Grypa żołądkowa

Zapewne każdy z nas przeżył zakażanie przewodu pokarmowego, któremu towarzyszyły ostre wymioty lub biegunka, która trwała nawet kilka dni. Z dużym prawdopodobieństwem była to potocznie nazywana “grypa żołądkowa”. Warto jednak wiedzieć więcej na temat tej nieprzyjemnej i niebezpiecznej choroby.

Choroba, potocznie nazywana grypą żołądkową lub grypą jelitową, to tak naprawdę wirusowe zakażenie przewodu pokarmowego. Najczęściej wywoływane jest przez rotawirusy oraz rzadziej przez norowirusy i adenowirusy. Choć choroba nosi nazwę grypy, biochemicznie nie jest z grypą związana.

Nazwa powstała ze względu na charakterystyczne spektrum czynników po za wirusowych. Zalicza się do nich cykliczny okres zakażeń, który apogeum osiąga w okresie od listopada do kwietnia. Zachorowania, najczęściej mają charakter ognisk epidemii, ale dziś są to przeważnie lokalne (np. dom lub bloki) lub występujące na oddziałach szpitalnych (wysokie ryzyko na oddziałach dziecięcych, geriatrycznych).

Należy pamiętać, że wirus grypy żołądkowej może być śmiertelny dla dzieci oraz bardzo zaraźliwy dla każdego bez względu na grupę wiekową.

Charakterystyka wirusa

Wirus grypy żołądkowej

Grypę żołądkową, najczęściej powodują Rotawirusy. Ich nazwa to zlepek słów rota (z łac. Koło – od ich kształtu) oraz wirus. Pierwsza zidentyfikowała go Ruth Bishop.

Do dziś odkryto 7 głównych grup, z których tylko trzy(oznaczone A, B, C) są zaraźliwe dla człowieka. Podstawą wirusa jest genom, składający się z 11 segmentów RNA, zamknięty w trzywarstwowej otoczce kapsydowej (I-białka VP2 oraz kopie białek VP1 i VP3; II-VP6; skrajna glikoproteiny(białko ułatwiające mieszanie się wirusa z krwią VP7 i białka VP4 ).

Rodzaj otoczki kapsydowej czyni wirusa grypy żołądkowej, wirusem brylowym. Wirus jest odporny na zamrażanie. Dzięki takiej budowie, wśród ludzi krąży aż pięć szczepów wirusa, co utrudnia wynalezienie skutecznego leku. Dziś grypę żołądkowa leczy się objawowo.

Przyczyny zarażanie grypy żołądkowej:

  • Choroba rozprzestrzenia się droga kropelkową, a więc szczególnie niebezpieczny jest kontakt z chorym oraz przedmiotami z którymi miał styczność.
  • Nieodpowiednia higiena (brudne ręce wkładane do ust, oczu, nosa).
  • Brudne środowisko np. niewietrzony i nieposprzątany dom jest idealnym środowiskiem dla wirusów,
  • Brak regularnej dezynfekcji toalety w okresie jesienno-zimowym oraz przebywanie w nieprzewietrzonych pomieszczeń.
  • Picie nieprzegotowanej wody.

Objawy grypy żołądkowej:

Zanim wystąpią objawy, grypie towarzyszy tak zwany okres(1-3 dni) inkubacji(rozwoju) choroby. Rozwinięty wirus przejawia się podobnie do grypy lub zwykłego zatrucia pokarmowego. Zazwyczaj trwa od 2-4 dni, ale może trwać nawet 9 dni.

Symptomy:

  • Gorączka – Pojawia się jako pierwsza w końcowej fazie inkubacji, zwykle jest mylona z inną chorobą lub po prostu ignorowana;

  • Bóle brzucha – Pojawiają się wraz z biegunką.

  • Wymioty. Występują nawet kilkanaście razy dziennie.

  • Biegunka – ostra, przewlekła i wodnista. Występuje nawet kilkanaście razy na dobę.

  • Ogólne zmęczenie.

  • Brak apetytu i marazm.

Historia wirusa grypy żołądkowej
Zmorą początku lat 70-tych była choroba powodująca ostry stan zapalny jelitowo-żołądkowy. Choć jej przyczyna była nieznana, objawy i okres wzmożonych epidemii podobne były do grypy. W potocznym języku pojawiła się więc nazwa grypa żołądkowa. W 1973 roku przyczynę zidentyfikowała Australijka Ruth Bishop. W kale osoby chorej zauważył on antygeny nieznanego dotąd wirusa, na tej podstawie odkryła rotawirusy. Dziś częściej rozpoznaje się go pod mikroskopem lub testem EIA. Po kilku letniej obserwacji, ustalono grupy wysokiego ryzyka. Dziś to dzieci do 5 roku życie i dorośli powyżej 65 roku życia.
Każdego roku na świecie notuje się ok. 120 mln przypadków zakażeń rotawirusowych. W samej Europie, wśród dzieci notuje się ok. 4 mln przypadków. Na świecie śmiertelność wśród osób dorosłych jest znikoma(ok. 4 %, z czego większość z powikłań), zaś wśród dzieci jest znacznie gorzej, bowiem notuje się od 600 tys. do 650 tys. Przypadków śmiertelnych. W Polsce Liczba chorych dzieci waha się w okolicach 200 tys., przypadki śmiertelne to ok. 6 tys., z czego większość to niemowlęta.
Dziś prowadzi się program szczepień, który obejmuje dzieci między 6-28 tygodniu życia. Niemal w 100% zabezpiecza przed ciężkim stadium wirusa oraz w ok. 80% przed lżejszymi jego postaciami. Rotarix firmy GlaxoSmithKline i RotaTeq firmy Merck. Obie są przyjmowane doustnie; zawierają nieaktywny wirus.

Dzięki temu, z roku na rok maleje liczba przypadków śmiertelnych.

Leczenie grypy żołądkowej

Brak całkowicie skutecznego leczenia przeciw wirusowi grypy żołądkowej. Dla ludzi dorosłych najlepszym sposobem jest uzupełnianie płynów oraz spożywanie dużych ilości nabiałów lub picie mleczka zobojętniającego, które pomaga na wymioty. Zaleca się również przyjmowanie rozpuszczonych w ciepłej, przegotowanej wodzie tabletek zawierających ibuprofen. Niektóre osoby odczuwają poprawę samopoczucia po piciu coli. Dzieci, niemowlęta i osoby z upośledzoną odpornością powinny być hospitalizowane. Długości choroby nie można skrócić, dlatego najlepiej ją przeczekać. Zwykle trwa od 2 do 5 dni. Zaleca się pozostanie w łóżku oraz odizolowanie od innych zdrowych osób z uwagi na ogromną łatwość w rozprzestrzenianiu się wirusa grypy żołądkowej wśród osób mających kontakt z chorym.

Komentarzy: 331 do “Grypa żołądkowa”

  1. chory z powikłaniami mówi dnia:

    Lekarz przepisał Nifuroksazyd Hasco i Nolpazę.
    U mnie nastąpiły powikłania polegające na zaburzeniu równowagi. Biegunki nie było, tylko same wymioty, które ustąpiły już na drugi dzień. Czy przyczyną powikłań może być sam wirus czy któryś z leków np. Nolpaza, ponieważ ulotka wskazuje na jego wyjątkową “tosyczność”? Dzisiaj jest już 4-ty dzień, a dalej chodzę tak jakbym był nietrzeźwy, czy to normalne i co z tym zrobić?

  2. chory z powikłaniami mówi dnia:

    przepraszam za przypadkowy błąd, ma być: wyjątkową “toksyczność”
    Notabene, zalecenie było: zażywać tę, za przeproszeniem, “truciznę” przez 7 dni!!!!!!!
    Gdybym nie przeczytał ulotki i w porę nie odstawił na własną rękę Nolpazy, chyba mnie by już szlag trafił!!!!!!!
    Jeszcze raz poddaję pod rozwagę: zaburzenia równowagi mógł wywołać wirus czy Nolpaza?

    Dziwię się, jak lekarz mógł przepisać leki antybakteryjne przy braku biegunki!!!!!

  3. Ania mówi dnia:

    Nie wiem czy jest sens chodzenia do lekarza podczas zachorowania na grypę żołądkową. Po pierwsze lekarze są już tak mocno nagabywani przez przedstawicieli medycznych, że nie są w stanie podjąć niezależnej decyzji w imię dobra pacjenta. Przykład kolegi powyżej jasno pokazuje, że lekarz to nie Alfa i Omega i myli się częściej niż ustawa przewiduje. Ja gdy chorowałam po prostu stosowałam się do ogólnych zaleceń czyli:
    - dużo piłam
    - dużo spałam
    - ścisła dieta
    - higiena osobista i pomieszczenia, w którym przebywałam.

    Na szczęście grypa żołądkowa nie jest śmiertelnie niebezpieczna i normalny organizm sobie z nią poradzi. Kwestia czasu.

  4. Izabela mówi dnia:

    Ruth Bishop to KOBIETA ;) a nie mężczyzna jak sugeruje autor artykułu ;)

  5. Jack mówi dnia:

    Taaa Kopernik też była kobietą ;)

  6. mula mówi dnia:

    co za beznadzieja meczy mnie juz 4 dzien a dziś w nocy corka zaczeła wymiotowac ciekawi mnie czy moze zarazic sie moja suczka która jest w ciazy bardzo sie boje

  7. dario11111 mówi dnia:

    Ja mialem 6 dni probowalem prawie wszystkiego…… lyzka kakao i gorzka czekolada jak narazie mam spokuj

  8. natalia4708 mówi dnia:

    A ja mam 1 dzien i normalnie umieram,nie mam nawet sily umyc twarzy.masakra,najgorsze jest to ze przechodze to co roku

  9. chory mówi dnia:

    nienawidze rotawirusów!

  10. POMOCY!!! mówi dnia:

    MOJA SIOSTRA MA TE OBJAWY!!! CO ROBIĆ??? ONA CHCE RZYGAĆ A NIE MOŻE!!! NIE CHCE NIC ŻRYĆ I W OGÓLE JEST DZIWNA, BLADA I BRZYDKA!!! POMOCY!!! CO MAM JEJ DAĆ??? MUSIMY ZARAZ JECHAĆ NA AUTOBUS!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA

  11. Łuszy mówi dnia:

    Tragedia! Ja choruje pierwszy raz w życiu. Ciągła biegunka, śladowe wymioty, wieczorem temperatura i paskudne bóle pleców. Pije dużo herbaty, dużo leżakuje i sporo sypiam. Mam nadzieje ze pozbędę sie tego jak najszybciej. Natomiast gdy wstaje z łóżka strasznie kręci mi sie w głowie.

  12. misza mówi dnia:

    A co konkretnie powinno sie jesc wczasie tej choroby??

    U mnie nie wystepuja wymioty..chociaz mialam 3dni temu nudnosci..a wczoraj lekki brak apetytu…za to dobrze sie czuje toznaczy nie mam goraczki nic mnie nie boli..w zasadzie nie wiem czy to gryba zoladkowa czy zwylke zatrucie.

  13. Kasia mówi dnia:

    Ja osobiście początkowo przez 4 dni miałam zwykłą grypę, a teraz to mnie dopadło :/ przyznam, że powoli psychicznie wysiadam bo ile to może trwać?!

  14. Ewelina mówi dnia:

    Jest tragicznie wstalam i zaczelam wymiotowac. . pozniej biegunka
    dodatkowo majacze. . ;(( coss okropnego . . ;(

  15. Monika mówi dnia:

    Moje dziecko zachorowało w Sylwestra,ja w niedzielę,mąż dziś.Nie mieliśmy gorączki ale obniżoną temperaturę ok 35,2.inne objawy identycznie j.w.Może wydać się to śmieszne ale od samego początku coca cola i nie jest to żadna reklama tylko zalecenie lekarza,do tego jeszcze tabletki osłonowe z żywymi kulturami bakterii mlekowymi w dawce podwojonej bo wiadomo,że nic więcej człowiek nie przełknie.Cierpienia minęły po 2 dniach i najgorszy był ten pierwszy.U nas już ok ale mąż okropnie cierpi.

  16. patsss mówi dnia:

    ja miałam wczoraj studniówke i to wlasnie zaraz przed nią dostałam grypy, coś okropnego ! dzisiaj czuje sie choćbym pochlała wczoraj jak wszyscy inni, lecze sie coca colą i gipexem max, jak narazie jest ok ale osłabienie trzyma. okropna choroba ! wysprzatałabym mieszkanie aby je z bakteri wyczyścić ale nie mam sił …

  17. masakra mówi dnia:

    zbliża sie 20:00 i czuje sie jak bym mial w brzuchu gran pri F1 najgorsze sa wymioty tragedia ile to moze jeszcze potrwac :( ?????

  18. Margot mówi dnia:

    a mnie dopadło dziś, na razie pierwsze symptomy: od 13 ból całego brzucha, odbijający się gaz, zmęczenie, brak apetytu, niemiły smak w ustach. Cola i paluszki zabezpieczone, jogurty i gorzka herbata też. Smecta “na deser”, aż tak za nią nie przepadam. Życzę wszystkim rychłego końca zarazy!

  19. BETI mówi dnia:

    Masakra !!! Męczy mnie od samego rana… nic nie mogę przełknąć, bo od razu ląduję w “wiadomym miejscu”… :-( ratunkuuuuu ! Wspomagam się elektrolitami.

  20. abc... mówi dnia:

    mnie trzymała kiedyś tydzień, dopiero potem zaczęła ustępować. i teraz znowu mnie wzięła po prostu rzygać się chcę….. oj przepraszam, to jedyna rzecz jaka przychodzi mi na myśl. Ale jak ktoś chce schudnąć to warto bo ja na początku w tydzień ponad 6 kilo schudłem… ;p (nawet jak to pisałem to musiałem już biec do toalety… ;(

  21. Alicja mówi dnia:

    Na grypę żołądkową najlepszy jest Nifuroksazyd, wydawany na receptę no i dużo płynów. To choroba wirusowa, wiec wszelkie środki zatrzymujące biegunkę nie są wskazane, trzeba się pozbyc z organizmu tego świństwa, nie zatrzymywac w sobie. I jak już podano w artykule, choroba może potrwac nawet 9 dni…

  22. samarytanka mówi dnia:

    Moja córka ma to od wczoraj, ma tylko 3 latka, ale jest tak osłabiona że tragedia, pierwszy dzień to co zjadłą lub wypiła herbatę to wymiotowała. Dziś zjadła już jajko na twardo i przyjęło się. Chleb zwymiotowała. Krupniku nie chciała, na kolację jogurt i chleb i zasnęła. Ja też mam podobne objawy. Boli mnie brzuch, zbiera mnie na wymioty ale nie wymiotowałam jeszcze. Ogólnie gorzka herbata i sen. Jutro spróbujemy coca-coli odgazowanej. Nie mam jak iść do lekarza bo sama ledwo trzymam się na nogach:( Ale obie bierzemy węgiel rozpuszczony na zmianę ze smectą i ja aspirynę a córka Paracetamol w czopkach bo obie mamy gorączkę.

  23. do Alicja mówi dnia:

    Nifuroksazyd jest dostępny bez recepty :) Zmieniło się trochę, można kupić i na i bez :) recepty, ważne, żeby uzupełniać elektrolity :)

  24. Koleś mówi dnia:

    a ja mam taki problem gdyż..od paru dni mam problem z trawieniem..brzuch jest wzdęty i boli jak jem coś cięzkiego…od 3 dni jem lekkostrawne rzeczy…brzuch nie boli ale jak zjem tego wiecej to wciaz jest wzdety. Problemy z gazami i stolcem. a dzisiaj doszło do tego katar i ból gardła…masakra..padam na pysk:D u lekarza nie byłem jeszcze..bo znając zycie powie “dieta lekkostrawna, apap na ból, wróć za tydzien”..więc sobie odpuściłem..ale chyba jednak się przejde wkońcu:)myślicie że to grypa żołądkowa czy coś gorszego?;) walcie wprost:D jestem odporny na takie wiadomości:D

  25. grypka mówi dnia:

    to samo u mnie :c

  26. sidhart mówi dnia:

    nie w każdej muszli szumi morze ;) )

  27. Nowicjusz Rotawirusowy mówi dnia:

    W tym roku poznalem te grype po raz pierwszy: totalny brak apetytu, bole wszystkich miesni i glowy, odwiedziny wiadomo w jakim miejscu.Poniewaz nie mialem ochoty gryzc czegokolwiek jadlem i jem nadal flaki wolowe-ktore uwazam, ze sa idealne i inne zupy, soki warzywne.Robie to po to aby uzupelniac plyny, ale jednoczesnie dostarczac przynajmniej minimum energii organizmowi(woda nie posiada zadnych wartosci energetycznych) a bez energii nie uda sie zwlaczyc tej choroby.

  28. skorpion2711 mówi dnia:

    to tez widze dołaczylem do szczesliwego grona posiadaczy s***i i z***nia ze tak powiem brzydko.
    Mnie wczelo wczoraj przed godz 18 , gorączka pozniej biegunka i w srodku nocy wymioty.Oby jak najszybciej mi przeszlo,
    na obiad zjadlem 1 łyzke ziemniakow 1 lyzkie kotleta i 1 łyzke surowki i to jeszcze pol godziny to mecztyłem

  29. ONA która się poddała mówi dnia:

    Ja już jestem 4 dzień na głodzie z powodu tej grypy :/
    wymioty i biedunka na przemian a najlepsze jest to że u mnie w rodzinie to chyba epidemia! 12 osób chorych! każdemu choremu życzę przetrzymania tych kilku dni i powrotu do zdrowia :)

  30. ania38 mówi dnia:

    jak długo może trwać gorączka- bo mój synek ma już 4 dzień i w dodatku zaczyna kaszleć

  31. Adrian22 mówi dnia:

    Witam. czuje sie ******, s**m wodą i biore koksy wiec musze jesc na siłe chodz mi sie nie chce. Co mam jest zeby szybko sie wyleczyc.

  32. jajaja mówi dnia:

    Ja już 3 dzień się męcze biegunka ból głowy zawroty i wszystko co u innych, tylko u mnie jeszcze pojawiła się krew z biegunka w dużej ilości. Stoperan nie pomaga, węgiel też nie, staram się jeść a tu nic siły jak nie było tak nie ma!

  33. malwinka mówi dnia:

    Do “Adrian22″. Z grypy żołądkowej nie można się szybko wyleczyć. Nie wiem co to są koksy ale proponuję zwykłą marchwiankę. Jeżeli nie możesz jej ugotować sam to kup w aptece gotową (trochę gęstszy pomarańczowy płyn), która zawiera niezbędne elektrolity. Kup sobie też gastrolit albo orsalit. Dobrze zrobią ci słone paluszki albo ostatecznie sucha bułka na początek oczywiście. Radzę nie zaczynać od schabowego

  34. malwinka mówi dnia:

    Zapomniałam dodać, że warto napić się trochę odgazowanej zwykłej coli (nie light). Płyn ale kaloryczny. Doda energii.

  35. janne54 mówi dnia:

    jestem zaskoczony, że poleca się spożywanie dużej ilości nabiału. W Szwecji, gdzie mieszkałem wiele lat, wprost zabraniano ich spożywania, gdyż przyczyniają się do rozwoju wirusa w przewodzie pokarmowym. Wymagana jest ścisła dieta oraz dużo płynów (głównie woda). Od dawna stosujemy w naszej rodzinie jako środek wspomagający zwalczanie wirusa pozbawioną gazu Coca-Colę o temperaturze pokojowej (dzięki kwasowi fosforowemu?). pozdr

  36. klara mówi dnia:

    Mam od dzisiaj,poczatkowo myslałam,że umieram,ale gdy doszła biegunka,zrozumiałam :( . Boli mnie nawet skóra na głowie,każdy dotyk,wpadam w letarg,nawet palić mi sie nie chce.
    Jutro kupię colę.O ile dożyję.

  37. Alicja00 mówi dnia:

    Od trzech dni mam temperature powyżej 39 stopni. Okropne bóle mięśni i kości. Raz wymiotowałam. Mam silną biegunkę której towarzyszy ostry ból brzucha.:( Nie mogę wstać z łożka. Próbowałam wszystkiego i nic nie jest w stanie mi pomóc ale to chyba kwestia organizmu.

  38. Grzegorz mówi dnia:

    Ja mam ją teraz i jest mi ciężko.Jestem wzdęty i nie mogę wydalić pokarmu,wczoraj dwa razy wymiotowałem.Bardzo mocny ból brzucha!Co mam zrobić?

  39. Marcin mówi dnia:

    Co mam zrobić ,mam roczne dziecko i grypę żołądkową.Dziecka nie mam komu zostawić!!

