazydu wywoływało wymioty, więc pogotowie dało zastrzyk przeciwwymiotny przepisało jeszcze 1 paczkę nifuroksazydu i Gastrolit (taki proszek na nawodnienie). Po takim przeżyciu juz wiedziałem jak to się zaczyna (tzn nie miałem wtedy bólów ale brak apetytu i takie niewyraźne uczucie w brzuchu). Na następny rok też chwyciło ale juz po obiawach wiedziałe co się święci i wziąłem od razu 2 tabletki Nifuroksazydu, położyłem sie i przeszło beż turbulencji, po 2 godzinach byłem już bardzo głodny i wciągnąłem paczkę chipsów i nic. Teraz tez chwyciło, ale inaczej. Siostrzeniec miał tylko wymioty przez 2 dni. Nie bylo jakos źle normalnie funkcjonował tylko po jakimkolwiem jedzeniu po jakichś 2 godzinach treśc tego co zjadł ujrzała znowu światło dzienne. Teraz też mam takie uczucie w brzuchu niby nie kłucie ale taki ścisk w porywach ból, 2 razy wymiotowałem ale też tylko po jakiejs godzinie po jedzeniu. łyknąłem 1 Nifuroksazyd (jeszcze miałem zapasy :P ) szklankę coli i na razie jakoś lepiej. Teraz męczy siostre…

    I podsumowując: podobno teraz Nifuroksazyd jest bez recepty więc zawsze warto mieć w apteczce. Jak zaczyna brać to nie ma sie czym przejmować ogólnie po jakimś czasie nawet samo przechodzi tylko ja wiem że tak męczy, że się siebie nawet nie kontroluje, ale jak juz przejdzie to nawet po 2 godzinach od męczarni sie praktycznie nie wierzy, że było tak źle. Jak chwyta na wymioty to nie ma się co powstrzymywać tylko czekac az trzeba będzie to zrobić – trzeba sie pozbywać tego paskudztwa z organizmu! Warto brać niforooksazyd, pić dużo wody, jakiejś choćby lekko słodzonej (lepiej nawadnia) lub prochy nawadniające, albo Coca-Cole ( nie robie tu reklamy tylko jest wskazana nawet przez lekarzy, Jest niby taka sama, jak Pepsi ale jednak bardzo różna – Pepsi tylko smakuje jak Cola, która była pierwotnie stworzona jako lek na problemy żołądkowe). Podczas bólu brzucha (wymiotnego) nie brać Amolu, bo tylko jest gorzej. Jak nie ma sie tego wszystkiego to można wziąc tabletki zawierające Ibuprofen,a jak jest sytuacja podbramkowa to można chyba wziąć nawet Gripex czy coś (w końcy jest na walkę z wirusami) tylko wziąć nie na całkowicie pusty żołądek. Ogólnie to samo przechodzi a wczystkie leki tyko pomagają to przezyć i nie ma zasady, że jak sie to raz ma to już sie jest odpornym! Na koniec jeszcze dodam że należy ograniczyć kontakt z innymi,a oni niech sie przygotują na podobne doznania bo jest baardzo duże prawdopodobieństwo że też to przejdą w najbliższym czasie, więc spokojnie takie samo postepowanie. P.S. mam nadzieję na jakąś odezwę na moją wypowiedź. :)

  287. marta69 mówi dnia:

    Witaj Żygolak :)
    O grypie żołądkowej wiem już chyba wszystko.Co roku przechodzimy to cholerstwo całą rodziną 2 razy .Śmiejemy się ,że jest grypka wiosenna i jesienna .Paskudne rotawirusy :P Twója wypowiedź bardzo trafna .Zawiera wszytkie wiadomości na temat tej choroby i sposobów walki z nią .U nas też Nifuroksazyd ,gastrolit lub orsanol ,smekta,jakieś piobiotyki typu trilac ,coca cola i dużo picia (woda niegazowana ,gorzka herbata ),później marchwianka ,ziemniaczki ,gotowane mięsko drobiowe,krupniczek na skrzydełku .Jak wróci apetyt jeść niewielkie ilości ,ale często .Najważniejsze żeby dużo PIĆ !!!! (małymi łyczkami ,ale bardzo często ).
    Pozdrawiam wszystkich chorujących i życzę dużo Zdrowia :) ))

  288. Lena mówi dnia:

    Witam:)
    Właśnie przeszłam grypę żołądkową.
    Dołączę się i opowiem jak to było u mnie:)
    Zaczęło się w niedzielę wieczorem po 22 jak kładłam się spać. Nie czułam się najlepiej ale pomyślałam, że to nic wielkiego, prześpię to i rano będę jak nowa :)
    Niestety … około 3:40 obudziłam się i czułam, że mi niedobrze. Zdążyłam pójść po miednicę i obudzić teściową(mąż jest na wyjeździe, a jak się źle czuję to nie lubię przebywać sama). Wróciłam do pokoju i pierwszy raz wymiotowałam. Powtórzyło się to jeszcze dwukrotnie tej nocy w odstępach około godzinnych.I na szczęście to był koniec wymiotów. Oczywiście na drugi dzień biegunka, ból brzucha i ból w dolnej części pleców(pomógł termofor).
    Wieczorem koło godziny 7 dostałam gorączki prawie czterdziestostopniowej. Zażyłam jakiś lek na zbicie temperatury i miałam zimne okłady na głowę, które naprawdę bardzo pomogły!
    W sumie żadnych leków nie zażywałam oprócz tego na zbicie gorączki. Sama pani doktor we wtorek mi to poleciła. Jakby do dziś mi nie przeszło to dopiero miałam dostać lek.
    Na szczęście dziś już jest ok. Lekkie osłabienie się utrzymuje.
    W poniedziałek i wtorek jadłam głównie sucharki. Ale to niewiele bo apetytu brak ale coś trzeba wprowadzić do żołądka. Wczoraj zjadłam ryżu troszkę. Dziś już jem krążki ryżowe, zjadłam trochę rosołu z grysikiem i marchewką podrobioną i kawałeczek banana. Aczkolwiek przypominam, że dziś nie mam żadnych objawów.
    I pić po łyku wody – bardzo często. Herbata też dobra jak boli brzuch bo łagodzi ból.
    Skorzystam chyba za chwilkę z rady Marty69 i zjem ziemniaka :)
    Współczuję wszystkim chorym! Trzymajcie się tam jakoś! :)

  289. Dominika mówi dnia:

    Ja 2 lata temu miałam grypę ,że myślałam ,że umrę tak bez przyczyny o 2 w nocy zaczęłam wymiotować tak porządnie rano dalej ale już nie miałam czym .. lecz tylko wymiotowałam ,biegunki nie miałam,ale często musiałam chodzić do łazienki … : d chyba w listopadzie albo grudniu dostałam biegunki wzięłam tabletkę coraz mniej ,następnego dnia też była ale już bardzo słaba 3 dzień koniec :D

  290. Dominika mówi dnia:

    a wczoraj moja koleżanka już dostała a kolega dostał takiej ,że jest teraz na pogotowiu ..

  291. Homeopata 2012 mówi dnia:

    Moja rodzina w przypadku grypy żołądkowej używa leku homeopatycznego : ARSENICUM ALBUM 30CH w granulkach, po 3 granulki 5 razy dziennie. Grypa w 90 % mija w ciągu jednego dnia, a w 10 % łagodzi chociaż objawy ( pozostaje tylko niemiłe wzdęcie żołądka ). Warto sprawdzić !!!

  292. Krzysiej mówi dnia:

    witam

    mnie też coś dopadło, dzisiaj trzeci dzień biegunki, brak apetytu, temperatura, wymiotów nie mam, brzuch mnie nie boli, biegam po kilkanaście razy do kibla i sram wodą, czy to też będzie grypa żołądkowa,

    biorę apap na gorączkę i smekte na biegunkę – niestety smekta coś nie działa

  293. Otylia mówi dnia:

    Witam ja przeszłam tą grypę. Nie mogłam zwymiotować to zrobiłam sobie miksture ziół rumianek szałwia i mięta. Wtedy paluszek i żołądek czysty. Polecam Stoperan i osłonowo na żołądek jakis lek z szczepami bakterii i pić wodę małymi łyczkami częsciej a małymi nie należy opijać się bo żołądek nie pracuje prawie wcale przynajmniej mój wziął urlop wtedy na jeden dzień. Na skręcające bóle no spa albo buscopan( po dwie tabletki co 12 godzin). Dobry jest też ciepły termofor na brzuszek. Miałam gorączkę to gdy wymioty przeszły wziełam gripex. Ten rodzaj grypy wycieńcza organizm i pożniej jadłam troszku chlebka i jogurt naturalny. I stary sposób na gorączkę oklady zimnego ręcznika kilka razy i leżenie w łóżku. Przez kilka dni nie należy obciążać żołądka i wątroby. Lekkie w małych ilościach potrawy np gotowane ryby z warzywami i odpoczynek. Życzę wszystkim dużo zdrowia!!! Leżeć i wypoczywać!!!

  294. przemek mówi dnia:

    Witam serdecznie.
    Ja osobiście, kiedy już zaatakuje mnie to coś kompletnie nic nie jem, piję dużo coca coli(najlepiej ze szklanej butelki)i po 24 godzinach wszystkie objawy ustępują. Poleciłem ten sposób już kilku moim znajomym i wynik były identyczny. Coca cola (odrdzewiacz) wyczyści układ pokarmowy, duża zawartość cukru w napoju sprawi, że organizm jakoś funkcjonuje i nie zostaje tak wycieńczony. Może niektórzy pomyślą, że jestem wariat lecząc się tym świństwem, ale naprawdę warto spróbować.

  295. Boska mówi dnia:

    Grypa żoładkowa to straszna dolegliwość. Niestety jak już dopadnie to przez kilka dni nie chce ustąpić. Przy dużym nasileniu biegunek trzeba szczególnie dbać o właściwe nawadnianie bo utrata dużej ilości płynów może być groźna dla zdrowia. Osobiście stosuje Orsalit o smaku malinowym- jak dla mnie najlepszy płyn nawadniający. warto też wspomagać się probiotykami bo pomagają złagodzić biegunki.

  296. papi mówi dnia:

    Masakra!!!Mam to od poniedziałku. Zaczęło się od bólu podudzi-myślę-grypa. No trudno, nie pierwszy raz. Ale nie podejrzewałam, że pierwszy raz żołądkowa. Wieczorem gorączka 38 st, wtorek- wymioty, biegunka, gorączka. Środa- bez wymiotów. Czwartek- gorączka ustąpiła, ale co z tego, skoro mam w brzuchu III WŚ, no i ta biegunka przez całą noc. Dziś- przestało burczeć, przelewać itd, ale biegunka nadal. I jakaś wysypka na skórze- chyba się zasuszyłam. Zobaczymy co będzie dalej…..

  297. IZA mówi dnia:

    Chyba to juz taki okres ten luty 2012 zachorowań na ta grype przedwczoraj corka wczoraj syn dzis ja i mąż okropna ta choroba wolałabym mic normalna grype.strasznie świdruje w żołądku ;/ oby szybko minelo …

  298. Miriam mówi dnia:

    Właśnie dochodzę do formy po grypie. Wymioty i biegunka były potężne, ale zmusiłam sie do wypicia SMECTY i przeszło jak ręką odjął.
    polecam!!!

  299. ivka73 mówi dnia:

    Coca cola,słone paluszki i chrupki kukurydziane tzw.Flipsy-tak zawsze zalecał nasz pediatra kiedy moi chłopcy byli jeszcze mali.Teraz mają 18 i 14 lat i od wczoraj męczą nas po raz kolejny biegunka,wymioty,gorączka i to potworne świdrowanie w żołądku-istna rewolucja.Na chwile obecną włączyliśmy również 7UP do picia,tak zalecił lekarz bo tu gdzie mieszkamy już od wielu lat(IRL)7UP leczy wszelkie dolegliwości żołądkowe,kolki brzuszne i zapobiega wymiotom.
    Dużo odpoczywać,spać i pić małymi łykami.Do jedzenia nie zmuszać się bo to jeszcze gorzej.Jak ustąpią wymioty to polecam krupniczek z marchewką gotowany na piersi z kurczaka lub indyka koniecznie bez skóry,żeby był chudziutki=lekkostrawny.
    Ryż z jabłkami gotowany na wodzie też jest polecany.W miarę ustępowania objawów grypy żołądkowej stopniowo wprowadzać kolejne produkty do diety ale naprawdę ostrożnie.Wszystko lekkostrawne,bo rewolucja w żołądku to masakra,a wycieńczony żołądek wymęczony wymiotami i wirusem nie trawi i nie funkcjonuje tak dobrze…
    Życzę wszystkim dużo zdrowia!

  300. aga mówi dnia:

    mnie też dopadło to diabelstwo. próbowałam dosłownie wszystkiego. nifuroksazyd, loperamid, probiotyk, węgiel, elektrolity, dieta złożona z rozgotowanego ryżu, suchych czerstwych bułek, do tego coca-cola, herbatka bez cukru i NIC!!! to już 5 dzień i jedyna poprawa jest taka, że ustąpiły wymioty:( ale biegunka mnie zamęcza, jestem bezsilna, mam dość! czuję się słabiutka, nawet droga do toalety mnie męczy. do tego jakiś nieznośny posmak w ustach. pęka głowa z bólu. na ten gotowany ryż już patrzeć nie mogę!!! gdy leżę i słucham co dzieje się w moim żołądku to mam wrażenie jakby tam kto obcego schował:) nawet moje koty otwierają szeroko oczy ze zdziwienia, gdy leżą koło brzuszka;)jutro dzień 6 drogi przez mękę.

  301. mag mówi dnia:

    hej hej ludziki, wszystkim na poczatku zycze wytrwalosci i duzo zdrowia. Ja sama nie wiem czy lapie mnie jelitowka… otorz dzis w pracy kolo 13 poczulam lekki bol brzucha, siedzialam, siedzilam i nagle musialam szybko pobiec do kibleka a tak sama woda i zapach niebylejaki :P potem brzuch jeszcze bolal i strasznie mnie wydelo. Po pracy kolejna wizyta w toalecie tym razem juz bez takich rewelacji, ale brzuch wzdety i male skurcze sie pojawily. teraz jest mi lekko niedobrze, brzuch wzdety, lekkie skurcze, nie chce mi sie jesc, choc czuje lekki glod… nie wiem co o tym myslec

  302. agniecha mówi dnia:

    Moją 11 letnią coreczkę dopadło wczoraj okoł 19.00 – ból brzucha i wymioty pare razy.
    Dziś rano wizyta na ostrym dyżurze w przychodni .Dostała czopki przeciwwymiotne Vomitusheel – i Orsalit .Gorączka około 38 stopni. Poję ją na zmianę colą i orsalitem i reszta rodzinki profilaktycznie popija colę.

  303. olcia-76 mówi dnia:

    Witam wszystkich. zastanawiam się czy mnie tez dopadla zoladkowa grypa. Wystepuje u mnie tylko jeden z objawow, a mianowicie biegunka…ale tak mi franca daje popalic, ze gdy ide do kibelka, to nie wiem, z ktorej dziurki leci :) Zaczelo sie wczoraj wieczorkiem ogroma rewolucja w brzuchu. Poniewaz od kilku dni biore antybiotyk,(mam zapalenie nerek) to zastanawiam sie, czy to nie lek jest przyczyna mojej wodnej biegunki… ale co znowu mialby lek do stada zab, ktore w brzuchu mi plywaja? Takie mam bulgotanie w brzuchu, ze moj pies dzis na mnie szczekal i nasluchiwal co sie tam dzieje.
    Dzis czuje sie troszke oslabiona i mam lekkie zawroty glowy, no ale przy takiej ilosci wizyt w kibelku, gdzie splynely ze mnie wiadra wody to nie ma sie co dziwic. Kilka dni temu mialam tylko lekki stan podgoraczkowy i lekkie przeziebienie, wiec moze to byl poczatek tego okropnego wirusiska? Napiszcie, czy ktos z Was tez mial tylko mega sraczke bez innych objawow. podczas pisania tego maila az 4 razy musialam biegiem leciec do kibelka, co by zdazyc:) pozdrawiam i zdrowia zycze

  304. Tad mówi dnia:

    Wczoraj moja żona wróciła od swojej mamy ,która zachorowała na tę „grypę” , a dzisiaj w nocy moja żona już dostała wymioty i biegunkę (!).
    Tylko na jeden dzień pojechała do swojej mamy ,aby zobaczyć co z nią się dzieje.
    Jej mamie już przechodzi … ale , na moją żonę!
    Wyciągnąłem więc ze szafy dawną lampę ultrfioletową i naswietlam pomieszczenia . Równocześnie często wietrzę mieszkanie , zgodnie z zaleceniami.
    Mam nadzieję ,że tego wirusa wypalę.
    Zobaczymy ,co z tego wyniknie

  305. Tad mówi dnia:

    „Olcia” ,skoro tak często odwiedzasz WC, to tak samo często musisz(!) pić jakikolwiek napój, bo może być z Tobą na skutek odwodnienia organizmu jeszcze gorzej !
    Pamietaj o tym .
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i głowa do góry.

  306. det mówi dnia:

    Rada odemnie – sama biegunka, duzo czekolady gorzkiej takiej min 50%kakao, zadna smecta, stoperan pomaga na krotko, wegiel dac sobie spokoj wode z umiarem i suchy chleb to podstawa

  307. Tad mówi dnia:

    Dowiedziałem się ,że na żołądek pomaga „GASTROLIT” ,cena około 10zł. są to saszetki do rozpuszczania w wodzie.

  308. Marlena mówi dnia:

    nie wiem czy to jelitówka, ponieważ mam tylko samą biegunkę od 17.00 do 22.00 – 10 wizyt…i jak ktoś napisał sikam d***
    jak spałam to i uśpiłam gada… lekarz dał cuda na biegunkę, elektrolity, dużo jagodowych płynów, soki, napary z suszu oraz odgazowana cola, oczywiście spartańska dieta, marchwianka, ryżanka i kleik ryżowy i kisiel jagodowy, potem mam dołączyć suchary… póki co elektrolity pije już 3 godziny, pani w aptece poleciła łyk co 10-15 minut… i dziś dołączyły dreszcze i okropny ból pleców, a w nocy miałam gorączkę… teraz wypoczywam i czekam na efekty…
    Pozdrawiam cierpiących

  309. Zoonk17 mówi dnia:

    W moim przypadku, było bezobjawowo… Miesiąc temu wszyscy domownicy wymiotowali i sr**i dalej niż widzieli a ja z miną zwyciężcy, kozaczyłam, że mnie ominie… Dwa dni temu byłam odwiedzić babcię która była świerzo po ‚jelitówce’ no i się doigrałam dzisiaj w nocy… Wczoraj normalnie jadłam, ale pod wieczór jakoś nie miałam apetytu, ale zostało się jedno jajko na miękko, więc wmusiłam w siebie z kanapką z masłem… Byłam bardzo słaba, więc położyłam się do łóżka już o 23:00 lecz sen nie przychodził… Jakoś przed 1:00 zaczęło mi być przeraźliwie zimno, zaczęła mi się zbierać gorzka ślina i czułam dziwny ucisk w żołądku… Nie umiem bekać, ale zaczęło mi się odbijać. Wstałam do kibelka i… nic, więc położyłam się ponownie z nadzieją na zaśnięcie… Nic z tego, więc wstałam i wywołałam wymioty które trwały dobrych kilka minut. Przepłukałam usta i położyłam się o 1:16, by obudzić się przed 2:00 znów z podobnym dyskomfortem + co kilka minut mocny skurcz żołądka… Wstałam i już nie wiedziałam czu siadać na kiblu czy kucać przed nim.. W momencie wymiotowania, czułam taki gorąc, aż byłam cała w pocie… Strasznie w głowie mi się kręciło i 2:00 jak sie kładłam, to znów przeraźliwe zimno czułam, by po niecałej godzinie znów czuć gorąc i zimne poty w łazience… Zasnęłam jakoś po 6:00 a o 8 pobudka do pracy… Klient się mnie wystraszył, tak blada byłam, ale dobrze, że mam szpachel do twarzy i inne kosmetyki :) Ogólnie czuję się bardzo słabo… Piję niegazowaną wodę i mimo tłustego czwartku, musze na tym poprzestać :( Strasznie mięśnie i kręgosłup mnie bolą. Pierwszy raz takie coś miałam i najgorszemu wrogowi nie zyczę.

    Pozdrawiam.

  310. Klaudia mówi dnia:

    Mnie trzyma od weekendu (a mamy czwartek). Na początku tylko wymioty, wiadomo, profilaktycznie test ciążowy jednakże wynik negatywny. Od wtorku ruszyło mnie także druga stroną. Biegunka, wymioty po czymkolwiek. Staram sie pić cole, gorzka herbate, sucharki, slone paluszki no i stoperan. To już 6 dni męki. Nie bardzo ufam aptekom, wiec jesli ktos zna domnowe sposoby, prosze o odpowiedź.

  311. Tad mówi dnia:

    Odpowiedzi szukaj powyżej. Skutkują.
    Na ogół, samo przechodzi.

  312. Zrozpaczony mówi dnia:

    Witam wszystkich zafajdanych,dziś dopadło moją dziewczyne około 16tej zaaplikowałem jej Nifuroksazyd 100mg 2 tabletki po 1szych odwiedzinach na tronie. Od 18ej moje Kochanie bezustannie ćwiczy sprint do WC czas ma coraz lepszy.Ostry ból pleców,dreszcze w domu jest 23*C a moje Kochanie ubrało się jak na Syberie.Trzesie ja z zimna.Na pogotowie nie jedziemy bo kiedyś już to przerabiałem na sobie.Co prawda wymiotów nie ma ale oddechem powaliła by skunksa. Wlewam w nia Cole chociaż ja cofa ale pije na siłe.Ja wlałem w siebie 200g czystej i wmawiam sobie że mnie nie dopadnie. Proponuje uzbroić sie w furmanke DELIKATNEJ srajtaśmy myć rece i wietrzyć mieszkanie wode w porcelanie spuszczać przy wieku zamknietym (BAKTERIE NIE WYŁAŻĄ WTEDY) dużo pić elektrolitów. Żadnych jogurtów bo z tyłka zrobią puzon.I spać jeśli wam się to uda. Pozdrawiam i lece donieść zapas papieru.

  313. marta69 mówi dnia:

    …Z colą trzeba uważać ,bo wypłukuje zorganizmu potas i magnez ,a przy biegunce i wymiotach organizm jest ich pozbawiony .Dlatego trzeba pić wodę niegazowaną z jonami oraz gastrolit lub orsalit ,bo zawierają elektrolity .My już po :) ))

  314. zrozpaczony mówi dnia:

    Witam ponownie. Noc była straszna dla mojej Pani. Ledwo papieru starczyło. Dziś jest lepiej NIFUROKSAZYD DZIAŁA!!! Nawet dzis moje Kochanie pochłoneło ryż i aż jedno suche ciastko oddać nie oddała:) Potwierdzam fakt że alkohol za którym nie przeradam też działa!!! Narazie mnie nie dopadło wczoraj na dobranoc łyknąłem 100mg dziś w południe to samo i narazie nic mnie nie rusza:) COLE POLECAM ALE ODGAZOWANĄ!!! DZIAŁA! Pozdrawiam wszystkich zafajdanych trzymcie sie u nas już lepiej:)

  315. eh... mówi dnia:

    Ludzie pomocy! Dziś ostatki. Przede mną ważna impreza. A od wczoraj biegunka;( Już wieczorem myślałam wczoraj, że przeszło ale w nocy znów mnie dopadło :( Co robić? :( (

  316. Tigo mówi dnia:

    Loperamid na biegunki, ale darowałbym sobie tą imprezę i został w domu. Dodatkowo nifuroksazyd, wybija bakterie aż miło.

  317. eh... mówi dnia:

    Ostatki w domu? :/ eh.. no cóż.

  318. destiny for all people mówi dnia:

    Wczoraj czułem się jak zwłoki. . . chciało mi się wymiotować, a nie mogłem. Birgunki nie miałem więc wykluczyłem grypę żołądkową. Nagle strasznie zakręciło mi się w głowie, położyłem się i zmieżyłem temperaturę- 38C. Postanowiłem zrobić sobie zmimny okład z ręcznika na czoło by zbić tą temperaturę- pomogło. Nudności ustąpiły pod wieczór ale jak się położyłem (dodam, że cały dzień w łóżku) od nowa nudności wróciły. Zmierzyłem temperaturę- 35C. Totalnie mnie to zbiło z trzeźwego toku myślenia. Nagle taki spad temperatury? Nie mogłem zasnąć i nogi zaprowadziły mnie do kibelka- stolec był normalny, nie biegunka. Zrobiłem sobie kolejny okład na głowę. Wziąłem Popopierynę S by się wygrzać.

    Rano :

    * 2 Gripeksy
    * leki ze szpitala
    * polopieryna

    Popołudnie :

    * 1 Gripeks

    Wieczór

    * 2 Gripeksy
    * leki ze szpitala
    * polopieryna S

    Dodatkowo polecam zimny okład z ręcznika.

  319. marta69 mówi dnia:

    Jakie leki ze szpitala ???

  320. Ilona mówi dnia:

    Mnie już 3 dzień trzyma.Masakra:( Pierwszy dzień był najgorszy… Najpierw ogólne osłabienie, później gorączka 39 stopni, zawroty głowy, wymioty. Drugiego dnia gorączka spadła ale doszły wymioty i okropny ból pleców i wszystkich kości. Dzisiaj już jest lepiej. Tylko osłabienie i biegunka. Brałam na gorączkę Polopirynę S, do tego Rutinoscorbin, Olfen na ból pleców, i Helopan – specjalne tabletki na grypą żołądkową. Piję dużo wody zwykłej niegazowanej, mięte i ziołowe herbaty. Mam nadzieje że do jutra mi przejdzie:) Wszystkim chorym na to paskudztwo życzę przetrwania tego trudnego okresu i szybkiego powrotu do zdrowia:) Pozdrawiam

  321. Ilona mówi dnia:

    Aha zapomniałabym… Również na gorączkę polecam zmimny okład z ręcznika na czoło. Najlepiej chorobę przeleżeć w łóżeczku.