  40. ADMINOZGFELLOW mówi dnia:

    Masakra :) miałem wczoraj 40 gorączki a dzisiaj już jestem zdrowy :0 nie rozumiem :)
    Bardzo dobry lek to ORSAVIT :) bez recepty polecam naprawdę :) pijcie dużo coli ( odgazowanej ) , cola wyniszcza bardzo szybko bakterie a jeśli zaczną po coli odchodzić wam gazy tzn że organizm poradził sibie z chorobą :) pozdrawiam z zielonej góry miasta gdzie zawsze jakaś bakterioza w powietrzu wisi :) :)

  41. Andrzej mówi dnia:

    Mnie powaliła od razu na ziemię. Gorączka 39 utrata przytomności. Ostro poszło górą i dołem. Wylądowałem w szpitalu. Wykonano EKG, badanie z krwi. Lekarz stwierdził, że nic nie widzi i tak poprostu kazał mi iść do domu /cała nasza służba zdrowia/. W domu na własną rękę ORSAVIT 1 tabl. PYRALGINUM i zero wymiotów i biegunki. Dzisiaj jest czwarty dzień, nie trzymam specjalnej diety utrzymuje się stan podgorączkowy, ale zaatakowane mam drogi oddechowe. Ciekawy jestem czy ktoś miał podobny przypadek? Pozdrawiam Andrzej

  42. darasss mówi dnia:

    Ja miałem jeden dzien na drugi jak nowo norodzony dziekuje za porady. Pomogła Coca cola troche odgazowana na cały dzien nic nie zjadłem troszke sie bałem wypic tak na czysty żąłodek ale wypiłem i za godz juz było coraz to lepiej.Polecam COCA COLE pozadrawiad DS.

  43. jola mówi dnia:

    hej!chcialabym tylko sie podpisac pod tym,ze tak faktycznie jest z grypa zoladkowa,przy niemal kazdym wirusie trzeba poprostu przezyc to i przeczekac-pomaga picie cocacoli,wody duzo i spanie!i porzadna higiena,nawet toalete warto za kazdym razem sparzc-zdezynfekowac.Ciagle sie spotykam z tym ze nadal w Polsce jest mala swiadomosc na temat chorob, mam na mysli ze najczesciej to kwestia wirusa-odrazu podaje sie antybiotyki albo jakies leki-w Szwecji na wizycie u dr pierwsze co robia kluja palca aby pobrac krew na obecnosc wirusa, i jeszcze jak jest zaawansowany.

  44. Ela mówi dnia:

    Moja cała rodzina ma Grype ja miałam 6 dni to koszmar . Dużo piłam kole i to pomogło .polecam

  45. pies mówi dnia:

    ja jak pieswszy raz malem gype zoladkowa (tak powiedzial lekarz) to byla masakra wstaje rano wszystko super wychodze na podworko cieplo sloneczko swieci a tu nagle jakies takie fale goraca serce zaczelo mi walic jakies takie dziwne leki myslalem ze normalnie zawal ma (a mam 30 lat)tak sie wystraszylem odrazu w samochod i do lekarza po drodze 3razy haft u lekarza znowu trzy razy haft .Lekarz nic mi nie dal kazal lezec duzo pic i dieta. Takie momenty walenia serca i leki jeszcze z 3 dni mialem to BYLO PRZERAZAJACE.
    W tym roku znowu tak samo siedze w biurze i ciach znowu ta fala serce wali poty myslalem ze zemdleje odrazu lece do samochodu i do lekarza jakis mroczki przed oczami KUR.. MAC STRASZNE teraz to takie fale mialem z 4 dni ale nie zygalem natomiast 2 dni sikam d*** :)

  46. dagcia mówi dnia:

    W Polsce były wiadomości, że grypa nie jest u nas. W Niemieckich wiadomościach, że u nich jest epidemia. Czemu Ja już zachorowałam na to z 3-4 razy, podobnie moja firma i rodzina. Do lekarza nie opłaca się iść bo diagnoza moja pierwsza było: Coś Ty zjadł trzeba dietę zachowywać a nie przychodzić z takimi sprawami. Po tej diagnozie w efekcie domina zachorowali wszyscy co mieli kontakt ze mną. To trwa 2-3 dni i ma różne efekty: jak ktoś jest bardziej uodporniony tylko biegunka czy rozwolnienie , mniej zwracanie pokarmu ( a biegunki nie musi być).
    Teraz moje dziecko (6 lat) już drugi dzień wymiotuje bez przyczyny w nocy – wg mnie następny atak tego wirusa tylko łagodniejszy bo jest uodpornione wcześniejszymi atakami , których rzekomo w naszym kraju nie było

  47. kasia mówi dnia:

    mnie też dopadło:( 3 raz. Chyba już się trochę uodporniłam, bo mam “tylko” biegunkę, bóle głowy, gorączkę, ale nie mam wymiotów:D chyba powinnam się cieszyć, ale jakoś nie mam siły. Piszecie o schabowych,flakach itp. a ja nie mam siły nawet herbaty wypić…

  48. Cynamon mówi dnia:

    Nigdy nie widziałem tekstu opublikowanego na stronie tematycznej z taką ilością błędów interpunkcyjnych. Zważając na to, że praca zajęłaby korektorowi tekstu ok. 15 minut, a koszt wyniósł by ok. 5 zł zupełnie nie rozumiem dlaczego ktoś o to nie zadbał. Co z tego, że są to ważne informacje, jak tekstu po prostu nie da się przeczytać spokojnie, gdy przed “lub” i “oraz” ktoś namiętnie wciska przecinki.

    Sory za off, ale nikt na to nie zwraca uwagi. Może to przez grypę?

  49. Ania18 mówi dnia:

    Czy czuliscie sie strasznie wzdęci?Zupelnie nic nie jadlam a brzuch mam jakbym zjadla z 10kg!U mnie trwało to tylko jedna noc,wymiotowalam,biegunka,zarazilam sie od znajomych poprzez rozmowe z bliska..Na drugi dzien bylo wporządku a teraz znowu ledwo co oddycham,chce sie wymiotowac i ten brzuch:/

  50. ania mówi dnia:

    mnie złapało wczoraj wieczorem. Dzis miałam iść pierwszy dzień do pracy. Cała noc rzygalam i nie poszlam. Nifuroksazyd, elektrolity=np gastrolit. I dzis jest tylko oslabienie . Myślicie ze mogę iść jutro do pracy? Niedzielnycg chce sprzedać wirusa i nie wiem też czy mi się skończył, czy mnie złapie jutro np.

  51. beata... mówi dnia:

    u mnie zaczęło się wczoraj wieczorem ból brzucha skamieniały żołądek wymioty i biegunka w nocy dreszcze ale wymioty ustąpiły, brak apetytu zawroty głowy ogólne osłabienie ból przy kręgosłupie i mięśni na całym ciele…potykam się o własne nogi

  52. Kamil_32 mówi dnia:

    Mijają 24 godziny od kiedy mnie wzięło. Najpierw wymioty (całą noc) i sraczka…w ciągu dnia troszkę przeszło ale teraz wszytko wróciło. Do tego ból żołądka tuż pod mostkiem i zaczynam czuć plecy. Do tego dreszcze i zawroty głowy. W aptece nie potrafili mi nic doradzić poza Smectą i ProBacti4 – jak na razie nie pomaga. Coca cola też nie. Najlepsza mocna herbata ale i tak wraca do obiegu kanalizacją. Zastanawiam się jak złapałem wirusa. Wróciłem z wyjazdu integracyjnego, na którym jak wiadomo było pite (dość mocno). Wypiłem też 1/4 szklanki nieprzegotowanej kranówki. Na początku myślałem, że to jajecznica (na wpół żywa) lub obiad z przydrożnej knajpy. Teraz skłaniam się do kranówki (nie pijcie wody w Małem Cichem!!!)

  53. Remo mówi dnia:

    Witajcie. Mnie chyba też dopadło a sądziłem, że mnie to nie może dotyczyć (przecież nic mnie nigdy nie rusza). Cały dzień w pracy do bani, z domu żona wywala do rodziców bo się boi. Od rana nie wiedziałem co jest grane. Coś leżało w żołądku, Ani górą nie chciało wyjść ani dołem. Przyszły dwa razy wymioty ale nie miałem czym w końcu dół ruszył i jest lepiej. Trzeba się pozbyć tego syfu z organizmu. Miałem chyba gorączkę, przespałem się i jakby lepiej. Wdrażam Wasze zalecenia i czekam jutra …

  54. kalira mówi dnia:

    witam. moje dziecko dopadlo. zarazila sie gdzie? oczywiscie w szpitalu do ktorego trafila z zupelnie innym problemem. to co sie dzieje na oddzialach dzieciecych to przechodzi ludzkie pojecie! na jednej sali lezalo dziecko z zapaleniem pluc moje z pokrzywka polekowa i dziecko z rotawirusem. dopiero po mojej interwencji u ordynator zostalo przeniesione. ale corka zdazyla lapnac. na szczescie skonczylo sie na wymiotach jednodniowych. pozdrawiam chorych i nie dajcie sie!

  55. magda mówi dnia:

    licze dni kiedy i gdzie zlapalam.Przedwczoraj bylo dziwne samopoczucie(ale wtedy moglam zarazic 8 osob.Wczoraj
    mialam tylko wymioty 2 razy, przespalam do wieczora i juz.Dzis lekkie zawroty glowy.Cala moja rodzina tak to przechodzi ale my mieszkalismy 9 lat temu w Niemczech.Wtedy w Polsce tej grypy jeszcze nie bylo.Za pierwszym razem polozylo nas wszystkich na 3 dni do lozka i umieralismy. Podejrzewam ze to rodzaj autoszczepionki i ze teraz tak to dziala, my mamy lagodniej podczas gdy znajomi laduja w szpitalu. pozdrawiam

  56. krystian mówi dnia:

    Witam!!!
    Na szczęście jestem po!!!! 4dni wyjęte z życiorysu. Najgorszy pierwszy dzień, jeśli macie gorączkę a tak zapewnie jest to proszki przeciwgorączkowe was ratują, no ale oczywiście działacie niekorzystnie na układ pokarmowy- nie ma idealnego rozwiązania!!!
    Jeśli chodzi o biegunkę nic nie pomoże jeśli chodzi o farmakologie. Moim zdaniem – własne spostrzeżenia, najlepszym sposobem napar z dziurawca lub (cyntori-ciężko dostać) niesłodzony( można dodać cynamon) co 1h, odczekanie 10 min i łyżka miodu spadziowego jako energia i osłona na wszystko co wewnątrz nas.
    REASUMUJĄC!!!
    1)Wywalić z siebie wszystko co dostaliście różnymi sposobami czyli wymioty/biegunka
    2)Napar z ziół
    3)Miód
    4)Sucharki
    5)Cierpliwość
    No i oczywiście dużo pić w 2 dobie wprowadzić ryż jak i ziemniaki
    Powodzenia

  57. kris mówi dnia:

    masakra wczoraj mnie wzieło dosłownie z minuty na minute, cała noc nie przespana żyganie sraczka ipadaczka, najlepsze jest to ze mialem tak ze muliło mnie w bzuchy chciałem puscis baka i niestety!!! poszło jak z wodospadu,nie mam sily jedyne co pomaga to gorąca herbata z cytryna i łóżko nie ma innej rady

  58. Dochaa123 mówi dnia:

    masakra. ja już się męczę z tym trzy dni ! :(
    prawie nic nie jem , boli mnie głowa , brzuch chce mi rozerwać , jak wstaję z łóżka to nie mogę przejść z jednego do drugiego pokoju bo mi się w głowie kręci , leżę w tym łóżku jak niepełnosprawna , pocę się jak świnia , mam gorączkę !!!!
    no piję dużo ale czasem jestem tak słaba , że nie chce mi się podnieść po coś do picia.
    leżę , śpię też w miarę kiedy zasnę.
    niby taka normalna nie straszna choroba. męczy człowieka cholernie.

  59. Dochaa123 mówi dnia:

    ELA pisała , że piła dużo coli.
    mi się jeszcze pogorszyło. :(
    masakraa. :(

  60. daniel mówi dnia:

    ja ma gorączkę -40 stopni , zawroty i bole głowy , pot i ból brzucha powracajacy najpierw pod mostkiem a teraz po prawej stronie na dole nie moge sie dotkanac Miał ktos z was tak??

  61. daniel mówi dnia:

    aha i nie ma wymiotów i biegunki..tylko bol po proawej stronie brzucha

  62. klaudia mówi dnia:

    u mnie zaczelo sie 4 dni temu,najpierw jakby atak kolki jelitowej i zaraz buch…. lazienka !!za chwile znow to samo,i tak przez 3 dni,potem doszedl wodnisty katar i sucho-mokry kaszel,ogolne oslabienie i konca nie widac no i jeszcze to bulgotanie w zoladku jakby m miala tam jakis wodospad,,,,tragedia !:(kiedy to cholera jasna minie ??ale pewnie dlatego nie mija ze nie mam diety:/pozdrawiam tych ktorzy to teraz przechodza…paranoja!rychlego powrotu do zdrowka:)

  63. klaudia mówi dnia:

    zapomnialam ….pewnie gdyby byla dietka to juz bylo by po:-(a tak musze zaczynac od poczatku…chyba predzej wykorkuje !!:/

  64. klaudia mówi dnia:

    :-( no i musze dietke trzymac….o ile wczesniej nie wykorkuje:/

  65. E. mówi dnia:

    ja się obudziłam dzisiaj o 7:26 i wierciłam na łóżku bo mnie brzuch bolał, myślałam że jestem glodna i wepchalam w siebie mala kanapke popijajac duza ilością wody, niestety zaraz to wszystko zwymiotowalam… nawalał mnie brzuch i głowa, poleżałam jakiś czas i nie poszlam na kolokwium… do tego wczesniej mialam wzdecia. Odbija mi się gazami, masakra.

  66. sławek mówi dnia:

    masakra z tą grypą, od 4 dni choruje i psychicznie nie da sie wytrzymać. Na obniżenie gorączki polecam po prostu apap 2tbl co 4h. Polecam także szklankę gorącej wody z 3-4 łyżeczkami cukru 2 razy dziennie. Poza tym zero coli, miala pomóc a zaszkodziła :/ w ogóle zauważyłem, że gazowane napoje odpadają. melisa jest ok i herbata ale gorzka oczywiscie.
    Najgorsza choroba jaka moze byc.
    pozdrawiam i zycze zdrowia!

  67. majo mówi dnia:

    ja od przedwczoraj umieram, ale do pracy oczywiście muszę iść, bo inaczej biuro musiałby zostać zamknięte…
    niestety co chwilę wisi kartka “zaraz wracam” a ja w kibelku wydalam ochydną pianę…
    koszmar jakiś :/
    na szczęście nie wymiotuję

  68. MONIKA mówi dnia:

    ja tez łapłam to paskudztwo byłam w szpitalu z dzieckiem i wróciłam chora już 5 dni mnie czyma najpierw 3 dni gorączka 38 potem biegunka non stop ale nie wymiotuje kupiłam sobie stoperan ale prawie nie działa jak zjem nifuroksazyd to dopiero brzuch mi wycisza tak ze prześpie noc choc troche ciekawe jak długo można miec biegunke ja pierwszy raz w zyciu mam prawie tydzien

  69. wiesław mówi dnia:

    Syn z piątku na sobote (7lat) żygał do 5 rano, curka (9lat) zaczeła o 9 i cała sobote wymioty, żonke wzieło wczoraj w niedziele od rana, pili cały czas gorzką zimną Cherbate ewentualnie z słodzikiem no i COCA-COLA. zimna ja czułem że mie zbiera wiec skoczyłem po 0.5 litra wódeczki g.żołondkowej i tylko rano mie przeczysciło 2 razy to walnołem charnasia i jest ok.

  70. Ola mówi dnia:

    Moj trzy letni synek ma to już 3 dzień…brakuje mi już sił…z wymiotów już nie ma,biegunkę ostatni raz rano,ale jest strasznie osłabiony…nie mam już normalnie siły i nocki nie przespane.Ale czekam jeszcze do jutra i chyba znów do lekarza….chciałabym bardzo wyleczyć go w domu,bo do szpitala go nie oddam….

  71. natalia mówi dnia:

    nas menczyło w czwórke

  72. dominika mówi dnia:

    Ja sie męczę już 4 dzień:( I dzień-biegunka, gorączka, potworny ból pleców i dreszcze…II dzień-biegunka i ogólne osłabienie…III dzień-nudności, potworne wzdęcia (jak długo żyje nie pamiętam takich w moim życiu!!!!), IV dzień-nudności, ból głowy, dalsze osłabienie, no i przez cały czas oczywiście całkowity brak apetytu :( i tylko czekam kolejnego dnia, żeby było już lepiej!!!!

  73. natalia mówi dnia:

    CZEMU NIEMOGE WYSŁAC SWEJ OPINI!?

  74. LeadeR mówi dnia:

    Mnie rano chwyciło biegunka,osłabienie organizmu,niby wymioty ale nie mogłem zwymiotować . Teraz w nocy nie czuje juz wymiotów ani brzucha .Teraz tylko pozostaje to ze jestem osłabiony. Zobaczymy co będzie jutro .Pozdrawiam.

  75. ann mówi dnia:

    Ja również przez to wszystko przechodzę. W czwartek wieczorem gorączka, brak apetytu, dreszcze, bóle kręgosłupa i wymioty. W nocy co chwilę się budziłam. W piątek osłabienie, ciągle brak apetytu, cały dzień w łóżku, po południu biegunka. Dzisiaj czuję się już trochę lepiej, ale ciągle jestem strasznie słaba i trochę boli mnie w okolicy żołądka. Co pomaga? Na pewno jeśli czujecie nudności to starajcie się od razu zwracać, bo ja męczyłam się parę godzin zanim zaczęłam wymiotować, a po każdych wymiotach czułam ulgę. Jak tylko nie czujecie apetytu to nie jedzcie, bo możecie sobie zaszkodzić. Trzeba tylko jak najwięcej pić (chociaż pierwszego dnia nawet herbatę zwracałam). Osłabienie jest nieuniknione, po prostu musicie odstawić wszystko i odpocząć w domu na ile tylko jest to możliwe.

  76. magendarm mówi dnia:

    Mamy to razem z moja dziewczyna. Ja przeszedlem szybko 2 dni i po sprawie, poczatek ostre wymioty, drgawki, nudnosci, pocenie sie, uczucie zimna. Pomoglo na poczatku Lopediumakut 1 tabletka i jak bralo na biegunke Renie 3x. Dopilem jeszcze cole i skonczylo sie. Dziewczyna ma gorzej musialem zabrac ja z pracy, ciagle wymiotuje, byla u lekarza przepisal jakies kropelki i dalej wymiotuje ma biegunke i nic. Cola i paluszki slone jej niepomogly. Widac wszystko zalezy od organizmu.

  77. Magda mówi dnia:

    W ciągu ostatnich 2 miesięcy 3 razy zaczynało mnie mulić w nocy i wymiotowałam pół dnia potem temperatura do 39 a przez kolejne dni osłabienie 35,1- 35,5. Za każdym razem lekarze twierdzili, że to grypa żołądkowa, ale nikt prócz mnie nie chorował… Czy to możliwe, że to grypa?? Zero bóli brzucha

  78. Helenka mówi dnia:

    Koszmarna sprawa. Zaraziłam się od dziecka, którym się opiekuję. Choruję już trzeci dzień. Pierwszego dnia od rana było mi niedobrze, miałam gorączkę, a wieczorem zwymiotowałam więc myślałam, że to już koniec. Niestety byłam w błędzie. Wczoraj nie miałam żadnych poważniejszych objawów, tylko było mi niedobrze i byłam osłabiona. Z kolei dziś od rana mam biegunkę, jest mi niedobrze i nie mam na nic siły. Poza tym jestem głodna ale boję się wziąć cokolwiek do ust :/ Mam nadzieję, że to już końcówka, bo nie dość że mam weekend wyjęty z życia, to jeszcze doła…

  79. Kasia mówi dnia:

    U mnie zaczelo sie w czwartek od strasznego klucia w zołądku, uczucie jak bym była potwornie głodna,potem straszne mdłości, następnie biegunka. Dodatkowo mam zapalenie gardła, lekarz przepisal mi Sumamed. Sama juz nie wiem czy to faktycznie grypa zoładkowa czy tez objawy niepozadane po antybiotyku, bo wedle ulotki czesto wystepuje biegunka, skurcze, duze mdłosci. Cola pomagala prz mdlosciach, teraz lykam Dicoflor,Endiex,Helicid, Enterol, ktore mi lekarz przpisal. Skurcze zoładka jeszcze sie pojawiaja i stan podgoraczkowy. Czy to faktycznie grypa zoladkowa czy uczulenie na lek?