  322. Krzysiek mówi dnia:

    Umieram! ból brzucha, dreszcze i to uczucie, że mi żołądek podchodzi do gardła… straszne

  323. jelitowa narzeczona mówi dnia:

    Nie ma co moi mili Panstwo mnie w przeciagu miesiaca trzy razy zlapla. (dzisiaj po raz trzeci) czuje sie jakby ktos rzucil na mnie klatwe :/ dwa poprzednie razy to wymioty i biegunka na przemian przez dwa dni a pozniej 3 kolejne dochodzenia do siebie. Tym razem oszczedzono mi laskawie wymiotow chociaz nieprzyjemnie mi sie w nim przelewa. Tylek tanczy czacze co 30min wydajac wodniste cza cza cza. Nie pozostaje mi nic innego jak pogodzic sie z nedznym losem i nieprzespana kolejna noca. Niech moc bedzie z wami.

  324. kondzio mówi dnia:

    witajcie.. zaczęło się 4 dni temu od bólu głowy i ból gardła myślałem że to zwykłe przeziębienie wziąłem gripex ” myślę przejdzie” a następnego dnia się zaczęło wieczorem dziwne nudności i zbierało mnie na wymioty położyłem się później ból mięśni i pleców na szczęście nie miałem biegunki :) ale brak apetytu, nudności, są dołujące… bardzo mało jem ale dużo pije męczę się już 3 dzień :/ blee kiedy to przejdzie???????? pozdro życzę wytrwałości

  325. marta69 mówi dnia:

    Już się cieszyłam ,że my w rodzinie mamy to paskudztwo za sobą ,a tu nagły nawrót .Wczoraj wieczorem córka ból głowy ,biegunka ,ból brzucha ,ogólne rozbicie a i do tego dołączyło się zapalenie cewki moczowej :( .Ogólnie cała jest biedna …Dziś od rana ja .Obudził mnie totalny ból głowy ,myślałam ,że to migrenówka ,ale po godzinie dołączył ból brzucha ,mdłości i biegunka oraz dreszcze .Temp.35,2 a za parę minut 37.5Cały dzień łóżko i kibelek .Do tego bolą mnie wszystkie mięśnie i stawy .Od października to już 4 rzut u nas w domu .Odizolowałam męża i młodszą córcię do innych pokoi.Czy to paskudztwo może tyle razy nawracać ???
    Pozdrawiamy wszystkich jelitowców :)

  326. drmarcin mówi dnia:

    Na dolegliwości w tej chorobie pomaga:
    - w pierwszej fazie dać się organizmowi oczyścić – nie wstrzymywać na siłę wymiotów i biegunki;
    - PIĆ DUŻO RZADKIEGO KIŚLU + ŚRODKI UZUPEŁNIAJĄCE CHLOREK SODU, CHLOREK POTASU, WODOROWĘGLAN SODU (np. GASTROLIT)- czyli elektrolity, które tracimy podczas wymiotów i biegunki.
    -w przypadku objawów gorączki – zażyć lek z grupy NLPZ – np. ibuporfen, naproxen w tabletce wg potrzeb.
    - zastosować lek bakteriobójczy i bakteriostatyczny – NIFUROKSAZYD w dawce 100mg lub 200 mg wg zaleceń lekarza lub informacji na ulotce (lek wydawany bez recepty)
    - W razie silnych bólów brzucha (są to skurcze mięśni gładkich) wprowadzić lek Drotawerynę w postaci leku NO-SPA lub Papawerynę – ostrożnie u osób z niewydolnością krążenia i uczulonych na te leki.
    - dla pełnego oczyszczenia organizmu z bakterii, toksyn i produktów które to bakterie wytworzyły należy zastosować CARBO MEDICINALIS – czyli potoczny węgiel aktywowany – naturalny silny adsorbent – silnie wiąże na swojej powierzchni wcześniej wymienione syfy – UWAGA 3 GODZINY PRZED I PO NIE ZAŻYWAĆ INNYCH LEKÓW I POŻYWIENIA!!!!!

    POWINNO WAM POMÓC!!!
    - w pierwszej dobie głodówka, kisielek, leki.
    - jeśli chodzi o dietę to cola odpada zawarty w niej cukier powoduje swobodny rozwój bakterii i wirusów blee!!!
    - druga doba – kleik ryżowy potem sucharki pszenne.
    - trzecia doba – pomaga zupka pomidorowa taka lekko kwaśna i słona – dostarczy składniki odżywcze a sól zatrzyma wodę w organizmie.
    - potem jajeczko na miękko i bułeczka tylko bez przesady.

  327. zatwardzialy mówi dnia:

    Nie wiem czy to aby napewno grypa zoladkowa ale takie odnosze wrazenie. Mam podniesiona temperature, brak wymiotow, silna biegunka nie zauwazylem braku apetytu. Zaczyna mnie to powaznie denerwowa mam ciezki tydzien w szkole i jeszcze na dodatek to :( czytalem ze smekta pomaga ale ja jestem chyba jakis dziwny bo nawet nie drgnelo :(

  328. aiaiai mówi dnia:

    A mnie uraczyli tym świństwem rodzice z którymi męczymy się z moją druga połówką na czas remontu naszego mieszkania. Najpierw zmogło ojca-prawdopodobnie on to przywlókł z pracy,potem mamę a teraz dopadło i mnie mimo,że miałam nadzieję,że cudem mnie nie dosięgnie. To paskudztwo zaczęło się jak normalna grypa,kilka dni bólu mięśni,stawów,podwyższona temperatura ok 37,5, kaszel,niewielki katar a teraz kiedy w sumie pozostał sam kaszel,dołączyła się biegunka i kotłowanina w brzuchu. Póki co nie jem nic,zalewam jelita Smectą, do picia gorzka herbata i woda, może później wciągnę też Gastrolit itp-mam nadzieję,że zadziała bo po kilku godzinach zlatania kursem pokój-wc mam już dość. Colę odradzam,że względu na wspomniany wyżej przez kogoś zawarty w niej cukier który jest pożywką dla bakterii.
    Pozdrawiam wszystkich cierpiących i łączę się z wami w bólu

  329. rr mówi dnia:

    bzdurne komentarze jak nie szkoda na to miejsca czasu i energii podac krotko opis objawow i to wystarczy

  330. As mówi dnia:

    Złe samopoczucie, na drugi dzień ( połowa) zaczęły się wymioty i biegunka razem..koszmar..Ból pleców i męczarnia w nocy..Co się nie napiłam to zwracałam;/ niedziela hmm brak apetytu nawet wstręt do jedzenia.. gorączka, pomogły wtedy zimne okłady, i ibuprom + prysznic i ciepłe łóżko. Wczoraj coś udalo mi się zjeść ale bez rewelacji. Dziś postęp zjadłam śniadanie :) Mam nadzieję że nikogo nie zaraziłam ech

  331. hania mówi dnia:

    Przy biegunce dobra(lekkostrawna dieta) i dobre nawadnianie powinno załatwić sprawe. Trzeba dużo pić ale najlepiej nie na raz tylko w małych ilościach ale często. Warto zamiast zwyklej wody zastosować doustne płyny nawadniające(ja stosuje Orsalit) bo są skuteczniejsze niż woda.

  332. Sysunia mówi dnia:

    Muj chłopak choruje , a ja próbuje go leczyć … jak na razie zrobiłam mu kleik z ryżu i marchwi oczywiście też doprawiłam do smaku , następnie zjadł słoiczek jagód , proponuje też rzadki kisiel, dużo przegotowanej wody , kawę inkę , coca-colę , paluszki słone , zwykłą bułkę z wczorajszego dnia ,ale i tak wciąż chodzi do łazienki czyli jest dobrze , bo ma siłę biegać po schodach :)

  333. Ejkk mówi dnia:

    U nas pierwszy zachorował syn (roczek), pierwszego dnia miał tylko żyganko, drugiego tylko temp 38! Trzeciego dnia tylko biegunkę. Następnie zachorowała córka (4 latka), Pierwszego dnia ból głowy, drugiego raz zwróciła, bolał brzuszek i biegunkę, trzeciego dnia biegunkę i ból brzucha. Mnie dopadła temperatura 4x na kibelek i po wszystkim. Dzieci i ja wg mnie przeszliśmy łatwo natomiast mąż cierpi. Miał temperaturę i lata na kibelek często od 3dni. Niczym nie możemy zatrzymać tej biegunki. Jutro spróbujemy z coca colą. Ma duszności i ból w klatce, podaję mu dużo picia, herbata, mięta, orsalit.

  334. Ejkk mówi dnia:

    Dodam jeszcze, że w rodzinie też już wszyscy chorowali na to. W zeszłym roku też o tej porze chorowaliśmy. Straszne, czy to tak będzie co roku? Pozdrawiam

  335. tomek mówi dnia:

    ja obecnie jestem w UK , tutaj dzieci mojej siostry pierwsze to zalapaly jak przypuszczamy w przedszkolu , mialy goraczke po 39 stopni , biegaunke taka silna ze szok , wymioty rowniez straszne , normalnie wymiotowaly jak dorosli a maja raptem poltora roku… potem zlapalo moja siostre tylko tyle ze bez biegunki i bez wymiotow ale za to z duza goraczka i bolami brzucha… w moim przypadku brak biegunki i goraczki ale wystepuja wymioty. mam to drugi dzien. jutro lece do polski i boje sie zeby w samolocie czasami nie zrobic cos nieprzyjemnego tym bardziej ze wiadomo jak jest podczas lotu… prawie nic nie jem , duzo spie , sporo pije herbaty , coca coli tez no i niby sie lepiej czuje.

  336. Dorota mówi dnia:

    Choruję już od niedzieli………to jest masakra
    ciągłe wymioty,zawroty i bóle głowy,ból w krzyżu :/
    Do tego lekarz powiedział że mam obkurczone oskrzela co powoduje że kiedy kaszle nie mogę wykrztusić flegmy, więc dodatkowo z tego też mam wymioty.
    Mam leki które biorę od wtorku ale jakoś pomogły mi tylko na chwilkę.
    Od jutra antybiotyk mam zażywać.
    Nie mam już siły……..qrcze jeszcze mnie z roboty wyleją :/ jak nie dojdę do siebie do poniedziałku.
    Zdrowia wszystkim życzę.

  337. anatras mówi dnia:

    Żona i ja mamy po 71 lat. W tamtym tygodniu bolały mnie kości w prawej dłoni. Potem przeszło. W poniedziałek siedziałem do późna przy komputerze i ok. 22 zjadłem kolację (herbata i 4 kromki chleba z masłem i pasztetem). W nocy bulgotanie w brzuchu, nad ranem we wtorek 3 razy do ubikacji i rzadki stolec. Rano mdłości, kompletny brak apetytu, bulgotanie w brzuchu, odbijanie i kompletny brak chęci do czegokolwiek. Mimo to poszedłem do apteki, farmaceutka dała mi tabletki do ssania (Imodium). Wziąłem 2 tabletki. Bieganie do ubikacji ustało, za to były gazy, odbijanie i bulgotanie w brzuchu. Myślałem, że to wina tego taniego pasztetu. Żona potem go jadła i chwaliła się, że nic jej nie jest. Cały dzień byłem na czczo. W nocy czułem dreszcze i byłem spocony jak mysz kościelna, musiałem wziąć prysznic i zmienić piżamę. Rano w środę miałem temperaturę 37,2, popołudniu 37,7. Kupiłem sucharki, piłem herbatę zwykłą, z mięty i dziurawca przegryzając moczonymi w niej sucharkami. Po tej ostatniej herbacie miałem ochotę zwymiotować, ale jakoś mi przeszło, temperatura doszła do 38,2. W nocy dreszcze i pocenie. W czwartek czułem się trochę lepiej, rano zrobiłem sobie zwykłe śniadanie (herbata i cztery kromki chleba z masłem i szynką) oraz kawę. Trochę burczało mi w brzuchu. Zjadłem obiad (zupa pomidorowa i 2 parówki, więcej nie mogłem, gdy jestem zdrowy, to potrafię zjeść i 5). W nocy nie miałem dreszczy i pocenia, rano temperatura 36,7. za to żonę w nocy chwyciły wymioty i rzadki stolec. Postanowiłem pójść do lekarza. W autobusie znajoma powiedziała, że to może być grypa jelitowa. Pomyślałem, co to takiego? Lekarka potwierdziła diagnozę znajomej. Poleciła nam dziennie Endiex – 3 x 1 tab., Smectę – 3 x 1 sasz., Enterosol – 3 x 1 łyżeczkę popijając colą (nie żadną np. pepsi !), i Gastrolit 3 x 1 sasz. Żona może zażyć 1 tabletkę Imodium. Dzisuaj nie powinna zażywać swoich „normalnych” leków na nadciśnienie i cholesterol. Dzisiaj w piątek jest wieczór. Zażyliśmy z żoną 2 razy lekarstwo (od lekarza przyszedłem ok. 14-tej). Żona spała po południu, ja zjadłem zupę pomidorową, wypiłem herbatę i zjadłem 4 kromki chleba z masłem i szynkę. Nic mnie nie boli, nic nie bulgota, nie
    biegam do ubikacji. Ciekawe co będzie ze mną? Żona ma chyba kilka nieciekawych dni…Znalazłem tę stronę internetową i piszę. Miałem już w życiu odobną chorobę ale w upalnym lipcu kilka lat temu,lekarka nazwała ją wółwczas wirusowym zapaleniem przewodu pokarmowego a nie jakąś jelitówką.

  338. Anka mówi dnia:

    Zawsze byłam ciekawa co to jest ta grypa żołądkowa. Niestety dzisiaj sie dowiedziałam, myślałam, że wypróżnie się dogłebienie tzn. płuca, zołądek itp. :/ coś strasznego temperatura ponad 39, pepsi zadziałała w pół godziny polecam najlepszy lek!!!

  339. Anya155 mówi dnia:

    Pierwszy raz grype zolodkowa mialam 4 lata temu. Chorowali wtedy wszyscy w domu tylko nie moj 14 letni wowczas syn. Dzisiaj dopadla mnie ponownie. Jestem w domu sama z moja 2 letnia coreczka. Jak na razie mala nie ma zadnych objawow. Mam nadzieje, ze ja to ominie jak jej starszego brata. Byc moze dzieci sa bardziej odporne… a byc moze owocuje karmienie piersia do drugiego roku zycia? Obydwoje byli karmieni do 2 lat.
    Zycze wszystkim chorym wytrwalosci i szybkiego powrotu do zdrowia.

  340. Justii mówi dnia:

    Wszystko się zaczęło w czwartek… źle się czułam miałam lekką gorączkę i delikatne mdłości … piłam pepsi ( tak na wszelki wypadek ). W piątek wstałam rano, dobrze się czułam…. zjadłam obiad i już w trakcie jedzenia czułam, że coś jest nie tak…. nagle zrobiłam się senna więc położyłam się spać… jak wstałam to się zaczęło… biegunka i chęć zwymiotowania ale nic nie szło… i tak męczyłam się do nocy… w nocy w końcu zwymiotowałam… nagle pojawił się tak potworny ból brzucha i drgawki, że nie mogłam sobie dać z tym rady… pojechałam na pogotowie, tam podali mi przeciwwymiotne i przeszło… dziś mamy niedziele a ja dalej się męczę z bólem brzucha i gorączką… brak apetytu również mi doskwiera… ta choroba strasznie wykańcza… życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia!!!

  341. zoja mówi dnia:

    Witam wszystkich cierpiacych! U mnie się dziwnie zaczęło bo od lenistwa, po prostu w czwartek zycie mnie opusciło i nie miałam ochoty pójsc do pracy. W piątek zebrałam się w sobiei jakoś dałam radę ale w domu zmierzyłam temp.38 ,zimno ,dreszcze ,to do łózka i tak leżę do dzis. W sobote dołaaczyła biegunka na szczescie nie było wymiotów ale u mnie to żadkość. Najgorsze jest to że cały czas czuję głód a na samą myśl o jedzeniu jest mi niedobrze.
    Wpisujcie się wszyscy chorujacy to będzie wiadomo czy to nie jakas epidemia.
    Pozdrawiam!

  342. lesiu mówi dnia:

    mnie od rana trzyma :/ „Piła”

  343. Mała mówi dnia:

    I mnie dziś złapało:((( biegunka, dreszcze, nudności, jednym słowem masakra!!!umieram!!!

  344. monika mówi dnia:

    też to mam,u mnie doszedł jeszcze lekki katar,są nudności,ból głowy i całego ciała,lekkie dreszcze,pomaga mi-mleko,gorzka herbata i fervex w saszetkach POZDRAWIAM

  345. DraGoo mówi dnia:

    Ja przeżyłem dziesiątki tejże grypy i tylko raz wylądowałem przez nią w szpitalu z powodu ostrego odwodnienia. Ta choroba nieleczona może naprawdę sprawiać problemy. Najważniejsze jest to by regularnie przyjmować płyny i nie przejmować się zbytnio wymiotami i biegunkami. Jak wyżej jest napisane nie ma na tę chorobę skutecznego leku lecz można ograniczyć utratę płynów poprzez picie wody mineralnej niegazowanej lub herbaty ze szczyptą soli. Sól i składniki mineralne mają właściwości zatrzymywania wody w organiźmie więc można ograniczyć wymioty. Niektórzy polecają picie coca coli. Też można gdyż oryginalna może dobrze wpłynąć na perystaltyke jelit i dodatkowo z mojego doświadczenia wynika że ustępują bóle brzucha.
    Oczywiście mogę się mylić. Jestem tylko człowiekiem.

  346. tomek mówi dnia:

    mi jelitowka przeszla w 3 dni na 4 dzien juz nawet wodeczki sie napilem i piwa normalnie i bez problemu:). rowniez polecam picie coca coli . bardzo pomaga bynajmniej mi, rozmawialem kidys z moja kuzynka ktora jest lekarzem i mowila ze kiedys byl taki lek w plynie bez gazu ktory nie nazywal sie coca cola ale mial taki sklad i pomagal w chorobach zwiazanych z przewodem pokarmowym . widocznie w pozniejszych czasach wymyslili z tego napoj poniewaz jest smaczny :)

  347. srasznie chorry mówi dnia:

    Witam, wlasnie koncze 1szy etap, zaczely sie dreszcze niska temp. ciala, pojechalem do apteki a tam mila pani mgr. najpierw poradzila NIFUROKSAZYT,saszetki IBSS BIOMED na odwodnienie,potem pytam o metody niekonwencjonalne a ona na to mowi tak: coca cola duzo, i co WÓDKA czysta, co by wypalic zaraze,dla doroslych oczywiscie,jakze sie ucieszylem, wlasnie wypilem 0,5 l coli, i jakies 150 gram wódeczki, dziala.Bron Boze nie namawiam,mówie tylko obiektywnie ze u mnie dziala!! ma to medyczne wytlumaczenie takze, zatem duzo zdrówka!!

  348. malina mówi dnia:

    W środę wieczorem Córcia zaproponowała mi kolacyjkę, a ja po obiedzie i po później zjedzonym winogronie czułam się jak nadęty balon. Nie zjadłam jakiegoś wielkiego obiadu, a więc nie było domniemania, że to niestrawność po przejedzeniu.
    Około 23-ciej fala piekącego kwasu podeszła mi do gardła. Szybki bieg do łazienki, wymiotuję czerwonym wściekle kwaśnym kompotem, zero treści pokarmowej. A więc to coś nie tak z tym winogronem. Przez całą noc niewyobrażalna zgaga. Spanie na siedząco przynosi niewielką ulgę. Rano małymi łykami z przerwami piję ciepłą przegotowaną wodę z odrobiną miodu (1 szklanka wody pół łyżeczki miodu). Po samej wodzie miałam torsje. Wracam do łóżka i śpię do dwunastej. Ponownie myję zęby, płuczę usta aby się pozbyć kwaśnego odoru i znów piję wodę j.w. Obłędnie boli mnie brzuch, biorę nospe forte. Biorę prysznic, myję głowę, ustępuje tępy ból skóry głowy. Wracam do łóżka i śpię do piętnastej. Jestem przekonana, że to błąd dietetyczny. Ponownie piję wodę j.w. Przyjechałam do Córki aby zająć się półrocznym wnukiem, a więc czas aby wreszcie zwlec się z łóżka i dotrzymać słowa. Zabieram poduszkę i ledwo żywa dekuję się do kojca do maluszka. Nie mam siły siedzieć, a więc wyciągam się wzdłuż i staram się zabawić maluszka. Intrygują go białe skarpetki na moich stopach więc wywijam nimi na zewnątrz i do wewnątrz. Małego to bardzo bawi ale raczkuje w stronę stóp i próbuje ustami chwycić czubki moich palców. Biorę dziecko na ręce, a on klei się do mnie i podgryza mi brodę (jest na etapie wyżynania się drugiego ząbka). Aga przynosi mi dietetyczną zupę w ślicznej, żółtej jak mały kurczak, miseczce. Maluszek na jej widok otwiera buzię i czeka aby go karmić, nabieram niewielką ilość marchewki z ryżem i wodą, a on ze smakiem zjada i ponownie otwiera buzię. Aga ponownie przygotowuje mu obiadek ze słoiczka (wiadomej firmy) lecz maluch pluje i wyciąga rączki do żółtej miseczki. Mama próbuje go ponownie nakarmić ale bez efektu. Aga odgrzewa obiad dla starszego syna, który wrócił ze szkoły z Wrocka, zapachy z kuchni doprowadzają mnie do obłędu ale muszę się jakoś trzymać. Obiad dla synka na stole, intensywny zapach w innych warunkach przyjemny teraz doprowadza mnie do granic wytrzymałości. Młody leży na kanapie i nie chce wstać do obiadu, twierdzi, że jest bardzo zmęczony i chce tylko spać. Po południu Córka idzie na masaż, a ja zostaję z maluszkiem. W razie potrzeby mam do opieki włączyć Młodego.
    Siedzę z małym w kojcu i próbuję jakoś opanować sytuację. Maluch jest coraz bardziej rozdrażniony, w końcu zaczyna rozpaczliwie płakać. Nie pomaga noszenie na rękach ani huśtanie, płacze coraz mocniej. Przypominam sobie o maści na wyżynające się ząbki, łapczywie oblizuje mi palce i powoli się uspokaja. Młody śpi na górze, nie muszę go niepokoić. Szczęście nie trwało zbyt długo, dziecko znów rozpaczliwie płacze. Nie wiem co mam robić nie mówiąc już o tym, że nie mam siły dalej go nosić. Idę do drugiego ciemnego pokoju, siadam na łóżku, a maluch zaskoczony zmianą otoczenia rozgląda się dookoła i powoli się uspokaja. Śpiewam mu kołysankę i mały zasypia. Ale nie ma tak dobrze, zgrzyt zamka, to wraca mamusia, no i dziecko już jest na pełnych obrotach. Aga zabiera maluszka na górę, przewija i przygotowuje do snu, a ja na dole w kuchni przygotowuje butlę na noc. Mały dziś nie będzie kąpany bo Tatuś jest w stolicy, a ja nigdy się nie paliłam do kąpiel dziecka. Zanoszę butlę do pokoju maluszka, zaglądam do młodego (17 lat), młody wciąż śpi. Schodzę na dół i też idę spać (po dwudziestej) co w mojej codzienności byłoby absurdem. Około północy zbudziły mnie kroki na schodach. To Młody zeszedł do kuchni aby coś się napić. Pytam go czy wie kiedy wróci Tato, przyjechał przed 22-gą. Ja też idę do kuchni napić się wody z odrobiną miodu, a zupę z żółtej miseczki wylewam dla psa sąsiadów. Układam 2 poduszki i idę spać na siedząco.
    Rano czwartek 8.03.12 po porannych ablucjach znów woda z miodem, 6.00 jedziemy do Wrocławia; Zięć do pracy, Młody do szkoły, a ja do domu. W domu sprawdzam pocztę i do łóżka. O 13.20 budzi mnie telefon, po rozmowie odwracam się na drugą stronę i ponownie budzę się po 17-tej, z potwornym bólem wszystkich mięśni. Smaruję ramiona, uda i kręgosłup woltarenem. Kuchnia, woda z miodem, w dalszym ciągu miód symbolicznie, żadnego jedzenia, żadnej soli. Wracam do łóżka, trochę czytam, zasypiam.
    9.03.12 Piątek
    Od rana ból głowy, kręgosłupa, nóg, rąk. Ponownie WOLTAREN. Ablucje. Woda z miodem. Zaczynam odczuwać głód. ZUPA; 3 marchewki,2 pietruszki, 2 ziemniaki, pół szklanki ryżu i 0 soli i przypraw, w związku z dokuczliwą zgagą. Gotuję całą godzinę.Miksuję. 3 razy co 3 godziny po 250 ml, a między posiłkami woda z miodem j.w. Czuję się znacznie lepiej. Telefon od Córki, Młody stopniowo dochodzi do siebie, a Zięć czuje się znacznie gorzej i Córka też zaczyna mieć problemy. Około 23 nie mogę zasnąć, znów ból mięśni. Woltarenem smaruję gdzie tylko mogę dosięgnąć.
    10.03.12 Dzień Mężczyzny. Sobota.
    Budzę się o 9.30. Wszystko ok. Nie czuję żadnego bólu. ????? to nie może być prawda, a jednak. W łazience nie mam odrzutu od zapachu pasty do zębów, tylko odbicie w lustrze jest jakieś takie dziwne, twarz szara wydłużona, oczy podkrążone ale woda z miodem smakuje jak najlepszy eliksir. Chodzę jeszcze jakoś tak nie do końca pewnie ale już nie ocieram się o ściany i nie zaczepiam o klamki. Dzwonię do Córki jak jej chorzy. Okazuje się, że Maluszek dziś zaczął wymiotować. Jestem przerażona, dopiero teraz dociera do mnie, że to jelitówka, a ja przez cały czas miałam bezpośredni kontakt z dzieckiem. Aga też czuje się coraz gorzej. Wcześniej analizowałyśmy co kto jadł i co mogło być przyczyną ewentualnego zatrucia. Wiedza przyszła po niewczasie. Dlaczego wcześniej tego nie przewidzieliśmy. Dziś również ugotowałam taką samą zupę dodając 1 cebulę. Trochę mnie odrzucał jej zapach ale po ugotowaniu była ok. posiłki po 250, 500 i 500ml w dalszym ciągu woda i około 13-tej kawa z 1 łyżeczki oczywiście gorzka, wcale mi nie smakowała, może ograniczę jej picie.
    Dziś już wiem, że stałe nawodnienie, odrobina miodu, dietetyczna zupa i długi sen pozwoliły mi przetrwać kryzys. Nie mam jednak gwarancji co będzie jutro, a właściwie dziś bowiem minęła już północ.
    Proszę wszystkie młode MAMY, nie korzystajcie z pomocy zwariowanych babć jeżeli nie jesteście pewne, że wszystko jest z nimi w porządku.
    Taka pomoc jak w moim przypadku przynosi więcej szkody niż pożytku, bo co komu przyjdzie z tego, ze nie wiedziałam co mi jest. „Mleko się wylało”.
    Życzę dużo zdrowia wszystkim chorym i serdecznie pozdrawiam.

  349. Chory zajebiscie mówi dnia:

    Dzisiaj w nocy mnie to zlapalo, cala noc nie spalem poniewaz co 20 minut bieglem do kibelka zygać. Dzisiaj zostalem w domu nie poszedlem do szkoly, przed chwila kupilem sobie Hoop Cole. Moze mi ktos doradzic jak to gowno leczyc, bo ja nie znam dobrych sposobow gdyz mam dopiero 13 lat :P .To juz druga moja grypa,przy pierwszej tez wymioty brak biegunki ani goraczki. Pozdrawiam i zycze zdrowia :)

  350. Joanna mówi dnia:

    mnie i corki dzisiaj w nocy dopadlo tmnie pierwsza non stop wymiotuje i mam biegunke pierwszy raz w zyciu wymiotuje najgorsze ze co sie na pije to lece wszystko boli życze zdrowia wam i sobie i dzieciaczka moim bo tez sie mecza

  351. Agata mówi dnia:

    Witajcie.Dopadło mnie to pierwszy raz,nie zdawalam sobie sprawy że takie obiawy ma ta choroba.Zaczelo się w piątek,jak szlam do pracy.Myślalam że to glod,zjem i wszystko będzie ok.Ale to nie glod..szwagier zrobił mi jednego drinka wieczorem,jak mnie wzielo,to miałam wrażenie że wypiłam wiadro wodki,nie miałam siły pościelić lozka.wymioty w toalecie,i noc nieprzespana.Sobota rano nie ma mowy o pracy,swiatło razi,zapach potraw zbiera na wymioty,dreszcze,w głowie się kręci,nie moge ruszyć głową,masakra!!!!!!!!Spocona,wielkie dreszcze i osłabienie.smekta,woda niegazowana,rosolek i zupa pomidorowa,banany,kisielek.I tak już dziś wtorek a ja nadal czuje się slaba,najgorzej rano.Dalej biegam do toalety,już nie tak czesto,nie pije kawy.dreszcze ustały,ale żoładek i samopoczucie jest nadal zle..nie wiem ile jeszcze bede się meczyć,to jest wielka masakra!!!!!!!!!Trzymajcie się i zdrowka życze.

  352. chinota mówi dnia:

    właśnie kończy mi się ta choroba… nie miałam biegunki, tylko raz wymiotowałam, zaczęło się w niedzielę wieczorem – szybsze bicie serca, kiepsko spałam, ale nic. Rano w poniedziałek raz zabolał mnie żołądek – nic takiego. W poniedziałek w pracy zjadłam obiad normalny, potem trochę czekolady… i po czekoladzie czułam już jakąś niestrawność, zero apetytu… wieczorem zaczęła się gorączka 38 stopni, leżałam w swetrze i pod dwoma kocami wełnianymi, na zmianę czułam zimno i gorąco, spać nie mogłam. O 12 w nocy poczułam się gorzej, poszłam poszukać telefonu do kliniki, byłam taka skołowana że ledwo żyłam, myślałam że zemdleję, i jak usiadłam do komputera, znienacka puściłam pawia prosto na podłogę, resztę w łazience ;) ) to mi ulżyło. Ale gorączka sie utrzymywała, następnego dnia w południe spadła. Teraz nie mam gorączki ale jestem słaba, trochę bóle mięśniowe. Od poniedziałku w południe prawie nic nie jadłam, dziś jest środa, ale nie mam apetytu i nie będę sie zmuszać do jedzenia. Dostałam zwolneinie na 4 dni, kazali mi brać probiotyk. Najgorsze było samopoczucie, momentami myślałam że zejdę, na szczęście nie miałam sraczki a rzygałam tylko raz więc mnie tak nie wymęczyło jak inne osoby.

  353. mickey mówi dnia:

    Mam pytanie : zwaliło mnie z nóg ,stan podgoraczkowy ,silne bóle głowy , kręci mi się w głowie, spuchła mi cała twarz ,kręca mnie nogi od kolan w dół ,słabo mi ,na ustach pojawiły się krosty ,cały czas mam odruchy wymiotne ale nie wymiotuje,i kłuje mi brzuch ,mam apetyt ,jem reguranie ,w nocy mam zimnie poty .
    ps. jeszcze żyję :)

  354. mickey mówi dnia:

    ps. i okropnie mnie boli gardło ciężko mi przełykać

  355. też chora mówi dnia:

    Ludzie!!! Normalnie w swoich opowiadaniach przechodzicie samych siebie!!!
    Niesamowite jak na podstawie grypy żołądkowej ktoś potrafi prawie książkę napisać o tym jak córcia nad morzem dała mamie kiść winogron, albo jak o 3.40 obudził teściową, bo nie lubi być sam.
    No współczuję wszystkim, bo też jestem w trakcie tej przykrej choroby, ale komu będzie się chciało czytać ile razy wypełniłam miskę tę plastykową i tę klozetową?
    Poza tym i tak nikt z Was mnie nie przebije, bo oprócz tego wszystkiego co przeszliście ja jeszcze jeszcze w trakcie grypy żołądkowej dostałam okres. I co ktoś ma jeszcze coś do napisania lepszego?

  356. też chora mówi dnia:

    Wyciągnijcie sobie wnioski na podstawie tego co zobaczyliście w tej misce. Mnie przeraziła świadomość,że mój żołądek jednorazowo miał w sobie około 3-3,5 litra treści żołądkowej. O czym to świadczy? Czas zmienić nawyki żywieniowe skoro tak się rozciągnął, a ja nawet tego nie czułam chociaż jestem szczupła. Człowiek je wszystko i dużo jak prosiak póki nie zachoruje.

  357. Gosia mówi dnia:

    Marzec miesiącem rotawirusów;/ Masakra..i mnie złapało, od środy umierałam, dziś lepiej chociaż biegunkę nadal mam i nic mi nie pomaga..Kiedy ten koszmar się skończy?!!:(:( 3majcie się Kochani!

  358. Zdzichu mówi dnia:

    Jakaś masakra! Widzę, że z wieloma osobami choroba obeszła się łagodnie. Są osoby które cierpią kilka dni. Ja chorowałem 3 dni a najgorszy czas to pierwsze 18 godzin. Złapało mnie nagle, wieczorem bolał mnie brzuch, wiec coś na rozluźnienie mięśni od żony porwałem a po 3 godzinach snu rozpoczął się Sajgon! Gorączka 37.5 potem 38.2, wymioty i biegunka (W TYM SAMYM CZASIE). Pierwsze 3 rzygania są nawet spoko, bo jest czym. w 18 godzin rzygałem 14 razy to samo z biegunką. Pobrałem coś na gorączkę, tyle ile zdążyło się wchłonąć. ok 17 godziny choroby dostałem probiotyk, pierwszą dawkę po ostatnich wymiotach 2 dawkę i mogłem wreszcie zasnąć i przespać 6 godzin. Biegunka i ogólne zawirowania w jelitach trwały kolejne 2 dni.
    Piłem herbaty, zimna woda(pokojowa temp) i mleko, ale to tylko przyspieszało zwracanie, ciepła woda mineralna (40) łagodziła.
    Taka to moja historia zmagania sie z grypą w zeszłym tygodniu.
    Powodzenia i sporo pijcie

  359. rambo mówi dnia:

    Hej wszystkim, mnie tez rozlozylo juz drugi raz w zyciu. Mam dobry rozklad lazienki – siedze na kibelku i leci jak z kranu do tego mam obok umywalke wiec moge rownoczesnie wymiotowac. Polecam ten sposob.

    Czy ktos wie czy moze byc cola light? boje sie, zebtm nie przzzytyl od niej, na ogol nie pije tego swinstwa.

    Od tej sraczki d*** juz boli, a r**gac nie ma czym. W sumie lepsza juz s**czka – a wy jak myslicie?

  360. R1 mówi dnia:

    Masakra!!! zaczęło się w czwartek niby gorączka i bóle mięśniowe. No to w te pędy do lekarza pobiegłem, aby stłumić zaczątki jakiegoś wiosennego przeziębienia, bo nie lubię w taką porę roku leżeć w łóżku. Lekarz popatrzył przebadał i dał antybiotyk na…..i tu ciekawostka na zapalenie ropne migdałków. Tłumaczyłem lekarzowi, że nie mam wymiotów ani biegunki a jedynie co bąblowanie w brzuchu i bóle mięśniowe. Stwierdził, że to normalne przy tym i rozmowę zakończył. Antybiotyk zacząłem brać, ale mija jeden dzień, drugi, trzeci i nic jak bąblowało tak bąbluje a na dodatek WC City sie zaczęło od strony tylnej na szczęście. A dzisiaj jakby powróciło ze zdwojoną siłą a na dworze 22 stopnie ciepła a tu na nic sił nie ma….masakra i wychodzi jednak na to, że diagnoza niezbyt trafna, bo raczej to wirus grypy żołądkowej i jak tu czytam to objawy mam podobne z tym, że od czwartku za dużo poprawy nie ma…Ale Cola zakupiona i paluszki hmmmm dostosuję sie do wskazań innych i zobaczymy czy to ustrojstwo wygna czy też nie……Czyli reasumując: Gastrolit…Cola…słone paluszki….i duża dawka pozytywnego myślenia pomoże Nam wytrwać w walce z tą dziwną wirusową chorobą…..Pozdrawiam Wszystkich zaatakowanych:):)

  361. Kiui mówi dnia:

    Hej. mnie meczy od piątku. 16.03.2012
    jak wstałem pomyślałem ze to kac po piwkach wieczornych. pojechałem do pracy popracowałem godzinę i wróciłem nic nie jadłem tylko piłem. położyłem się spać. puściłem pawie 3. posprzątałem i dalej cały dzień wegetowałem aż do wieczora potem do północy paw za pawiem i sraczka. rano wstałem poszedłem po mineralną i pojechałem na studia tam posiedziałem ze 3 godziny i do domu. cały czas sraczka przewidując to ze mogę się odwodnić lałem w siebie wodę wieczorem skoczyłem do apteki po jakieś minerały i elektrolity. w niedziele tylko i wyłącznie sraczka i minerały i cały dzień. dzisiaj poszedłem po Laremid i jak w ulotce pisali 2 tabletki na strat i po każdym biegu do kibla tableteczka. a na noc pełen atak witaminki, laremid, ibuprofen i czosnek(antybiotyk naturalny) Ciekaw jestem ile to mnie jeszcze trzymać będzie. Nie zaleca się podczas takich rzeczy brać coś na korkowanie się bo to tylko zaszkodzi lepiej żeby te wirusy poszły z wodociagiem. MAM JUŻ DOSYĆ A ODBYT MNIE BOLI jak bym w niego wkładał kaktusa.

  362. Monika mówi dnia:

    Hej,
    ja miałam objawy przez jeden dzień. Nie zgłosiłam się do lekarza bo nie miała bym nawet siły dotrzeć tam o własnych siłach – w razie potrzeby kontaktu z lekarzem miałam pod ręką telefon żeby wezwać pogotowie, jednak nie było to konieczne po zażyciu ORSALIT, COLDREX C. Przyjmowałam dużą ilość ciepłych płynów. Unikałam wstawania z łóżka. Starłam się wypocić i jak najwięcej zmuszać do snu. Na następny dzień zapobiegawczo przed gorączka i bólami zażyłam IBUPROM. W południe czułam się już zdrowa. Wieczorem przed snem wypiłam ponownie Coldrex. Moim zdaniem najważniejsze w czasie trwania tej choroby jest aby nie odwodnić się. Kiedyś już wcześniej chorowałam na ten rodzaj grypy i jak czytam opisy że to nie jest śmiertelna choroba to przeraża mnie ludzki brak wiedzy. Ta choroba odwadnia a odwodnienie to śmierć! Dlatego nie należy lekceważyć jej objawów i najważniejsze -dbać o uzupełnianie płynów w organizmie!

  363. Klaudia mówi dnia:

    eh Ja to mam teraz..cala noc wymiotowalam…polecam krople zoładkowe albo kubki miety;) coli nie polecam ,przec chwile tylko bedzie dobrze a potem nia zwymiotujemy.

  364. MamaZosi mówi dnia:

    Herbatki ziołowe w czasie jelitówki, ale tylko i wyłącznie słabiutkie, bo zioła prowokują do wymiotów. Zawsze stosowałam na biegunkę smectę, jednak ostatnio sprzedano mi w aptece jakąś dziwna bo w czarno-białym opakowaniu z francuskimi napisami. Czy to jest taka sama smecta jak ta nasza polska w biało-niebieskim opakowaniu? Bo na wszelki wypadek nie podałam jej dziecku.

  365. Asia mówi dnia:

    ja nigdy nie miałam grypy żołądkowej ale sadze ze moje objawy sa chyba słabsze brzuch mnie nie boli cały czas, od czasu do czasu zaboli ale ciagle wydaje dzwieki jak by sie tam wszystko przestawiało. Wymiotowac pewnie bym mogła ale nienawidze tego tak bardzo ze staram sie zbytnio nie ruszac.. chodz czuje ciagle ze mi sie chce co meczy mnie juz tak bardzo, ze chyba zaryzykuje :(

  366. Aneta17 mówi dnia:

    Miałam tę grypę 2 dni temu.Nic mi się nie przyjmowało.Nie obeszło się bez lekarza.
    Najpierw byłam na pogotowiu i dostałam 3 zastrzyki na to, ale nic nie pomogły.
    Całą noc miałam nie przespaną…Drugiego dnia nie obeszło się bez szpitala.
    Byłam tak odwodniona że nie było widać żył.Po dwóch kroplówkach nawadniających było już lepiej.
    Nikomu nie życzę tego tym bardziej, że przechodzę 2 razy w roku…I nigdy jeszcze nie obeszło się bez lekarza.!

  367. Marcia Szczecin mówi dnia:

    I na mnie padło, to już 4 doba – biegunka że hej, leje się ze mnie. no cóż, dieta cud ;) . sucharki, kasza manna i marchwianka, taka moja dieta. a co najlepsze, w szpitalu podali kroplówkę, owszem zrobili wyniki i co? WYNIKI MAM REWELACYJNE. TYLKO CZEMU KURCZĘ TAK SIĘ NIE CZUJĘ??? OKROPNY STAN, I NIKOMU NIE ŻYCZĘ. ALE CZY TO OBY JEST GRYPA?

  368. jagusia mówi dnia:

    moją mamę trzyma już dwa tygodnie. powinno przejść, ale nie przechodzi. Nie wiem czy się coś bardziej poważnego nie dzieje. proszę pomóżcie. Na razie przeczytałam wszystkie komentarze i zrobię co będzie w mojej mocy. Proszę o szybką radę.

  369. kama mówi dnia:

    moje nieszczęście zaczeło się wieczorem od jednorazowego wymiotu myslalam ze to od mleka które wczesniej wypilam , nastepnego dnia od samego rana wymiotowałam do poludnia pozniej tylko glowa mnie bolala kolenjy dzien wszystko bylo ok tylko głowa mnie bolala i kark, a dzis od samego rana biegunka!!!! kiedy to sie skonczy!!! skręca mnie strasznie!!

  370. Karolajna mówi dnia:

    Witjcie. Mnie męczy 4 dzień. Kiedyś też wylądowałam w szpitalu w trakcie wirusówki bo tak sie odwodniłam że zemdlałam. A co najdziwniejsze po kroplówce 1 dzień i objawy ustały. Wiele rzeczy można sie dowiedzieć na takich forach. Ja ze swojej strony poradziłabym to, co mi polecił wtedy lekarz na pogotowiu. Kleik ryżowy, taki dla dzieci, 5zł kosztuje, lub cokolwiek co ma konsystencje klejącą. Podobno okleja to troche żołądek co sprawia że wymioty i biegunka ustają, mi wtedy pomogło. Teraz mam wirusówke ale bez wymiotów, więc ten plus że moge jeść wszystko. Głowa boli ale to chyba od leżenia :) Ubieram sie, chodze po pokoju, troche sprzątne. Mam kaszke dla dzieci z malinami- nawet smaczna :D , woda, nawet czekolade wrzuce, zupe pomidorową,kanapka z wędliną. Nie jest źle tylko niepokojąca jest tak długo biegunka. Mi lekarze odradzają cole, podobno to mit. Wole nie ryzykować bo ostatnio po coli to mało nie zeszłam. Ogólne samopoczucie ok. Życze wam powodzenie Pijcie, pijcie pijcie dużo pijcie i liczcie że pracodawca też to kiedyś przeżył :)

  371. kama mówi dnia:

    wypiłam coca cole i jest o niebo lepiej!!!!!!! serio polecam!!! nie skreca mi żołądka z bólu!!! zawsze coś :) ) moze do jutra wyzdrowieje

  372. onomatopea mówi dnia:

    Pozdrawiam wszystkich zarotawirusowanych! Mnie 4 dni bolał brzuch, raz mocniej, raz słabiej. Myślałam, że to przez okres. Dopiero dziś jak głośno burczący brzuch (tak głośno chyba nigdy wcześniej :) zagnał mnie do kibelka. Połączyłam fakty (kumpela blada jak ściana wzięła urlop na żądanie, bo tak ją goniło)i poszłam do lekarza. Nifuroksazyd i Alugastrin – mam się przegłodzić, dużo pić, jak jeść to bułkę z masłem. Najlepsze, że za chwilę święta. Bez smakołyków przeżyję, tylko nie wiem jak spotkanie rodzinne, nie chciałabym wywołać epidemii :(

  373. Bartek mówi dnia:

    Mnie dzisiaj to dopadło , rano tylko bolał mnie brzuch myślałem ze to z głodu więc zjadłem normalnie śniadanie lecz to nie pomogło. Z minuty na minute bylem coraz słabszy miałem problemu z utrzymaniem równowagi przy chodzeniu ale dalej nie wiedziałem co mnie dopadło póki nie zaczęła się biegunka spacery z łóżka do wc sprawiały problem . Później strasznie nagle zaczęło mi być zimno więc z łóżka starałem się nie wychodzić . Po jakims czasie pojawiły wymioty raz ale porządnie aż całe sniadanie z siebie wyrzuciłem . Na biegunke wziąłem lek LAREMID i dodatkowo IBUPROM . Od jakiś 4 godzin wypacam się w łóżku i już mi lepiej wodę niegazowaną pije i odwazylem sie zjesc troche owoców kiwi mandarynki , biegunki ani wymiotów póki co brak . Nie ma to jak grypa żołądkowa w święta pozdrawiam wszystkich chorych

  374. onomatopea mówi dnia:

    Na razie nic nie pomogło. Ale teraz wzięłam węgiel leczniczy i zjadłam trochę gorzkiej czekolady i czekam na poprawę.

  375. Małgorzata mówi dnia:

    Ja już mam 5 dobę tego wirusa żołądkowego.Czuje się słabo i nadal mam lekkie zawroty.Pierwszy dzień był najgorszy-zawroty głowy i wymioty.Lekarz mi przepisał czopki przeciwwymiotne TORECAN i brałam SMECTA.Trzeba dużo pić i dieta.
    Pozdrawiam wszystkich chorych

  376. onomatopea mówi dnia:

    Węgiel leczniczy bardzo mi pomógł. Już dużo lepiej.

  377. adoo mówi dnia:

    SMECTA , Węgiel i cola – działają cuda…(+ ścisła dieta)

  378. sky mówi dnia:

    SKUTECZNA KURACJA dla doroslych hej polecam jak tylko pojawia sie jakie kolwiek obiawy wypic setke lub dwie wodki dziala!!! pic czysta wodke. Niestety to lekarstwo dla doroslych moja corka wylondowala w szpitalu szczescie ze super obsluga…. niestety nie w polsce a tu okazuje sie ze epidemia moja coreczka i jeszcze minimum 6 innych dzieci w roznym wieku. JUZ W SZPITALU LECZYMY NASZA DZIDZIE STARYM SPOSOBEM… PRZEGLODZIC regulowac wode czyli bardzo male ilosci wody 25ml co 15minut i rosol z kury po ok 12 godzinach dziala niunia juz nie wymiotuje ma jeszcze rozwolnienie wszystko wspomagane kroplowka solfizjoplogiczna i glukoza wszystko co wyplukane podane.. teraz czekac jak sobie poradzi z tym organizm juz widze poprawe. pozdrawiam
    sky

  379. mania mówi dnia:

    Mnie już męczy 3 dzień. W sobotę miałam już przedwstępne objawy, byłam na imprezce urodzinowej, a tu nic nie mogłam jeść, wódeczka też nie wchodziła. Za to w niedzielę zaczęło się: biegunka, ogólne osłabienie, silny ból brzucha i głowy. Trzyma mnie do dziś. Co prawda nie wymiotuję, ale już mnie o…t boli od chodzenia co 5 minut do toalety :( Ale jakie efekty jeśli chodzi o chudnięcie !!! 3 dni – 3 kg

  380. aga mówi dnia:

    trzeba jesc tylko ryz ugotowany z marchewka i duzo pic wody!!!!ja jestem słaba i czuje sie jak po zatruciu i pijcie kolę kola zabija wszystkie swinstwa

  381. melania mówi dnia:

    ja też się męczę…dopadło mnie wczoraj, bolał mnie brzuch a że byłam w pracy i nie zjadłam jak należy myślałam że to z głodu. Jak wróciłam do domu to zjadłam obiadek pyszny i obfity, pomogło na chwilę. Pod wieczór dopadły mnie takie silne skurcze jelit, że myślałam tylko kiedy miną, nawrzeszczałam na męża niepotrzebnie i poszłam spać. Oczywiście zasnąć było ciężko przez ciągłe skurcze jelit. Cała noc biegałam do toalety i myślałam że się wykończę. Mąż chciał mnie na pogotowie wieść bo wyłam z bólu. Biegunka pojawiła się dopiero nad ranem, była wodnista, cuchnąca i bolesna. O godzinie 12:00 wstałam z łóżka. Dobrze że do sklepu mam blisko to zaraz się wybiorę po coca colę i banany. Podobno ta kuracja bananowo-cocacolowa działa. Oby bo do pracy nie poszłam a zaległości rosną…

    ps. dobrze że jest internet i forum, bo wiem przynajmniej że nie męczę się w osamotnieniu. Pozdrawiam, wszystkich zakażonych :)

  382. Marta mówi dnia:

    Polecam węgiel w tabletkach. UWAGA!!! Trzeba przeczytać ulotkę łyka się około 6 tabletek na raz w zależności od składu, dlatego warto kupić od razu kilka opakowań. Można podawać małym dzieciom poniżej jednego roku życia. Ze względu na to, że węgiel „pochłania” substancje ja nie stosuje innych leków w czasie jednej godziny przed przyjęciem i po przyjęciu węgla. Stosuję jeszcze smectę. W przypadku mojego dziecka herbatka miętowa z acidolak’iem (przywraca odpowiednią florę bakteryjną bez recepty). Jestem mamą dwulatka i chciałabym powiedzieć, że w moim odczuciu czasem lepiej poprosić o radę farmaceutę niż lekarza (oczywiście z lekkich przypadkach). Z doświadczenia wiem, że lakarz coś tam wypisze a jak nie pomoże to antybiotyk, a jak nie pomoże to następny i tak wkoło. Warto też stosować domowe sposoby.

  383. Marta mówi dnia:

    Polecam jeszcze jagody, można kupić w marketach w syropie. Super lek dla dzieci na biegunkę.

  384. Edyta mówi dnia:

    Witam wszystkich. Mnie trzyma od poniedziałku po południu, 2,5 dnia wymioty a po tym do dziś biegunka i straszne torsje i zgaga, ale to drugie to chyba od tego ze zjadłam wczoraj ziemniaka z masełkiem bo lekarz powiedział(we wtorek) że mogę jeść i nawet rosołek z makaronem ehhh a wczoraj już myślałam ze z bólem nie wytrzymam i pojechałam do innego lekarza, to mówił żeby pić małymi łykami cole i jak posiłek to jeść sucharki z gorzką delikatną herbatką, brak słów do tych lekarzy, ciągle w żołądku czuje „cegłę” i ta biegunka okropne … ciekawe kiedy minie. Przechodzę pierwszy raz w życiu i nie życzę nikomu tego wirusa. Pozdrawiam.