  80. Agnieszka mówi dnia:

    Ja dzis przechodze 5 dzien choroby i powiem wam ze juz mi lepiej choc czuje sie bez sił dalej i jeść za bardzo mi sie nie chce ale mialam objawy tragiczne bole plecow w nocy bylo mi strasznie goraco co nie pozwalalo mi spac ciagłe nudnosci i biegunka. ogolnie radze pic duzo wody bo jednak to pomaga i mi pomogly pomarańcze choc ciezko mi bylo cokolwiek zjeść przez nie nabierałam energii

  81. Gosia mówi dnia:

    Hej wszystkim :) niespełna tydzień temu,bo w piątek przechodziłam grypę żołądkową, wzięło mnie nagle, najpierw biegunka wieczorem,w nocy straszny ból brzucha także noc nieprzespana,lekka gorączka.. w sobotę też bol brzucha ale bez biegunki, brak apetytu,brak sił,zawroty głowy w niedzielę to samo.. Dopiero w poniedziałek zaczęłam jako tako jeść, wcześniej kisiel tylko i to mało..I potem wtorek już w miarę dobrze:)Pomógł mi Laremid na biegunkę i herbatka miętowa oraz mięta, czasami popijałam też colę wygazowaną i również było ok, Brałam też na wzmocnienie Linex Forte. I mam pytanie, bo mój chłopak teraz przechodzi grypę, czy jest szansa,że się zarażę i znow będę chora..? Pomożcie…

  82. Ela mówi dnia:

    Hej wszystkim moje dziecko tez to dopadlo w niedziele caly czas wymiotowal w poniedzialek temperatura 40stopni i do tego biegunka i wymioty lekarz przepisal mu difergan i orsalit do picia zeby sie nie odwodnil wtorek bez temperatury ale biegunka i 2 razy wymiotowal tylko pil o jedzeniu nie bylo mowy sroda biegunka raz wymiotowl troche bulki zjedl dzis czwartek narazie spokoj tylko troche go brzuszek boli ale za to tesciowa moja kochana dopadlo masakra ja jeszcze nie mam mam nadzieje ze nie dopadnie mnie pije duzo coli to konserwuje lekarz zalecil pozdrowienia i trzymajcie sie

  83. Klaudia mówi dnia:

    I ja mam :( Na szczęście bez wymiotów. Kilka dni temu podejrzanie coś mnie złapało…Wieczorem wysoka gorączka, dreszcze i nieprawdopodobne zimno nawet jak byłam pod kołdrą i dwoma kocami…Eh no i nocne wycieczki do toalety… Aż w pewnym momencie nie było co wypróżniać – sama kolorowa woda… bleeee. Piję wodę mineralną aby uzupełnić braki. Ach następnego dnia po tych dreszczach musiałam wyjść z domu – piękna pogoda, cieplutko. A ja w autobusie jak ufo – fale gorąca niczym menopauza (a mam 30) gorąco, pot i jakieś dziwne uczucie że zaraz padnę tu i zemdleję…Ale jakoś dojechałam. No i tak od 4 dni… Dziś poszukałam swoich objawów w necie – i skalkulowałam, że to to. Okropność. Mój facet właśnie biega i szuka: sucharki, paluszki, cola, apteka czyli leki, woda i coś tam jeszcze. Jego jeszcze nie wzięło – ale to twardy zawodnik, jego choroba bierze tylko na 1 dzień. A ja się męczę z czymkolwiek dniami i nocami… Buuuuuu… Brzuch mam jak balon i to wygląda jakbym miała w środku jakiś kamień. KOszmar!

  84. nika mówi dnia:

    Okropność! Dzisiaj mam to coś pierwszy dzień i mam dość! Prawie nic nie jem. W większości piję wodę niegazowaną i herbatę gorzką. Gorączka to pikuś z porównaniem do bólu brzucha. Bardzo dużo śpię. Wymioty mam na szczęście bardzo rzadko a biegunki się pozbyłam dobrym lekiem-nie pamiętam nazwy a nie che mi się tego szukać. Na dodatek dostałam miesiączkę. Masakra! Muszę trzymać się daleko od dzieci i męża ale i tak już dostała moja córka (13 lat) i synek (7 lat) Mąż i drugi syn mają niezłą odporność dlatego o nich się nie martwię tak bardzo. A najgorsze jest to, że dzisiaj miałam jechać do Anglii zobaczyć jak idą wykopaliska… :(

  85. Hania mówi dnia:

    Witam. Podziwiam wszystkich, którzy w trakcie choroby byli w stanie pisać. Ja jestem po. Grypa dopadła mnie po raz drugi. Poprzednio trwała2 dni, a tym razem 5 dni. Zaczęło się od dreszczy, bólu mięśni, a wieczorem nagle podskoczyła mi temperatura do 38,5 i zablokowało mnie na jedzenie. Wymiotowałam 2 dni. Kiedy myślałam, że jest już po, zaczęły się bardzo silne skurcze żołądka i biegunka. Wiem, że powinno się dużo pić, a mnie odrzuciło od picia jak wściekłego psa. Mama wmuszała we mnie elektrolity. Do tego doszły zawroty głowy. Po 4 dniach zaczęłam jeść kleik. Potem kleik z marchewką gotowaną i sucharki, dużo spałam. To po prostu trzeba przejść, nic nie przyspieszy wyjścia z choroby. U mnie w domu nikt się nie zaraził.ja byłam osłabiona jeszcze kilka dni.Zdrowia wszystkim cierpiącym!

  86. Marek mówi dnia:

    Hej. Mnie złapało wczoraj około 1wszej nad ranem. Najpierw ból brzucha. Zmusiłem się do wymiotów bo nie mogłem wytrzymać. Męczyła mnie gorączka 38 C. Trzęsłem się jak by mnie ktoś na mróz wystawił. Nie ważne co ubrałem i czym się przykryłem. Czułem jak moje palce są lodowate. Dzisiaj męczy mnie obstrukcja. Latam co godzinę. Co wypiję ciepłą miętową herbatę to lecę na kibelek. Już mnie tyłek boli. Nie wiem tylko dlaczego mnie płuca bolą przy głębokim oddychaniu?
    Skoro ta grypa to rota-wirusy to nie można się zaszczepić?

  87. IzabelaR. mówi dnia:

    U mnie maz wlasnie zachorowal.Wrócil z pracy zielony na twarzy i(jak to facet)twierdzi ze chyba umiera…Nie smieje sie ale mysle ze mezczyzni gorzej to przechodza!Wymioty i biegunka od kilku,jak na razie,godzin.Daje mu do picia Aquarius i preparat z apteki na uzupelnienie elektrolitow.Nie goraczkuje jak na razie.
    Poniewaz mial ochote cos zjesc zrobilam mu kleik z ryzu,oczywiscie zwymiotowal ale dopiero po jakims czasie wiec cos tam organizm przyjal.
    Najbardziej sie boje jak reszta rodziny sie pochoruje.Ja 2 lata temu mialam to samo przez ponad tydzieñ…schudlam 8 kilo,ale wolalabym przytyc 10 a nie przechodzic tych meczarni…
    Cholera,jeszcze mamy kotke w ciazy,moze ktos wie czy ona tez sie moze zarazic??

  88. Pinokio mówi dnia:

    Mnie trzyma już piąty dzień i nie puszcza. Objawy – ostra biegunka, taka że już cały odbyt mnie boli – największa niedogodność. Dziś żona od rana…. tylko że wymioty i słaba. Mamy jeszcze półroczną córeczkę, ale ona była zaszczepiona na te rotawirusy i śmiga…. a my cóż trza to przeżyć!

  89. agaoskarek mówi dnia:

    mam dokładnie objawy jak w opisie. przez trzy dni mdłości i złe samopoczucie a czwartego dnia apogeum. cały wczorajszy dzień przespałam z przerwami na wymioty jak wstawałam miałam czarno przed oczami i ledwo docierałam do łazienki. okropne bóle mięśni, dreszcze i gorączka. na przemian zimno i pocenie się. zabraklo mi strojow nocnych. Nie życzę nikomu, do tego jeszcze kaszel duszący doszedł. Okropna choroba. Teraz boję się aby nasza sunia się nie zaraziła tym bardziej, że śpi z nami. Acha i nie wiem czemu serce mnie bolało. U mnie całodniowa głodówka więc żygałam żółcią. Ohyda. Biorę grypolek

  90. agaoskarek mówi dnia:

    fajne święta mamy nawet nie byłam w stanie spojrzeć na śniadanie wielkanocne. moje dziecko przyniosło tego wiruska z przedszkola prawdopodobnie, ale na szczęście mój 4 latek dał sobie świetnie radę z tym choróbskiem. wymiotował co dwie godziny. z biegunką to nawet nie nadążał to toalety, myślał, że to siusiu no i gorączka 40, ale u dzieci taka temperatura to standard. U mnie był jeszcze potworny ból głowy. A te dreszcze jak w febrze, było mi tak zimno, że nie byłam w stanie niczym się ogrzać. swetry, koce nic nie pomagało. To jest wirus, którego nie da się uniknąć we własnym domu jeśli ktoś to świństwo już przyniesie. Cała rodzina będzie chorować niestety.

  91. Madzia mówi dnia:

    moja 3 letnia corka zaczela wymiotowac dwa dni temu tego doszla biegunka i wysoka goraczka 39 st
    po dwoch dniach wymioty i biegunka ustapily ale goraczka niestety dalej jest podaje jej srodki na jej zbicie ale niestety bez skutku
    nie ide do lekarza bo za kazdym razem dostaje ta sama odpowiedz “wirus 5 dniowy nie mozemy dac zadnych lekarstw trzeba czekac samo ustapi”
    no wiec czekam i zobaczymy, poki co tak naprawde to nie widac po niej zadnego oslabienia ladnie sie bawi i je tylko martwi mnie ta goraczka

  92. Darksaince mówi dnia:

    Znam sprawdzony sposób jeśli juz ktoś jest chory w domu na tą grypę należy profilaktycznie reszcie domowników podać 100ml szkockiej whiski mój ojciec praz 5 uratował się od tego wirusa. Przetestowałem to na sobie i już nie choruje a tak to co rok w idealnie w kwietniu.

  93. martucha mówi dnia:

    czy znacie coś “bezpiecznego” do jedzenia? Grypę dostałam w niedziele wieczorem i od tego czasu nic nie jem… Wczoraj już nie wymiotowałam tylko biegunka do południa, potem przerwa i po południu (ale mało, bo nie było już czym…) Niestety cały czas mam mdłości (zwiększają się jak coś piję: herbata, woda…) :( nie wiem czy mogę już coś jeść, czy jeszcze odczekać…

  94. Gosia mówi dnia:

    Martucha jedz jedynie suche bułki i pij miętę i rumianek, jutro już możesz zjeść bułkę z np szynką. Ale najlepiej to tylko dużo pić ..

  95. Agnieszka mówi dnia:

    myślałam ,że grypa trwa do czterech dni. mialam nadzieje że to mój ostatni dzien męki. jednak ona zostanie ze mna dłużej. cały czas rzęzi mi w brzuchu. wyraznego głodu nie czuje,ale gdy juz zjem to mam wrażenie,że kanapka, bardzo mała spływa ze mnie z siłą wodospadu i po paru minutach ląduje w toalecie. takiego koszmaru jeszcze nie przeżyłam. moje dzieci też na świeta były chore, córce 9 lat przeszło szybciej, synek 3 latka męczył się bardzo. wymiotował, spał, napił się i znów zwymiotował, ale na dzień dzisiejszy znacznie się jemu poprawiło. tylko jeszcze ja. myślałam,że w waszych listach znajde pomoc,że coś szybciej. tylko elektrolitów jeszcze nie piłam. dzieciom podawałam elektrolity, herbate, enterol(na recepte), nifuroksazyd.

  96. gosia 503 mówi dnia:

    ale mam srake już od 4 dni. nie wytrzymuje z bulu . nie wiem czy chce mi się pierdzieć czy woda z dupy poleci . Macie na to jakieś sprawdzone sposoby .

  97. kasia 2xd mówi dnia:

    nogi mnie już bolą od latania do sracza. Na dupie mam już odciski od siedzenia na toalecie. Nie mogę sobie nawet dupy wytrzeć bo się zatarła. Moja siostra jak se dupe posypywała posypką to zapaskudziła całą łazienkę.

  98. darek mówi dnia:

    Mnie też dopadło w nocy. W pierwszym dniu wymiotowałem ze 3 razy potem nie miałem czym. w drugim dniu tylko wstałem z łózka i czułem się jakoś dziwnie miałem ból głowy jak się przykryłem to było gorąco a jak się odkryłem to zimno. Brak smaku,apetytu,zawroty głowy ;/Najpierw Mama chorowała ze 2 dni potem tata z jeden dzień i na końcu ja, już trzyma mnie z 5 Dni MASAKRA

  99. Gosia mówi dnia:

    Głowa do góry wszystkim :) Idzie lato to może w końcu na jakis czas pozbędziemy się tej głupiej choroby;/ Bo ponoć w okresie przedwiośnia i jesienno-zimowym najwięcej czepia się nas ta grypa;/

  100. wiola mówi dnia:

    Dopadło mnie dwa dni temu,lekarz przepisał mi nifuroksazyd.Biegunka przeszła ale wymioty nie bardzo i męczy to niemozliwie.coca-cola tez nie bardzo pomaga.Katastrofa :-(

  101. darek mówi dnia:

    Mi już przechodzi tylko słabo i dziwnie się czuje jak stawiam kroki to nogi mi same lecą do przodu jak bym sił nie miał ;P no i oczy bolą jak siedzie na kompie z 30min ;/

  102. zuzetka mówi dnia:

    Zawsze myślałam, że mnie jelitówka nie złapie. Wiele razy chorował mój mąż, teściowa i inne osoby z otoczenia, a mnie omijała – aż do niedzieli. Zaczęło się od nudności, wymitów, potem wzrost temperatury i biegunka. Męczy mnie to niemiłosiernie, a najbardziej boję się, że zarazi się mój roczny synek :(
    Biorę Nifuroksazyd i uzupełniam elektrolity, dużo piję.

  103. adrianek mówi dnia:

    ech słabi jesteście ja jestem w trakcie już ze 3 dni co pietnaście minut kibel i s**jtaśma w pół godziny zużyłem rolkę papieru!!!!! poza tym nie dodałem że mam 14 lat w pierwszy dzień gorączka potem brzuch wtem s**ka stąd do tamtąd i spowrotem mówie wam s**m dalej niż widze ale sie trzymam boje się pić bo zamiast wy****ać to zaraz wszystko co wypiłem wypłukuje mi gruntownie d**ę boże ale się rozpisałem chciałbym skończyć ale nie chce bo nie chce mi sie spać jest 22,19 3 maja i zbliża sie koniec budy a ja mam 2 zagrożenia ale wyszłem z tematu pozdrawiam was wszystkich i życzę udanej walki z tym g**nem (wodnistym w moim przypadku) narazie i bye bye

  104. Kika mówi dnia:

    Jezuu… jak czytam te wasze wypowiedzi to mi się samej niedobrze robi ;) Szczerze wam współczuję, bo ja miałam też to choróbsko, ale jakoś od czterech lat mnie nie łapie (dziwne, nie? ;P). Tylko mnie wtedy to 2 tygodnie czasu trzymało. Złapało koło 21 wieczorem i co chwilę kibel, a potem rzyganie. A rano w ten dzień czułam się fantastycznie. Najgorsze jest to, że niewiadomo kiedy nas to złapie… Ja generalnie wtedy brałam Nifuroksazyd, Debridat (niestety na receptę, ale jest też jego zamiennik Debretin) i Lacidofil.Męki pańskie przechodziłam.. Co roku się boję żeby tego nie złapać.. Macie może jakieś sposoby, żeby jakoś się obejść bez tego dziadostwa?

  105. Gosia mówi dnia:

    Kika..Ja też właśnie staram się przed tym ustrzec..Co rok mnie jakoś łapało zawsze..i w tym też w marcu.. Na szczęście bez wymiotów i oby tak zostało. Teraz biorę lek na odporność “Dopelherz Aktiv na odpornośc” i narazie się 3mam, ani przeziębień ani tego dziadostwa,którego nienawidzę;/ Masz racje,że to łapie niewiadomo kiedy, mnie też dosłownie nagle złapało,czułam się świetnie ,jeszcze czekoladę zajadałam a tu nagle biegunka i potem ból brzucha mocny,gorączka i się zaczęło;/
    Piszcie jeszcze inne sposoby ,żeby nie zachorować na tę grypę. :) )

  106. greg mówi dnia:

    Witam wszystkich – też to mam od wczoraj – nie ma co się rozpisywać, przedmówcy już chyba wszystko napisali, wymioty, gorączka, niesamowity ból pleców no i biegunka.
    Zwracam się do Ciebie Adrianku – chorobą nie można usprawiedliwić twego słownictwa, czytając twoją wypowiedź nie jestem zaskoczony twoimi problemami w szkole. Nie chcę się wymądrzać – sam skończyłem zawodówkę – życie zmusiło do pójścia do pracy zamiast dalej do szkoły ale uważam, że tzw (zapewne w twoim toku rozumowania) dojrzałym – wulganym słownictwem nie będziesz się wydawał starszy i dojrzalszy – to działa w drugą stronę.
    Pozdrawiam

  107. someone mówi dnia:

    Witam, – jakieś trzy dni temu przechodziłam przez to piekło, tylko oprócz w/w objawów tj. temperatura, wymioty, ból brzucha, itp., pojawił się ból kręgosłupa nie do wytrzymania, który utrzymuje się do dziś. Zastanawiam się czy to objaw nie do końca wyleczonej grypy, czy powikłanie.

  108. aga mówi dnia:

    hej, zaczal maly 5 latek, za 12h przeszlo na mnie, czyli mame. po kolejnych kilkunastu godzinach dolaczyla corka. mamy zaby w zoladkach, maly wymiotowal, mnie rozrywalo glowe i zoladek bez wymiotow ale z nudnosciami, tylko kilka wizyt w toalecie. corcia wymiotuje bez biegunki i tez ma bole brzuszka. zaryzykowalam po kilku godzinach meczarni przeciwbolowy i przeciwymiotny – pomoglo, do tego taninal sciagajacy po dwu godzinach bo przy jego stosowaniu inne specyfiki sie nie wchlaniaja. pijemy herbatke imbirowa, cole odgazowana!!! i suchary z paluszkami. po dwu dobach maly czuje sie lepiej.
    sily zycze wszystkim walczacym

  109. Agnieszka mówi dnia:

    Witam wszystkich!
    Od rana mnie (chyba) również męczy grypa żołądkowa. Dręczą mnie wymioty, czasami ból brzucha i temperatura powyżej 37′C.
    Pozdrawiam wszystkich ”grypowców”! Powodzenia z leczeniem :)

  110. Agnieszka mówi dnia:

    A do tego jeszcze dziwny ból kości – taki jakby skurcz, ale nie bolesny… Dziwne… Czy ktoś wie, co to jest?!

  111. Matys mówi dnia:

    Czy grypa żołądkowa może powodować brak snu? Mam problemy z zaśnięciem w nocy, udaje mi się przespać ok 2 do 3 godzin. Proszę o odp?

  112. Patka mówi dnia:

    Do MATYS:
    Nie jestem lekarzem i nie znam się na chorobach, ale grypy tego typu mogą mieć inne objawy i powikłania, niż np. wymioty i biegunka… Sądzę, że jeśli przy grypie żołądkowej występują bardzo silne skurcze mięśni i zaburzenia oddechu, to brak snu chyba też.
    Pozdrawiam.

  113. Paula mówi dnia:

    Czy grypa żołądkowa może przejść w jeden dzień?
    Wczoraj zwijałam się z bólu, wymioty nie ustępowały, silne skurcze, a na widok jedzenia… No cóż nie będę wnikać…
    Dzisiaj czuję się 100 razy lepiej. Tylko trochę boli mnie głowa i od czasu do czasu pobolewa brzuch.

  114. wiola mówi dnia:

    Miesiąc temu tu napisałam że mam grypę jelitową jakoś mi przeszła po 3 dniach i dzisiaj znów jej dostałam.To jest po prostu niemożliwe

  115. Ula mówi dnia:

    Mnie zaczął boleć brzuch w sobotę, następnych kilka dni czułam tylko dziwne spięcie w podbrzuszu. A dzisiaj zaczęło się w pełni- od rana ból całego brzucha, biegunka, wymioty (jak dotąd 5 razy). Od lekarza dostałam florę bakteryjną w kapsułkach i jakiś lek który mam brać 3 razy dziennie 15 min przed posiłkiem (jestem za granicą, więc w Polsce takiego pewnie nie dostaniecie)-z tego co udało mi się przetłumaczyć, w składzie ma jakiś cukier mleczny i celulozę. Od kiedy wzięłam pierwszą tabletkę, od razu brzuch mnie mniej boli i udało mi się zjeść trochę gotowanej marchewki. Mam nadzieję, że mi minie choroba w ekspresowym tempie :)

  116. S mówi dnia:

    U mnie zaczęła się w środę (gorączka do 39, ból dosłownie wszystkiego + regularne wizyty wiadomo gdzie). Na drugi dzień tylko wieczorem gorączka i niby koniec, w sumie nie mam ochoty jeść, taka otępiała jestem, głowa boli i dziwne zawroty i ogólne rozbicie, strasznie dziwnie się czuje, jakby to nie była moja głowa. Czy to są również skutki tej grypy?