  385. Justyna mówi dnia:

    Najgorszemu wrogowi nie życze tej choroby. Zaczeło się od dreszczy w nocy a rano to tylko ciąg wydarzeń. Z wczoraj nie pamętam nic wysoka gorączka ponad 39 nie byłam świadoma niczego co działo się dookoła mnie. Nigdy jeszcze nie czyłam się tak strasznie jak by ciało moje całkiem się zbuntowało. Generalnie od dnia dzisiejszego współczuje każdemu kto miał do czynnienia z jelitwką. Wszystki szybkiego powrotu do zdrowia,

  386. kiki mówi dnia:

    kiedyś miałem taką typową grypę żołądkową jak piszecie z wymiotami a od kilku dni idzie to u mnie jakoś innaczej. Zaczęło się jakieś 4 dni temu. Najpierw bolały mnie mięśnie a potem po każdym kęsie jedzenia lub picia od razu mi sie odbijało „na pusto”. Najgorzej jak chce się odbić ale nie idzie :( . Pomimo to jadłem. Następnie od około 3 dni zaczęły się luźn stolce. Raczej nie musiałem biegać do WC codziennie ale raz-dwa na dzień. Cały czas to odbijanie się. Pomimo że odczuwałem spadek apetytu jadłem nadal wszystko normalnie. Ale dzisiaj to już masakra zjadłem na czczo kisiel i zaczęły się mdłości, biegunka, osłabienie, senność, prawie mdlałem, stan podgorączkowy. Puściło mnie po południu nieco ale nie mogę patrzeć na jedzenie. Poza tym cały czas mi się odbija. Do kibelka jeszcze goni ale nic nie leci tylko trochę „wody”. Popijam tylko słabą gorzką herbatkę i liczę że jutro będzie lepiej.

  387. Tomasz mówi dnia:

    Ja biorę witaminę C 500mg x2 i A+D3 w pigułkach – wszak Pauling coś o niej wiedział. Ponoć wit. D to remedium na wirusy niczym antybiotyk na bakterie, tzw. hormon zdrowia. U mnie skróciło to biegunkę do dwóch dni, chociaż bez leków rozkurczowych na mięśnie gładkie po prostu by mi kręgosłup żołądkiem jeszcze łamało – ból, że o karetce się myśli…

  388. daga mówi dnia:

    Jak dopadnie nas grypa żołądkowa to jedyne co możemy zrobić do dbać o dobre nawadnianie i ewentualnie stosować probiotyki. Najlepiej sprawdzają się gotowe płyny nawadniające jak Orsalit, które uzupełniają też elektrolity. Gdypa żołądkowa zykle trwa dosyć krótko ale może być bardzo uciążliwa.

  389. MARZENA mówi dnia:

    WITAM, DOKLADNIE ROK TEMU JAK I OD WCZORAJ W NOCY DOPADŁA MNIE TA ZARAZA.NA SZCZESCIE ROK TEMU JEJ POSTAC BYLA DUZO GORSZA….MYSLALAM ZE UMIERAM. TRWALA 3 DNI BARDZO OSTRO.ZIMNE POTY, NAWET Z ŁOZKA NIE UMIALAM WSTAC ….TEGOROCzNA ZACZELA SIE O 2 W NOCY WIZYTA W WIADOMYM MIEJSCU I GORA I DOL.PORAZKA….ALE POZNIEJ TYLKO DOLEM HHEH I TAK DO DZISIAJ Z KAZDA GODZINA LEPIEJ DZIS JEST DRUGI DZIEN GRYPY.I ZACZYNAM CZUC GLOD, WCZESNIEJ ZJADALM TYLKO LYZKE ZIEMNIAKOW I TROCHE CHUDEGO ROSOLU. MI POMAGA HERBATA MIETOWA I ORSALIT. I PILAM CO DZIWNE WODE Z SOKIEM MAILNOWYM SLABYM.MAM NADZIEJE ZE JUZ JUTRO DOJDE DO SIEBIE BO GLOWA MI WCZORAJ PEKALA DZIS JUZ LEPIEJ.ZYCZE POWROTU DO ZDROWIA.ROK TEMU MIALAM W DOMU DOMINO NAJPIERW CORKA POZNIEJ MAZ I POTEM JA. W CIAGU 2 DNI.NARAZIE TYLKO JA I MAM NADZIEJE ZE TYLKO JA. IZOLACJA.

  390. ewa mówi dnia:

    moja córcia miała 3 dni teraz ma starsza ,wumiotuje i śpi mam nadzieje ze przejdzie jestem za granica ,załamka za 5 dni lece dalej jak nas to złapie,,, niedajmy sie chorubsku:)

  391. Adrian mówi dnia:

    Witam. W Sobotę w nocy czułem taki nie smak w buzi ale mnie brzuch w ogóle nie bolał tylko że czułem żołądek w gardle ;D Jakoś to przeżyłem pijąc dużo herbaty lub mięty. (wypiłem chyba z 6 szklanek O_O) Ale na szczęście zasnąłem. Rano jak się obudziłem to byłem pewny że będzie już dobrze ,bo ja tak mam że chociaż w 1 roku mam na jedna noc uczucie że zaraz się zerzygam. Ale w cale tak nie bylo bo rano czułem że jednak coś jest nie tak ;( Cały dzień czułem taki nie pokój w żołądku. Na noc powtórzyła się ta sama sytuacja ,piłem dużo wody ,ale zasnąłem. Rano w poniedziałek byłem zupełnie zdrowy ! No i w nocy ta sama sytuacje i znowu picie wody ,ale znowu zasnąłem (na szczęście). Rano we wtorek czułem się również bardzo dobrze i wydawało mi się że już choroba przeszła ,ale znowu na noc powtórka ale to już z lekkim stanem gorączkowym i o wiele gorszym uczuciu żygania. Ledwo zasnąłem ,rano czułem się również dobrze (brak objaw choroby). Teraz pisze do was bo nie wiem co to jest !? W tym momencie czuje malutki ból brzucha , malutki chyba też stan gorączkowym i nieprzyjemny smak w buzi. JEŚLI CHCECIE O TYM POGADAC TO PISZCIE NA GG : 42029793 ! BOJE SIĘ DZISIEJSZEJ NOCY ! ;(

  392. Ruby mówi dnia:

    Moj syn(7) wlasnie wychodzi z tego chorobska ale niestety dzisiaj popoludniu zlapalo corke (4). Syna zlapalo w niedziele w nocy. Biedak meczyl sie potwornie dwa dni, wymioty trwaly 24 h do tego doszla biegunka, potworne bole glowy, oslabienie do tego stopnia ze musialam go nosic do toalety. Dzisiaj w srode zjadl pierwszy raz cokolwiek, ogolnie czuje sie juz lepiej ale wciaz jest oslabiony. U corki zaczelo sie brakiem apetytu, nie chciala zjesc obiadu ani kolacji, pod wieczor zaczela sie skarzyc na bol brzuszka i zasnela na sofie. Dostala temperatury a ok 22giej zwymiotowala pierwszy raz, godzine pozniej drugi i zaraz trzeci. Plakala mocno ze bola ja raczki i nozki, proba podania nurofenu dla dzieci skonczyla sie porazka, wszystko wyladowalo w misce. Zimne oklady pozwolily jej zasnac. Ja czuje sie jakbym miala 20to kilowy glaz w zoladku, czuje nudnosci ale nic nie idzie. Mam nadzieje ze nie zlapie i mnie. Pozdrawiam wszystkich i zycze powrotu do zdrowia

  393. Ruby mówi dnia:

    Ach, jeszcze mialam napisac ze dostalam ulotke od lekarza co jesc i pic podczas grypy zoladkowej. Zadnych lekow oprocz tych zbijajacych goraczke! Nic na wstrzymywanie nie powinno sie brac. Pic czarna, slodzona, schlodzona herbate, powoli malymi lykami, co 10 minut 2-4 lyzeczki do herbaty. Takze wode. Pierwszego dnia gdy sa wymioty nie jesc nic tylko pic. Drugiego dnia mozna zjesc zupe z marchwii, czyli marchew ugotowana w wodzie, lekko posolona i zmiksowana z woda, oprocz tego, chudy rosol, sucharki, ziemniaki pogniecione, troche ryzu, kakao z woda, starte jabko i pogniecione babany. Zadnych produktow mlecznych!Nic tlustego ani smazonego! Taka diete powinno sie stosowac 5 dni a pozniej zoladek powoli przyzwyczajac do normalnego jedzenia.

  394. PaT mówi dnia:

    Mogę pomóc Nasza grypa trwała dosłownie kilka godzin ! przeżyłam ją razem z córeczką w tą niedzielę. U niej zaczęło się od rana i objawy nasilały się z godziny na godzinę!!! Najpierw wymioty, potem silny ból brzucha, potem gorączka i osłabienie i bóle mięśniowe – klasyka!! Mnie dopadło parę godzin później. Masakra!! Dziecko czuło się coraz gorzej a ja marzyłam tylko o tym, żeby się położyć! Ale nic – pojechałam do apteki – a kobieta rozłożyła ręce ale! poleciła mi aby zrobić „cienką” herbatkę z cytryną (dla uzupełnienia kwasów żołądkowych) i imbirem – jako lek przeciwwymiotny. I odgazowaną coca colę – bo słyszała od klientów, że pomaga. I faktycznie – jak ustąpiły wymioty to mogłyśmy wziąć no-spę (na ból brzucha) i ibuprofen (na gorączkę). Najważniejszym elementem leczenia okazał się Oregasept! To taki nowy specyfik z Oregano – wredny i gorzki w smaku ale – po gdzieś po dwóch godzinach przestały nas boleć mięśnie. I mdłości też się zmniejszyły. U córki gorączka spadła – tu zadziałał pewnie też Ibuprofen – ale go nie zwymiotowała co też było sukcesem! Ważne jest to, że infekcja się nie rozwinęła tylko została zahamowana – ewidentnie!!! wczoraj miałyśmy jeszcze stan podgorączkowy – i lekko „nieswój” żołądek, ale nic poza tym. Polecam! kolejno – imbir z cytryną, no-spę, Ibuprofen i Oregasept (najlepiej z sokiem pomidorowym, który łagodzi gorzki smak).

  395. Kevcio mówi dnia:

    PIĆ DUŻO COCA-COLI:D

  396. paula mówi dnia:

    mnie też to dopadło i nie daje mi zyć :( od rana toaleta (leci z góry i z dołu ) najgorsze jest to, ze jutro mam wyjazd na panieńskie a cholernie się czuję ;/ w brzuchu mi tak uciska ;/ nie zyczę nikomu takiej męczarni

  397. Klaudia mówi dnia:

    w srode mnie zlapalo. zaczelo sie od rana – w domu czulam sie jakas taka pelna, jakbym mialam wymiotowac. no nic, tak sie nie stalo, za to zaczela sie biegunka. lyknelam troche lekarstwa i do szkoly. niestety, to nie podzialalo.. ani nie podzialala nastepna tabletka stoperanu. wszystko wylecialo toaleta. wrocilam do domu i polozylam sie spac. na dworze upal – ponad 30*C, a ja mecze sie z goraczka pod kocem. caly dzien i noc spalam, przebudzalam sie na troche i znow spalam. przez caly dzien nic nie zjadlam, tylko pilam wode.
    w czwartek – zapowiadalo sie lepiej. moglam jesc. nie bylam az tak zmeczona jak w srode. nawet raz byla ‚grubsza sprawa’ zalatwiona w normalnej postaci, bez biegunki. ale to tylko byla cisza przed burza..
    dzis jest piatek wieczor. w ciagu dnia byl w miare spokoj, chociaz nie bylam glodna. kilka razy kibelek zaliczony (biegunka). ale pod wieczor dopiero sie zaczelo… biegam i biegam do toalety, leci ze mnie ‚sama woda’. mam nadzieje, ze sie poprawi do poniedzialku.
    grypa jelitowa/zoladkowa zlapala mnie takze miesiac temu, a dokladniej 17-20.04. z tym, ze wtedy jeszcze byly wymioty.
    dzis pilam cole – jakos specjalnie to na mnie nie podzialalo. ooj, znow zaczyna sie ten znajomy bol w brzuchu sygnalizujacy nadchodzace posiedzenie.
    ZYCZE WAM I SOBIE POWROTU DO ZDROWIA!

  398. Markozi mówi dnia:

    No i na mnie kolej przyszła!Pamiętam, że musiałem wybierać co najpierw : sr**ko czy rz**anko bo oba chciały iść na raz.Pozdrawiam wirusowych cięrpiętników.

  399. Zygolak mówi dnia:

    Wszystkie obawy, postepowanie oraz rady juz kiedys opisywalem wiec polecam wpis nr 291!

  400. smerfetka mówi dnia:

    Matko Święta.. Przechodzę to pierwszy raz w życiu, ale za to jak… Od soboty do wtorku gorączka non stop w okolicach 39 stopni, biegunka,wymioty, nudności.. Nic nie mogę jeść, po wszystkim mi od razu niedobrze, w 4 dni schudłam 7 kilo. Nie pomagały żadne lekarstwa, coca cola czy inne polecane sposoby. Myślałam, że umrę.. Dziś jest już trochę lepiej, gorączka spadła, próbuję coś jeść ale wszystko mi dosłownie staje w gardle..

  401. marta mówi dnia:

    mam to paskuctwo znowu …ból brzucha ,głowa pęka z bólu ,temperatury brak …od wczoraj śpię …całkowity brak sił …nifurokaszyd …coca cola …woda …kisiel …mam nadzieję ,że jutro będzie lepiej …

  402. marta mówi dnia:

    …żeby było weselej dziś dołączyła biegunka …temperatury brak…głowa jeszcze boli ale już mniej …popijam gastrolit ,ciepłą wodę ,paluszki …a i smecte wziełam …czekam na ciąg dalszy …

  403. Pan sraczkowy mówi dnia:

    uuu ja ma to od czwartku ale już coś czułem że będzieźle w środę wieczorem. Rano w czwartek bieguuuuuunka i biegunka i biegunka do tego z godziny na godzinę wyższa temperatura. Masakryczne osłabienie jakbym nosił na plecach +50 kg. Po pracy od razu do łózka bo doszły dreszcze i ogólnie było mi zimno. Piłem smecte. Wieczorem wziołem teraflu bo już nie wiedziałem czy temperatura to od jelitówki czy od normalnej grypy. Wygrzałem się porządnie i jak wstałem około 23.00 było już ok. z temperaturom i dreszczami. Zostały niestety biegunka i zmęczenie. Dzisiaj jest masakra z kiblem muszę co 30 min chodzić ale to może być spowodowane tym że nie trzymam diety tzn wcinam wszystko jak leci. Zobacze co dalej z tego będzie. Aha biorę nifuoksazyd i suplementy na odbudowanie flory bakteryjnej + smecte i mięte z gruszką.

  404. Czarek mówi dnia:

    kielicha trzeba :) serio

  405. Pan sraczkowy mówi dnia:

    jol około godziny 18 z zoną wypiliśmy po 3 kieliszki robionej cytrynóweczki i kurde albo to działa jak placebo albo się na prawdę poprawiło heeh czyli kielich to podstawa w polskiej apteczce hehe. A w Egipcie na zemstę faraona to czym Polacy się leczą?? Wódą więc coś musi w tym być hehe

  406. Justyna mówi dnia:

    Witam

    U mnie na gorączkę pomogło Gripex Max,a na wymioty paluszki i Pepsi, a żoładek praktycznie niczego nie chciał przyjmować.

  407. Zyta z gazowni mówi dnia:

    Przede wszystkim odstawić jakikolwiek pokarm, jak coś zjesz to wyjdzie górą albo dołem, innej opcji nie ma. Zaczęło się w poniedziałek wieczorem koło 18. Wymiotowałem raz, potem w nocy jeszcze dwukrotnie. Niedługo będzie doba jak nic nie jem i dzięki temu mam spokój. Uzupełniać płyny, człowiek może się odwodnić jak często wymiotuje.
    Do tego ogólne osłabienie i dreszcze. Herbata z mięty odrobinę pomaga, pepsi też. Najlepiej chorobę wyleżeć.

  408. tasior07 mówi dnia:

    Ja mam już 3 dzień najgorszy jest ból brzucha i biegunka a na wymioty wystarczy pić KOlE i nie będziesz wymiotować.

  409. skorpionka81 mówi dnia:

    ja najpierw dwa dni ogólnego rozbicia, nudności i temperatury ok. 38, od soboty biegunka, wczoraj temperatura 39, dziś już tylko 34,4. Od wczoraj juz nic nie jem, bo gdy tylko coś przełknę żołądek od razu się buntuje. Lekarz zalecił min. 10h głodówki i dużo płynów. Ale sił juz totalnie brak :(

  410. malwina mówi dnia:

    Przedwczoraj zaczeło się od strasznych dreszczy w dzień , w nocy mega gorączka , oblewały mnie zimne poty az cala koldra byla mokra ;/ wczoraj wstalam i od rana biegunka , co chwile , sama woda ;/ w brzuchu mi sie tak przewraca ze nie wiem co sie dzieje. Dzisiaj w nocy tez mialam zimne poty ale juz bez goraczki , ale obudzil mnie straszny bol zoladka , nie moge sobie z nim poradzic , niewiem co robic ;/ Do tego oczywiscie straszne osłabienie , zawroty .

  411. natka mówi dnia:

    U mnie trwało to jeden dzień ale tak intensywnie ze chyba drugiego dnia bym nie przeżyła, wymioty biegunka zawroty głowy, dreszcze, o jedzeniu nie ma mowy, prawda taka ze raz ze mnie obrzydza wtedy jedzenie a zreszta i tak za chwile bym to zwrocila, sprobowalam z cola ale nie wiem czy to pomoglo czy po po prostu choroba ustapila sama. Trzeba duzo pic i po prostu to przeczekac. Jesc- nie polecam, organizm i tak to odrzuci.
    Nie wiem jak to jest ze ja przechodze to srednio co rok czy 2 lata a nikt z moich bliskich sie nie zaraza. Chyba mam jakas niska odpornoc czy cos…

  412. Darek mówi dnia:

    Dopadła mnie wczoraj, ale i tak się długo trzymałem. Reszta rodziny leżała pokotem już od soboty. Pani w aptece poradziła mi Smektę i Floridral. Wykazując własną inicjatywę kupiłem jeszcze suszone czarne jagody (starzał w dziesiątkę!), bo opisana we wcześniejszych postach cola nie była w stanie utrzymać się w moim żołądku dłużej niż kilka minut.
    Początkowe objawy jakie u mnie wystąpiły, to zmęczenie i nadmierna potliwość, ale w końcu wczoraj było ponad 30 st. C, więc zignorowałem objawy. Wieczorem jednak intensywne wymioty i biegunka. Gdyby nie napar z czarnych jagód, Floridal i Stpoeran najpewniej nie zmrużył bym oka? Dziś jest już znacznie lepiej, wymioty i biegunka ustały. Oczywiście odczuwam dalej zmęczenie i chwilowe zawroty głowy, ale przynajmniej nie jestem przykuty do muszli, w której z pewnością nie szumi morze.
    W moim przypadku pomogły suszone czarne jagody, w kilka minut po wypiciu naparu znacznie zmniejszył się ból brzucha oraz ustały wymioty. Stoperan z pewnością powstrzymał biegunkę, dzięki czemu jakoś funkcjonuję. Pozdrowienia dla wszystkich cierpiących, trzymajcie się ciepło w szybko wracajcie do zdrówka!

  413. Kaptowaniec mówi dnia:

    Proponuję w momencie pojawienia się biegunki lub wymiotów zastosować duże ilości Carbo Medicinalis metoda wypróbowana i na pewno nie zaszkodzi. Prawdopodobny mechanizm działania to absorpcja toksyn z martwych wirusów osłabiających organizm walczący z chorobą. Efekt leczniczy tej metody potrafi zadziwić.

  414. paulina mówi dnia:

    warto iść do swojego lekarza i poprosić o metoclopramidum to sa tabletki przeciwwymiotne, mi bardzo pomogly. zaczelo sie z srody na czwartek w nocy o 12 w poludnie wzialam tabletke i do tej pory nie wymiotuje, biegunki za bardzo nie mialam bo tylko 2 razy sie zalatwilam rzadko. tylko mam bardzo brzuch nadety jakbym piłkę zjadla. i cola mi pomogla bardzo

  415. paulina mówi dnia:

    no i do tego wczoraj goraczka 38.5 stopni i straszny ból pleców

  416. Wegeterianka mówi dnia:

    Niestety węgiel, który łykałam przy tym błyskawicznie wymiotowałam. Nie miałam biegunki. Lekarz przepisał IPP 20 i Orsalit, dieta I-szy dzień kleik ryżowy, II-giego inne gotowane. Jestem wegetarianką. Poczułam się nieco lepiej ale po 2-ch dniach nawrót tym razem biegunką wodnistą. Teraz znowu biorę węgiel, piję jedną herbatkę z Orsanitu dziennie i mam zamiar napić się coli, oczywiście oprócz innych napoi. Lekarz mi zalecił cudowny sposób, na początku jak tylko były wymioty, żeby pić co 5 min łyżeczkę zimnego napoju. Ciepło podrażnia żoładek. Pomogło.

  417. grazyna mówi dnia:

    umieram tak jak wy niestety.grype jelitowa mam juz 4 dni i juz dzisiaj jest dobrze ale ten brzuch….jest tak wzdety ze szok a bakow nie moge puszczac…skurcze straszne,jak bole porodowe…
    bralam buscopan i lefax ale lefax nic na wzdecia nie pomagal.jezeli chodzi o jedzenie to czy jecie czy nie i tak d**a zimna tylko jak zoladek jest pusty to nie ma takich skurczy.jutro moje urodziny a ja mam brzuch jak kobieta w 9 miesiacu ciazy…uuuuuu

  418. Agula mówi dnia:

    Umieram…zaczęło się wczoraj…ból głowy mięśni zaczęłam od herbaty po wypiciu szklanki bieglam do toalety…i tak za każdym razem po włożeniu czegoś do ust…później w nocy doszła biegunka…wymioty przeszły jak zaczełam jeść owoce w małych ilościach…cały czas jestem osłabiona i nadal mam biegunke doszla jeszcze goraczka…boje sie cokolwiek zjesc….nie zazywam zednych lekow bo nie jestem w stanie wstac i isc do apteki…

  419. MILa mówi dnia:

    Masakra,siedzę w pracy i szukam jak sobie poradzić z grypą żołądkową.Dopadło mnie dzisiaj w nocy po tym jak dwa dni temu przechodził to mój synek (4),na początku myślałam że coś mu zaszkodziło bo wymiotował tylko ale jak teraz mnie męczy to już wiem co to za dziadostwo… tylko patrzeć jak męża złapie.Wymęczyło mnie całą noc,wczoraj zostałam w domu dla synka bo rano mój skarbek wymiotował,musiałam biuro zamknąć klienci się denerwują a dzisiaj siedzę w pracy i padam.Ratunku! Dobrze ze na razie mi lepiej bo w nocy nie wiedziałam którą stroną sie ustawić przy toalecie…:)obym tylko nikogo nie zaraziła,chyba synek przyniósł z przedszkola tą grypę. posłucham Was i biegnę po colę

  420. gaba mówi dnia:

    Uwaga -jelitówka atakuje. Chora jest cała moja rodzina, mąż, dzieci,rodzice, a dzisiaj dołączyłam i ja. U kazdego coś innego. Jest urozmaicenie – trzeba to przeczekać – na wodzie i…. lepiej na niczym innym.

  421. lodzon23 mówi dnia:

    Witam. Wlasnie skonczyla mi sie grypa zoladkowa/jelitowa. Meczylem sie z nia tylko dwa dni! Wymioty byly tak silne ze jeszcze troche i bym pojechal na pogotowie. Bedac u lekarza w stanie agonalnym szukalem pomocy. I lekarz powiedzial krotko : nie ma co sie faszerowac lekami tylko po prostu napic sie wodki z pieprzem. wystarcza dwa kieliszki. I słuchajcie to naprawde pomoga ! zadna cola ani nic… Pozdrawiam

  422. aga 48 mówi dnia:

    Słuchajcie! Można sobie pomóc stosując w przypadku wymiotów aviomarin. Jest pewna ulga, ale przechorować trzeba. Właśnie przed chwilą wróciłem z apteki z niczym. Cały zapas wykupili. Pozdrawiam.

  423. Ewelinka13 mówi dnia:

    Właśnie minął trzeci dzień choroby, pierwszego dnia rano zaczęło się biegunką, dwa razy
    byłam w toalecie, pomyślałam, że to jakaś niestrawność, nawet się ucieszyłam, że mi wyczyściło jelita. Później zaczęło łamać mnie w kościach, okropne samopoczucie.
    Po obiedzie zaczęło się na dobre, bóle brzucha, gazy, dosłownie skręcałam się z bólu,
    a później było jeszcze gorzej, zaczęło mnie trząść z zimna no i biegunka, przesiedziałam całą noc w toalecie, próbowałam pójść choć na chwilę się położyć, niestety nie zdążyłam dojść do pokoju. Ubrałam się w bluzę i skarpety i spędziłam calutką no na kibelku.Zastanawiałam się skąd w człowieku tyle tego mogło być.
    Rano mąż kupił stoperan i trochę mi odpuściło, ale dopóki nic nie piłam czy jadłam.
    Przespałam prawie cały dzień, na noc znowu stoperan i jakoś przetrwałam. Teraz jest już lepiej, ale brzuch mam spuchnięty i mnie boli.Wymiotów nie miałam.Może jakoś przetrwam. Pozdrawiam i zdrowia życzę :)

  424. Radek mówi dnia:

    Jesteście fajni w tych komentarzach. Uśmiałem się, bo ta choroba jest naprawdę
    okropna. Dziś czułem się jak balon z wbitą igłą. Igła bolała, a powietrze z balonu nie schodzi. Ratunku!!!!

  425. Marta69 mówi dnia:

    Masakra …głowa mi pęka ,brzuch jak balon ,wymioty na przemian z biegunką …pan łazienkowy ma już chyba mnie dosyć :( Pozdrawiam wszystkich chorujących …idę do łóżka

  426. Almost mówi dnia:

    Witajcie,
    czy kogoś z Was ta grypa trzymała ponad tydzień? mam wszystkie typowe objawy ale mimo leków przeciwbólowych te bóle nie chcą minąć a są na prawdę bardzo silne. Zaczęłam się zastanawiać czy to oby na pewno wirusówka.

  427. Oloss mówi dnia:

    Cześć,
    właśnie jestem w trakcie przeżywania tej obleśnej choroby. Trwa drugi dzień. Wczoraj okropne wymioty, gorączka tak wysoka, że majaczyłam, kręciło mi się w głowie i drętwiały mi nogi oraz ręce. Dzisiaj już jest troszkę lepiej, nie wymiotuję, ale boli mnie żołądek (pewnie dlatego, że jest podrażniony), jestem słaba i bolą mnie mięśnie pleców (nie wiem dlaczego?). Leczę się: ziołami na grypę i przeziębienie, paracetamolem (szybko zbija temperaturę i od razu lepiej się czułam). No i jakby tego było mało mam kaszel i katar, więc piję syrop sosnowy. Mam nadzieję, że jutro będzie o niebo lepiej.
    Szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim zarażonym!

  428. Anna mówi dnia:

    Ja dziś zachorowałam straszny ból brzucha i wymioty. Nic nie jem piję tylko PEPSI. CIEKAWE ILE TO POTRWA :( ((

  429. Ann mówi dnia:

    Najpierw 2 dni pobolewała głowa, a wieczorem czułam zawroty (mogło być od temperatury, ale nie mierzyłam), a rankami lekko bolał brzuch. Trzeciego dnia ból głowy nasilił się (nie pomogła aspiryna ani ibuprom). Pomogło długie spanie. Kolejnego dnia doszło osłabienie i ciągłe pocenie się. Temperatura oszalała (termometr na podczerwień, kilkukrotne pomiary): czoło 36,8, pod linią włosów 37,5 pod pachą 35,8. Z osłabieniem poradziłam sobie moczeniem stóp na przemian w gorącej i zimnej wodzie. Brak apetytu, ale zjadłam serek homogenizowany i swojski rosół. Piąty dzień – już pełna gama objawów: mocny ból głowy + coraz większe mdłości przy każdym ruchu głową + ekspresowe posiedzenia w łazience po zjedzeniu kiełbaski. Koło 14:00 pomyślałam, że trzeba do lekarza, bo zaraz padnę i zemdleję z mdłości i zawrotów. Ale… zwymiotowałam całą zawartość żołądka i czując się o niebo lepiej poczytałam Wasze komentarze. I zrozumiałam, że to chyba grypa żołądkowa, a nie jakiś udar czy tętniak.. Pozdrawiam i szybkiego powrotu do zdrowia życzę nam wszystkim! :)

  430. Ania mówi dnia:

    nie wiem czy to mnie nie czeka, w prawdzie nie mam jako takiej biegunki, boli mnie głowa, brzuch, mam chyba gorączkę ( jeszcze nie sprawdzałam), nudności (tzn. kręci mi się w głowie i chce mi się wymiotować, może to zaczątek, jeszcze nie wymiotowałam), poza tym zimno mi chociaż jestem ciepło ubrana i odkrztuszam dziwną wydzielinę(cały czas mam suchy kaszel), pomocy jestem uczulona na ibuprofen, czy jest jakiś zamiennik? paracetamol? czy jednak coś mocniejszego i typowego dla gorączki? (chciałabym wiedzieć jeśli mnie to zaatakuje). Nie chce unikać zajęć. Jestem też bardzo osłabiona, być może to spowodowane dzisiejszą bezsennością po części.

  431. Lala mówi dnia:

    Wzruszyły mnie Wasze wszystkie historie, więc dodam swoją, z nadzieją, że za jakiś czas poruszy czyjeś serce. Wczoraj o 1.00 obudził mnie przeraźliwiy ból żołądka. Nie bylam w stanie dojść do łazienki, zwymiotowałam na podłogę, a potem wstałam z łóżka w celu sprzątnięcia, ale udało mi się jedynie położyć na dywanie i leżeć tam kolejne pół godziny, zanim byłam w stanie wstać. Najgorsze, że byłam sama w domu. W ciągu dnia oczywiście gorączka, do 16.00 nie mogłam nawet usiąść. Dziś już trochę lepiej, ale nadal słabo. Mam ochotę tylko i wyłącznie na pół miski ogórkowej, na myśl o czymkolwiek innym mnie mdli. Całuski, chorowitki :)

  432. Marta69 mówi dnia:

    znów ją złapałam …głowa mi pęka …mega biegunka …wymioty …słaba jestem ,że ledwo do Wc dochodzę …i te potworne zawroty głowy …temp.37,2 …szlak już nie mam siły :(
    idę do łóżka może uda się troszkę poleżeć ,choć wątpię bo znów mnie zbiera :(

  433. extremo2 mówi dnia:

    dopadło nas.Syn przyniósł ze szkoły i pierwszy ją przeszedł a teraz przyszła kolej na młodszą córkę mnie mojego męża i moją mamę.Nie wiedziałam którą strona ustawiać sie do wc.Masakra!!!!!

  434. Renka mówi dnia:

    Mnie dopadła wczoraj i dziś już jest lepiej. Dużo pić to podstawa. Dwa lata temu wylądowałam z dziećmi w szpitalu. Mały Staś (pół roku) był odwodniony i oprócz rotawirusa dopadło go też zapalenie płuc. A Emil (2,5) był tak odwodniony, że nie można było się nawet wbić igłą, żeby doczepić kroplówkę. Sama grypa nie jest groźna tylko dosyć męcząca najgorsze są powikłania i mylenie ze zwykłym przeziębieniem lub grypą- tak jak w moim przypadku, przez co nieświadomie dawałam dzieciom soczki owocowe! Żadnych surowych owoców (no może poza bananem), najlepiej kompociki i chrupki

  435. Marta69 mówi dnia:

    Właśnie wróciłam od lekarza …potwierdził ,że to grypa żołądkowo-jelitowa .Przepisał nifuroksazyd przez 5 dni 3x 1 tab.,smekta ,gastrolit ,magnez ,bakterie na jelita i ścisła dieta ,dużo wody niegazowanej pić małymi łykami ,kisiel .Dietę trzymać do ustąpienia objawów .
    Pozdrawiam grypowiczów :)

  436. iza mówi dnia:

    właśnie poleguje. Czytam tu o porzadku w domu…wietrezniu, nie mam sily. Robie sobie wlasnie kisiel z jablek z platkami ryzowymi. Polecam dynie – na tarce scieramu marchewke, troche dyni, pietruszka (jesli lubimy). Miksyjemy i dodajemy maki ziemniaczanej troche i troche platkow ryzowych (na przyklad). Robimy pulpeciki i gotujemy w wodzie. danie proste dietetyczne … jesli mamy sile doczlapac do kuchni.

    Pozdrawiam grypowiczow :-)

  437. ancolka mówi dnia:

    COCA COLA JEST NAJLEPSZA. WYMIOTY I BIEGUNKA USTĘPUJĄ. OSŁABIENIE BĄDŹ TEPMPERATURA JESZCZE KILKA GODZIN SIĘ UTRZYMUJĄ ALE MOŻNA JUŻ SPOKOJNIE WZIĄŚĆ IBUPROFEN. PRÓBOWAŁAM LEKÓW ALE NIE POMAGAŁY. DOBRY LEKARZ POWIE ŻE NIE MA LEKU NA JELITÓWKE. TRZEBA TO PRZEJŚĆ I TEN JEDEN DZIEŃ SIĘ PRZEGŁODZIĆ. TYLKO COLA A POTEM WODA. NASTĘPNEGO DNIA CHUDY ROSÓŁ I KAWAŁEK GOTOWANEGO KURCZAKA. TRZECIEGO DNIA BYŁAM W STANIE IŚĆ DO PRACY ALE UNIKAJĄC CIĘŻKOSTRAWNYCH RZCZY. JEDYNY LEK JAKI MOŻNA DOŁĄCZYĆ TO IBUPROFEN, WITAMINA C I TAKIE SASZETKI DO ROZPUSZCZENIA W WODZIE NA UZUPEŁNIENIE SOLI I MIKROELEMENTÓW W ORGANIŹMIE. 2 RAZY PRZECHODZIŁAM JELITÓWKE. RAZ LECZYŁAM SIĘ MEDYCZNIE I BEZSKUTECZNIE A DRUGI RAZ OPISANYM WYŻEJ SPOSOBEM, KTÓRY JEST IDEALNY. MOJA RODZINA STOSUJE SIEMIE LNIANE – NIEDOBRE W SMAKU ALE POMOCNE. TYLKO JA NIESTETY NIE MIAŁAM. POZDRAWIAM.

  438. Sylwia mówi dnia:

    To jest szok. Ja mam juz to 2 dzien,wczoraj caly dzin lezalam nie mialam sily wstac,na wieczor mi troche przeszlo ale obudzilam sie dzis rano i jest masakra.. Teraz juz 3 osoba z rodziny zaczyna dogorywac.. eh co za paskuda..

  439. hubert mówi dnia:

    4 dzień masakra w szkole minąłmi spr z polaka jak mam pisać szm to mnie szlag trafia
    Jeszcze kilkqa konkórsów wojewódzkich mi przepadnie i myśleć ze to holerstwo moźe trzymać do9dni
    wyprubuję t cole ajak narazie biszkopty i chleb z cukrem
    dla odmiany. Zjem kisiel jak ruszam głową to che mi się źygać
    jak narazie no spa i coś tam jeszcze wwolałbym złamać reke lewą niź na to chorować i co 24 na dobę w łuszku duźo pić trzeba wkórza mnie strata wagi w klasie z chłopaków jestem najchutszy a terz zwykły skiele t ze mnie jest a jak na razie to na smartphonie siedzę mam 12lat sorry za byki ale na tym tel nie da sie pisać

  440. Ania mówi dnia:

    Masakra. Najpierw złapał starszy synek. Potem babcia, potem mąż, młodszy synuś i na końcu ja. Coca cola jednym pomaga innym nie. Biegunka ustąpiła po Nifuroxazydzie. Lekka dietka i jakoś to będzie.

  441. Marek mówi dnia:

    Mam nie leczoną hipochondrię, ale nie jest możliwe abym zaraził się przez internet po przeczytaniu Waszych wpisów. Najpierw mnie dopadło a przeczytałem po dwu dniach i wydaje się że dziś wychodzę już na prostą. Szczegóły pomijam (można przeczytać wyżej), ale wszystko się zgadzało. Co do kuracji; pierwszy dzień zero jedzenia, dużo pić niegazowanej wody, może być miętowa herbatka, zwinąć się w kłębek + lekki sen, żeby nie przespać czasu na dobieg do WC; drugi dzień sucharki moczone w herbacie + gotowana marchewka z łyżeczką masła. Jeżeli po trzech dniach poczujecie się lepiej, to nie rzucajcie się na robotę czy do szkoły. Łatwo pozarażać innych, a i sami macie jeszcze obniżoną odporność i zrobicie sobie komplikacje po grypowe (choć to nie jest grypa w klasycznym rozumieniu). Co do leków, każdy z rodziny zastosował inną terapię. 1. najeść się węgla i to 10-12 tabletek minimum w pierwszej dawce. Pozbędziemy się go „dołem” lub „górą”. Jak „górą” to powtarzamy. Jak dołem zmniejszamy dawkę do normalnej. Jeżeli ktoś ma ogólne tendencje do zaparcia, to odradzam. 2. Stoperan – tylko w przypadku biegunki którą zatrzyma, ale spowoduje że w brzuchu będzie burczenie i zamienimy się w wytwórnie gazu. 3. Jak nie ma biegunki, a JEDYNIE wymiotujemy stosujemy AVIOMARIN (kupicie nawet na stacji benzynowej). Ale to dopiero po drugim trzecim wymiotowaniu. Niestety jakoś musimy usunąć tą zarazę z organizmu. 4. Jak nie ma wymiotów, a jedynie biegunka polecam ENTEROL – kupimy w aptece bez recepty. 5. Jak was złapie na drodze 300 km od domu, to wtedy jest poruta. Macie zmiennika, zmienić kierowcę, a samemu łyknąć IBUPROM – I NAJSZYBCIEJ DO DOMU! Coca cola + słone paluszki są dobre, ale na drugi, trzeci dzień, jak trzeba uzupełniać elektrolity. Jak przewód pokarmowy jest uwrażliwiony tym co się w nim dzieje, wlanie w niego „odrdzewiacza” z kwasem fosforowym, wydaję się wątpliwe. Może przy pierwszych objawach (lub na końcu) pomoże? Ale w fazie szczytowej odradzam. Znajdziecie w kibelku własny język.
    Dziękuję Wam za wpisy. Bardzo mi pomogły w opracowaniu (i zweryfikowaniu) powyższych kuracji. Nic też nie podnosi na duchu tak jak cierpienia innych, wiem brzmi to paskudnie, dlatego umówmy się „na świadomość wspólnego cierpienia” i oby tylko takie nas dotykało. Da się to przetrzymać, a ci co nie przetrzymali mailują już na „blue sky”!

  442. Dominika mówi dnia:

    U mnie przebiega wszytko tak jak w opisie: czyli biegunka, wymioty i straszne zmęczenie. Wczoraj cały dzień w łóżku. Miałam ponad 39 stopni gorączki. Na szczęście dzisiaj czuję się już dobrze, tylko jestem strasznie zmęczona. Na dodatek ominąłem zajęcia z patomorfologi., także jestem załamana i fizycznie i psychicznie. Pozdrawiam wszystkich chorych. Trzymajcie się i przyjmujcie dużo płynów, bo inaczej się odwodnicie

  443. Ala mówi dnia:

    Do wszystkich cierpiących! Jest jedno lekarstwo na ta paskudę jelitowa. Sprawdzone wielokrotnie i potwierdzone na sobie i członkach rodziny i nawet na kocie. Tym lekarstwem jest sangre de drago. Od dawna mam je w domu i odkąd mam nie straszna mi jelitowka, chociaż wokoło srają i rzygają… Sangre de drago ma wiele leczniczch wlasciwosci. W internecie można o tym przeczytać. Kupic można w sklepach zielarskich, niektóre apteki tez sprowadzają…

  444. tomek mówi dnia:

    witam wszystkich mnie tez to złapalo lecz znalazłem metode która wymyslil mój brat-skok na bungee:P przeszło z miejsca pozdrawiam

  445. Ala mówi dnia:

    No coz, kto nie wierzy niech nie wierzy…Moj syn ma jelitowke, juz wlasciwie wychodzi z niej. Przed wczoraj mu sie zaczelo, brak apetytu , wzdecia, potem biegunka. Nastepnego dnia zjadl tylko sniadanie bez apetytu i potem caly dzien biegunka, nudnosci. Po poludniu dostal sangre de drago i potem wieczorem. Dzis nie poszedl do szkoly, byl dwa razy tylko w toalecie, w dzien zjadl tylko kilka lyzek ryzu na wodzie, a wieczorem zjadl juz z apetytem pieczonego ziemniaka, popija coca cole. Zobaczymy jak bedzie jutro, ale mysle, ze juz po jelitowce.

  446. emcia mówi dnia:

    Witam! sprawdzcie szyszki Olchy powiem tak- jak byłam nastolatka (teraz mam ponad 30) pierwszy i ostatni raz do tej pory miałam to paskudztwo- wtedy wlaśnie mama zaparzała nam napar z szxyszek olchy. tyle lat i nic mnie nie brało. dopiero dwa lata temu jak byłam na chrzcinach u mojego chrzesniaka to razem z tata zarazilismy sie tym – bralismy nifuroksazyd, i teraz mam to z powrotem tylko troche dłużej. zachowanie diety pomaga, najlepiej ziemniaki gotowane, lub zupka ryżowa na wodzie, zadnych smarzonych zadnych tłuszczy, zadnych cukrów, zadnych surowych owoców i warzyw, na mięso miałam odruch wymiotny, jednym słowem nic ciezkostrawnego, z colą nie próbowałam jeszcze, ale zsiadłe mleczko pilam, jedni mówią nie wolno nabialu drudzy, ze wskazane. Ja ogólnie zawsze jadałam mało nabiału, ale teraz miałam apetyt na zsiadłe mleczko i mam siłe! czasami trzeba posłuchać wlasnego organizmu- bo nieraz on wie lepiej czego chce. ale propo to ja poszukam tych szyszek Olchy( malutkie czarniutkie szyszeczki) nie smaczne ale ja przez tyle lat mialam spokuj. ogólnie to jak mialam zwykła grype to tez pilam zoilka- liscie maliny, sosna, czarna porzeczka, czarny bez, moze to cos daje? pozdrawiam wszystkich forumowiczuw i zycze szybkiego wyzdrowienia i nie zachorowania ponownie!:)

  447. Jan mówi dnia:

    Witam zdrowych !
    Oni nie wiedzą co to rotawirusy, a mnie właśnie dopadł . Gorączka ( 38,5 ), biegunka płynna, zbieranie na wymioty ale na szczęście ich nie było. mam w domu nalewkę z orzecha włoskiego własnego wyrobu i zaaplikow2ałem 50 ml – i mówię szczerze po ok 2 godz znacznie lepiej się poczułem i nawet zjadłem obiad . Wcześniej mnie cofało i zbierało na wymioty. Od zawsze mówiono że najlepsza orzechówka . Oczywiście żadnej pastylkowej chemii bo nalewka na spirytusie. w każdym razie wynik jest obiecujący no i dużo piję wody bez chemii z filtra osmotycznego który używam od 12 lat.

  448. Ala mówi dnia:

    Tak trzymac!

  449. Misza mówi dnia:

    Wirus nie jest w żadnym wypadku przyjemny dla kogokolwiek. Swoje niestety trzeba odchorowac :/ Gorączka spadła mi po zarzyciu nimesilu oraz ibuprofenu, miałem dień spokoju, a biegunka nie była tak dokuczliwa. Poa tym najlepiej (na mnie) działa Coca-cola (odgazowana! bąbelki mogą nasili wymioty, jak się przekonałem..)
    Co do osób, które przechodzą wirusa cyklicznie, polecam badania w SANEPIDzie. Mój lekarz mnie skierował, kiedy po raz 7 miałem takie zakażenie i okazało się, że mam małego pasożyta, który żyje w układzie pokarmowym. Mniejszy niż owsiki, niewidoczny podczas wydalania. Torsje i biegunka to była norma co około pół roku do roku.
    Może i trochę przesadzam z tym SANEPIDem, ale mnie pomogło. Choruję pierwszy raz od 7-8 lat na „3-dniówkę”. Leczenie z pasożyta polegało na łykaniu tabletek raz na tydzień. Metaliczny posmak przez 2-3 dni, ale efekt był od razu.
    Pozdrawiam wszystkich chorujących i życzę szybkiego powrotu do zdrowia

  450. Asia mówi dnia:

    Hej, mnie strzeliło przed wczoraj… dlatego, ze w pon zjadłam na pusty żoladek spaghetti a potem wypilam piwo i na chama zjadlam chrupki zielona cebulka – kocham chrupki, ale to jednak nieee przez jedzenie, a mój maz przywiozl od rodziny grype zoladkowa… w pracy zazylam krople zoladkowe, ktore doprowadzily, ze 1h przed ukonczeniem miałam miła rozmowe z Panem Klopem ;/ ale coz szybko do domku i znowu gora dol, nastpenie spanie i tak kilka razy az do nocy… wstalam z ledwoscia ogarnelam sie i usnelam az do rana – przyznam ze podczas dialogu z pname K. jadlam sucharki, pilam wode, rumianek, dopiero na drugi dzien oslabiona poszlam do pracy i cos delikatnego zjadlam, nawet kawy nie pilam bo balam sie nawrotu imprezy w moim zoladku… na szczescie przeszlo, mimo ze 2 dni jest po… to i tak sie czuje jakbym dostala z mloka w glowe… i dopiero pod wieczor zjadlam ciepla pomidorowke… masakra, trzeba wylezec i przecierpiec :)

  451. bear mówi dnia:

    Mnie trafilo przedwczoraj w nocy obudzilem sie z goraczka i pierwsze co to byl mega belt a pozniej na zmiane z dolu i z gory caly wczorajszy dzien spedzony w pracy byl koszmarem ale nic dalem rade wczoraj z wieczora zbilem goraczke polopiryna razy 3 popijajac duuuuza iloscia piwa jest 5:32 czuje sie jak nowo narodzony takze nie ma to jak stara dobra polopiryna i brooooooooowar polecam!!!!!!!!

  452. Ruda mówi dnia:

    Mnie siekło w piątek. Muliło, muliło, ale wymiotów nie było. Gorączka i mega osłabienie. Przespałam prawie ciągiem ponad 20 godzin! Sporadyczna biegunka i totalny brak apetytu. Na co dzień jestem osobą bardzo aktywną, w domu zazwyczaj jedynie nocuję, a tu już drugi dzień nie bardzo daję radę wyjść z łóżka. Brzuch mnie boli, jakby ktoś mnie w niego walił całą noc jakimś młotem. Zażywam nifuroksazyd, orsalit i laremid. Już jest lepiej, brzuch boli mniej, zjadłam całe pół bułki bez odruchu wymiotnego. Dużo piję i odpoczywam… Powodzenia wszystkim chorującym…

  453. Sylwia3159 mówi dnia:

    Witam,
    Mnie dopadło dzisiaj popoludniu, miałam wrażenie, ze to ostatni dzien mego życia…nie pamietam, żebym kiedykolwiek wcześniej mialam problemy z chodzeniem i utrzymaniem równowagi, dreszcze takie, ze nawet koldra i koc nie pomagały, silne bóle brzucha pózniej wymioty :-( …koszmar.,zaczęłam sie bać, 22 godz. Na pogotowie, tam lekarz stwierdza wirus żołądka …i zapisuje czopki…. :-(

  454. ggg mówi dnia:

    Nifuroksazyd
    Omeprazol – obniżający poziom kwasu żołądkowego
    Torecan, metoklopramid – na wymioty
    Lorapemid – na biegunkę
    Płyny – herbata, gastrolit, lekki rosół
    Suchary
    Oto przepis na dojście do siebie po „fali” górą i dołem. :)

  455. ggg mówi dnia:

    Loperamid powinien być zamiast lorapemidu. Przepraszam za błąd.

  456. Emilia mówi dnia:

    Mnie dopadlo dzis w nocy, ale zoladek bolal mnie caly wczorajszy dzien. Obudzilam sie w nocy i zrobilo mi sie strasznie slabo ledwo dobieglam do lazienki, przed sama toaleta zemdlalam i lezalam na ziemi… brr masakra, jak juz doszlam do siebie to zwymiotowalam zaraz po tym biegunka. Jezu jakis dramat.Dzis przespalam prawie caly dzien, goraczka rosnie, stawy bolą. Narazie wymioty ustaly zobaczymy

  457. Paweł mówi dnia:

    Co jak co ale jak to można mieć w sylwestra :/ .Biedny jestem i to mega :/ .Objawy dokładnie te same.Pozdrawiam chorujących ze mną.Łącze się z wami z bólem brzuchaktórego ból jest taki jakby mi ktoś petardy rzucał.Śczęśliwego nowego roku wszystkim życzę! i szybkiego powrotu do zdrowia! Nigdy wiecej takiego sylwestra!

  458. Kamil mówi dnia:

    Cóż podobnie jak w postach powyżej. Jeszcze wczoraj czułem się świetnie, a dziś w nocy o 4.00 pobudka i biegiem do toalety. Wymiotowałem w nocy kilka razy w dzień 3 razy. Polecam odgazowaną Colę mi trochę pomogło. Jak w objawach czytałem; tradycyjnie w pierwszym dniu gorączka tak i u mnie 37,6 C. Ahh coś czuję, że odchoruję ten cały Sylwester, nic przyjemnego…

  459. Zuzia mówi dnia:

    U mnie wczoraj wieczorem zaczęło się bólem głowy, co dziwne bo najpierw myślałam, że to migrena. Ale w nocy nie mogłam już spać, bo czułam że coś dziwnego dzieje się z moim żołądkiem, no i ten ból głowy. Mimo to poszłam rano do pracy bo żadnych innych objawów nie było :/ no i tak z godziny na godzinę czułam się coraz gorzej. Aż w końcu o godz 15 dosłownie mnie „ścięło” i musiałam uciekać z pracy – najpierw biegunka, wymioty, potem oba naraz, a po chwili gorączka i to wcale nie niska bo 38,5.. Staram się pić dużo wody, o tabletkach nie ma mowy bo wszystko „oddaje”. Choć jak na razie od dłuższej chwili jest cisza, więc mam nadzieje że najgorsze mam za sobą…

  460. usia mówi dnia:

    Witam ,czytam wszystkie posty i potwierdza się ,ze to plaga okresu jesień -zima ,
    ja od paru dni odczuma ciężar w brzuchu i ćmiacy ból głowy,troche dreszczy ale bez wysokiej goraczki.W nocy potrafi mnie obudzić ból brzucha z mdłosciami i bólem głowy ale bez wymiotów ostatecznie ,biegunki nie mam. Myslałam ,ze to zatrucie ale doszły teraz bóle całego ciała ,czuje sie ja połamana i ogólnie osłabiona z brakiem apetytu a fakt ,ze to najprawdopodobniej wirus potwierdził mój ojciec ,który własnie sie rozłozył z podobnymi objawami ale i biegunka.