  117. Marcin mówi dnia:

    W Sobotę wymiotowałem, w Niedzielę miałem biegunkę i gorączke, w Poniedziałek tylko mnie gardło bolało bo zostało podrażnione wymiotami.
    A dzisiaj(wtorek) rodzice chorują. Czy mogę się od nich znowu zaraźić, czy przebycie tej choroby uniewrażliwia mnie?

  118. Gosia mówi dnia:

    Marcin już nie zachorujesz takze nie martw się ;) Twoj orgaznim się uodpornił na ten wirus takze nie ma obawy że w ciągu mięsiąca zachorujesz na tę samą chorobę ;)

  119. wiola mówi dnia:

    A ja zachorowałam po miesiącu drugi raz i przechodziłam jeszcze gorzej niż ostatnio

  120. robcio mówi dnia:

    Raczej się nie zarazisz ja zarazilem sie od mamy i jak ja mialem to ona sie nie zaraziła ;]. Okropna choroba ;/

  121. robcio mówi dnia:

    Moje obiawy podcas grypy były nastepujace; najpierw odbijalo mi sie dziwnym okropnym smakiem potem chcialo mi sie spac nastepnie ostra biegunka a tak wieczorem zwymiotowalem i bylo dobrze i stalem sie glodny wiec zjadlem dwi kanapki i poszedlem spac rano zjadlem sniadanie i bylo good;]

  122. monika mówi dnia:

    Najpierw wzieło mojego 4-letniego synka, temperatura i wymioty co chwila,po kilku dniach moja 7-dmio letnia córcia zaczeła byc ospała,nie rzyga, ale co jakiś czas ma lużną kupę i bardzo mało je. Młody ozdrowiał wczoraj, ale trzymało Go ponad tydzień.Córce podałam Nifuroksazyd i zobaczymy, chociaż synek też go dostał kilka razy, no i elektrolity były by wskazane ale moi nie chcą ich pić. A teraz czuje, że chyba mnie coś bierze, mam nadzieje ,że wytrzymam atak.

  123. Marta mówi dnia:

    Ja mam jelitówkę 2 dzień. Nie mam biegunki ani wymiotów, żołądek bolał tylko 1 dzień. Jednak jestem osłabiona, mam bóle mięśniowo – kostne, skóra swędzi. Lekarz stwierdził, że to rotawirus i że teraz wcale nie musi mu towarzyszyć biegunka (wymieniana jako podstawowy objaw choroby). Przepisano mi Anesteloc i Linex forte(osłonowo),jestem na ścisłej diecie, dużo piję. W tym roku to już 2 raz, kiedy dopada mnie to choróbstwo. Nie jestem tym jednak bardzo zaskoczona, ponieważ pracuję w przedszkolu, a tam dzieci niestety często przechodzą tego typu wirusy. “Bardzo mądrzy” rodzice nie rzadko przyprowadzają swoje pociechy, mimo że te nie czują się dobrze i często mają początek jakiejś choroby. Ja nigdy wcześniej nie chorowałam tak często jak teraz.

  124. lilit mówi dnia:

    Coś MASAKRYCZNEGO!!! Wczoraj był egzamin na uniwersytecie. Od samego rana miałam słabość, brak apetytu i bóle głowy, mimo to zdecydowałam iść na egzamin. Jak już zaczęłam pisać, zdrętwiały mi ręce i dostałam takich drgawek że nie mogłam trzymać długopisu w ręku…. Ledwo co zdążyłam wybiec z sali i dotrzeć do toalety, zaczęłam wymiotować dalej niż widzę… :( :( Oczywiście że z egzaminu musiałam zrezygnować, przyjechali po mnie, po drodze też wymiotowałam a później zostałam zaniesiona do mieszkania, bo zaczęłam mdlać…. W nocy gorączka 39.8, halucynacje, wymioty i s*anie… Drugi dzień dziś i ledwo żywa, boli całe ciało, oczy, zawroty głowy, jakiekolwiek ruchy robię z trudem…. :(

    POLECAM:
    -mocna gorzka herbata bez cukru
    -węgiel
    -bulion z kurzych skrzydełek (bardzo pomaga)
    -dużo dużo wody
    -suchary

    Życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowai!!

  125. xxx mówi dnia:

    Czesc wszystkim mam pytanie czy w lecie wystepuja zarazenia tym wirusem panicznie boje sie tego syfu pozdrawiam

  126. Gosia mówi dnia:

    W lecie jest mniejsze prawdopodobieństwo ale jednak jest..;/ Ja tez się boję panicznie tego dziadostwa..Może jakoś nam się uda przed tym uciec :P Zachowajcie higienę a będzie dobrze:)

  127. hunter mówi dnia:

    Cześć, mi jeszcze lekarka zaleciła picie naparu z suszonych jagód (owoc borówki czernicy) – w aptece będą wiedzieli o co chodzi. Wsypuje się to do garnka na zimną wodę i gotuje pod przykryciem. Potem się odlewa odwar i pije 2-4 x na dzień po 1/2 do 1 szklanki. To są zioła więc na pewno nie zaszkodzą :)

  128. Basiek mówi dnia:

    Ehhh… Jedna z najbardziej męczących chorób jakie istnieją :/ Latem też to panuje?

  129. kasiula mówi dnia:

    ja wczoraj wróciłam ze szpitala z moją niespełna 5 letnią córką.Też miała wirus. Ale najgorsze jest to,że nasza służba zdrowia i lekarze są beznadziejni. Od piątku miała wysoką temperaturę(39,7)i bolała ją głowa,lekarka na pogotowiu powiedziała,że taka gorączka to nic wielkiego, na drugi dzień pojechałam z nią ponownie, bo temperatura utrzymywała się nadal i doszły wymioty-to była sobota, dostała antybiotyk na anginę ropną, w niedzielę nie przyjmowała już żadnych płynów więc kolejna wizyta na pogotowiu, dostała jedynie zastrzyk przeciwwymiotny. Na dobrą sprawę miała już symptomy odwodnienia ale lekarka powiedziała,że będzie już ok. Ale nie było od 2 w nocy wymiotowała. Rano przed 8 pojechaliśmy z nią do przychodni,lekarz tylko spojrzał na nią jak mąż trzymał ją na rękach taką omdlałą i powiedział jedżcie z nią szybko do szpitala. A w szpitalu lekarka nakrzyczała na nas dlaczego dopiero teraz ja przywiozłam-paranoja. Pokazałam jej 3 kartki z pogotowia, które mieści się w tym samym budynku, zdziwiła się bardzo i nic już nie mówiła, bo musiałaby “wtopić” swoje koleżanki z oddziału. Tak wygląda nasza służba zdrowia…. ZDROWIA ŻYCZĘ

  130. agnieszka mówi dnia:

    Zawsze mi się wydawało, że grypa żołądkowa panuje o okresie jesiennym,zimą i na wiosnę.A tu dzisiaj dopadło moja córeczkę.Wymiotuje od rana co pół godziny.Pewnie nas też coś złapie.

  131. johan wania mówi dnia:

    a u nas w robocie już wszyscy s**ją dobrze że w poniedziałek wracamy do domu

  132. marta69 mówi dnia:

    Ja już czwarty dzień się męczę .Zaczęło się wymiotami ,bólem brzucha .Brak gorączki ,raczej osłabienie 35;8 .Teraz została biegunka i takie gulgotanie w brzuchu …i to okropne osłabienie i zawroty głowy …Dieta :marchwianka ,paluszki ,woda ,herbata gorzka i gastrolit
    życzę wszystkim dużo zdrowia :)

  133. mayaga mówi dnia:

    Przechodzimy z córką już 5 raz od września tą zakichaną grypę, jedna zaraża się od drugiej pomimo odpowiedniej higieny. Za pierwszym razem było okropnie czułam się jak umierająca dużo wymiotowałam i miałam okropną biegunkę, córka (niecałe 3 lata) miała identycznie. Kolejne razy były delikatniejsze, nie wiem czy trochę się “uodporniłyśmy” czy trafiamy na inne “słabsze” w skutkach szczepy. Teraz córka skończyła chorować ( dzisiaj już nie ma gorączki) za to gorączkę mam ja. Jak na razie brak jakichkolwiek objawów typu biegunka czy wymioty, gorączka 38,5 ( córa miała 39,5) ale za to boli mnie każdy staw w ciele. Biorę jedynie środki przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwgorączkowe najlepsze musujące bo szybciej się wchłaniają w związku z czym szybsze efekty. Żołądek i jelita podrażnione na pewno, z dośw. wiem, że najlepsza jest dieta ryżowa. Życzę wszystkim powrotu do zdrowia.

  134. mateusz mówi dnia:

    Zaczęło się z rana jak wstałem. pierw bule brzucha, biegunka, wymioty. Co wypiłem to zwymiotowałem. potem bule całego ciała (grypa). Pic się tak chciało ale co wypiłem to poszło odrazy na wymioty. było aż tak źle że pojechałem do szpitala po drodze w samochodzie dostałem drgawek, kończyny mi zdrętwiały. tam dostałem zastrzyk i kroplówkę. po tym już nie wymiotowałem i się nawodniłem. na 2 drugi dzień było lepiej bez wymiotów, bólów brzuch, tylko taki osłabiony.

  135. Ona123 mówi dnia:

    Ja chora od piatku…Wprawdze nie wymiotowalam ale mialam biegunke w piatek.Dziwne ze teraz nagle ni z tego ni z owego wrocila :( nie mam pojecia co zrobic… mam leki ale one chyba nie dzialaja… chyba ze to ja marze o cudzie… Chociaz powinnam sie Cieszyc ze mam ( w porownaniu do niektorych) lagodne objawy juz

  136. Łukasz mówi dnia:

    witam ja jakis czas temu mialem taka akcje ze w nocy dopadlo mnie s**nie i z**anie do tego masakryczna goraczkapo takiej nocy nad ranem bylo ok a przyniosl do domu to badziewie moj syn jemu przyszlo dopadlo mnie. minelo troche czasu on znowu z**a i go wszystko boli przespal caly dzien przeszlo mu.minal dzien dopadlo mnie.z samego rana obudzily mnie bole myslalem ze to jakies mega zakwasy bo chodze na silownie ale to nie mozliwe zeby az tak miesnie bolaly wzielo mnie na wymioty.meczy mnie to od soboty a jest poniedzialek a ja dalej nie jem nie pije tylko zwracam. wszystko i goraczkuje. co za syf.dodam ze dzieciak jest na tyle glupi ze na pol koloni z kolezkami pili wode z rzeczki i ja zwalam wine na to. o higiene tez nie dba do tego kicha i kaszle na co popadnie chyba mu glowe urwe…

  137. Renata mówi dnia:

    Zaczelo sie we wtorek, wymioty wiec zaczelam pic tylko wode i jakos sie uspokoilo ws rode jadlam lekkie jedzenie a w czwartek jak mnie rozlozylo to szkoda gadac wymioty, nie bylo czym to woda sama , bol glowy ze podniesc sie nie mozna, bole plecow. probowalam spac i wygrzac sie – pomoglo choc ciekzko bylo, potem wypilam alkazercer i koniec z wymiotami, za to zaczela sie latanina do kibelka w zoladku bulgotalo sciskalo ale na drugi dzien juz lepiej. Bede zyc :) Alkazercer pomog :)

  138. człowiek "prysznic" mówi dnia:

    najlepsza jest Coca Cola, niekoniecznie odgazowana, unikać nabiału! również pomaga Smecta

    dodatkowo popijałem Isostar i Powerade

    mój rekord to 7 dni choroby, gorączka, potem osłabienie, zawroty głowy

  139. masakiro mówi dnia:

    czesc jak w nicku a dopiero sie zaczyna wymioty co 30 min ktore wycueczaja mnie do zera i podnosza teperature ciala biegunka co 4 h gdzies slyszalem o tym ale ni emialem pojecia ze az tak bedzie ciezko

  140. Jakub mówi dnia:

    Chyba mi się przytrafiła też ta grypa żołądkowa. Jak co sobotę poszedłem na intensywny poranny spacer. Po 10 km wróciłem do domu i czułem się ok. Po drodze zjadłem tylko jabłko i wstąpiłem do sklepu. Zjadłem obiad i poszedłem do pokoju popracować na komputerze. Z minuty na minutę czułem, że coraz gorzej się czuję. Przede wszystkim było mi coraz zimniej. Wieczorem zmierzyłem temperaturę i miałem 39,6. Po obiedzie wręcz czułem jak mi ta gorączka narasta. Takie uczucia systematycznego zwiększania temperatury z normalnej do bardzo wysokiej doświadczyłem pierwszy raz w życiu. Podczas wizyty w toalecie przekonałem się, że mam biegunkę. Po pewnym czasie nie było sensu patrzeć na ekran komputera, bo nie docierało do mnie co czytam. Położyłem się pod koc i było mi coraz zimniej, czułem coraz większą gorączkę i przechodzące dreszcze. Do tego dochodziło bóle mięśni, okropne osłabienie, bulgotanie w brzuchu i systematyczne odwiedzanie toalety. Następnego dnia nie miałem na nic siły, tylko leżałem w łóżku i z trudem zwlekałem się, jak miałem pójść na kibelek. Dzisiaj jest już lepiej, chociaż dalej czuję się nieszczególnie. Raz, że nic nie jadłem, dwa przez tą biegunkę. Mam nadzieję, że to już koniec i z każdym dniem będzie coraz lepiej. Trzymajcie się!

  141. Mirka mówi dnia:

    U mnie zaczęło się od niewielkiej temp 9sierpnia.W nocy obudziły mnie dreszcze, potworne fale naprzemiennego ciepła i zimna.Do pracy już nie dojechałam…Doszła wysoka gorączka oscylująca w granicach 39 stopni,dreszcze,ból głowy rozsadzający czaszkę, okropne bóle każdego stawu i mięśnia…Totalny brak apetytu.Tak było do 11 sierpnia. Potem dołączyło uczucie wzdęcia, kamienia zamiast żołądka. Pojawiły się nudności, wymioty…Co zjem-oddaję…Co wypiję-oddaję…Teraz mam temp w granicach 36,2 stopnia, bóle głowy i mięśniowe minęły, ale jestem tak osłabiona,że o zejściu choćby do sklepu na dół mowy nie ma nawet… I cały czas utrzymują się te okropne wymioty nawet po wodzie… Już nie wiem, co robić…Na szczęście u mnie odbyło się bez biegunki.

  142. maciek mówi dnia:

    ja miałem grypę żołądkową.pierwszy dzień wymiotowałem i mi sie kręciło w głowie że miałem do góry nogami.kuracja jest łatwa.jeść małą ilość(ja jadłem ryż)i co pić(ja piłem rumianek) i samo przejdzie ale zawroty nie tak szybko.

  143. Rob mówi dnia:

    Ja dostaje kopy od niedzieli, gdzie w ubikacji lądowałem z biegunką parenaście razy :/ do tego doszły bóle pleców, nieprzyjemne w zapachu wiatry, mocne osłabienie oraz poczucie otumanienia. Dziś jest poniedziałek i jest już lepiej, nie latam do wc jak opętany, ale czuję się nadal otumaniony i słaby :/. Mam nadzieje że ten syf szybko mi minie bo jest strasznie męczący. Ja leczę się “Smectą”, ryżem z tartym jabłkiem oraz dużą ilości wody mineralnej niegazowanej. Szybkie powrotu do zdrowia wszystkim!!!!!!

  144. Aśka mówi dnia:

    Ja osobiście nie choruję. Kwestia odporności. Niestety moje dzieci łapią to paskudztwo i na nie najlepiej działa coca-cola. Poradziła mi to kiedyś pediatra no i po tej “terapii” grypa trwa tylko dobę.

  145. aniawroclaw mówi dnia:

    Ja w niedziele obudzilam sie o 2 w nocy ,bylo mi bardzo zimno i mialam dreszcze ,postanowilam ,ze zmierze sobie temperature i mialam ale 38,6 wiec wzielam acenol forte i wypocilam sie nad ranem ok godz 6 mialam 37,6 postanowilam ze pojde popoludniu do lekarza.Lekarka mi chciala przepisac zastrzyki-penicyline i dala mi skierowanie do szpitala ,pomyslalam sobie ze jakas wariatka ,ale widzac ,ze bylam chora na sepse wczesniej jak bylam w ciazy nic innego mi nie mogla dac.Wrocilam do domu i postanowilam sama sie wyleczyc.Na poczatku zmierzylam sobie temp mialam juz 40,1 glowa mnie bardzo bolala ,pulsowala wiec wzielam ibuprom ktory mi pomogl.Zaczelam duzo pic i jesc sucharki przy tym bralam tez wegiel i smecte a czasami gastrolit pilam.To juz 3 dzien mojej choroby nie chodze tak czesto do toalety ale dalej mam biegunke ,najgorzej mam wieczorem bo wtedy musze termofor sobie brac i probowac szybko zasnac.Z dnia na dzien jest mi lepiej ale i tak czekam az calkowicie mi przejdzie.

  146. kamcia mówi dnia:

    miałam grype jelitowa, pomogło mi
    -SMEKTA
    -ZIELONA HERBATA
    -DUŻO PIŁAM
    -na 2 dzień tylko suchary w herbacie
    - i cola zimna

  147. Jun!0r mówi dnia:

    łolaboga siema zdechlaki mnie wzięło godzinkę temu raz rz***ąłem raz kupka i teraz kupki zero ale wymiotować się chce. 2 dni temu zawsze po robocie koło 16.00 dopadało mnie pieczenie oczu i zaczerwienienie może to jakiś obiaw. A teraz ledwo żyje brzuch boli, rzygać się chce, s**ki nie widać jak narazie a i tak mnie strasznie bolą biodra aż mnie d**a rwie dajcie spokój ludzie prze***ne choróbsko. Mam tak co rok z tgo co pamiętam trzyma mnie 1 dzień mam nadzieję że bóg wysłucha moich modlitw i będzie tak samo 1 dzionek i z dyni. Pozdrowionka trzymajta się trzaba być twartkim nie mniętkim.Strzała

  148. 4leks4ndr4 mówi dnia:

    mnie dopadła w pracy, w ciągu pół godziny dosłownie ścięło mnie z nóg. najpierw wzdęło mi brzuch, był taki twardy i potwornie bolał. Zdążyłam kupić i wziąć espumisan, napić się miętowej herbaty i wylądwałam w wc. Biegunka, a później wymioty. W szpitalu dostałam zastrzyk, lekarz zalecił głodówkę. zapisał coś do rozpuszczania w wodzie na odwodnienie-słone paskudztwo;p, smecte, i nospe. Całe popołudnie, wieczór i w nocy wymiotowałam. Byłam totatalnie wycieńczona i osłabiona. Drugiego dnia została tylko gorączka, ból brzucha, ogólne osłabienie, mdłości i biegunka. Ahh no i zakwasy po wymiotach ;/ . wczoraj już zjadłam delikatny rosołek z kaszą, trochę paluszków i dodatkowo oprócz wody piłam colę. Dziś już poprawa..

  149. Mateusz mówi dnia:

    Dzisiaj przyszdłem do szkoły, zjadłem zupę i się zaczęło. Bóle brzucha i s**czka(biegunka). Teraz se herbatkę wypiję i ciekawe jak mój organizm przyjmie herbatkę z cukrem!

  150. iga mówi dnia:

    Miałam to rok temu w kwietniu na same Święta , miałam także pod koniec stycznia tego roku i znowu mnie dopadło diabelstwo. Prowadzę bardzo higieniczny tryb życia,myję ręce , piję przegotowaną wodę itp. Dodam ,że uprawiam sport i trzymam zdrową dietę. Co z tego? Pracuję z ludzmi w salonie fryzjerskim i jakaś widocznie łachudra mnie tym g**nem zaraża. Nie mam gorączki . Objawy mam zawsze takie same. Boli mnie żołądek ( skurcze) . Apetyt mam ,ale jak już coś włożę do ust mam ochotę to zwrócić. Najgorzej jest z papierosami i kawą ( lubię) Nie mam w ogóle smaku. Jakbym paliła i piła g**no! Będzie mnie trzymało 5 dni . Masakra. Pomaga mi coca-cola i jogurt naturalny.

  151. łodziak mówi dnia:

    Wczoraj czułam się strasznie źle, od rana ból kości i ogólnie przeczulica (ból gdy dotknęłam się np w rękę/nogę) a także rano biegunka + temperatura – 38.5 C, poszłam do lekarza, diagnoza: zwykłe przeziębienie, dostałam tamtum verde, smecte, lacid forte i jakiś lek na biegunkę. Dzisiaj wstałam rano jak nowo narodzona, profilaktycznie wypiłam jedną smectę, jem już normalnie, po wczorajszym dniu bez apetytu, lecz koło 20 zaatakowała mnie biegunka i olśniło mnie że to przecież jelitówka – o której kompletnie zapomniałam. Wzięłam leki + piję pepsi. Mam nadzieję, że pomorze. Bo to okropny wirus! Pozdrowienia

  152. lula mówi dnia:

    Moja 5 letnia córka ma to samo.Zaczęło się katarem,trochę gardło ją drapało,pojechałam do lekarza,przepisała biseptol żeby zapobiec jakiejś dalszej infekcji i od tego się zaczeło.Myślałam że to po tym biseptolu,znów pojechałam do lekarza tam powiedzieli że nie i ma go brać,a tu coraz gorzej,odstawiłam biseptol i nadal biegunka,nie wymiotuje ale samą wodą robi,dobrze że chociaż mi coś je.Tacy są właśnie lekarze wszystko leczą takim syfem a dokońca nie wiedzą co dziecku dolega,żeby chociaż miała jakiś stan zapalny a tu z marszu dostała biseptol.

  153. Ivon mówi dnia:

    Witam !!! Mnie wczoraj dopadło w nocy. Maskara !!! chciałam iść do tolaety bo myślałam, że będę zwracać noi padłam po drodze. Oprzytomniałam jak mąż pytał się czy go słysze i siedziałam na podłodze (upadłam czego wogóle nie pamietam) miałam takie silne “rwania” na wymioty, maskara myślałam że żołądek wypluję bo w sumie nie miałam czym zwracać, przy tym strasznie bolał mnie brzuch, wszystkie mięśnie i miałam straszne dreszcze, w kibelku byłam tylko raz (na szczęście) tak mi się to nawracało około 6 razy, za każdym razem jak miałam parcie na wymioty to budziłam się przy mężu na dźwięk swojego imienia…sama nie wiedziałam co się ze mna dzieje, a dziś juz siedzę w pracy mam straszne bóle mięśni, nawet “włosy mnie bolą” ;) )) Okropność !!!
    Ja nawet wody nie mogłam pić bo mnie później męczyła i powtarzało się to samo, traciłam przytomność a później rwanie, dziś jem tylko chrupki kukurydziane i piję herbatkę miętową, (niestety tabletke przeciwbólową musiałam wziąć bo bym dziś nie wyrobiła w pracy)
    Uszy do góry, dużo zdrówka !!!

  154. Łewap mówi dnia:

    A mnie trafiło wieczorem w niedzielę (3 dni temu). Zaczęło się od tego, że w sobotę poszedłem na wesele i tak jakoś dziwnie nie chciało mi się ani jeść, ani pić.. no ale jak tow towarzystwie “flaszkę wypilim”… potem tańce, hulanki swawole i jakoś tak nic niby się nie działo. W nocy jeszcze barabara. W niedzielę od rana dziwnie mnie coś dusiło. Miałem jakąś taka kluchę w klatce, choć ani kaszlu ani kataru nie. Po południu rodzinny obiadek a mnie dalej się jeść nie chciało. Dzióbnąłem mięska, jakiejś mizerii i finisz. Normalnie to po imprezie woła połknę albo kilo kołdunów ;-)
    Wieczorem się zaczęło! Najpierw zaczęło mnie łamać w kościach tak jak na przeziębienie, ale jakoś tak delikatniej, za to wszędzie. Najbardziej bolały plecy. Potem wszystkie mięśnie poszły. Poszedłem usypiać dziecko, zasnąłem z nim i za godzinę obudziłem się z temperatura ok. 38C.
    Nie wziąłem nic. Wtuliłem się w kołdrę, ubrałem w dres i skarpety. Nawet się nie spociłem. Po 2 godzinach o temperaturze nie było śladu ale zacząłem pierdzieć. W końcu za którymś grzmotem poczułem, że idzie kleks…
    Ledwo zdążyłem do klopa. Lało się ze mnie zielonoszare mazidło przypominające zupę szczawiową. Smród nie do opisania… Pomyślałem, że to może efekt hot doga “rollo” którego zjadłem dzień wcześniej na stacji Statoil. Potem sobie przypomniałem że młodszy synek który dopiero co poszedł do przedszkola też kilka dni temu miał rozwolnienie (2dni miał) a potem kaszle i ma jakieś stany podgorączkowe do dziś!
    Poszperałem w sieci, znalazłem Was…
    Dziś jest już środa wieczór i dalej mam problem.
    Poniedziałek na kiblu niemal cały. Biegunka co kilkanaście minut. Wziąłem węgiel – całą tabliczkę od razu… i nic. Potem dostałem Nifuroksazyd Hasco. W efekcie rzadziej siadałem na klop. W nocy dało się przespać po kilka godzin. Wczoraj rano po przebudzeniu długi suchy bąk… ale jak się podniosłem to migiem na sedes. I tak znów ze 2 godziny. Potem nieco odpuściło. Przestała boleć głowa. Myślałem że to już koniec problemu. Głodny jak wilk dopadłem do obiadu. Zjadłem pierś kurzą w panierce i 2 ziemniaczki z masełkiem. Po godzinie poczułem że w bębnie mam jackuzi. Do wieczora się znów męczyłem.
    Późno wiczorem miałem nawrót kilkunastominutowy gorączki, i bolały mnie oczy albo raczej oczodoły pod nimi. Do rana przespałem bez problemu. Środa rano jak dzień wcześniej. Bąk, małe siknięcie z zadka. Wyczytałem o probiotykach. Żona przyniosła małe probiotyczne actimele i po 2 poczułem się jak nowo narodzony! Ekstra. Koniec!
    I znów zjadłem obiad. Większy! A teraz od kilku godzin znów mam bulgot w brzuchu i latam na kibel choć dużo rzadziej. Powiedzmy raz na godzinę.
    Chwilę temu dzwonił żona że ją też zaczyna łamać w kościach… Będzie się działo…!
    Szczerze mówiąc to mam już tej choroby dość!
    Skończyłem cały listek Nifuroksazydu i jakoś specjalnych efektów nie widzę.
    Co dalej..??

  155. ;( mówi dnia:

    Hej… Wiem że to dziwne ale mnie pomaga Kisiel “Cytrynowy, mało słodki” Najlepiej nie na wodę do zalewania , tylko taki do gotowania ,a z tyłu na odwrocie pisze ile wsypać cukry to odjąć poł łyzeczki.
    Powodzenia;)

  156. tralala mówi dnia:

    U mnie sie zaczelo tak ze obudzilam sie wczoraj z dziwnym bólem kości prawej ręki, i oczuciem jakby otumanienia ale nic to poszlam do pracy. bez sniadania bo mi sie jesc nie chcialo ani pic. czulam sie coraz gorzej jednak, zaczely mnie bolec wszystkie kosci i miesnie i stawy a najgorzej czulam kregoslup. na lanczu nie moglam patrzec na talerz i mimo glodu nic nie zjadlam, potem juz do wieczora narastala goraczka, nudnosci, oslabienie, otumanienie i bol brzocha oraz calego ciala a kregoslupa w szczegolnosci. rano niby czulam sie lepiej, jedynie oslabiona i otumaniona lekko. wieco poszlam znowu do pracy. nawet udalo mi sie na sniadanie zjesc kanapke. w pracy w porze lanczu znow nie mialam apetytu choc wmusilam w siebie troche pozywienia zeby miec sile wytrzymac do wieczora. moze to byl ten blad bo po godzinie dostalam biegunki i potwornych boli brzucha, takich ze tylko mozna sie bylo zwijac. i tak do konca dnia. ide spac dobranoc

  157. tralala mówi dnia:

    aha nie mam zadnych wymiotow jedynie nudnosci ale biegunka jest wystarczajaca udkreka

  158. żtr mówi dnia:

    @Łewap – zycze powodzenia i zdrowia Tobie wyjatkowo mocno, bo dzieki Twojej historii poplakalem sie ze smiechu, swietnie napisane, pozdrawiam

  159. Wojt mówi dnia:

    i jak tam Łewap s**sz dalej i walisz bąki? a to wszystko przy otwartym czy zamkniętym oknie?
    Jezu jak Twoja żona będzie miała to samo to cyklon B przy Was wymięknie

  160. TheSpiderFall mówi dnia:

    mi JAJKA pomogły. jadłem i jadłem i jadłem i ciągle jadłem ale się wkońcu skończyły ;< szkoda….

  161. Ania mówi dnia:

    Witam. Mnie dopadło wczoraj. Wstałam rano odwieść brata i zjadłam pół kromki chleba. Niestety jak wróciłam do domu to zaraz wszystko zwróciłam. Położyłam się, ale myślałam, że mi głowę rozsadzi. Taki przerażający ból, że nawet nie mogłam się położyć na boku bo każde ruszenie głową kończyło się uporczywym bólem. Do tego doszły nudności, miałam problem żeby wstać z łóżka. Kręgosłup mnie bolał i ciągle było mi zimno. Wypiłam herbatę, mama nalała mi coli (podobno dobra na żołądek) nie zdążyłam wypić połowy szklanki, a już wszystko zwracałam. Najgorsze jak już nie ma co zwracać, bo człowiek myśli, że zaraz wnętrzności wypluje. Pomogły mi dopiero dwa zastrzyki przeciwbólowy i przeciwwymiotny. Dzisiaj rano znowu zawroty głowy, ale już nie takie strasznie jak wczoraj. Zjadłam kanapkę i zażyłam apap, ale nie wiem co dalej z tego będzie. Biegunki nie mam tylko te paskudne zawroty głowy :(

  162. Madlen mówi dnia:

    Boże jak to czytam to aż mi lepiej, że nie jestem z tym sama. Tyle że nie dalej jak wczoraj byłam u lekarza, który stwierdził lekkie przeziębienie:/ Ale dzisiaj nie mam sił żeby do niego wrócić po zwolnienie. Masakra!!!A poza tym boję się wyjść z domu,bo kto wie gdzie mnie weźmie…

  163. mathis99 mówi dnia:

    Niestety mnie dziś takze to dopadlo. Co gorsze, to już 3 raz w tym roku. Masakra

  164. angela mówi dnia:

    dzis w nocy bylam w pracy na nocce i tez mnie dopadło,wymioty takie ze masakra,co zjem to zaraz zwróce.Mama dala mi tabletki Nifuroksazyd ale pewnie je zwrociłam bo wszystko leci,czy sie napije wody czy herbaty czarnej. dzis w dodotku urodziny mojego chlopaka,nie wiem jak ja to strzymie….:(. spróbuje tej coli i paluszki słone i zobaczę co bedzie,na zmiane mi ciepło i zimno,a jak leze w łożku i sie parę razy poprzewracam zaraz paw…tak samo jak ide po schodach….jestem taka zla ze nie pytajcie a glodna ze zjadlam dzis 1 gotowany ziemniak :(

  165. Dario mówi dnia:

    U mnie wszystko zaczęło się cztery dni temu. Zjadłem śniadanie i po 2h poczułem, że muszę iść do toalety [stand. procedura ;) ]. Nic nie zwiastowało nadchodzącej tragedii, czyli MEGA biegunki!!! Co ciekawę nie boli mnie brzuch, nie mam temperatury ani wymiotów. Ogólnie rzecz biorąc czuję się dobrze – nie licząc sr***ki. Raz tylko bolała mnie w nocy głowa. Mam nadzieję, że ten koszmar skończy się szybko.

  166. mincia mówi dnia:

    Moja córcia właśnie jest po chorobie.pomagają paluszki i coca-cola. u nas już wypróbowane, bo “jelitówkę” ma srednio 2 razy w roku :( dobez też zjeść chrupki kukurydziane i kleik ryżowy,a do picia herbatka rumiankowa-łagodzi skurcze brzucha. życzę cierpliwości i powodzenia :)

  167. mincia mówi dnia:

    Do Dario-moze przyczyna jest inna. jesli będzie to trwało dłużej to może powinieneś pójść do lekarza.Takie długotrwałe biegunki nie są normale.

  168. Kasia mówi dnia:

    Cześć! Mnie dopadło to wczoraj. Od rana czułam lekkie mdłości, ale jadłam normalnie i nic. Dopiero jak wróciłam z uczelni to mnie tak dopadlo, że wymiotowałąm już po drodze z autobusu, a potem całą noc. Masakra! Nie było już czym, a żołądek się skręcał. Ból okropny. Najpierw zimno, potem poty. Nie mogłam nic wypić, bo wszystko zwracałam. Rano lekka biegunka. Ale na wymioty pomogła Pepsi – gazowana. Herbatę i wodę zwracałam, po Pepsi się odbiło i już nie wymiotowałam. Teraz straszne osłabienie. Mam nadzieję, że jutro będzie już ok.

  169. klaudia mówi dnia:

    ludzie ! jeśli mieliście kontakt z chorym i czujecie objawy to napić się przysłowiowego ‘ kielicha’ najlepiej orzechówki, a nie jęczeć, że nie przechodzi i jeszcze bardziej się truć mlekiem, zupkami i nie wiadomo czym… Ja mam 20 lat, pierwszy raz przeszłam grypę ze smecta i nic nie pomogło, ostatnio wypiłam orzechówki / wódki i jak ręką odjął. sama tego nie wymyśliłam, tylko doświadczony cłowiek, a ludzie lataja po lekarzach, trują się lekami i osłabiają organizm przy okazji. jak w mojej rodzinie wszyscy mieli jelitówkę, to ja, dzięki temu mojemu ‘lekowi’ przetrwałam bez. moja siostra ma właśnie, a mama zaczęła się źle czuć takze cóż – pora się zabezpieczyć;)

  170. Johny mówi dnia:

    Pozdrowienia z Dani, dzis właśnie w taki piękny słoneczny, niedzielny dzień powaliła mnie żołądkòwka. Zaraziłem się od 1,5 rocznej córeczki, świństwo przywleczone z przedszkola. Bidulka wszystko zwracała i traciła masę wody przez przeczyszczenia. Teraz po kilku dniach pora na mnie, najgorsze, że właśnie doleczałem się po 14 dniowym przeziębieniu… Objawy jak u wszystkich, o lekarskiej radzie tu, zapomnieć. Trzeba przecierpiec. Dobrze, że mam zapasy z Polski Nifuroxazyd, żona w drodze po colę.. fajnie poczytać o Was, człowiek czuje, że nie jest sam w tym g… Mam teorię, że to musieli być Ruski, którzy podrzucili nam te świństwo, bo czy Pan Bóg wymyśliłby takie katusze? Teraz tylko ofiarować cierpienia, bo to tak trudno nam przychodzi… i czekać. Teraz dopiero docenia się zdrowie, a pomślcie o tych, co umierają na raka w o wiele gorszych cierpieniach. Trzymajcie się!

  171. Wojtek mówi dnia:

    Witam,
    A mnie złapało dzisiaj z rana. Wstaje 2 jajka na miękko na śniadanie, jadę do pracy, siadam za biurkiem i AŁA mój brzuch. Na początku zwykły z czasem coraz mocniejszy, po godzinie dreszcze podniesiona temperatura, w 3 godzinie już byłem w drodze do lekarza ból nie miłosierny. Pojawiają się nudności. Diagnoza jak wszyscy wyżej. Ogólnie mija 7 godzina od 1 objawów i biegunki nadal nie mam za to nudności 2 razy już zaliczyłem pokłon przed muszlą. Nie fajna sytuacja pojawiła się jak wszedłem do sklepu aby kupić zapas wody i kisiel do spożycia (bo tak czuje że nic innego nie przełknę). Na sam widok jedzenia myślałem że ekspedientkę w sklepie zabrudzę, ale “przełknąłem to”. Obecnie do objawów mogę dodać silny ból po całej jamie brzusznej, który czuje również na plecach mniej więcej na wysokości nerek, oraz ból płuc nie wiem z czego to wynika. oby trwało jak najkrócej. Bo coś czuje że najgorsze przede mną. Zdrowia.

  172. sdds mówi dnia:

    Witam
    Mnie ta grypa złapała wcześnie rano gdzieś tak o 6:20. Obudziłem się ze strasznym bólem brzucha , myślałem że jestem głodny więc poszedłem coś zjeść i zjadłem płatki .
    Natomiast z bólu aż mnie wykręcało , więc walnełem się na łóżko ale się kręciłem bo ból był straszny . Leżałem i ciągle się kręciłem , wkońcu jednak o 7:30 złapała mnie biegunka akurat wtedy kiedy już miałem wybierać się do szkoły . Siedziałem na tym kibelku 10 minut i stwierdziłem że muszę iść do szkoły , więc się wybrałem . Dochodziłem już do szkoły kiedy stwierdziłem że muszę się zawrócić bo się złamie na chodniku . Wróciłem więc do domu i zaczoł się najgorszy etap : Biegunka (Naśilona) silne bule brzucha , gorączka , zawroty głowy , nudności . Poleżałem troche i piłem cole a jadłem kaszki dla dzieci lub kaszki manne , i pomogło do tej pory nic mi nie jest oprócz stanu podgorączkowego i żadkich buli brzucha.

    Pozdro …. pS : nie życzę nikomu tej choroby !

  173. Chory mówi dnia:

    Witam właśnie na to choruje. Zaczęło się tak o koło godziny 4 rano. Obudziłem się miałem mdłości i ból brzucha :( pierwsza faza biegunka i wymioty. Druga faza bóle mięśni gorączka osłabienie. Mój sposób to głodówka picie soków jabłkowych oraz jedzenie jagód. Wymioty i biegunka minęły :) także pozdrawiam chorujących i życzę powrotu do zdrowia :)

  174. CHORA CZY NIE? mówi dnia:

    no właśnie nie wiem czy to grypa żołądkowa czy nie. Mój tata wrócił z pracy i od razu pobiegł do łazienki, nie wiem czy wymiotuje, ale na pewno ma biegunkę. Cały czas leży bo jak wstaje to od razu musi lecieć do łazienki. to za pewne ta grypa żołądkowa. Wczoraj wieczorem zaczęło mnie mdlić, nudności i te sprawy, nie wymiotowałam ani mam biegunki, ale wczoraj tak źle się czułam, nawet miskę sobie przy łóżku postawiałam, tak w razie co :( dzisiaj idę do kina z koleżanką boję się żeby nie zaczęło mi się w autobusie. Raczej to ten wirus bo to mało prawdopodobne żeby mi i tacie było coś innego, to zaraźliwa choroba no i jeszcze mamie było nie dobrze w nocy, tylko mój brat jeszcze się nie zaraził. Nie chce iść z tym do lekarza, co mogę wziąć? stoperan jest dobry?? dodam że mam 14 lat.

  175. lissajou mówi dnia:

    Zabawne, mam podobne objawy jak przedmowczymi.. Od wczoraj wieczor oslabieniea, lekki bol brzucha, mdlosci i bol glowy. Biegunki i wymiotów na razie nai sladu (odpukać…). Może to być grypa żołądkowa? Zastanawiam sie czy isc jutro do lekarza po zwolnienie.

  176. laurka mówi dnia:

    Choruje od trzech dni, zaczęło się niepozornie, rano lekkie mdłości – myślę Jezu co jest? Ale po tym, jak zaczęłam s..ać wodą i brzuch zaczął mnie boleć to byłam już pewna że to grypa żołądkowa. Lekarz przepisał mi nolpaze i duspatalin, bardzo dobrym ziołem, o którym nikt nie pisze, jest Ziele kobylaka, śmiem twierdzić, że lepsze jest niż cola. Ważna jest też dieta, herbata i sucharki. Dużo zdrowia inernauci :)

  177. Ifar mówi dnia:

    ja od wtorku jestę chory (25.10.2011) cały czas bierze mnie na wymioty ale nie moge zwymiotować środy na czwartek obudziłem się i przez 1h zwiedzałem toaletę nie wiem co mogę jest a suchy chleb mnie już wkurza herbaty miętowej nie mam wiec pije zwykła sage . Czytałem że można jeść gotowane jajka ale niejestę pewien bo inne osoby mowiły ze potym to ma sie w żełądku londowanie na Hieroszimie jezeli ktos wie czy mozna jestes jajka niech napisze

  178. Przemek mówi dnia:

    Zaczeło się tak że moja córeczka dostała zapalenia płuc.Pojechała do szpitala 3 dni tam posiedziała z matką i wróciły do domu.Na drugi dzień matka dostała sraczki z rana….Zośka zaś z wieczora zaczęła wymiotować co chwile i robić kupki wodniste.Itak przez 2 dni…..w końcu się wkurzyły i pojechały do szpitala.Oczywiście lekarz:Nie ma gorączki to nie ma po co jej przyjmować-ważne żeby piła 100ml na 1 kg ciała dziennie czyli skoro wazy Zośka 15 kg wychodzi na to że 1.5 litra płynów ma pic….
    Piją…ale pojechały do teściów :] z opowiadań żony przez telefon Zośka już nie wymiotuje tylko jeszcze kupki wodniste robi,sama żona jest zdrowa.Niestety ja jestem ostatnim ogniwem i od 3 dni mam sraczkę :P Przed chwilą właśnie chyba z 2 litry płynów uciekło mi odbytem!chyba z 2 minuty ciurkiem leciała woda z odbytnicy!-masakra! Co zamierzam teraz zrobić?-wypije trochę wody,walnę kielicha i położę się spać-może spiryt coś pomoże bo nic na to dziadostwo nie działa!