  461. PAMELA mówi dnia:

    Przechodzę to samo i to nie pierwszy raz! wymioty,biegunka,39 stopni,słabo mi i nie mam siły na nic.Wiem,że to nie zabrzmi za dobrze,ale mi ZAWSZE pomaga cheeseburger z maca,Nie jem na co dzień tego shitu,ale to jedyne co uspokaja żołądek do tego cola i jest o niebo lepiej.Węgiel i elektrolity niezbędne.Pozdrawiam

  462. Marta69 mówi dnia:

    I tym razem dołączam do Was .
    Już wczoraj czułam się kiepsko : dreszcze , ćmiący ból głowy ,burczenie w brzuchu. Dzisiaj od rana potworny ból głowy .Niestety musiałam jechać do pracy .W drodze do domu czułam jakby wulkan zbierał się do wybuchu w moim brzuchu …ledwo zdążyłam .
    Biegunka i ten potworny ból głowy .Wzięłam Apap ,nifuroksazyd i do wyrka .Sen .Po 3 godzinach wstałam i czuję się jak z krzyża zdjęta ,więc wracam do łóżka .
    Życzę wszystkim zdrówka :)

  463. anita mówi dnia:

    ja nie byłam u lekarza mi przeszło po dwóch trzech dniach na szczęście bo miałam już dość nie miałam siły gorączka 37,7 biegunka i wymioty mi pomogła odgazowana cola i herbata z cytryna i solą pomaga na odwodnienie polecam

  464. kasha mówi dnia:

    Wczoraj i ja dołączyłam do grupy chorych na to paskudztwo.. Zaczęło się od ostrego bólu brzucha po lewej stronie, potem wymioty. Dreszcze „telepały” mną okrutnie. Zadzwoniłam do Pogotowia, a tam lekarz dyżurny oznajmił,że są to objawy grypy żołądkowej. Poradził zażyć No Spa, lub Espumisan jako środki rozkurczowe. Mąż stanął na wysokości zadania i pojechał o 22-giej szukać apteki dyżurnej. Zażyłam No Spa i mogłam zasnąć.Następnego dnia odczuwałam ból- tylko- głowy. W moim przypadku – nie było biegunki. Jednak następny dzień przespałam i czuje się względnie dobrze.

  465. olala mówi dnia:

    i mnie wzięło… ludzie, ale Was tu duuużo, przynajmniej nie jestem sama heh:) u mnie zaczelo sie z samego rana biegunką, po sniadaniu to samo, potem ciezka podroz w zatloczonym autobusie do pracy…. ufff ledwo przezylam. Biegunki juz nie mialam przez caly dzien bo od razu wzielam smectę i jesli chodzi o brzuch to pomoglo, ale słabo sie czuje i boli glowa, mam nadzieje ze szybko to przejdzie… zdrowia zyczę

  466. Ania mówi dnia:

    Witam wszystkich,
    od 2-ch dni myślałam ,że w moim brzuszku bębni orkiestra. Nie do zniesienia. No i dzisiaj stało się. Rozwolnienie. U mnie w domu nie jest nikt chory na grypę żołądkową wiec nie mam pojęcia od kogo mogłam się zarazić. W pracy wszyscy kichają jak w przychodni więc pewnie tam drogą kropelkową zostałam zarażona, tyle że nie zauważyłam żeby któraś z osób często wychodziła do toalety.
    Cieszę się z jednej strony, że przydażyła mi się ta choroba – przynajmniej mój organizm się oczyści trochę, z reguły wypróżniam się tylko 2 razy w tygodniu. Pozdrawiam.

  467. abababia mówi dnia:

    patrze na to i melduje ,ze u syna 8,5 lat ta grypa…w pełni rozwinieta. po 6 dniach kręcenia z luzna kupa dzis w końcu apogeum-gorączka 38,5 i w koncu obfite wymioty .teraz zasnał z ulgą widze ,ze czuje sie o niebo lepiej…kiedys używałam difergan, teraz chyba lek wycofano, zresztą był na recepte. spróbuje waszych sposobów ..pare rzeczy spisałam. czy moge podać nalewke ziołową? moze piwo odgazowane? jutro gdyby jeszcze go muliło…to mam w domu, bo mysle jak siebie zdyzefekować..fajna stronka, dzieki wszystkim i pozdrawiam

  468. ola mówi dnia:

    Witam u mnie w domu już cała trójka chora córcia przyniosła paskudę z przedszkola tam 80% maluchów chora. Podałam jej smecte i trochę się poprawiło.
    Mnie od wczoraj męczyło, rano nic nie jadłam później miałam ochotę na mandarynkę i się zaczęło. Wymioty i biegunka na raz. Nic nie pomagało ani smecta ani laremid. W końcu wziełam wyciąg spirytusowy z orzecha dzisiaj jest trochę lepiej ale jestem osłabiona i mam dreszcze a do tego kręgosłup mnie boli.

  469. Ktośtam mówi dnia:

    Ja tak chyba od wczoraj żle się czuje biegunka,bule brzucha,bule głowy i osłabienie,mam 11 lat,czytałam o tych glizdach ludzkich i sie boje że to może być właśnie to,mama mówi że to może być grypa żołądkowa.((Ja brzydze się robalami))

  470. AzotanSodu mówi dnia:

    wczoraj mnie dopadły wymioty i podwyższona temperatura. Złe samopoczucie minęło po zwróceniu śniadania. Czy bez bólu brzucha i biegunki też mogłem dostać grypy żołądkowej?

  471. Aguśka mówi dnia:

    hej wszystkim. ja tez juz leze z ta wredna grypa. zaczelo sie od dreszczy i goraczki. i bolu brzucha.myslalam ze to zwykla grypa ale pojawila sie biegunka od wczoraj. wiec diagnoze zmienilam. ale na szczescie delikatna jest bo nie wymiotuje ale czuje sie zmieta. boje sie tylko o dwuletniego synka zeby sie nie zarazil. teraz tylko woda do picia, dietka i stoperan z weglem. oby szybko minelo. pozdrowienia i szybkiego powrotu do zdrowia dla wszystkich.

  472. Dorota mówi dnia:

    Mnie też wzięło i to bardzo ostro. Od niedzieli mnie trzyma a dziś mamy piątek i nie widzę wielkiej poprawy. Zaczęło się od bólu brzucha i mdłości. Myślałam, że to zatrucie, bo i mąż źle się czuł i dzieciaki też (one do tego zwymiotowały). Później przyszły dreszcze i gorączka prawie 39 st., potem ogólne osłabienie. Najgorsze jest to, że w brzuchu mam orkiestrę dętą, normalnie cały czas słyszę jak coś mi się tam przelewa i kotłuje. Do tego od 3 dni non stop biegunka a praktycznie nic nie jem bo mam tak ściśnięty żoładek. Już spadło mi prawie 4 kilo…biorę Nifuroksazyd i Smectę ale narazie nie ma rewelacji :(

  473. chorutka mówi dnia:

    coś czuje ze i mnie dopadlo.. od dwoch dni mam mdlosci bol glowy a dzis z samego rana biegunka w formie doslownie plynnej. co chwile musze latac do ubikacji. ciezka sprawa. mysle nad domowymi sposobami na to grype bo do lekarza nie mam jak isc. kto mi pomoze

  474. DianaMaja mówi dnia:

    Witam.ok 2 tyg temu 1szy bol zoladka,po tygodniu dziwne zawroty glowy az mnie wylozylo 2 dni temu w jednej sekundzie.wymioty,biegunka,wyczerpanie,dresZcze.w zyciu sie tak fatalnie nie czulam.1sza doba najgorsza,pozniej jest tylko lepiej.przy naprawde zlym samopoczuciu zalecalabym udac sie jednak do lekarza.zycze szybkiego powrotu do zdrowia:)

  475. Super Cyborg mówi dnia:

    Nawet cyboga nie oszczdzilo. Przeciwniczka uderzyla wczoraj o 00.00 pobudka. Pierwsze co na s**cz ( nie musialem patrzec wystarczylo posluchac jakby z wiadra lal ). Potem nieopisalny bol kalduna jakbym Aliena mial poczac ( nawet sie cieszylem bo inne Alieny mnie nie pozra ) i na koncu s**cz wiadro przed pyskiem i poszlo wszystkimi dziurami pomiedzy zyganiem i oddawaniem plynnego stolca spozywalem rumianek i miete i to tak do 7.00, ok .7.30 wygrzebalem sie z pieczary i podbilem do sasiadow murzynow po smecte albo cos od nich z Ghany bo powstawali do roboty i corki do szkoly ,kobieta o wadze ok. 120kg otulona turbanem z wielkim cyckiem dala mi trzy piguly (wygladajace jak stare dobre polskie podwojne wisienki podwojnie nakrapiane).Poczulem sie jak za starych czasow lylem wszytkie i do teraz nie rz****m ani nie s***m tylko wszystko mnie napie*****a jakbym wczoraj mial sparinng z KLICZKO i a**l caly obszczypany jak milela reszta dnia sprawozdanie napisze jutro jak mi nie odpier***i po tych piksach i nie wyskocze przez balkon jak biedny Magik.

  476. Pechowiec mówi dnia:

    No i stalo sie- mnie tez dopadlo- bez ostrzezenia ze****m sie w samochodzie. Potem wymioty i rura do domu. Ktos wie jak wyprac tapicerke w aucie?

  477. Ala mówi dnia:

    SANGRE DE DRAGO jedyny skuteczny i znany mi lek na grype jelitowa. Od 10 lat znam ten specyfik i od kiedy go uzywam, grypa jelitowa mojej rodzinie i mnie nie jest straszna. Ulegamy zakazeniom, ale szybko z tego wychodzimy, bez tych okropnych i wycienczajacych objawow.

  478. ona mówi dnia:

    mnie trzyma od wtorku- dziś już jest sobota. spałam dopiero pierwszą noc od wtorku, nic nie jem, nie mam apetytu, tylko piję wodę. zjechałam już 6 kg. zaczęło się od potwornego bólu brzucha i gorączki, 2 dni temu biegunka a do teraz leżę w łóżku i mam karuzelę w głowie :( zaraz skonam chyba

  479. Krzysiek mówi dnia:

    Kurde. mnie tez trzyma juz 3 dzien nie liczac nocy niedzielnej bo wlasnie zaczelo sie od bolu brzucha. poniedzialek masakra co zjadle to wyzygalem zygalem co jakis czas. ale co jest dziwne to nie sr***m praktycznie wogole. czy to mozliwe zebym tylko przechodzil GRYPE ZOŁADKOWA?? bo z tym sr****m to mam problem. pozdrowka!

  480. Amando mówi dnia:

    Mam pytanie do wszystkich chorych, proszę o pomoc! Też przez to przechodzę i zastanawiam się, czy wy też macie „inną” woń biegunki? Zastanawia mnie to, bo jest wyraźnie inna i nie wiem, czy to charakterystyczne przy jelitówce czy u mnie jest coś innego.

  481. wuzudu mówi dnia:

    Sprawdzony przepis!!! Z dawnych czasów i czasów II wojny światowej. Leczy nawet śmiertelną Czerwonkę!!! Szyszki olchy czarnej jedna garść bez szypułek. Opłukać i zalać ok 0,5 litra wody i gotować ok. 15-20 minut pod przykryciem. Spożyć ok. 1 szklanki 250 ml jednorazowo. Znikną bóle i zakorkuje nawt miejską kanalizację! Życzę zdrowia!

  482. marta69 mówi dnia:

    Witam wszystkich chorych :)
    Rotawirusy nie dają za wygraną …szaleją na całego .Cała moja rodzina znów przechodzi jelitówkę .Zaczęło się jak zawsze.Ból i zawroty głowy ,ogólne osłabienie a potem nudności ,wymioty ,ostra biegunka .Jedni przechodzą to z gorączką ,inni bez .Zero apetytu i sił na cokolwiek .Sen to najlepsze lekarstwo i oczywiście dużo pić : woda niegazowana ,gastrolit,herbatki .Jeść niewiele i delikatne rzeczy .Ja już dziś ciut lepiej ,ale mój mąż i córki leżą pokotem .Najgorsze pierwsze 2-3 dni ,potem trzeba pomału nabierać sił .Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia :)

  483. kamel2k4 mówi dnia:

    Witam wszystkich przesiadujących teraz w toaletach. :)
    Wróciłem dzisiaj z baletów i kiedy sie położyłem było mi jakoś słabo… To, co wydarzyło się później możecie sobie tylko wyobrazić: wymioty, biegunka i majaczę jak jakiś nawiedzony. do tego jak wstanę do toalety to muszę to robić w iście sprinterskim czasie. Myślałem, że zdarzyło mi się pierwszy raz wymiotować po alkoholu po imprezie, ale obstrukcja wszystko wyjaśniła. Dzisiaj będę pił tylko wy gazowaną colę, no i może uzupełnię elektrolity. :) Cóż, czeka mnie ekscytujący weekend w łóżku. :) Pozdrawiam i życzę dużo samozaparcia :) w leczeniu choroby!

  484. Olivia mówi dnia:

    Ja polecam Carbo Medicinalis Vp to jest węgiel leczniczy naprawdę pomaga na biegunkę :D

  485. Gabi mówi dnia:

    Witam wszystkich :)
    poczytałam sobie kilka wpisów i sorki ale dostałam dzikiego ataku smiechu, takiego wiecie, aż mięsnie brzucha bolą, a domownicy patrzą na ciebie jak na wariatkę. To pewnie skutek uboczny przebytej własnie (mam nadzieję) grypy zoładkowej.
    Jeny , ale to paskudztwo mnie styrało !!! Woda z przodu, z tyłu gorączka, bóle..omdlenia.
    Doznałam pocieszenia,że nie ja jedyna, że przeżyję,i że pomimo strasznych chwil poczucie w narodzie nie ginie :) :)
    Tak trzymać !

  486. Gabi mówi dnia:

    oczywiście poczucie humoru nie ginie :)

  487. tycoon mówi dnia:

    Kurde i mnie złapało. Dobrze, że 10 miesięczny berbeć był szczepiony. Tylko już nie pamiętam, czy na pneumokoki, czy na rotawirusy… Rzygać to mi się chce jak mi stawiają coś do jedzenia, a biegunka… hmmm dziś już ponad 20 razy byłem w WC :(

  488. mia mówi dnia:

    Pechowiec i Super Cyborg- popłakałam sie ze smiechu. Chociaz mnie i moja rodzine wlasnie meczy to paskudztwo i bylam zalamana, ze wszystko mam do prania a sama juz sil nie mam na nic, to zajrzalam tu na forum i tak sie usmialam, ze od razu moje zalamanie zniknelo.
    Najpierw wymiotowal mąż, po tygodniu dwuletnia corka, ale tylko zwymiotowala na biurko, pozniej syn o 6 rano zwymiotowal na lożlu i drugi raz cala droge do mojej sypialni, az w koncu trafil do wc, pozniej mnie dobilo przez 2 dni, cos strasznego, wymioty i bole miesni i kosci, a pozniej drugi syn – zwymiotowal na lozko i szybko popedzil do lazienki bo juz szykowala sie druga salwa – i poszlo, jak z wodospadu – szkoda tylko ze klapa od kibelka byla zamknieta… plakac mi sie chcialo, ja od tygodnia tylko chodze i zmieniam posciele i wycieram ,,rzygowiny,,. No i wlasnie godzine temu maz wrocil z pracy bo znow mu wrocilo i caly czas steka tu kolo mnie ze go męczy… Dobrze ze tu zajrzalam na to forum, bo jak czytam to nie jestem sama, a balam sie ze moze to cos innego. zycze wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia.

  489. Mario mówi dnia:

    Do osoby, która stwierdziła, że nie ma sensu chodzić do lekarza: wiesz, nie każdy może sobie tak po prostu nie pójść do pracy… A z tego typu objawami to raczej trudno pracować.

  490. atteloiv mówi dnia:

    Witam, święta, a ja w łóżku, bo pionu nie moge utrzymać-wymiotuje jak po dobrze zakrapianej imprezie. Obok leży córka, która puszcza pawia co pół godziny. Lekarstwa tez oddaje… Mam nadzieje, ze minie szybciej parę lat temu. Pozdrawiam wszystkich i zycze zdrowia:-)

  491. Ralf mówi dnia:

    Zaczelo sie w niedziele….najpierw kolacja potem herbatka i spanko… o 4 rano zaczal sie koszmar… obudzilem sie z zawrotami glowy, mdlosci…szybko do kibelka, ale nic probowalem zwymiotowac nic…. pojechalem do pracy siedzialem w biurze blady jak kartka…wytrzymalem do 16…oczywiscie nie bylo mowy o jedzeniu…tylko czarna gorzka herbata….po pracy kapiel i tyle pamietam …zemdlalem w lazience tuz przed tym jak zachcialo mi sie zwymiotowac…. ocknalem sie ..doczolgalem sie do sypialni i zasnalem na jakies 5 godzin… pozniej cala noc na zmiane…goraco, zimno, dreszcze… teperatura 39,7 …. rano jeszcze przed praca jeden porzadny pawik…w pracy jak sledz…i po pracy pawik… oczywiscie wodny bo nic nie jadlem… no i na szczescie przeszlo… dzisiaj juz zjadlem rosol… i wszystko ok … wspomagacze: paracetamol, nospa, herbata gorzka, rumianek, czas trwania: 3 doby.

  492. Sandra mówi dnia:

    Niestety do tej pory – tylko słyszałam o tej „grypie”, teraz i mnie dopadła. Objawy niemal identyczne jak w powyższych wpisach. Sama sobie zaaplikowałam Nifuroksazyd – wstrzymało biegunkę, ale osłabienie, zawroty głowy, niechęć nawet na myśl o jedzeniu jest do tej pory (4-ty dzień). Minęły już dreszcze i temperatura, staram się dużo pić – zresztą „organizm sam woła” przez suchość w ustach, gardle i krtani.
    Mam nadzieję, że już wnet i to minie. Jedyny plus – przez te 4-ry dni schudłam o 3 kg, ale to pewno skutek mimo wszystko, odwodnienia.
    Życzę powrotu do zdrowia wszystkim pobratyńcom w tej chorobie!

  493. Alicja mówi dnia:

    Witam dopadło i mnie jestem na od dwóch lat wyczekiwanej kuracji no i całe szczęście mogę wylegiwać się do woli,pielęgniarki śliczne dziewczyny opiekują się mną cudownie. Zaczęło się niewinnie tylko ,że {na koncercie} od mdłości ale potem cała łazienka od wymiocin FUJ straszny zapach ale to nic w nocy biegunka woda jak z popsutej kanalizacji.Dziś kleik,sucharki, jakieś medykamenty duża ilość herbaty no i łóżeczko,spanko. Mam nadzieje że jutro będzie ostatnim dniem choroby bo zabiegi czekają. Życzę zdrowia wszystkim pobratymcą.

  494. Marta69 mówi dnia:

    Witam wszystkich chorujących na to paskudztwo :)
    Jestem na tym forum już któryś raz i z tego co czytam nadal panuje jelitówka .
    Moja rodzinka znów chora .Córka przyniosła zarazę ze szkoły .Męczy nas od soboty (najpierw ona ) a teraz ja z mężem .
    Objawy : Bóle mięśni i stawów ,biegunka (sikam pupą ) ,wymioty ,nudności,osłabienie takie ,że ledwo chodzę ,zawroty i ból głowy .Temperatura raz jest wysoka (38) a raz niska (35) .Szkoda gadać ,nic się nie chce robić bo nie ma siły na nic .
    Leczenie :głodówka ,dużo pić małymi łykami (herbata gorzka,woda niegazowana,gastrolit )sucha bułka lub paluszki później kleik na wodzie i delikatny rosołek do picia .Jak nie ma apetytu to nie zmuszać się do jedzenia tylko dużo pić .
    pozdrawiam wszystkich chorujących :)

  495. ewelina mówi dnia:

    Moj 5 letni syn zachorowal na ta grupe 3 tygodnie temu i razem z nim ja….Tydzien temu znow zachorowal a ja razem z nim po raz kolejny.Czy na to mozna sie zaszczepic?Objawy pierwsze u mnie i syna to bol brzucha,totalny brak apetytu mimo to czuje glod,ale jedzenie mi brzydko pachnie.Pije tylko herbate i wode.Wymioty jakich nigdy dotad nie mialam az takich.Paskudna choroba.PASKUDNA!

  496. ewa mówi dnia:

    Paskudztwo ! Mnie się zaczęło od bólu brzucha, wzdęć i bólu wątroby i woreczka żółciowego, bo mam tam kamienie. Potem biegunka okropna, bóle głowy od początku choroby. Trochę gorączki. Przez jeden dzień kaszel i katar. Jestem wykończona już po 3 dniach ! Piję herbatkę Verdin. Troszkę lepiej !

  497. ela mówi dnia:

    Nie mam skłonności do wymiotów, ale taka biegunka to szok !!! Bóle głowy, zawroty głowy. Ubikacja w okropnym stanie, do mycia i dezynfekcji. Pomaga też trochę pepsi. Na wstrzymanie Laremid do kupienia bez recepty i na zatrucia Nifuroksazyd.

  498. ewa mówi dnia:

    Kaszlniesz, lub kichniesz… i już masz pełne majtki Ha ! A katar tez macie ? Czy to od czego innego ?

  499. marta69 mówi dnia:

    Witam Wszystkich :)
    Ewo w moim przypadku katar i kaszel oraz ból gardła .Ta choroba zawsze mnie wykańcza .Tydzień temu złapałam paskudę i do dziś jestem bardzo osłabiona .Jeszcze boli mnie brzuch oraz zdarza się biegunka .Nikomu nie życzę .Ja mam skłonności do łapania infekcji rotawirusowych i zawsze długo po nich dochodzę do siebie.

  500. maria mówi dnia:

    Witam Wszystkich
    Polecam coca-cole i slone paluszki,
    mnie pomoglo.Mozna tez dodatkowo
    zastosowac Stoperan.
    Zycze powrotu do zdrowia

  501. Ent mówi dnia:

    Wydaje mi się że obecnie przechodzę tą chorobę. Druzgocące jest to iż zapadłem na nią dzień przed maturą.
    Wymioty zdarzyły mi się raz, pojawiła się gorączka, biegunka, ból brzucha, oraz ogólne zmęczenie praktycznie mnie nie opuszcza ale to da się przeżyć.
    Jedyna rzecz która mnie wykańcza to pulsujący ból głowy który w niektórych momętach jest wyjątkowo mocny.

    Tak jak pisałem obecnie mam maturę a w/w ból głowy praktycznie uniemożliwia mi zaliczenie części ustnej a więc tutaj pytanie…. czy jest jakiś sposób aby pozbyć się tego objawu ?

    Na chwilę obecną jadę na proszkach przeciwbólowych no ale wydaje mi się że to jednak nie jest rozwiązanie… :(

  502. anna25139 mówi dnia:

    Witam wszystkich. Ja zarazilam sie od mojej 3 letniej corki ktora prawdopodobnie przyniosla to dziadostwo z przedszkola. Corka miala biegunke przez 5 dni bardzo wysoka goraczke, bolal ja brzuch i ogolnie byla bardzo slaba i rozdrazniona, prawie nic nie jadla ale pila wode i duzo spala. U mnie trwa to juz 7 dzien i juz trace nadzieje ze mi to kiedykolwiek przejdzie, nie mam wymiotow biegunki rowniez chociaz chcialabym natomiast mam okropne zawroty glowy i mdlosci jestem bardzo zmeczona a tu jeszcze dziecko po glowie mi skacze i krzyczy ze glodne i chce na plac zabaw isc. Cola nie pomaga. Okropna choroba wykancza fizycznie i psychicznie !!!

  503. anna25139 mówi dnia:

    Witam ponownie. Male sprostowanie, otoz nie wytrzymalam poszlam do lekarza I co sie okazalo ze to nie grypa tylko infekcja ukladu moczowego spowodowana kamieniem nerkowym oczywiscie doktor dal antybiotyk. A kamien bedzie rozbijany laserem.

  504. martusia mówi dnia:

    witam mnie to cholerstwo też dopadło, moja recepta nic nie jeść, pić cole i wódka z pieprzem.Po nocy w męczarniach wypiłam tą miksturę z pieprzem i na 10 poszłam już do pracy, co prawda osłabiona jak diabli, ale bez sensacji żołądkowych.Następny dzień tylko na sucharach.