  179. Przemek mówi dnia:

    jeszcze ja….ale wiecie co jest najdziwniejsze? Żonę dopadło,Zośkę dopadło…mnie dopadło i w sumie 6 dni już to grasuje ogólnie…ale kocicy nie dopadło! Jakie te stworzenia są odporne…..może jej włożyć język do mordy? to może jakieś przeciwciała by oddała ? :D

  180. Nina mówi dnia:

    Jak dobrze, że zajrzałam tu. Właśnie dziś rano to samo mam z mężem; gorączka ok.40 i biegunka , choć przed chwilą ustawiał zegary.Dałam mu grypex i stoperan oraz węgiel.Jutro kupię cole i zobaczymy…Dzięki za rady.

  181. madzia mówi dnia:

    hej, ja juz 2 dzien zmagam sie z tym okropienstwem. wczoraj wymioty cala noc, rozwolenie ( tak ze nie wiedzialam czy wpierw usiasc na klop czy do niego zwymiotowac o zgrozo…). Caly dzien przespalam jak dretwa. zjadlam kilka lyzek jogurtu naturalnego i popijalam mietowa herbate, coca cole i elektrolity i ten lek taki co polecaliscie bez recepty nufocos tam.
    dzisiaj ok, ale bardzo bola plecy i nogi. Poza tym goraczki juz nie mam (mialam troche powyzej 38). Pozdrawiam wszystkich meczacych sie z tym rotawirusem.

  182. Magda mówi dnia:

    Mnie złapało dzis w nocy. Siedziałam na toalecie z miska w reku. Poszło mi ,,na dwa końce” Dodatkowo cały czas mnie mdli, zazyna w brzuchu, kręci mi sie w głowie, jestem blada wręcz przezroczysta masakra

  183. aga mówi dnia:

    MNIE TRZYMA 6 DZIEN!!!!!! NAJPIERW WYMIOTY A TERAAZ BIEGUNKA….JUZ MAM DOSC NIE MAM SIL ..NIC NIE JEM TYLKO PIJE I ZAZYWAM LEKI….I NIC…TO MUSI SAMO PRZEJSC:(((( MOJ MAZA TAK SAMO CHORY :( (((

  184. Wymęczona mówi dnia:

    Witam… Mnie ten zlapalo to cholerstwo. Zaczelo sie w sobote w piatek troche poimprezowalam i myslalam ze to zwykly kac. Czulam sie oslabiona przelezalam caly dzien niedziela to samo plus bol glowy katar na maxa w pon zaczelam brac gripex doszedl do tego bol zolądka z ktorego wydobywaly sie przerozne dzwieki, i sie zaczelo biedunka… sama woda wtorek to samo środa roznież, katar mi przeszedl ale za to masakryczny bol miesni. Jednym słowem wykończyć sie mozna najgorsze jest to za za 5 dni wyjezdam a narazie nie mam siły z łóżka wstać. Pozdrawiam wszystkich meczennikow znam ten bol ale pamietajcie.. DAMY RADE :)

  185. nowa mówi dnia:

    Mój syn cały dzień leży z gorączką. Od wczoraj ma biegunkę, gorączka wczoraj 38,5 a dzisiaj 39,6. Lekarka zapisała różne leki na biegunkę a nic na gorączkę. Kupiłam w aptece pyralginę, może gorączka trochę się zmniejszy. Bolą go mięśnie, szczególnie prawa noga.Cały czas leży…

  186. zuzia mówi dnia:

    Już 2 dni męczą mnie wymioty,kręci mi się w głowie chodzą jak pijana.Piję gorzką herbatę i latam do łazienki.

  187. jacek32 mówi dnia:

    Witam!Mam 15 lat a od godz 5:00 dnia 4.11.2011 nie moglem spac czules silny ból żolądka potem wymioty i tak caly dzien. Pod wieczor doszla bardzo wodnista biegunka.Piję cole a wymiotowałem juz z 10 razy. Czy jest to grypa zoloadkowa i czy koniecznie musze isc do lekaza.Dodam ze dzien wczesniej ze szkoly zwolnila sie moja 13 letnia siostra z powodu wymiotow a moj 10 letni brat tez wymiotowal i mial rozwolnienie ale im ustapilo po 1 dniu. Prosze o pomoc!!!!
    Pozdrawiam!

  188. zmasakrowany mówi dnia:

    3- dzien!!!!! juz wysiadam nie mam wymiotów tylko co 10 min sr..ę w poniedziałek do pracy L4 się kończy i nie przechodzi .Jak sie tego pozbyć?

  189. gosiaaa mówi dnia:

    Jacek32 mozliwe,ze to wlasnie grypa zolodkowa , zaraziles sie od rodzenstwa, To swinstwo szybko sie przenosi ..;/ Zycze szybkiego powrotu do zdrowia ;) Ja narazie się jakos trzymam…Oby mnie nie dopadlo to cholerstwo..

  190. Lady.. mówi dnia:

    Ja prawie zakończyłam “przygodę” z grypą żołądkową. Jest to po prostu makabryczne przeżycie.. potworny ból brzucha, 40 st. gorączki, raz wymioty, kilka razy rozwolnienie. uf.. teraz pozostał mi tylko mocny ból w dole brzucha lekarz zaisał mi nifuroksazyd. średnio pomaga, dostałam też antybiotyki. i pyralginę na gorączkę. nie polecam tego przeżywać. :) pozdrawiam, wytrwałości życzę!

  191. zuzia mówi dnia:

    Witam! 4 dni męczyły mnie wymioty i silny ból głowy.Dzisiaj jest już lepiej leczyłam się MULTILAC i PEPSI i to chyba mi pomogło.

  192. Ola mówi dnia:

    Ja jestem juz 3 dzień w tym. Tylko jeden dzien wymioty, ale w żołądku czuje jakby mi słoń nadepnał. Cięzar starszny. Zmeczenie, apatia, co wziasc aby sie wzmocnić. Juz nie mam sił.

  193. Monia mówi dnia:

    Witam!Cała moja rodzina przechodzi grypę żołądkowa trzeci raz. Najmłodszą córkę postanowiliśmy zaszczepić i jako jedyna nie choruje.U nas każde zachorowanie ma lżejsze objawy.Ogólnie nic nie pomaga trzeba tylko dużo pić,spać i zbijać temperaturę.

  194. czarownica mówi dnia:

    witam a mnie od czwartku meczy, ale mam tylko biegunke i juz nie mam sily, pije napoje z mineralami i staram sie jesc i chce zeby to juz sie skonczylo.

  195. posłałemłóżko mówi dnia:

    Cholera. Nie wiedziałem, że s*ać można co kilka minut i to jak :) Na rzadko oczywiście. Smród przy tym okrutny. Dobrze, że żona zainwestowała w odświeżacz do powietrza, bo inaczej i dzieci bym potruł. Pościel raz też pojechałem, ale tyle dobrego, że większość towaru została w spodenkach, których położyłem się do wyra. Choroba jest okrutna. Trzyma mnie od czwartku – dzisiaj mija czwarty dzień. Piję herbatę – tę zwykłą i miętową. Do tego jakaś witamina C. G*wno to daje, tzn. w g*wno się szybko zamienia. Nawet poranne śniadanie – chleb razowy z kiełbaską i cebulką (od 2 dni nic nie jadłem) wyleciało z d**ska z impetem w świeżo umytą, lśniącą muszlę. I znowu w odsieczy odświeżacz. A i jeszcze węgiel łykam z tym samym rezultatem – co w pysk to przez odbyt, wodniście. Czekam do jutra. Jeżeli nie zacznę rzeźbić na twardo idę do mafii w białych fartuchach. Pozdrawiam serdecznie wszystkich cierpiących. Trzymajcie się.

  196. pseudonim mówi dnia:

    a mnie tylko brzuch boli i raz wymiotowałem, czy to oznacza grypę żołądkową? a brzuch boli mnie już od ponad 24 godzin ale tak z przerwami i nie aż tak mocno żeby panikować..

  197. Railim mówi dnia:

    Tez mam te przypadłość. Nie będę się rozwOdzil jak to wyglada w toalecie bo to mało ciekawe. Znacznie szybciej wracam do zdrowia niż inni forumowicze. Pije zioła . Konski szczaw na biegunke i mieszanka przeciwwirusowa ( majeranek i coś tam jeszcze) to naprawdę pomaga. Polecam

  198. megan mówi dnia:

    witam,,moja rodzinka jest już po,,tym razem było nienajgorzej,,na grypę żołądkową nie ma leku,,,najlepsze to przyjmowac probiotyki ,dużo pić- nawadniać organizm,(najlepsze elektrolity w aptece-)można brać węgiel, a najlepiej ścisła dieta–TZN;SUCHE PIECZYWO-BEZ SMAROWANIA,kleiki,wafle ryżowe,itp a tak na marginesie to najważniesze to dziecko moj synek 2latka w ubieglym roku wylądowal w szpitalu(chociaż jako dzidzia był zaszczepiony przeciw rotarowirusom)=lecialo mu dolem i gorą —nie pomógl nawet nifuroksazyd—do kupienia w aptece bez recepty—chociaz starszemu synowi pomogł odrazu—na szczęście skończył 2 latka (bo najgorsze objawy do 2 lat)i teraz cała rodzinka zajada probiotyki aby się utrzymać do wiosny.ZDRÓWKA DLA WSZYSTKICH.

  199. Nik mówi dnia:

    Witam wszystkich i łączę się z Wami we wspólnym cierpieniu. Od doby jestem umierającym ulewaczem pokarmów. W nocy około 3 poczułem silny zew natury … Zanim dobrze zasiadłem na tron byłem zmuszony szybko go opuścić. Ludzie masakra ! Tak obficie mnie się ulało,że bałem się że wanna objętościowo tego nie pomieści. Od 3 do chwili obecnej już PIĘĆ razy musiałem się kłaniać w pół, złocistej porcelanie.Oprócz gorączki-w tym momencie 39 stopni, męczy mnie zgaga ,ból brzucha i czuję każdy mięsień na moim ciele. Moja rodzinka składa się z pięciu osób i moje kobietki-żona i dwie córeczki-mają już to poza sobą,teraz cierpię ja i mój synuś.Pozdrawiam wszystkich i łączę sie z Wami w bólu.

  200. matka polka mówi dnia:

    Witam wszystkich obe*ranych ;) – ja również z tych.
    Na wszelkie dolegliwości żołądkowo-jelitowe DIETA !!!!
    Nie ważne czy to, grypa żołądkowa, rota czy zatrucie. Głęboko wierzę w intuicję własnego organizmu – jeśli się broni i nie chce jeść ( brak apetytu, wstręt do jedzenia, odruchy wymiotne na widok zupy ) to nie jeść. Nic się wam nie stanie jak kilka dni popościcie. W tym czasie organizm choruje, oczyszcza się i nie musi być dodatkowo obciążony trawieniem tych wszystkich rosołów, schabowych i o zgrozo FLAKÓW!!!
    Jest takie bardzo trafne powiedzenie – ” Z głodu się jeszcze nikt nie zesrał”
    Od bardzo doświadczonego lekarza wiem, że jeśli przy jakiejkolwiek chorobie występuje temperatura to broń boże nie wolno podawać żadnych produktów wysokobiałkowych – one podnoszą temperaturę o stopień a nawet więcej.Zamiast pokaźnej michy rosołu ( żeby dziecina miała siłę chorować) podawać bułkę z dżemem, miodem lub masłem – kotlety, bigosy,zupy mleczne WON !!!
    Przebieg grypy żołądkowej u każdego jest inny stąd tyle różnych objawów.
    Po tym jak Ja przechodziłam grypę żołądkową, w życiu nie podejrzewałabym,że to właśnie to.Dopiero wtedy gdy rozchorowała się 4 moich dzieci wiem, że i nas dopadło.
    Dzieci chorują z klasycznymi objawami – wymioty i biegunki z tą różnicą, że ci którzy wymiotują nie mają biegunki, a ci co mają biegunkę nie wymiotują. Czeski film.
    Moje objawy ( może komuś to pomoże siebie samego zdiagnozować):
    - pierwszy dzień – biegunka 6 godzin non stop i koniec. Pod wieczór brzuch jak w 9 miesiącu ciąży u słonia i niesamowity ból głowy w okolicach karku, niesamowite bóle wszystkich stawów, dreszcze i ból skóry, pocenie się
    - drugi dzień – bół głowy na skroniach i czole, nadal wywalony brzuch i odbijanie się powietrzem, dreszcze, zimno, ból skóry, ból stawów no i przerażające bóle w okolicy serca, trudności z oddychaniem, pocenie się
    - trzeci dzień – ból głowy, rozbicie, odbijanie się, wywalony brzuch,słaba ostrość widzenia, wichry namiętności, trudności z oddychaniem, biały stolec, pocenie się
    - czwarty dzień – wichry, wichry i jeszcze raz wichry, ból głowy i trudności z oddychaniem, ruchy w jelitach, pocenie się
    - piąty dzień – ból głowy, zmniejszył się brzuch i wichry, ruchy w jelitach
    - szósty dzień – czyli dziś… czuję się w miarę ok ale jestem bardzo osłabiona
    Dziś zaczęły chorować dzieci. Na wymioty ale te długo trwające, niebezpieczne głównie dla dzieci polecam z czystym sumieniem lek :VOMITUSHEEL. Są to krople homeopatyczne na wymioty i nudności ( dla dzieci i dorosłych), bez recepty.
    Polecam też rumianek, herbatę i przegotowaną wodę. Z jedzenia bułki maślane, chałki,sucharki z masłem,dżemem lub suche. Z jedzenia pożywniejszego, zmiksowane na krem ryżanki z marchwią (bez pora,selera i pietruszki)lub marchwianki.
    Pozdrawiam.

  201. giti mówi dnia:

    W niedziele nad ranem pobudka potworne mdłości, które utrzymywały sie cały dzień. Wieczorem około 19 jeden raz zwymiotowałam i zemdlałam pierwszy raz w życiu). w poniedziałek nic, jakby choroby nie było. We wtorek (dzis) od rana ból brzucha, biegunka. Lekarz stwierdził wirusa. Leczenie smecta, lacidofil, scisła dieta. Życze zdrowia.

  202. Jaga mówi dnia:

    Jelitowka jest niebezpieczna dla malych dzieci, bardzo je odwadnia a to jest grozne. Jezeli objawy trwaja trzy dni to natychmiast do szpitala tam dzieciaka pod kroplowke bo doustnie nie ma sensu. Jezeli macie watpliwosci zrobcie prosty test scisnijcie skore na przedramieniu jak przy uszczypnieciu jesli nie rozprostuje sie od razu to szpital konieczny bo brak elastycznosci skory to objaw odwodnienia organizmu!

  203. Marta mówi dnia:

    A ja co roku porą jesienną i wiosenną mam coś podobnego do grypy, z tą różnicą, że jedyną dolegliwość jaką posiadam to mdłości, żadnych wymiotów i biegunek. I tak teraz trzyma mnie już dobry tydzień, nie dam rady jeść, lekarstw nie biorę z zasady. Czekam cierpliwie aż się uspokoi, tylko zastanawiam się, czy grypa żołądkowa może mieć aż tak “spokojny” przebieg?

  204. spowman mówi dnia:

    Nifuroksazyd dziala tylko jesli biegunka/wymioty sa pochodzenia bakteryjnego.
    Grypa zolodkowa to wirus, wiec nifuroksazyd nie zadziala.
    Jak odroznic jedno od drugiego? – wirusowa choroba ma wiele bardziej gwaltowny przebieg – dopada nagle i objawia sie gwaltowna biegunka i wymiotami oraz goraczka.
    Bakteria – rozkreca sie wolniej i nie tak gwaltownie.
    Jak leczyc zatem wirusowke – nie ma konkretnego leku. Trzeba sie nawadniac i jeszcze raz nawadniac.
    Na wymioty – polacem Tolperis (na Rp.) – rewelacja!
    Pozdrawiam i zycze zdrwia!

  205. klemens81 mówi dnia:

    coca cola i ibumrom pomaga dużo snu(na sen polecam konopie)

  206. Piotrek mówi dnia:

    U mnie zaczeło sie jakieś 3 dni temu od drgawek póżniej wysoka gorączka wszystko tego samego dnia. Lecz 2 dnia spotkała mnie męka obojętnie czy coś zjadłem czy sie napiłem odrazu musiałem lecieć sie wy*rać . wymiotów nie mam aczkolwiek zbiera mi sie . Nie mam apetytu nie jadłem przez 3 dni tylko piję herbate z cytryną którą i tak póżniej wy*sram.

  207. marzena mówi dnia:

    Ciekawi mnie tylko jedno.
    Podobno niektórzy tak strasznie się czują a potrafią tak pięknie opisać swoje objawy. Jak byłam chora to nawet książki nie otwarłam a co dopiero załączyć komputer:)

  208. aga mówi dnia:

    mula to kto jest wazniejszy dla ciebie? dziecko czy suczka?

  209. Dziecko Artykuły mówi dnia:

    Hi there, just was alert to your blog thru Google, and found that it’s really informative. I am gonna watch out for brussels. I’ll appreciate if you happen to continue this in future. Numerous folks shall be benefited out of your writing. Cheers!

  210. Moda Kobieca mówi dnia:

    Excellent site. A lot of useful info here. I’m sending it to several friends ans additionally sharing in delicious. And obviously, thank you for your sweat!

  211. Dziecko Sklep mówi dnia:

    Magnificent beat ! I would like to apprentice while you amend your website, how can i subscribe for a weblog web site? The account aided me a applicable deal. I have been a little bit familiar of this your broadcast offered bright clear concept

  212. Mama mówi dnia:

    Hej, jaką dietę zalecacie na dietę żołądkową?
    Znalazłem na tej stonce informacje, że powinno się spożywać lekko strawne produkty jak suchary czy banany? Ktoś tego próbował? pozdrawiam!!

  213. Znam/ten/ból mówi dnia:

    Witam Towarzystwo ,,GŻ”.
    Właśnie wychodzę z tej nieprzyjemnej choroby. Mnie grypa żołądkowa dopadła jakieś 15 lat temu, gdy nikt o niej jeszcze nie słyszał. Męczyłam się wówczas strasznie i czułam, że nie jest to zwykłe zatrucie pokarmowe. Choć lekarze i farmaceuci to właśnie sugerowali.
    Choruję systematycznie do dziś i zapewniam, że przeszłam już wszystkie ,,etapy wtajemniczenia”. Potwierdziam większość objawów opisanych powyżej (można z nich stworzyć niezły poradnik). Leczenie zależy od wielu czynników, w tym od naszego podejścia do problemu.
    Jeden pije wodę, drugi colę, trzeci ma ochotę na rzadki kisiel, czwarty idzie spać, piąty zajrzy do internetu, łyknie whisky lub orzechówkę… Ale generalnie wszyscy w straszliwych męczarniach lądują w toalecie!!! Nie ma innego wyjścia.
    Mnie najczęściej boli głowa i brzuch, czuję ogromne zmęczenie, jest mi gorąco, przeszkadza mi światło, mdli mnie okrutnie i nie mam apetytu. Ostatnio zauważyłam również ogromne pragnienie i strasznie swędziała mnie skóra. Gdy ból brzucha staje się trudny do zniesienia, zwykle zasypiam. A potem jest już jak na karuzeli, leje się ze mnie strasznie dzień lub dwa. Gdy choroba dostatecznie mnie sponiewiera, powoli wszystko zaczyna wracać do normy.
    Osobiście preferuję pobyt w łóżku, w pobliżu toalety. Piję niegazowaną wodę w niewielkich ilościach i małymi łyczkami (często nawet to oddaję). Zażywam węgiel w kapsułkach i śpię. Czasami piję colę, żeby sprowokować wymioty. Jem niewiele i ostrożnie. Organizm sam podpowie na co ma ochotę…

  214. maciej mówi dnia:

    czesc wszystkim. wlasnie dzis sie mecze. masakra. ah nie mam sil pisac. wymioty oslabienie a spac nie moge bo jak sie poloze to za chwile zbiera na wymioty. a szkoda pisac na prawde szok.

  215. Marcia mówi dnia:

    Witam wszystkich chorych…
    Mnie trzymało 5 dni, dziś jest 6 i czuję się dużo lepiej. Ale to co był-masakra (zaczęło się od mdłości porannych, potem ból brzucha i biegunka, w efekcie też wymioty, ale tylko przez pierwszy dzień) Drugi dzień bez biegunki i wymiotów ale za to miałam mdłości, gorączkę i zawroty głowy, reszta dni podobnie. A dodam jeszcze osłabienie i zmęczenie…Prawie nic nie jadłam (stąd podejrzewam zawroty głowy) dziś już pomału zaczęłam odżywiać organizm tj: 2 kanapki rano z masłem, potem zupa pomidorowa, budyń,sucharki/krakersy i znów zupa. Wszystko w dwu godzinnych odstępach. I bardzo małych porcjach. Polecam: ścisłą dietę, picie wody niegazowanej i przede wszystkim słuchanie tego co “mówi” nasz organizm, jeśli czujemy się głodni zjedzmy coś lekkiego, nic na siłę…

  216. Doriss.s mówi dnia:

    To jest po prostu masakra !!! Mój syn zaczął wymiotować już w środę przez dzień i zapowiadało się,że będzie dobrze … do czasu … Moja córka zaczęła wymiotować w piątek i tak trwa to do dziś ! Ja się męczyłam z soboty na niedzielę,myślałam,że umrę ! Nikt z nas nie miał gorączki na szczęście bo jeszcze by tego brakowało. Mam nadzieję,że mojej córce wreście też przejdzie to cholerne choróbsko,bo idzie się wykończyć :( (((
    Pozdrawiam wszystkich chorowitków i życzę szybkiego powrotu do zdrowia :) )

  217. marta69 mówi dnia:

    Masakra to mało powiedziane :( Trzyma mne już 5 dzień .

  218. ad mówi dnia:

    Wczoraj dostałem tą chorobę rozwijała się ze 3 dni nie było żadnych podejrzen bo to gorączka była na początek to ibufen , wyszedłem po 2 lekcjach ze szkoły przyszedłem położyłem się spać i zaczeło się za 2 h , obrzygałem całe łożko nie miałem siły na nic, napiłem się łyka herbaty to wyrzygałem za 15 min 2 razy więcej i tak cały czas biegunka i wymioty lecz wymioty najgorsze nie miałem już czym rzygać a tu dalej i dalej mama mi przyniosła aviomarin i stoperan po tym to dopiero brzuch zaczał napierdalać za 30 min wszystko wyrzygałem , wczoraj z 12 razy wymiotowałem lecz magiczny sposób który mi pomógł gdzie leki nic nie dawały to COCA COLA może być też HOOP COLA tylko musi być odgazowana po niej zacząłem się czuć lepiej wkońcu popiłem nią ibufen i obudziłem się za 1,5 h w jeszcze lepszym stanie lecz nie jadłem jeszcze nic od około 30 godzin , tylko trzeba ją pić regularnie byłem taki zniszczony że gdyby nie ta cola miałem do szpitala jechać czułem się jak trup byłem odwodniony i od tego jest ból głowy wiec nie słuchajcie lekarzy PIJCIE COLE od godziny 20 do teraz nie zwymiotowałem ani razu i mogę spać w miarę normalnie lecz po 2-3 godzinach się budzę pozdrawiam ps. wolał bym zostać przekopanym niż czuć się tak jak wczoraj

  219. moni mówi dnia:

    a ja sama nie wiem co to jest? wszyscy w rodzinie ostatnio chorowali na grypę żołądkową. więc pewnie się zaraziłam. wczoraj wieczorem zaczęła się biegunka jednak po leku Nifuroskazyd ustąpiła. Nie mogłam zasnąć bo tak strasznie bolał mnie żołądek miałam nudności ale nie wymiotowałam. Dodatkowo straszny ból głowy, osłabienie, ból pleców. Dziś rano zjadłam pół kanapki z masłem i chcialam ja zwrócić ale nie doszło do tego. Biegunki też nie mam. Zaraz jadę po coca Cole.

  220. kuba mówi dnia:

    a goraczka i bol glowy to tez grypa

  221. marta69 mówi dnia:

    Witam wszystkich Grypowców :) Myślę “moni” ,że też .Mi się tak zaczynało ,a potem doszły wymioty i biegunka :( tragedia !!! Dziś już jest ciut lepiej ,ale nadal boli brzuch i bulgocze w nim jak diabli i czasami mdli .To już 6 dzień ,więc mam nadzieję ,że to już końcówka .Jestem strasznie słaba i kręci mi się w głowie .Nigdy więcej tego badziewia …Pozdrawiam i życzę zdrowia :)

  222. Justa mówi dnia:

    Ojezoo… i ja dolaczam do grona zmasakrowanych – z poniedziałku na wtorek od 3 w nocy moja 3-letnia corcia urzadzila mi noc z haftami, wymiotowala nawet po wodzie, wiec sie kapnelam ze bedzie żołądkówka:/ hafowala tak po piciu co 10 min,. lekarz kazal zrobic 4 godziny bez jedzenia i picia, zeby sie zoladek uspokoil. No i faktycznie, polozylam ja na 2 godz spac, a jak wstala zjadla kawalek grzanki, popila i zarządala zupy. Niestety w zupie byl groszek wiec przy pierwszym podskolu po pol godziny zupa “wyszla”. Toska niezrażona zaraz zarzadala wiecej zupy, i tak – juz z wylowionym groszkiem pozostala w zoladku. Na noc jakies grzanki i makaron – kaszek na mleku nie chciala no i dzis ja rozumiem…
    Przyszlam do pracy, wypilam kawe z mlekiem, zmulilo mnie po tym mleku tak, ze zaraz byl belcik.
    No nic, siedze w pracy, na razie nie jest zle, troche mnie pobolewa zaladek, ale poza tym nic nie mam temperatury ani sraczki. Pije cole i herbatę.

    Co ciekawe piszecie o nifuroksazydzie, ze pomaga – no i fakt kiedys sama go bralam na grype zoladkowa, a przeciez on jest na bakterie, a grypa zaladkowa to wirus… W ulotce stoi, ze jest na ostre biegunki… No nie wiem co o tym myslec…

  223. złota24.85 mówi dnia:

    Witam wszystkich!

    Ja przez to przechodziłam 3 tyg temu, straszne cholerstwo! Po 3 dniu poszłam do lekarz, żeby mi pomógł. Powiedział ze muszę to przecierpieć i ewentualnie mogę pomóc sobie i brać probiotyki, polecił mi Probacti. I powiem szczerze że nawet pomogły. Wiec może i wam coś takiego pomoże.
    Pozdrawiam wszystkich grypowiczów

  224. gan31 mówi dnia:

    też to przechodzę dla wszystkich którzy maja wymioty i na dobrą sprawę już nie mają czym polecam najbliższy szpital czy przychodnie prosić o zastrzyk przeciw wymiotny działa już po 30 min co do biegunki enterol 250 smecta i na jedno i drugie orsalit wszystko bez recepty

  225. Cierpiący człowiek mówi dnia:

    dziś mija 3 dzień mojej choroby…Coś strasznego….1 dnia niesamowite dreszcze,40 stopni ,ból brzucha,ból głowy ,słaba biegunka (tylko raz byłem w kiblu) No i 2 dzien … niesamowity ból brzucha…cos strasznego (łzy w oczach),pocenie się,biegunka Hardcore( 15x byłem w ciagu 3 godzin)słabszy bół głowy niz 1 dnia,pić mi sie tak chce jakbym miał kaca po sylwestrze,ciągle leze(śpie)…..dzis mija 3 dzien i silny ból brzucha ,pocenie się,delikatny ból głowy, temp. 36.4, biegunka na poziomie:P czyli chodze co 15-30 min do kibla , apetyt jest taki zebym zjadl pizze,hamburgera itd :P ale boje sie ze bol brzucha sie pogorszy a tego bym nie wytrzymał. No Cóż trzeba to przetrwac wg mnie to wziąśc cos przeciwgorączkowego,przeciw biegunce i DIETA!!!!! mam nadzieje ze jutro mi przejdzie. Tak czy inaczej to najgorsza choroba jaka mialem w zyciu a mam 23 lata

  226. deSebek mówi dnia:

    A ja miałem jeden dzien tylko bo piłem cole i zioło jarałem….Ziolami trzeba sie leczyc..haha
    pozdrawiam

  227. Sisi mówi dnia:

    Witam ;( moja córeczka ma 7 lat w nocy z piątku na sobotę wyhaftowała sobie łóżko, do rana był spokój ale pojawiła się biegunka. Mdliło ją i nie miała ochoty na jedzenie. Lekarka poleciła połówkę aviomarinu i działa na wymioty ale biegunkę miała do wczoraj i brak apetytu też ;( Ja już trzeci dzień mam nudności ale żadnej biegunki ;) dziwne ;) w ogóle nie mam apetytu i jestem tak zmęczona jakbym orała pole ;) też wciągam aviomarin i czekam aż przejdzie ;)

  228. marta69 mówi dnia:

    Witam :) Ja już dziś zaczynam żyć .7dni wyciętych z życia .Dziś zaczęła chorować moja córka .Zwolniła się z wykładów i poszła na autobus do domu ,ale nie dojechała.Na 2 przystanku wysiadła i zaczęła wymiotować .Razem z mężem pojechaliśmy po nią (17km) .Jak tylko przyjechaliśmy do domu dostała szklankę ciepłej odgazowanej coli .Od 13_tej śpi .Nie wymiotowała więcej ,ale skarży się na bardzo silny ból głowy ,brzucha i jest bardzo słaba :( .
    Trzymajcie się cieplutko :)

  229. Jo 87 mówi dnia:

    Witam was… Otóż moja historia rz***a i sr***a zaczęła się z nd. na pn. ok. 1h w nocy. Gorączka ok.37,5 , ból całego ciała, wymioty i lekka biegunka tak mnie to sponiewierało, że byłam zmuszona do odebrania dnia wolnego w pracy. We wtorek niby było lepiej i nadeszła środa ok. godz. 16.30h jeszcze w pracy zaczęłam rzygać dalej niż widziałam, że prawie straciłam przytomność…i tak też cały czwrtek do tego ostra biegunka :( Przyjmowane leki to: Stoperan, nifuroksazyd, węgiel i cudowna COLA, która najlepiej mi pomogła. Dziś wstałam o 6h rano do pracy, ale srania ciąg dalszy… Mam już tego serdecznie dość!!! Mało tego miszkam w Manchesterze i jak mówiłam angolom co mi dolega like a gastric flu to oni dziwnie się na mnie patrzą i pytają WTF? Są tak tępi, że nawet nie wiedzą co to grypa jelitowa poprostu ich małe mózgi tego nie ogarniają… Chyba muszę to tutaj rozprzestrzenić… >;] Pozdrawiam Was ludki. Wracajcie szybko do zdrowia!

  230. koteczek mówi dnia:

    trzeci dzień mnie męczy; jestem osłabiona, w nocy mam dreszcze – muszę dodatkowo okrywać się kocem; sraczka; muli mnie jakbym chciała wymiotować… jak muszę gdzieś wyjść to lecę na stoperanie ale tylko mnie brzuch po nim bardziej boli; biorę gripex max, na nogi stawia gastrolit; najchętniej cały czas bym tylko leżała.
    Najgorsze jest to, że musiałam odwołać dzisiejszą jazdę (mimo cyrków jakie odstawiam uwielbiam to)…
    pozdrowienia ze Słubic (lubuskich)

  231. marta69 mówi dnia:

    Witajcie :)
    Wczoraj myślałam,że już mam to choróbsko za sobą ,a tu się okazuje ,że dziś znów się zaczęło :( Ból brzucha ,biegunka i wymioty .Szlak !!!
    Córka leży cały dzień plackiem w łóżku ,bardzo osłabiona .Całe szczęście ,że już nie wymiotuje .Ja pojechałam na zakupy i stojąc w kolejce poczułam jak robi mi się słabo i takie bulgotanie w brzuchu .Ledwo dojechałam do domu i się zaczęło :( Górą i dołem .Już sama nie wiem jak poradzić sobie z tym paskudztwem .Podobno ta grypa powaliła pół miasta .Powiem szczerze …czekam na mróz ,bo tylko on może powstrzymać tą epidemię .Ciekawa jestem jak tam w waszych miastach ?
    Ustka pozdrawia wszystkich chorych :)

  232. W. mówi dnia:

    czy można zachorować tym wirusem 2 lub więcej razy pod rząd.?

  233. marta69 mówi dnia:

    Słuchaj W ,ja tak właśnie mam .Nie mam już sił .10 dni złego samopoczucia .Napisz co się dzieje u Ciebie i trzymaj się mocno .

  234. Kachna mówi dnia:

    Zaczęło się ;( w niedzielę wieczorem zjadłam kolację i zaczął potwornie mnie brzuch boleć, potem powoli przestawał. Położyłam się spać, co chwilę się budziłam. Raz było mi zimno raz ciepło…rano budzę się, pierwszy heft…jeszcze okej, resztkami kolacyjki :D wypiłam ciepłą herbatę z miodem… nie minęło pół godziny, znowu… już trochę gorzej, ale do przeżycia…nie wypiłam nic… za jakąś godzinę trzeci heft… żółcią :O przeraziłam się nie na żarty… wypiłam szklankę wody, bratówka dała mi węgiel (biegunki na razie zero)… czwarty heft, na czarno! myślę sobie, no k*rwa kończę się xD za chwilę uffff przecież brałam węgiel… miska w pogotowiu na wypadek następnego ataku. Mdli mnie, jeździ po brzuchu cały czas, jest mi zimno, położyć się nie mogę bo odrazu mnie mdli… makabra! najgorsze, że mam w środę kolokwium zaliczeniowe ;/ jak nie zdechnę to dam znać jak się czuję. 3majcie się grypowicze!

  235. joli mówi dnia:

    kachna ja tez zaczynam ;/

  236. dona mówi dnia:

    mnie wczoraj dziadostwo dopadlo.. wracalam po pracy i z angielskiego i juz w tramwaju czulam sie jakos dziwnie chorobowo i mulilo mnie.. przyszlam do domku, polozylam sie bo z sil opadlam i co chwile straszylo mnie wymiotami i ladowalam w toalecie.. ok 21.00 oddalam z powrotem moj obiad i w zasadzie wszystko co zjadlam tego dnia.. nastawilam budzik i chcialam normalnie isc do pracy a tu ZONK… rano kolejna porcja haftowania i zupelny brak sil.. z lazienki wrocilam do lozka na czwarakach.. bo mdlec misie chcialo non stop.. przespalam w zasdzie pol dnia i pojawila sie tez temperatura 37,5.. no i tak teraz COLA i chrupki kukurydziane ratuja sytuacje.. mdlosci juz uciekaja powoli..oby do jutra.. mam nadzieje ze odpusci..

  237. joli mówi dnia:

    dona mój dzień wyglądał dokładnie tak samo. teraz też mam taką samą temperaturę. ja dodatkowo zjadłam przed chwilą banana, ale już nie czuję mdłości. tylko osłabienie. byle do rana :)

  238. ad8 mówi dnia:

    mnie wczoraj dopadlo ,cala noc rzygalem i troszeczke sraczke ale czuje ze jeszcze nie koniec ,ja pije wode gazowana i biore renne juz 2 raz mam grype :./

  239. Aga mówi dnia:

    Grypę żołądkową najlepiej leczyć alkoholem.. Dzieciom niestety nie można go podawać ale są kropelki homeopatyczne NUX Vomica 49 one sa na alkoholu. działaja… Przy tym trzeba pić dużo chłodnych rzeczy… Herbate trzeba osłodzić. Dobrze jest tez pic gastrolit (na recepte al esa tez zamienniki) który uzupełnia to co wymiotujemy… Jesc mozna paluszki slone biszkopt ryz …. i czekac

  240. Aga mówi dnia:

    W szpitalu nic innego nie daja w kroplowce jak wlasnie uzupelnianie tych skla dnikow ktorych sie pozbywamy podczas wymiotow czy biegunki. wiec nalezy po kazdym wymiotowaniu pic pare lyzek gastrolitu… ja dziecku tak podaje i zawsze przynosi ulge.. inne dzieci ze szkoly si emeczyly ladowaly w szpitalu a ja leczylam zawsze chlodna herbata i gastrolit albo woda neigazowana. a ostatnio dziecku dalam pare kropelek orzecha na spierytusi ei od razu przestalo ja meczyc… Nalewke z orzecha robi sie z mlodziutkich orzechow i zalewa spierytusem i musi swoje odstac. po czym sie odcedza i zlewa do butelki. przy dolegliwosciag rzoladkowych zaleca sie 1 lyzke stołowa..

  241. kidler mówi dnia:

    obudziłem się o 1 w nocy, myślałem że już jestem wyspany, a na rano do pracy więc włączyłem kompa zrobiłem śniadanko kawkę i w pracy się zaczęło…biegunka, biegunka biegunka dziś i jutro mam wolne i jest lepiej. Biegunkę miałem dziś rano wymiotować nie mialem czym nawet nie męczyło. Kuruję się gorzką herbatą i koka kolą, przeszła gorączka przestaje boleć brzuch a to że siedzę przy kompie znaczy że i zmeczenie mija gdyż wcześniej tylko spać spać i spać….

  242. losiu mówi dnia:

    mnie wzielo wczoraj jak wstałem, odrazu czułem że coś jest nie tak. Cały dzień ból żołądka, caly czas picie herbaty, latanie do kibla co 5min, chcialo mi sie pierdzieć to i w gacie narobiłem :( oczywiscie do tego goraczka, dzis 2 dzien, zobaczymy co dalej :(

  243. Monika mówi dnia:

    Mnie już męczy 3 dzień. I to akurat w same święta!
    Na szczęście obywa się bez wymiotów, miałam tylko mdłości. Niemniej jednak latam co chwila na tron i wydzielam z siebie całe wodospady. :/ Okropne uczucie. Do tego bóle pleców, karku, głowy i bulgotanie w brzuchu.
    Pierwszego dnia myślałam, że pobiera mnie zwykła grypa, bo bolały mnie mięśnie, głowa i czułam się strasznie osłabiona, ale od wczoraj wypruwa mi jelita…
    Piję wodę małymi łykami i wczoraj zjadłam kilka słonych paluszków. Nifuroksazyd, smecta na razie niewiele pomagają.
    Cóż, pozostaje przeczekać.

    Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowych Świąt :)

  244. bogi mówi dnia:

    dopadło mnie w piątek i cudem trwało jeden dzień-nocą wymioty,biegunka-nawet nie tak tragicznie… gorączka i ból mięśni i co może się wydać niemożliwe zdarzyła mi się znowu w święta! tamtego razu to nie zapomnę nigdy -myślałam że się wykończę…nie wiedziałam czy to bulka w rurach czy w moim żołądku-i leciało ze mnie jak z kranu…i ten smrodek!!!po świętach byłam u lekarza,coś dostałam i pomogło bo mój mąż załapał się jeszcze na te leki i przeszedł ją łagodniej…dziś całą noc dziecko mi wymiotuje,mąż też źle się czuję-więc się szykuje powtórka z “rozrywki”…przeczytałam na forum o kroplach to może gdzieś w aptece dostanę- może pomoże?
    mimo wszystko chorym życzę ZDROWYCH ŚWIĄT!

  245. Kasia mówi dnia:

    Dopadło mnie dzisiaj w nocy. Ssało mnie w żołądku, miałam dreszcze i czułam się osłabiona. Rano nie mogłam dojść do łazienki, po drodze przewróciłam się trzy razy. Mam mroczki przed oczami, cały świat wiruje.
    Na dodatek są święta, a więc wszystkie sklepy są zamknięte. Moja matka (mam 18 lat i mieszkam z rodzicami) powiedziała, że nie kupi mi coca coli, bo to trucizna, a leków też mi nie załatwi bo będę miała wrzody.