  505. Marta69 mówi dnia:

    Witam wszystkich chorych :)
    za oknem upał a ja leżę plackiem w łóżku .Zaczęło się wczoraj bólem i zawrotami głowy ,potem doszły nudności i bóle brzucha .Dzisiaj od rana ból głowy ,nudności ,zawroty głowy i bulgotanie w brzuchu .Około godziny temu zaczęły się wymioty a ból głowy jeszcze się nasilił .Gorączki brak .Leżę w łóżku i nie mam siły na nic :(
    Jak ja nie lubię rotawirusów …
    Mam nadzieję ,że jutro będzie już lepiej :)

  506. Marta69 mówi dnia:

    Witam ponownie :) Dziś mijają cztery dni a ja nadal chora .Nadal boli mnie brzuch ,mam nudności i wymioty ,wczoraj jeszcze biegunkę .Jestem osłabiona ,bolą mnie mięśnie i stawy .Od wczoraj moje córki też zaczęły skarżyć się na podobne dolegliwości .Narazie nie wymiotują i mam nadzieję ,że tak zostanie . Życzę zdrowia :)

  507. Grzegorx mówi dnia:

    Nigdy wcześniej nie przeżyłem niczego bardziej bolesnego. Zaczęło się niewinnie. Od biegunki w południe. Zrobiłem swoje. Czułem się dobrze i nawet wyszedłem z domu na kilka godzin. Wróciłem i jak gdyby nigdy nic po godzinie 21ej odezwał się ból brzucha. Z minuty na minuty był co raz silniejszy. Jakieś dwie godziny później zwymiotowalem kilkoma litrami płynów. Nigdy wczesniej nie wyleciało ze mnie tyle wymiocin. O zgrozo zamiast do toalety trafilem do umywalki ktora zapchala sie przez resztki jedzenia ktore zwrociłem. Tak intensywnie puscilem z 3,4 razy pod rząd. Poczułem wielka ulgę i jak gdyby nigdy nic czułem się znakomiecie. Pomyslalem że po prostu coś mi zaszkodziło. Niestety gdy się położyłem, to po pół godzinie znów to samo. Wymioty, wymioty i jeszcze raz wymioty. Jak z zegarkiem w reku co pół godziny. Co przysnałem to znów pojawial sie ten straszny ucisk w żołądku i ból którego nie dało się zignorować. Do 5:3o rano rzygałem na umór, wstając i słabnąc ze zmęczenia. To był koszmar. Nie pomagało nic. Ani herbata miętowa ani krople żołądkowe. Wszystko co tylko połknąłem po poł godzinie lądowało w misce (nawet zwykła, przygotowana woda). Ta noc to byla udręka. Myslalem ze umrę. A byłem tak śpiący. Tymczasem co pół godziny wybudzały mnie ze snu bole żołądka. Do tego jeszcze dreszcze zimna. Zgroza. Wszystko ustało około godziny 6 rano. Godzine wczesniej wziałem grypolek który oczywiście o mało co nie zwrocilem (ale walczylem z tym). Byc moze to zasluga tego leku, nie wiem, może to dlatego, że oczyściłem się z wszelkich toksyn zwracajac intensywnie przez okolo 7 godzin. Teraz czuje sie tylko oslabiony. Sprobujcie tego grypoleku. Moze wam pomoze ;)

  508. anka1992 mówi dnia:

    Rowniez dopadla mnie ta grypa czuje sie strasznie mecze sie juz 4 ciagle biegunka i skrecanie w brzuchu wymiotow nie mam cala noc nie spalam masakra czuje sie strasznie oslabiona i wyczerpana.

  509. anka11111111 mówi dnia:

    ja tez to mam..pokolei wszyscy w domu maja…zacina ten pieronski zoladek jakby mnie ktos nozem chlastal:) ale nie martw sie anka1992..to minie, tylko duzo pij ale malymi lyczkami co by nie wywolac wymiotow i nie jedz nic poza sucharami narazie..a potem delikatnie.pozdrawiam..za 3dni bedzie po krzyku.

  510. Kasia mówi dnia:

    Witajcie. DZISIAJ TO 5 DZIEN MECZARNI! !! NIE MAM GORACZKI ANI WYMIOTOW TYLKO MDLOSCI BIEGUNKI -TORPEDOE—, ZAWROTY GLOWY, A NA REKLAMY Z JEDZENIEM WOLE NIE PATRZEC,NIC NIE MOGE JESC, BURCZY MI W BRZUCHU TAK, ZE MOJ PIESEK UCIEKA KIEDY SPI NA MNIE, BYLAM W SZPITALU,1DZIEN,ZROBILI MOCZ. I KREW WSZYSTKO OK -STWIERDZILI VIRUSA – TRZYMAJCIE SIE DAMY RADE -TRZEBA DUZO PIC,NAJLEPIE eNENERGETYCZNYCH JAK NP.GATORADE Z ELECTROLYTES, ODPADA WODA JABLKA -PRZEKAZUJE WIADOMOSC OD LEKARZA POZDRAWIAM…MUSZE LECIEC BOZE KIEDY TO SIE SKONCZY

  511. Kasia mówi dnia:

    Jeszcze dopisze, 6 dzien- ustepuje,alleluja -zjadlam kromke chleba – makoje kubki smakowe zaczely pracowac jak bardzo docenilam zycie I apetyt po tym wszystkim! Chcialabym cos doradzic,w moim przypadku baaardzo pomogly Gatorade napoj energetyczny z dodatkiem elektrolitow -wypijalam po 4-6 butelek dziennie Co prawda oddawalam 15 ale cos tam zawsze zostalo.coca-cola tez pomogla, wiem ze czasem ciezko cokolwiek przelknac ale choc siorbac Conrad aby sie nie odwodnic Bo ta chadra TYLKO na to czeka.KTos juz poprzednio napisal o objawach wskazujacych na koncowke wirusa –Oj byly ognie I wystrzaly,fanfary …..jak zyje czegos takiego nie slyszalam! !!! To chyba prawda. Duzo zdrowka I cierpliwosci to przejdzie wkrotce …….pijcie duuuuzo

  512. Bula mówi dnia:

    Witam właśnie złapałem te cholerstwo 2 dni biegunki pozniej goraczka machlem 0,5 l goraczka przeszla na 2 dzien browarek i juz jest git :D

  513. lucy mówi dnia:

    Hej ja mam powtorke z „rozrywki”5 dni meczyla mnie wodnista s….la,w 6 jakby sie troche polepszylo, mysle przezylam,7dnia zaczely bolec stawy, nogi, krzyz troche brzuch, bulgotac zaczelo, znow przestalam pic, jesc, mysle k…….a tylko nie to, juz bylam pewna ze to ten syf po moim samopoczuciu -czuje sie wtedy dziwnie. Ja. Nie. Ja w dodatku jak po karuzeli. Boze „to”chce mnie przewrocic na lewa strone! !!!!! Przeklety rotavirus. zegnam jak przezyje to odwiedze ta strone Duzo wstrzymania zycze, powrotu do normalnosci!!! Ja w tej chwili odpalam I to zdrowo …….lazienka city, najpiekniejsze najbezpieczniejsze miejsce na jakis czas…

  514. maciek mówi dnia:

    jestem w ok.Chicago .,od wczoraj przezywam pieklo,noc spedzona w toalecie-dochodza ze mnie oglosy tornada.temp.103 F-obeszlo sie narazie bez wymiotow-pierwsza zachorowala 3-letnia wnuczka-byla na badaniach w szpitalu-diagn.ostra „grypa zoladkowa”-pozniej chorowaly 2 corki i ziec-mnie zostawila sobie na ostatek-zato ze wszystkimi dolegliwosciami-prawie przestalem funcjonowac-oby jakos przetrwac!-biore nifuroksazyt-na razie bez skutku-oby obeszlo sie bez nawrotu-pozdrawiam serdecznie-trzymajcie sie!

  515. Katarzyna mówi dnia:

    Ja już trzeci dzień się męcze. Bieguna, ból brzucha, okropne mdłości, osłabienie. Wogóle nie mam siły. Biorę stoperan który rzeczywiście pomaga na biegunkę ale na mdłości wymioty i osłabienie nic nie mam. Do lekarza nie poszłam ale rozmawiałam z farmaceutą i podobno tylko bierze się coś na wstrzymanie biegunki i można pić cole. Można jeszcze brać gastrolit ale on jest chyba na receptę.
    Boję się że mój 2.5 letni synek się zarazi. Rok temu leżał w szpitalu na tego rotawirusa. Ciężko to przechodził.

  516. Marta69 mówi dnia:

    witam :) Kasiu gastrolit jest faktycznie na receptę ale orsalit można kupić bez recepty.Dużo pij :woda niegazowana ,gorzka herbata i dużo odpoczywaj .życzę dużo zdrowia :)

  517. DiilOrDie mówi dnia:

    Mnie na****a straszne brzuch a jak tylko coś zjem lub wypiję to zaraz spawam. Straszna rzecz. Przepraszam za słownictwo

  518. Marta69 mówi dnia:

    ja już nie mam siły !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11

  519. lucy mówi dnia:

    Przezylam, ale do tej pory czuje sie slabo. To cholerstwo trzymalo mnie 10 dni.Dzisiaj jest 7dzien po virusie a I tak czuje sie troche dziwnie. Zgubilam 3kg.I jestem zrozpaczona poniewaz bylam od zawsze bardzo szczupla. Biore na wzmocnienie witaminy I pije duzo sokow, ale I tak czuje sie bardzo slabo. Zycze duzo zdrowia, oraz szybkiego powrotu do niego I aby nigdy to sie nie powtorzylo przeklinam rotavirusa! Duuuuzo pijcie

  520. Aska1999 mówi dnia:

    Moja siostra miała podobne objawy. Było jej strasznie zimno, mdłości,biegunka i zawroty głowy. Jak później się okazało, była w trzecim tygodniu ciąży :-) . Rada dla cierpiących kobitek : ZRÓBCIE DODATKOWO TEST CIĄŻOWY ( chyba, że jesteście na 100% pewne). Pozdrawiam.

  521. m mówi dnia:

    To własnie sobie pomyślałam rano. Ciążowe objawy. Ale spokojna głowa. Ciąża wykluczona. Ogólnie powiem tak: wszystko wydaje mi się koszmarnie brzydkie i paw wisi w powietrzu. Trawniki śmierdzą, bezdomni cuchną i mam wrażenie, że mieszkam w slumsie. Zimno mnie telepie, a po nocy na sedesie i z głową w wannie ledwo dałam radę się dprowadzić do porządku. Śniły mi się koszmary i oby dzis było lepiej. Jutro rano doktor, a moze samo przejdzie. Może to jest właśnie ten MARAZM? A było tak fajnie…

  522. Kamil mówi dnia:

    Witam
    Mnie to cos zlapalo z piatku na sobote… Okropnie boli brzuch a przy tym towarzyszy mi goraczka 39 . Staram sie zbijac goraczke ale co lepiej sie poczuje to znow odzywa sie żoładek i na kibel od 3 do 4 razy to okropne.. nic nie smakuje i wstret do wszystkiego a cialo boli tak ze ledwo co mozna sie ruszac Okropne chorubsko nikomu nie zycze.. Rowniez podobno pomaga rozgazowana pepsi (odrdzewiacz) ale mi nie pomoglo Tylko goraca herbatka i lozko

  523. marta69 mówi dnia:

    Witam
    Mnie złapało wczoraj …już od paru dni czułam się niewyraźnie .Stany podgorączkowe na zmianę z osłabieniem ,pocenie i zawroty głowy .Wczoraj ból brzucha i wymioty.Dziś wymioty i biegunka ,osłabienie .Cały czas chce mi się spać ,nie mam siły ,więc leżę w łóżku ,śpię i odwiedzam wc.
    Popijam ciepłą wodę przegotowaną ,gastrolit ,smecte i nifuroksazyd .W ustach sucho ,w brzuchu rewolucja … nie mam siły ,idę spać …trzymajcie się ciepło .

  524. Paulaa mówi dnia:

    Witam. Mnie złapało wczoraj ok. 18. Wczoraj wymiotowałam ok. 3 razy. Noc przespałam bardzo dobrze. Wstałam i było w miarę ok, a teraz…. JESZCZE nie zwymiotowałam. Nie mam biegunki, tylko same wymioty ;( Pomocy!

  525. marta69 mówi dnia:

    Masakra !!!!!
    Od 4 rano biegunka ,cuchnąca jak szlak .Ból brzucha taki ,że ledwo można wytrzymać ,nudności i temperatura .Zawroty i ból głowy ,straszne osłabienie i totalna apatia .Ból mięśni i stawów ,skurcze łydek i ból gardła …

  526. ®ver mówi dnia:

    (wymiotuje), ledwo żyje, mam gorączke i nawet po Tigerze mnie hefta ^^. Wyje***ty sposób na spedzenie wolnego weekendu

  527. Jowita mówi dnia:

    Na początek to chcę napisać,że pomimo złego samopoczucia związanego z tym paskudztwem,uśmiałam się jak cholera, aż się popłakałam, czytając wasze wypowiedzi. U mnie zaczęło się wczoraj,żadnych wymiotów tylko biegunka, z czasem ustała, ale mam bardzo silne bóle brzucha na samym dole, w okolicy jajników. Z początku się bałam, ale przeczytałam,że macie podobnie to się uspokoiłam, U mnie nospa plus suchary z colą, a teraz walnęłam sobie setkę, co by zdezynfekować żołądek. Oby puściło.

  528. rzygacz mówi dnia:

    No to i mnie dopadło. Sąsiadów też.
    Wczorajszą noc spędziłem, leżąc na podłodze w przerwach miedzy rzyganiem :)
    Gorączkę miałem taką, że ubrany byłem, do tego kołdra po same uszy.
    Dzisiaj mnie wszystko boli, ruszać się nie mogę.
    Pozdrawiam.

  529. mass mówi dnia:

    W aptece Tiorfan bez recepty , Pomaga (zapobiega lataniu na filizane) można normalnie funkcjonować. Pozdrawiam

  530. Ilona mówi dnia:

    Jowitko-uspokoiłaś mnie trochę-też obawiałam się,że to jajniki-od 3 dni mam biegunkę,skurcze jelit,gorączkę,uporczywy ból podbrzusza,bóle w krzyzach,w plecach-jestem słaba jak niemowlę-w zyciu tak żle sie nie czułam:(.Biore no-spę,nifuroksazyd,codipar i leże.Spróbuję jeszcze tej odgazowanej coli …

  531. marta69 mówi dnia:

    Ile to może trwać ? Ja już od paru tygodni ledwo funkcjonuję …bóle brzucha ,wymioty ,na zmianę biegunka z zaparciami (chyba efekt smekty ) Bóle nóg ,rąk i kręgosłupa …okropny wirus …byłam tydzień temu na Sor w szpitalu ,dali 2 kroplówki i do domu …nie mogę jeść bo zaraz zwracam …zaczynam mieć tego dosyć !!!

  532. magda mówi dnia:

    Bardzo dobrym sposobem na pozbycie się dolegliwości żołądkowych jest lokomotiv lub inne lokomocyjne tabletki na podróż, najlepiej tabletkę rozkruszyć szybciej zadziała, jest to mój wypróbowany sposób na tę dolegliwość i ustępuje następnego dnia.Zalecam tego dnia głodówkę ewentualnie odgazowaną colę z dużą łyżką stołową mąki kukurydzianej.

  533. cień mroku mówi dnia:

    Bardzo dużo ciekawych opinii i sposobów na tą dolegliwość, opiszę swoją :
    Dzieci w żłobku i przedszkolu wiec często były problemy ale od roku zero jakichkolwiek
    zachorowań w mojej rodzinie chociaż żłobek i przedszkole zdziesiątkowane rotawirusem, osobiście tez juz nie choruje .Sposób?
    Stosuję srebro koloidalne ( teraz wiele odezwie się głosów o Agryrii, ale miedzy bajki włożyć)sam w czasie ciężkiego przebiegu zastosowałem jodynę 4 krople 3 razy dziennie po 10 minutach juz była bardzo wielka poprawa.
    Opisałem swoja metodę bardzo skuteczna bo dzieci nie mają kataru, żadnych grypopochodnych objawów anie mówiąc o anginach itd.
    Myślę, że internet jest kopalnią wiedzy każdy coś sobie wybierze unikając wielkich korporacji farmaceutycznych, trzeba mieć otwarty umysł bez ślepej wiary w biały kitel!

  534. lusi mówi dnia:

    Ludzie zlitujcie sie a szczegolnie magda nr komentarza 541 przeczyalamn wszystkie komentarze ale z takim cudem to sie nie spotkalam zeby grype zoladkoiwa leczyc cola z maka kukurydziana /????????prosze wziązć pod uwage fakt ze ludzie korzystaja z porad internautow i prosze głupot nie wypisywać

  535. Max mówi dnia:

    Ból kości i głowy jest równie intrygujący, jak wizyty w toalecie :/

  536. izabella mówi dnia:

    U mnie zaczęło się o 3 w nocy…biegałam do toalety spałam i znów do toalety i tak kilka razy;/ biegunka, wymioty … były tak silne,że nosem mi się ulewało mało co się nie udusiłam . nie znoszę tego stanu.. pod wieczor wymioty ustały ..na żołądku jednak jakis kamień i bulgotanie.. coś sie czasem odbije . SŁuchajcie ..kości ..całe moje ciało jest tak obolałe ,że nawet pozycja leżąca nie jest odpowidnią ;( czuję się jak bym biegała cały dzień .. serce mi biję tak szybko ..szczególnie kiedy wstaję . 1 raz w życiu przechodzę ta chorobę … ledwo to znoszę a na głowie mam 2 małych dzieci ;( nie wiem jak podołam . Wszystkim chorym życzę cierpliwości bo to może nas tylko uratować …

  537. ruda mówi dnia:

    choroba jest podstępna a objawy nieprzyjemne a najlepsze jest to że nasi lekarze nie umieją rozpoznać objawów i nie są w stanie pomóc choremu który zgłasza się na wizytę lekarską chorowałam na grypę żołądkową ostatnio dwa razy w krótkim czasie za drugim razem pani doktor nie umiała udzielić mi pomocy musiałam radzić sobie sama to nie w porządku ponieważ grypa jest zarazliwa i występują powikłania

  538. krysia mówi dnia:

    kochani,
    grypa żołądkowa jak nic, od 3 dni,
    zaczęło się od biegunki, potem wszystkie posiłki do tej pory od góry, totalne zmęczenie, gorączka 38 st. silny ból głowy, mięśni
    pewnie u każdego jest inaczej
    ja trzymam się zaleceń ogólnych
    - nie jem,(co zjem to i tak „poleci” więc nie warto dużo ale po trochu piję,
    - pomogła mi w 2. dniu ciepła kąpiel w wannie z trzema torebkami sody, i tak z godzinę
    - potem spanie
    To tyle

  539. Madara mówi dnia:

    no i niestety mnie tez sie to trafilo i zastanawiam sie jak czy to po plackach ziemniaczanych popitych zimna herbata? o.O 2 dzien sraczka az boli :( na szczescie w nieszczesciu tylko sraczka zero wymiotow zero bólów no moze oprocz te z odbytnicy :) pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia

  540. Madara mówi dnia:

    aaa bym zapomnial mi pomogla Marihuana po 2 dniach choroby zaczelem sie troche wkurwia..c no wiecie ciagle do kibla latac. na szczescie znajomy doktor przepisal mi gram suszu hehe choroba odeszla nawet nie wiem kiedy :D po kuracji wrocil mi nawet apetyt 2 potezne michy fasolki po bretonsku :) )))

  541. Stiu mówi dnia:

    Ja miałem jakos miesiąc temu 40stopni i „żur z 4liter” trawało to 3dni odpuściło na niecały tydzień, dzisiaj mija 2tydzień jak co zjem wypływa ze mnie, dochodzi do tego osłabienie organizmu i ostre pocenie w nocy… Miał ktoś podobnie?
    P.S. A marichuanina uśmierza jedynie męki na czas działania tego leku:D

  542. Basia mówi dnia:

    wygazowana cola! to i tylko to pomaga mi przy tym cholerstwie. wymioty ustają i organizm się „wycisza”. Najpierw piję małe łyczki wygazowanej coli (bo zazwyczaj organizm, nie chce nawet łyka zwykłej wody przyjąc- od razu leci sie do wc), a póżniej jest już na tyle ok, ze wypijam w ciągu godziny cała szkalnkę, ale nigdy na raz! Sposób sprawdzony, choć nie mam pojęcia dlaczego skuteczny;)

  543. Jestem na to chory mówi dnia:

    Ja też jestem na to chory okropna choroba.

  544. mark mówi dnia:

    Moja pani przyniosła z pracy tą chorobę.Przeżyła ją w 3 dni-wersja lajt.Po 3 dniach mnie złapało.Już 4ty dzień nie wiem co mam włożyć do klozetu..głowę czy d…ę.Najgorzej jest w nocy.Tak mnie bolą stawy jak bym miał nogi połamane.Bole brzucha to przy tym Pikuś.Ledwo chodzę-przeważnie do łazienki.W pory się jeszcze nie zrąbałem ale mało brakowało.Moje rady Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA
    1Pić dużo wody niegazowanej
    2herbatki ciepłe
    3Kisielek małymi łyczkami
    4NIC NIE JEŚĆ NAJLEPIEJ/jak coś zjem to mi się znów pogarsza/
    5stoperan na noc tylko-organizm musi się pozbyc w naturalny sposób tego g…a
    6coca cola,ale odgazowana-spróbować nie kazdemu pomaga
    7jogurty żywe kultury bakterii zawierające
    8co do innych leków jak stoperan to kazdy sobie niech coś wybierze,dobre sa leki
    osłonowe
    Zacisnąć zęby i nie tylko/wziąć na przeczekanie,najlepiej w łóżku
    Pozdrawiam wszystkich chorych

  545. guzik1mg mówi dnia:

    witam,
    pijcie mleko zagęszczane- takie w puszce i oczywiście woda kefir, majonez.

  546. aleheca mówi dnia:

    byłem zainfekowany przez roota wirusa i odcierpiałem dwa a może trzy dni,bo żona odwiedziła szpital swoich krewnych ,gdzie ten wirus szaleje,szalał. jest to także korzystny, ale tylko dla ludzi z zaparciami .bo przeczyści jelita ,zmniejszy parcie na brzuch. nie jestem nastolatkiem ,ale on jest czasami potrzebny dla ludzi z zaparciami. od tego czasu mimo ,że jem dużo słodkości i dzisiaj nie mam sztywnego,kamiennego brzucha.

  547. darJo mówi dnia:

    witam.zadziwiajace,ze objawy tej tak zwanej grypy zoladkowej pokrywaja sie w stu procentach z objawami grypy A/H1N1.
    Nic nie da sie zjesc,bo od razu zbiera na wymioty,silne bole brzucha,miesni,stawow,kosci plus biegunka to po prostu swinska grypa.
    Co nam daje ta wiedza.Niewiele.Trzeba to przelezec,wypocic,nic nie jesc,w zadnym wypadku zbijac goraczke,(goraczka to naturalna reakcja obronna organizmu,pomagamy a nie przeszkadzajmy ;) ,popijac wode z duza ilosci cytrynki,antybiotyk w ostatecznosci,jak juz nie ma innej opcji,a moga byc powiklania.
    Perfidia tej choroby jest,ze atakuje na slepo,to znaczy kazdy moze zachorowac,wystarczy,ze znajdzie sie w niewlasciwym miejscu o niewlasciwym czasie(blisko chorego).
    Od systemu odpornosciowego zalezy,czy lezenie plackiem potrwa dzien czy nawet 10 dni.

    ja mam juz za soba dwa dni lezenia plackiem,dzis juz przy komputerze usiedze,ale nadal glodowka,nic nie jem oprocz wycisnietego soku z pomarancz,bo w brzuchu od razu muli.
    pozdrawiam i rychlego zdrowienia.

  548. marta69 mówi dnia:

    Witam :)
    Ja znów jestem chora :( .Już 10 dni w łóżku .Zaczęło się jak zwykle u mnie temperaturą ,makabrycznym bólem głowy i wymiotami .Tak trwało trzy dni .Jeden dzień lepiej i powtórka z rozrywki .Doszły bóle brzucha ,biegunka i totalne osłabienie oraz bóle wszystkich mięśni i stawów .Od wczoraj wieczór dołączył ból gardła i wodnisty katar .Nie mam siły na nic .Leżę w łóżku ,dużo śpię ,popijam gastrolit ,gorzką herbatkę ,ciepłą wodę oraz kisiel.Proszę Boga żeby już dojść do siebie .Mam dość tych wstrętnych rotawirusów .Od wczoraj mój mąż ma biegunkę i jest osłabiony .Brałam nifuroksazyd ale nie ma poprawy :( . Od wtorku biorę Baktrim 960 dwa razy dziennie ale poprawy też nie widać .Czy ktoś słyszał o takim przebiegu tej tz. grypy żołądkowo-jelitowej ?
    Trzymajcie się ciepło i zdrowo ,ja idę spać .

  549. pierwszy raz mówi dnia:

    Witam
    Po przeczytaniu forum już wiem że mam grypę żołądkowa/jelitową. Po wizycie u znajomego ledwo doszedłem do domu, dreszcze, ból mięśni i kości, temperatura 38,3 i ból głowy. Brzuch spóchnięty jak balon, nie pomaga no-spa, na zbicie gorączki fervex nie boli głowa ale co zjem to do toalety biegunka jak z wiadra, zwolnienie na tydzień mam nadzieje że przejdzie. Biorę rutinoscorbin, priobriotyk ale nie pomaga herbata z miodem i cytryna i coś słodkiego. Zakażenie 18.01 do 21.01 stan się utrzymuje.

  550. wolny mówi dnia:

    u mnie są podobne przyczyny grypy.W moim organizmie znajdują się wymioty i ostra biegunka poradzcie jak zwalczyc tego wirusa.

    POZDRAWIAM

  551. Dorota mówi dnia:

    masakra dzis z tego co czytam pierwszy raz przechodze grype zołądkową i umieram.Od 3 dni mam silna grypę na początku temperatura ostry bol gardla brak sil by oddychac i polykac zywnosc,ale do pracy chodzilam polprzytomna a dzis po 3 dniach nagle wstaje blada zimna i do wc biegiem,wymioty wraz z biegunka i tak co 2 godzin.Juz 5 raz .Leze tylko na plecach bo juz jak sie odwroce na bok to znow wymioty.Jestem wykonczona,zakrecona bolą mnie plecy i wrzystkie organy ,nie moge ustac na nogach jest mi raz zimno raz goraco nagle mam zbrzyd do jedzenia i picia nawet niewiem czemu.Rano pomaranczowe wymioty po poludniu zielone bleee w sumie to sama woda ale moj glupi oraganizm zmusza mnie bym latala co 2 godziny.teraz troche lepiej dlatego odrazu postanowilam wejsc w neta i zobaczyc poki mam sile i o to ciekawe forum.

  552. gd mówi dnia:

    WOW :O

  553. Kassya mówi dnia:

    A u mnie się zaczęło dzisiaj wcześnie rano. Trzyma cały dzień, nic nie pomaga… Rano niewielkie wymioty i cały dzień biegunka. Już nie mam czym – sama woda…
    Od paru godzin piję colę, zjadłam też ziarenka lnu (duża łyżka) – podobno pomagają… Na razie bez wymiotów.
    Poza tym wszystko mnie boli i mam trudności z chodzeniem – okropne osłabienie.
    Mieszkam w Londynie, więc nawet się nie wybieram do lekarza, bo tu na wszystko dają paracetamol!

    Trzymajcie się ciepło bracia i siostry w chorobie :)

  554. Daniel mówi dnia:

    Było Miło Cały Dzień Super 20.00 ból Brzucha A Teraz O 1.00 biegunka Ale Czuje Wymioty w. Już blisko ;-) pozdrawiam i miłego czytania gazety w wc ;-) ;-) ja tak zrobię bo Poco Wychodzić siły marnować których itak niema

  555. usia mówi dnia:

    Pierwszy dzień wymioty – okropne!!. Następne dwa dni mdliło i byle jakie samopoczucie. Czwarty dzień biegunka /wodnista/. Piąty dzień lepiej. Miałam 1 raz, mam nadzieję, że ostatni. Na biegunkę stoperan.. Dużo leżałam. Mało jadłam. ZDROWIA ŻYCZĘ

  556. Anna mówi dnia:

    Witam,

    Chciałam zapytać o prawdopodobieństwo zarażenia się rota wirusem.Mój mąż w piątek zjadł ciepłego loda, w sobote dostał rano biegunki, przez dalszy ciąg dnia nie miał żadnych objawów jedyne uskarżał sie na ból brzucha,w niedziele również nie miał żadnych objawów,w poniedziałek rano biegunka, przez cały dzień ból brzucha i podgorączkowy , 1 raz wymiotował.Czy być może to wirus czy zatrucie ciepłym lodem?ja narazie nie mam żadnych objawów ,przejmuje sie bo jestem w ciąży

  557. gosc mówi dnia:

    zachorowalam pierwszy raz w zyciu. nie zycze nikomu tej grypy. okropne, wymioty I biegunka, goraczka. Poza tym za dwa dni dostalam normalna grype. Jestem juz 10 dzien po tej grypie iczuje sie fatalnie. Na biegunke pomogla mi smecta -polecam. I oczywiscie lozko i kleiki z ryzu. Na czwarty dzien zaczelam jesc gotowane mieso z ryzem I marchewka oraz duzo bananow. Type moge poradzic.

  558. Mariah mówi dnia:

    Witam, po pierwsze odpowiem na pytanie poprzedniczki- co innego zatrucie a co innego wirusowe zakażenie dróg pokarmowych. I odpowiedzi nie znajdziesz na forum ani u dr. Google, tylko u specjalisty.
    Czy ktoś wie, czy podobne objawy mają inne choroby? Przechodzę to 3 raz w ciągu 6 tygodni i zaczynam się wkur****.

  559. seba mówi dnia:

    Mnie grypa żołądkowa dopadła wieczorem o 19. Bóle brzucha, wymioty co godzinę (teraz jest ok). Polecam colę odgazowaną, ponieważ pomaga. Trzeba dużo pić. Nie mam na razie gorączki.

  560. Iwka mówi dnia:

    Dziś jest czwartek,czuję się lepiej.Z objawami jelitowki mam do czynienia od poniedziałku wieczora (dreszcze,uderzenia gorąca i zimna-na przemian,bóle stawów,kości).We wtorek od samego rana biegunka (rok temu o tym czasie miałam biegunkę i wymioty,w tym roku przeszłam chorobę łagodniej).Co mi pomogło w tak krótkim czasie?
    Głodówka i picie małymi łyczkami wody MINERALNEJ-to ważne-musi być mineralna,bo ta zawiera minerały,które są ważne dla naszego organizmy,a które wydalamy wraz z biegunką i wymiotami.Na drugi dzień sucha bułka,ryż.Moja 2-letnia córka też się zaraziła-była szczepiona na rotawirusy,więc przeszła to choróbsko łagodniej-miała 2 dni biegunkę.Podałam jej przepisany przez pediatrę lek-DICOFLOR-pomaga szybko.Ogólnie okropna choroba,czujesz,że umierasz,nie mam siły i ochoty na nic,tylko leżeć,spać.Pozdrawiam wszystkich chorych na grypę jelitową.

  561. Chory mówi dnia:

    Mnie dopadło wczoraj rano. Wszystko co miałem w żołądku już „wyleciało”, wiec jest trochę spokojniej. Oczywiście jeść mi się nie chce, wręcz boję się coś zjeść. Moja dieta to:
    - coca-cola (bez bąbelków),
    - herbata rumiankowa,
    - suchary,
    - kaszka dla dzieci,
    - ryż,
    -węgiel.
    To moje drugie spotkanie z tą chorobą. Pierwsze miałem około 15 lat temu. Wtedy skończyło się na gastroskopii, wycieczkach po lekarzach i kilkuletnim zażywaniu codziennie Ulgastranu (do momentu aż go wycofali). No i teraz mam powtórkę z rozrywki, ale już wiem że to świństwo trzeba po prostu przeczekać i oby minęło jak najszybciej, czego wszystkim chorującym i sobie kurde mocno życzę !

  562. shizuko mówi dnia:

    Masakra,u mnie zaczęło się rozwijać w pierwszy dzień wakacji, jak na złość! W piątek byłam strasznie ospała, zrobiło mi się słabo w sklepie, ale się tym nie przejęłam, bo takie stany są u mnie dość częste. W sobotę zaczęła mnie boleć głowa, miałam chyba stan podgorączkowy, nie wiem ile stopni. Pomyślałam, że to może od wylegiwania się i czytania całymi dniami (wiem, dziwna teoria). Było coraz gorzej, pociłam się, ciężko mi było oddychać. W nocy,z soboty na niedzielę zaczęły się bóle brzucha, bulgotanie, dreszcze, było mi zimno i gorąco na przemian prawie całą noc nie spałam. Nie miałam siły wstać, w końcu się podniosłam i poszłam do łazienki, chciało mi się wymiotować, ale nie dałam rady, w końcu mi się udało, minimalnie i to praktycznie samą wodą. Dołem poszło znacznie łatwiej, napiłam się wody i od razu poczułam coś w brzuchu, ale wróciłam do łóżka. W dzień to samo co w nocy, nie miałam też apetytu, ale zjadłam co nieco, choć na samą myśl o przełykaniu, słabo mi się robi. Następnego dnia zaczęłam pić colę i brać stoperan NIE POLECAM, to tylko pogorszyło sprawę, brzuch bolał nadal, trudniej mi się tylko wypróżniać, choć chcę. Na szczęście z bólem głowy i gorączką przeszło, ale za to plecy zaczęły mnie boleć. Dzisiaj tylko brzuch, plecy no i łazienka co chwilę. Do tego jest mi cały czas niedobrze, więc chyba zrobię sobie głodówkę. Najgorzej, że muszę jechać na drugi koniec miasta, papiery do szkoły złożyć, a ledwie z łóżka się podnoszę D:

  563. anka mówi dnia:

    Witam :)
    Straszna choroba :( Wymioty ,biegunka ,bóle nóg ,pleców ,głowy ,totalne osłabienie ,zawroty głowy :(

  564. poszkodowany mówi dnia:

    Masakra ciagla sraczka i bol brzucha,brak sil nahi cokolwiek ehh

  565. marta69 mówi dnia:

    Witam
    U nas w domu znów jelitówka .Zaczęło się 2 tygodnie temu .Ból głowy ,wymioty totalny marazm ,potem biegunka i straszne skurcze w brzuchu .Jakby obcy wywracał nam wnętrzności .Położyło mnie i męża .Smecta ,nifuroksazyd ,gastrolit i łóżko pozwoliły przetrwać najgorsze .Wczoraj złapało moją córkę i zaś powtórka z rozrywki ,ból głowy ,wymioty ,totalne osłabienie .A dziś znów ja .Ból głowy ,biegunka i bóle brzucha (skręca tak ,że chwilami nie można wytrzymać ) i cały czas niedobrze .
    Ile to może trwać ???

  566. elmar mówi dnia:

    Jak się zaczęło. Nadwrażliwość na zapachy, bóle mięśni, zmęczenie, wymioty, ostra biegunka. Sprawdziłem ciśnienie puls podwyższony, brak apetytu

  567. Anija mówi dnia:

    Pierwszy raz złapałam jelitówkę. Na szczęście jak na razie w wersji „light” – wymioty tylko raz, pozostałe objawy – temperatura 37,5-38, bóle całego ciała, masakryczny ból głowy, osłabienie i niemożność normalnego poruszania się przez 1 dzień. Kolejnego dnia wstałam znacznie już silniejsza i zdrowsza, choć wiadomo – nie w pełni. Teraz martwię się o męża :/ jest przed Ważnym wyjazdem w dniu jutrzejszym i obojgu nam bardzo zależy, aby tam pojechał. Śpimy oddzielnie, wietrze pokoje, dbam o higienę… mam nadzieję, że to pomoże.

  568. romsi mówi dnia:

    a ja miałem często i już nie mam :)
    historia o tym jest pod hasłem antirota

  569. Vio mówi dnia:

    Witam :) z wirusem mam do czynienia drugi raz w życiu .Pierwszy raz dwa lata temu .Tym razem złapał mnie w piątek .Zaczęło się bólem głowy ,wymiotami i totalnym brakiem sił .Karuzela w głowie i F 1 w brzuchu .Sobota bez zmian ,dodatkowo doszła biegunka i bardzo silne bóle brzucha i mięśni nóg,rąk i pleców.Najbezpieczniejsze miejsce WC.W niedziele z pomocą męża wizyta u lekarza w przychodni .Stwierdził wirusa grypy żołądkowej ,prawdopodobnie wiele osób choruje ,zalecił dietę lekkostrawną ,dużo pić,odpoczynek w łóżku oraz na biegunkę smectę ,nospe rozkurczowo ,apap przeciwbólowo ,rutinoscorbin .Dziś ciut lepiej ,ale dalej osłabiona .Utrzymują się bóle mięśni .Biegunka opanowana ale w brzuchu jeździ nadal .
    Życzę wszystkim i sobie dużo sił i zdrowia .Masakryczna choroba ,którą trzeba przecierpieć .

  570. Anka mówi dnia:

    Mnie dopadła wczoraj jelitówka w czwartek o 4.00 rano!! Strasznie bolał mnie żołądek , jakby kamień na żołądku, potem biegunka, wymiotów na szczęście nie miałam, ale rwało mnie jak cholera ! ;/ Cały dzień i noc nie nie jadłam, piłam tylko. Dzisiaj jest 2 dzień i jest ok. U mnie choroba przeszła wyjątkowo łagodnie ;/ Zjadłam lekkie śniadanie i jest ok. Mam nadzieję, że już nie powróci to więcej. Tragedia ;/

  571. bartosz mówi dnia:

    mnie zaraził syn, przyniósł z przedszkola. Ok. 5 rano w półśnie zachciało mi się wymiotować, ale panowałem nad tym ok. 2 godzin aż udało mi się zasnąć. Jak wstałem to nie mogłem się ruszyć, występowały bóle wszystkiego, zaburzenia równowagi, ale zero biegunki i zero wymiotów. Na drugi dzień po przespanej nocy wstałem jak nowy.

  572. chora mówi dnia:

    u mnie trwa już 3 dni. pierwszy dzien był najgorszy.
    zaczęło się zwykłą grypą, która trwała tydzień i jakby minęła. potem nastąpiła żołądkowa. oraz nawrót tej zwykłej. myślałam, że się przekręcę.
    żadnych leków nie brałam, jedynie nic nie jadłam i starałam się dużo pić i spać. przy dzieciach to średnio możliwe, ale jakoś dało radę. już jest lepiej, ale jestem słaba. myślę, że jeszcze dwa dni i odnajdę siły.

  573. marta69 mówi dnia:

    Witam :) Tydzień temu znów dopadło mnie to cholerstwo. W poniedziałek w pracy czułam,że coś mnie bierze.Ból głowy ,dreszcze na przemian z uderzeniami gorąca .We wtorek rano ok ,poszłam do pracy i nawet myślałam ,że wczorajszy dzień to było tylko jakieś gorsze samopoczucie .Wieczorem znów ból głowy do których dołączył ból żołądka ,tak jakby ktoś wrzucił mi do niego kamień .Koło 22 pojawiły się wymioty a ból głowy jeszcze się nasilił .Wzięłam paracetamol i położyłam się spać .Rano obudził mnie ból całego brzucha i biegunka i tak 3 dni .Łóżko ,wc ,wc łóżko .Brak sił ,bóle mięśni ,nóg,rąk,pleców.łatwiej wymienić co nie bolało .Całe dni spałam ,nie miałam siły na nic .Dziś mija tydzień ,a ja dalej słaba ,biegunki i wymiotów już nie ma ,ale brzuch nadal boli ,jeść się nie chce ,staram się dużo pić ,bo czuję ,że jestem odwodniona ,łapią mnie skurcze i nie mam siły na nic .Dobrze ,że mogłam ten tydzień być w domu .Jeszcze jutro mam wolne i trzeba ruszać do pracy .Mam nadzieję ,że dojdę do siebie .Nikomu nie życzę tej choroby ,wywraca człowieka na lewą stronę .

  574. chora i zmęczona mówi dnia:

    Akurat dzisiaj złapało mnie to cholerstwo. Wszystkie plany w łeb wzięły. Zaczęło się rano, wymioty, biegunka, nogi jak z waty, zaburzenia równowagi. Dodatkowo przed wymiotami odbijało mi się, co było o tyle nieprzyjemne, ze podczas tego czułam smak krwi. i to nie odrobinka, ktorą mozna pominąc. miałam wrażenie, ze sama krew mi do gardła podchodzi. całe szczęscie ani wymiotyani biegunka z krwią nie były. po południu zaczęłam miec dreszcze, no to pomiar temp i 38,5. teraz leze i jestem zla na caly swiat, ze mi ta choroba wszelkie plany na weekend popsuła. jem i pije na tyle ile moge, ale niewiele tego, bo jak sie połakomiłam na wypicie na raz pół szklanki gorzkiej herbaty, to myslałam, ze żołądek wyrzygam. mam nadzieje,ze szybko dojde do siebie

  575. Marek mówi dnia:

    Przechodimy to dziadostwo całą rodziną przynajmniej 1-2 razy w roku. W Irlandii to istna plaga ale zawsze pomaga złagodzić objawy nifuroksazyt i elektrolity.

  576. grodzkatranzor mówi dnia:

    Lubię w dupe. Bułki tez lubię. Ale bardziej lubię w duupe.

  577. anonimka6969 mówi dnia:

    Ja tak mam od soboty wstałam z rana w sobotę i nie miałam siły i ogulnię nie mam siły brzuch mnie boli w głowie mi się kręci i chce mi się wymiotować ale nie dam rady i plus mam rozwolnienie/ mam 14 lat czy to normalne ?? Pozdrawiam

  578. aneta mówi dnia:

    Od dwóch dni miałam nudności ale olałam sprawę, wczoraj pierwsza biegunka a dziś dreszcze, dziwny posmak w ustach,apatia, obniżona temperatura, jeść się nie chcę. Oby szybko minęło.

  579. Masakra mówi dnia:

    Jakieś dwa tygodnie temu miałam dwa razy pod rząd zapalenie okostnej, ból nie do zniesienia, dodatkowo angina, po 3 dniach tylko spania ten ropień pękł i było lepiej. Minął tydzień, złapałam grype żołądkową. Mocne skurcze brzucha, wysoka gorączka, zmiana albo dreszcze z zimna albo gorąc ze teraz w zimę otwieram okno. Wczoraj wstałam i pojechałam do lekarza, cały czas jak szłam do niego, kręciło mi się w głowie i myślałam, że walnę na ziemię. Co chwile musiałam brać odpoczynek. Dostałam jakiś 3 dniowy antybiotyk i w razie biegunki mam wziąć lek inny. Chciałabym pozbyć się tego wirusa, ale jak jest mi niedobrze to nie mogę zwymiotować, tak samo z tym drugim, dziennie byłam w ubikacji po minimum razie, a teraz mam trzeci dzień zaparcie. Masakra totalna. Czasem czuję, że chyba umieram, jestem wycieńczona psychicznie i fizycznie, dopiero dzisiaj troszkę ból mięśni poszedł, bo czułam się jakbym miała połamane wszystkie kości.
    Już nie wiem co mam robić, chyba jednak dziś albo jutro wreszcie zemdleje.

  580. marek mówi dnia:

    Nifuroksazyd to dobry lek na zakażenia bakteryjne, a przecież wszędzie piszą, że jelitówkę powodują wirusy. Teraz jest już kilka leków antywirusowych, m.in. Groprinosin (aktualnie już bez recepty). W moim przypadku jest bardzo skuteczny, choć musiałem zastosować powtórnie, bo zbyt wcześnie odstawiłem i niestety nastąpiła lekka powtórka, już bez torsji i ostrej biegunki. Ale z godziny na godzinę jest coraz lepiej. Polecam!

  581. greg1976 mówi dnia:

    MAM TO CHOLERSTWO 1RAZ /GRYPE ŻEŁONTKOWĄ/ CO 5 MIN BIEGAM DO TOALETY CHYBA ZMIENIŁEM TAM NA TY DZIWNIE , NIE MAM GORĄCZKI NIE MOGE WYMIOTOWAĆ CHCIASZ MAM W BUŹI SMAK ZJAŁCZAŁYCH JAJ OKROPNIE UCZUCIE NIE WIEM CO ROBIĆ . BOJE SIĘ O DZIECI

  582. marta69 mówi dnia:

    Witam ponownie .Koniec września przywitał mnie ,,ukochaną” grypą żołądkową .Złapało mnie w piątek .Wymioty ,biegunka ,ból brzucha ,zawroty głowy i ogólne osłabienie .Musiałam jechać do Gdańska ,więc 150 km było dla mnie mega wyzwaniem .Wróciłam pózno wieczorem padnięta .Dziś pierwszy dzień ,że czuję się ciut lepiej .Oby nie wróciło .

  583. Umieram mówi dnia:

    U mnie zaczęło się bólem brzucha,nudnościami i tyle ale obudziłam się o 3 nad ranem i wymioty biegunka zmęczenie, czułam i czuje się okropnie bo to 1 dzień i jakby ktoś mógł napisać jak pozbyć się nudności i wymiotów to będę wdzięczna byle by szybko bo czuję się jak bym umierala
    Pozdrowienia dla osób które są chore na to gówno i życzę powodzenia w zwalczaniu choroby

  584. Chłopak mówi dnia:

    Witam .
    U mnie w święta nienormalna siostra żony przyjechała z chorym dzieckiem i zaraziła mojego kochanego syna , żonę i mnie . Jak można być takim pozbawionym wyobraźni idiotą by z chorym dzieckiem ( grypa żołądkowa )przyjeżdżać na święta . Ja dorosły facet mam silne zawroty głowy , czasami myślę ,że stracę przytomność , drgawki , strasznie mi zimno i orkiestrę w brzuchu i biegunkę od wszystkiego . Dziecko płacze z bólu jest w szpitalu . Potwierdziły się moje obawy o stan psychiczny tych dwojga , niestety nie są normalni , wszystko obśmieją i naginają pod siebie . Zero wyobraźni . Cierpi cała moja rodzina .

  585. jelitowaPani mówi dnia:

    Ja przechodze to dziadostwo 2 razy do roku!Najpierw zaczyna sie bolem głowy,oslabieniem,mdłosciami.Po kilku godzinach wymioty,dolacza wtedy biegunka i tak co pol godziny przez 10 godzin.Dochodzi goraczka,dreszcze,i potworny bol nog,jakby ktos mi je wykrecal.Pije cole jej paluszki,gastrolit malymi łykami.Dochodze do siebie w 3 dni,potwornie oslabiona.Po chorobie polecam china rubra 15 ch lek homeopatyczny,ale stawia na nogi,autentycznie!Dzis w nocy „rzygal moj mąż”,czekam tylko kiedy mnie dopadnie…..Ten wirus rzadko omija czlonkow rodziny,niestety.Jak w domyu ktos juz zlapie,dlugo nie trzeba czekac na kolejnego.Okres wylegania okolo 1,2 dni po ustapieniu objawow poprzednika.Duzo zdrowka.W oczekiwaniu na……:(.

  586. Lukasz mówi dnia:

    I mnie dopadlo to gówno… z czwartku na piątek o 5 w nocy rzyganie. Cholerny sernik.. wyrzygalem go ale za 30 min powtórka.. i tak 4 razy aż nie bylo czym wymiotowac.. potem sen. Co ciekawe w piątek zero biegunki, nic… ale zaczęly bolec mięśnie. I to porządnie ze wstać na nogi byli ciezko i Caly piątek przeleżany. W sobotę wszystko minelo i jest ok. 1 dzień mleczarni u mnie tylko, może dlatego ze jestem na diecie paleo i mam calkiem mocną odporność :p Moich kilka rad:
    - rzygac do końca aby pozbyć się wszystkiego z zoladka
    - z biegunka to samo, wydalic z siebie to wszystko, a nie brać leki i zatrzymywać
    - klasyka czyli dużo pić – wody przede wszystkim (ja cisowianki i trochę coca coli)
    - uzupelnic mineraly,ja bralem szczypte soli himalajskiej i popijalem wodą. Musi być himalajska lub klodawska, zwykla kuchenna – chlorek sodu do wyrzucenia
    - jak ktoś może zjeść pol pomarańczy lub grejpfruta aby dostarczyć witaminę C organizmowi, który ma jej podczas choroby malo lub wcale
    - jak się chce spać to spać, mocno się przykryć i wypocic
    - gorączki do 39.5 nie zbijamy tylko kontroluje my bo patogeny i wirusy giną w wyższej temperaturze wiec nasz organizm wie co robi także mu nie przeszkadzajmy..
    - jak juz będzie lepiej i nie będziemy mieli jadlowstretu to zjeść trzeba cos tlustego – najlepsza zupa na skrzydelku z ryżem i marchewka ale żeby była tlusta – by dodać nam silny i by żolądek zaskoczył. Unikać mięsa smażonego, lepsze gotowane z zupką
    - można przed posilkiem wlać 2 lyzki octu jablkowego do pol szklanki wody i wypić. Wtedy zakwasimy dobrze żolądek i to co żyjemy dobrze się strawi. A tego kwasu bo rzyganiach częstych możemy mieć malo.To tyle ode mnie. Jednego trzyma 1 dzień jak mnie, innego tydzień.. wyspać to, wypocic i będzie ok, zdrówka życzę.

  587. masakra mówi dnia:

    Witam,

    już po wypróznieniach bola plecy w górnej części, Cięzko było spać. Poza tym nie oddycham pełną piersią, wydolnośc płuc spadła o ok 15 %.
    Pozdrawiam

  588. seo outsourcing mówi dnia:

    Click here for the top website design india now in stock anywhere and at the best price..

  589. internet marketing 101 pdf mówi dnia:

    Good day! Would you mind if I share your blog with my facebook group?
    There’s a lot of folks that I think would really enjoy your
    content. Please let me know. Cheers

  590. Mundek mówi dnia:

    Niestety z przykrością stwierdzam, że na to nie ma niczego skutecznego. Biorę tyle różnych lekarstw na inne choroby, że prawdopodobnie moja odporność jest osłabiona akurat w tym punkcie. Mam „piękne” doświadczenia, a mianowicie kilka pobytów na izbie przyjęć, kroplówki wzmacniające, nawadniające, zastrzyki przeciwbólowe i chyba jakieś rozluźniające i dziesiątki dni chorobowego. Mój pracodawca już mi nie wierzy, kiedy dzwonię z takim powodem nieobecności. A prawda jest taka, że jednego roku dopadło mnie to świństwo trzy razy. Tylko cud mnie uratował kiedy siedząc w WC z wiaderkiem na kolanach wypróżniałem się górą i dołem. Nagle, kiedy świadomość wróciła leżałem już na podłodze. Jak kiedyś walnę głową o umywalkę, to nie skończy się na siniakach. W trakcie cyklu rzyganie – biegunka przemieszczając się do toalety trzymam się ściany. Inaczej nie dotrę… Co ciekawe, mój gastrolog kiedyś zasugerował mi abym zaszczepił się przeciwko grypie. To miało osłabić tą durną chorobę. I wszystko wskazywało, że tak się stało, bo dwa ostatnie lata były z tym g…, ale w łagodniejszej formie. Niestety 4 dni temu było tak parszywie, że w łazience znów mi się film urwał. Dziwna ta medycyna, że nie radzi sobie z taką głupią chorobą.

  591. FirstKindra mówi dnia:

    I see you don’t monetize your blog, don’t waste your traffic, you can earn extra
    bucks every month because you’ve got hi quality content.
    If you want to know how to make extra money, search for:
    Boorfe’s tips best adsense alternative

  592. my latest blog post mówi dnia:

    What a data of un-ambiguity and preserveness of valuable knowledge concerning unexpected emotions.