    I co mam teraz zrobić?
    Do jutra muszę być zdrowa…

  246. ReD mówi dnia:

    Przeczytalem chyba ze 100 postów;/ Szczerze wam współczuje, mnie to g**no złapało w Wigilie z samego rana, całe świeta za**ane i przeleżane papieru to chyba z 5 rolek zużyłem, ale tylko raz wymiotowałem i to na siłe bo myślałem że pomoże, jak tylko zaczynam czuc to bulgotanie to odrazu na kibel biegiem, porażka jakaś, zwykle jestem odporny i mało kiedy choruje, a jesli juz to nie sa to jakies przewlekle choroby, wczoraj się troche uspokoiło i już myslałem ze jest ok, podjadłem troche a tu dalej jazda to samo, czytałem w necie o domowych sposobach leczenia tego przeklenstwa, to sie podziele z wami, nie którzy sie wypowiadali ze im pomogło a mi ni wała;/
    Sypana kawa 2 łyzki (popita wodą), 2 łyżki mąki wymieszane w 100ml wody, paczka węgla (tego to wgle nie polecam bo jak mocniej pocisnie to kibel czarny:D) i to chyba jedyne co mnie w tym wszystkim smieszy;)
    Pozdrowionka dla Wytrwałych;)

  247. ReD mówi dnia:

    S*aczka, drgawki, bule brzucha, bulgoatnie w brzuchu, i tak dochodze do wniosku ze sen jest najlepszy na to wszystko, najlepiej to sie nacpac jakims szmirem na sen i wszytsko przespac w pampersie:D

  248. AVA mówi dnia:

    w pierwszym dniu Swiąt nagle zaczęło mnie skręcac w brzuchu, dołączyły się zawroty głowy, dreszcze ,żadnej temp. biegunkę miałam tylko 4 razy , ale takie mulenie w brzuchu że trzymałam obok siebie miskę , potem nerwobóle, potworny ból kregosłupa , ramion i wszystkich dużych stawów,walenie serca i ciagłe uczucie ze zaraz zemdleję, dzisiaj jest wtorek i dalej to samo,może tylko nie jestem tak strasznie padnięta jak poprzednie dni

  249. megi mówi dnia:

    Witam mnie wzielo puznym wieczorkiem po wigilii. Tz okropny bol zoladka najadlam sie tabletek przeciwbolowych. I nic. Poszlam zwymiotowac i poszlo tego sporo ale ulgi zadnej. Krople mietowe mize troszeczke pomogly .maz wymyslil nalal goracej wody do butelki przytknelam do brzucha i lekka ulga jakis zasnelam w pierwszwe swieto rano ok zaczelo mnie brac pod wieczor zanim zaczelo bolec wzielm disyc silne tabletki na zolodek i jakos cisza.Dzis nadranem obudzilmnie bol zoladka i od nowa tabletki krople i tak w kolko. Niemam rozwolnienia wymiotowalam tylko raz co robic co mi jest??????? Blagam pomozcie mi bo umre ten bol zoladka jest niedowytrzymania psychicznie tez wysiadam. Teraz niby tak bardzo nieboli ale ciezko mi sie oddycha oslabiona jestem niemam nawet sily gadac POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  250. renata/ reni mówi dnia:

    Witam!Mnie wzięło w nocy z Bożego Narodzenia na Szczepana.Wymioty nocą 4 razy, zawroty głowy, 1 dzień wyjęty z życiorysu. W Szczepana na pogotowie, drypa żołądkowa, biegunki nie było, dużo pic, przyjmowac elektrolity orsalit i enterol, pomagała mi coca-cola, jesc nic, wstręt do jedzenia, masakra, drugi dzien już lepszy bez wymiotów, trochę zawroty głowy i osłabienie. Męża też na drugi dzien to dopadło.

  251. Marcin mówi dnia:

    Nieciekawie. Bo niepotrzebnie poszliśmy do dobrych znajomych w Szczepana. Na miejscu już przy nas 3 letnia Lucha, najmłodszy członek ich rodziny posłała takiego hafta, że aż biedactwo miała część z tego na pleckach. My dalismy radę tylko 1 dzień, najpierw żona – wymioty całą noc, a jako troskliwy mąż biegałem tylko, aby jej przepłukać miskę. Niestety nazajutrz czyli dziś rano sprawa dotyczyła już i mnie. Teraz dopytuję się co kwadrans o stan zdrowia nasze córki. Żadna choroba nie jest w czas, ale o zgrozo popojutrze mieliśmy przyjąć na Sylwestra 22 gości. Mam depresję…

  252. Kachna mówi dnia:

    Przeżyłam, po napisaniu posta heftałam tylko raz… uzupełniałam płyny, spałam dostałam temperatury wieczorem. napiłam się czegoś przeciwgorączkowego i dałam radę. Na drugi dzień zjadłam 3 sucharki i rosół z makaronem, cola i potem krupnik. 21.12 też delikatnie żeby nie obciążać żołądka, mdliło mnie nadal, ale do przeżycia. 22.12 jechałam na uczelnie i w tramwaju bym zemdlała… dostałam dreszczy, pot na czole, mroczki przed oczami… organizm był osłabiony więc ostatkiem sił kupiłam sobie drożdżówkę i zjadłam ją…zaczęło mi się poprawiać. Po powrocie zjadłam pożywny, kaloryczny obiad i siły mi wróciły. Dzisiaj już jestem zupełnie zdrowa, przed wigilią kupiłam domestosa, gumowe rękawice i jazda do szorowania kibla i łazienki. Higiena to podstawa! Życzę zdrowia i siły!

  253. wrzosowepola mówi dnia:

    nie wiem czy mam to samo. najpierw u mnie w rodznie mała chorowała, póxniej jej rodzina, a później ta rodzina cała, która przyjechała na Wigilię. Każdy inaczej. Mój brat wymioty cała noc plus silny ból glowy oraz takie reakcje jak przy mocnym przeziębieniu. Natomiast ja od 3 dni ciągły ból brzucha piłam cole odgazowana -nic, nifuroksazyd- nic (podobno jeśli to wirusowka to nifuro nie daje rady)… od wczoraj gorączka 38,6, a od dziś po zjedzeniu bułki z wedlina drobiowa oraz serem białym nagle biegunka tylko 1 raz ( za dużo nowego wprowadzonego do organizmu). wieczorem po sucharach też biegunka..nie mam ochoty na nic, ani siły na nic, boli mnie wszysstko, nerki… nie wiem już co mam brać… dodatkowo czuje, ze jestem odwodniona i blada jak córka młynarza. Pozdrawiam wszystkich, którzy przeżywają to samo i wiedzą co znaczy ta parszywa choroba…. Mam nadzieje, że skończy się to przed Nowym rokiem bo jestem lekko przesądna….
    staram się pić herbate małymi łykami i dziś zaczne brać jakiś probiotyk na flore i pić jakiś nawadniający płyn… jem suchary… i kleik z marchewka..
    jak znacie jakieś sposoby bo mój organizm nie toleruje coli, i paluszków slonych to piszcie, ale chyba to trzeba po prostu przeleżeć….. Trzymajcie się…

  254. marta69 mówi dnia:

    Szkoda gadać …straszne choróbsko :( Już trzeci raz w tym miesiącu powtórka z rozrywki .Wymioty ,biegunka ,totalne osłabienie ,dreszcze ,mroczki przed oczami .Popijam gastrolit ,wodę niegazowaną ,gorzką herbatę ,paluszki i śpię.Chciałam się dostać do lekarza ,ale nie było szans ,bo tyle ludzi choruje :( Spróbuję jutro z rana .2 godziny temu dołączyła się moja córcia :( ((Też ją złapało drugi raz w tym miesiącu .Czy to normalne ,że tak się dzieje ??? Można chorować na to g..no pare razy w tak krótkich odstępach czasu ????

  255. ona17 mówi dnia:

    To jest jakaś masakra! Pierwszy raz choroba mnie tak wykańcza, a trwa już 3 dzień.. 1 dzień to było coś okropnego, wymioty od 7 do 19, gdzie do 15 dosłownie co 20 minut, później już “tylko” co godzinę! w dodatku brak apetytu, nie mam na nic siły, mdli mnie. Tyle że zastanawia mnie to, że nie występuje u mnie gorączka i biegunka, więc nie wiem co mnie złapało. Życzę wszystkim powrotu do zdrowia…

  256. wiki mówi dnia:

    Umieram… U mnie to choróbsko zaczęło się dzień po świętach. Rano brzuch jak balon, albo jeszcze większy, zaraz do kibelka, gdzie lało się ze mnie jak z kranu. Cały czas dreszcze, bóle żołądka,temperatura,bóle mięsn, zawroty głowy w sklepie o mały włos bym zemdlał… Myślałem, że odkorkuję. Na razie wziałem leki antybiegunkowe, ibuprofen i jakoś lepiej, ale jeszcze mdli..

  257. marta69 mówi dnia:

    Byłam u lekarza .Dostałam Baktrim forte i loperamid .Ma mi pomóc .Zobaczymy .Idę spać.:(

  258. ewelka mówi dnia:

    To jakiś koszmar … Dopadło mnie wczorajszej nocy … Zaczęło się koło północy wymiotami. W dodatku byłam w domu sama z 4 miesięczną córeczką … Rano byłam wyczerpana do tego stopnia, że nie miałam siły wziąć na ręce i nakarmić własnego dziecka :/ Na szczęście koło 10 przyjechała moja mama i zabrała do siebie córeczkę. Mam nadzieję, że mała nie złapie tego g***a ode mnie … Cały dzień byłam sama w domu … Wieczorem wrócił mój mąż do domu … Postanowiliśmy jechać do lekarza. Gorączka 40 stopni. Po tabletkach na chwilę spadała, a za chwilę znowu rosła do 40 … Na izbie przyjęć tyle ludzi, że Pani w rejestracji powiedziała, że na wizytę u lekarza czeka się ok. 3 godziny (kochana służba zdrowia), wróciłam do domu … Po drodze weszliśmy do apteki. Dostałam peralginę i smectę. Aptekarz powiedział, żeby w żadnym wypadku nie brać polopiryny, bo strasznie podrażnia żołądek i będę po niej wymiotowała jeszcze 2 dni … Mam nadzieję, że do jutra mi przejdzie. To nasz pierwszy sylwester z córeczką i chcieliśmy spędzić go razem we troje … Ale jak tak dalej pójdzie to mała nowy rok przywita u dziadków :(

  259. Aga mówi dnia:

    Mój trzynastoletni syn wczoraj wieczorem po zjedzeniu forszmaku i wypiciu szklanki soku, dostał wysokiej gorączki i było mu niedobrze. Nauczona doświadczeniem podałam mu cole i usnął. Rano czuł się dobrze, ale jak zjadł śniadanie gorączka wróciła i do tego zaczął majaczyć. Biegunki ani wymiotów nie było tylko czasem ma mdłości. Po południu mu przeszło na chwilę i znowu gorączka, ból głowy i brak apetytu. Podałam mu fervex i poczuł się lepiej (nawet zjadł jogurt). Teraz śpi gorączki nie ma, ale zobaczymy rano… Nowy rok zaczął nam się gorąco, że tak się wyrażę;) Wszystkim cierpiącym życzę Zdrowia i wytrwałości.

  260. WIktor mówi dnia:

    Podejrzewałem u siebie jelitówkę gdyż skoczyła mi temperatura i miałem bardzo ostrą biegunkę. Na szczęście ta choroba jest bardziej męcząca niż faktycznie niebezpieczna tak więc najlepszym sposobem jest dobrze się wyspać, kupić sobie biszkoptów i pić sporo płynów. Zwykle to trwa 2 dni, a na kolejny dzień człowiek czuje się jak na kacu.

  261. 123 mówi dnia:

    Mnie wzielo dzis w nocy. Nie zmruzylem nawet oka, kilka razy wymiotowalem I mialem atak biegunki. Jedyne co mnie dziwi to to, ze niemam temperatury. Modle sie zeby tO nie byla grypa zoladkowa bo rzygac sie chce jak sie o niej czyta. Moglby mi ktos powiedziec co pic, bo mam straszne pragnienie ale boje sie ze zwroce :(

  262. lelusia mówi dnia:

    Moje dolegliwosci rozpoczely sie wczorj rano przed praca,na cale szczescie bo nie wiem jak bym dala rade wrocic do domu spowrotem,wychodzic trzeba a ja na kibelku, leci z gory i z dolu koniec swiata sie rozpoczal wraz z 2012 jak przepowiadali- pomyslalam sobie. Stan podgoraczkowy caly czas pomiedzy 37-38. I biegunka ze pupcia boli i szczypie, masakra. latam cala noc o 5 nad ranem zastosowalam stary sposob babuni bo nic innego w domu niemam- maka kartoflana uuufff pomoga troszke, pije kole.Moze jutro sie skonczy walka z tymi paskudami w moim organizmie i poczuje sie lepiej, a teraz nie pozostaje nic innego jak informacje na necie co i jak ktore znalazlam tutaj- dziekuje, dobry film i kola;)powodzenia dla wszystkich, nie jestescie sami:)

  263. stanleyo mówi dnia:

    Polecam picie dużej ilości coca coli. Mi pomoglo kilka razy już…

  264. pan biegunka mówi dnia:

    czyli to tak wyglada smierc ?
    umieram i chcialem pozegnac wszystkich
    3 dzien,, water from as,,
    ,, nie dam rady :/
    nawet blanty mnie nie klepia:(
    ,,to dobry dzien na smierc synu,,

  265. Kasia mówi dnia:

    Mnie złapało wczoraj w nocy, biegunka nie taka ostra ale wymioty męczące, właściwie wszystko co wypije. Dzwoniłam do znajomego lekarza i polecał odgazowane pepsi, i duuuużo pić małymi łyczkami chociażby gorzką herbatę i stosuję sie do tego bo 8 miesięcy temu przez to świństwo wylądowałam w szpitalu z powodu odwodnienia, także teraz wolę nie ryzykować i zmuszam się do picia! Więc życzę wszystim powrotu do zdrowia i duużo pijcie!! ;*

  266. 266 basia mówi dnia:

    Kochani,
    bardzo pomaga swiezy imbir w plasterki pokrojony zalany goracą wodą, taki napój popijałam na przemian z zieloną herbatą lub czystą mocno ciepłą wodą.Jak jest już trochę lepiej BARDZO WAŻNE JEST STOPNIOWE POWRACANIE DO NORMALNEGO JEDZENIA!
    Polecam najpierw zacząć od kleiku z rozgotowanego na wodzie ryżu lub płatków owsianych, później można dołączyc rozgotowaną marchewkę, zrumienione w piekarniku normalne bułki ( nie SUCHARKI -TAM JEST SAMA CHEMIA ) a jak już całkiem lepiej – to wszystko można uzupełnić gotowanym białym mięsem z drobiu.Warto obserwować reakcję organizmu na to co jemy.Zdrówka życzę i trzymajcie się z daleka od wirusów.

  267. Maniek mówi dnia:

    Masakra jakaś.Myślałem że umre wczoraj.Od samego rana wymioty i biegunka.Tak nagle mnie dopadło to dziadostwo.Poł dnia non stop wymioty,koszulki pare razy zmieniałęm bo całe mokre.oczywiście trzeba pamiętać żeby dużo pić, to jest bardzo ważne.jest czym wymiotować, ale się nie odwodnimy.Mi pomogło wezwanie karetki…dostałem 2 zastrzyki które dały mi trochę siły i przestałem się pocić.wymiotowanie oczywiście nie przeszło ale lepiej się troszkę poczułem.Coca cola całkiem dobrze też pomaga.Jak kogoś męczy biegunka to cola i paluszki są dobre na to.26 godzin za mną i jest już lepiej na szczęście.Zdrowia życzę wszystkim których dopada ten wirus.

  268. Ania mówi dnia:

    boli mnie brzuch, raz w nocy wymiotowałam, strasznie chce mi się spać, ale jak leże na plecach to boli mocniej brzuch i muszę wstawać, boli mnie nad sercem, tak kuje, nie mam ochoty jeść, pije bardzo dużo wody, odbija mi się nieprzyjemnym zapachem, moje choroby trwają bardzo krótko,ostatnio miałm grype żołądkową jakoś trzy lata temu i poza tym trwala może dwa dni max, nie mam na nic ochoty i na dodatek trudno mi utrzymac równowage jak chodze, mam nadzieje że szybko mi przejdzie. ZDROWIA!

  269. Robert mówi dnia:

    Mnie też kurcze dopadło i mojego 10 miesięcznego synka, rzyga i sra na potęgę.

  270. Gosia mówi dnia:

    Ja miałam kilka dni temu. Bardziej biegunka, wymioty też, ale tylko dwa razy. Wzięłam leki na biegunkę, ale dalej s…m wodą. Potem wzięłam Nifuroksazyd i rzadziej latałam do kibla. Miałam temperaturę 37,5, nie chciało mi się jeść i myślałam że padnę. Na następny dzień czułam się lepiej, ale dalej brałam Nifuroksazyd i trochę zjadłam. Na trzeci dzień mogłam wyjść do ludzi, ale jeszcze brałam Ni…. Trzymajcie się ludzie, z tego można wyjść, zależy od odporności.

  271. gaga mówi dnia:

    Witajcie…to i ja się dołączę do wymęczonych…mnie już trzyma od 3 dni..najpierw tylko nudności, bez wymiotów..potem biegunka..po 2 dniach myślałam że przechodzi..nawet obiad zjadłam..a dziś od rana wszystko od początku…dalej bez wymiotów, ale ciągle gania…i tak mi niedobrze ;/ żyję na chrupkach kukurydzianych , schudłam 2 kg i ledwo się ruszam :(

  272. misiak mówi dnia:

    Straszna choroba i bardzo utrudniająca funkcjonowanie.Pracuje w szpitalu i mogę powiedzieć ze faktycznie nie ma na to lekarstwa jest zbyt dużo szczepów a strzelanie w ślepo farmakologią może jeszcze bardziej narazić na straty. Sam osobiście miałem to kilkakrotnie ze względu na miejsce pracy.Leczenie jest takie jak piszą wszędzie czyli objawowe, ze swoich doświadczeń- cola pomaga owszem ale już tylko przy końcowej fazie choroby i musi być słodzona cukrem a nie słodzikiem.Dobra jest ciepła woda z cytryną czy też herbata ale trochę słodzona aby uzupełniać cukier.Nie polecam żadnych leków wstrzymujących biegunkę takie jak stoperan itp. lepiej to wszystko z siebie wydalać oczywiście uzupełniając płyny.W ostrej fazie przy wymiotach metoclopramidum pomaga choćby w tabletkach ale trzeba powstrzymać się od wymiotów przynajmniej 30min żeby się rozpuściła. A i jeszcze jedno proponuje zakupić miód manuka jedna łyżeczka rano dziennie przed jedzeniem naprawde fajna sprawa sprawdzone i skuteczne pozdrawiam.

  273. grazka mówi dnia:

    U mnie sie zaczęło wczoraj dokładnie o 20.30, najpierw mdłości i bolesna klucha w żołądku, potem zwymiotowałam kilka razy, a biegunka całą noc i cały dzień. Nic nie mogłam jeść ani myśleć o jedzeniu, tylko spałam, leżałam bez sił. W nocy zrobiłam sobie herbatkę z suszonych jagód – jak na taki stan to nawet mi smakowała. Trochę pomogło w biegunce – rano wypiłam drugą. Teraz wstałam i zjadłam owoce. Nie wiem czy coś słodkiego typu słodka woda, czy miód bym przełknęła:-(( Acha wzięłam też jedną saszetkę smecty – jedną bo to jest słodkie… ale jest już lepiej, może jutro pójdę do pracy…

  274. Gosia mówi dnia:

    pierwsi na ogień poszliśmy ja i mąż , lecz skończyło sie na połamanych plecach , kamieniu w żołądku , strasznym bólu głowy i zastoju w jelitach ,nastepna w kolejce była nasza czteroletnia córeczka . u niej objawy były gorsze – 1.- rozwolnienie , 2.- silne wymioty(od 5 rano w sobotę do południa ). zero apetytu ,nic nie piła. podawałam łyżeczką wodę ,a z leków jedynie probiotyk(dicoflor-zamiast w saszetkach wolę ten w tabletkach mam swój patent -otwieram kapsułkę i proszek na język popija wodą ,jest pewne ze połyka całe). W niedziele miała 37,3 zero apetytu ,poiłam ja wodą , ogólnie słaba.W poniedziałek poprawa , dostałą apetyt -poskubała suchą bułkę popiła słaba herbatką ,zaczęłą brykać.Na obiadek dorwała się do pyz ( kluski na parze) i niestety dałam jej ciut sosu z pieczeni !!!!!! wieczór – ZNOWU WYMIOTY .przyznaję się do błędu ;( , , noc przespała , a dzis dietka -pieczone jabłuszko z kleikiem ryżowym , gotowana marchewka , sucha bułka a z leków tylko dicoflor 30 ( 2/dziennie), NIGDY NIE TAMUJEMY objawów jak ktoś już tu wcześniej napisał to paskudztwo musi z nas wyjść!!życzę zdrówka ;)

  275. Daria 66 mówi dnia:

    Nie mam siły .Czy ta choroba mutuje ? :( Trzeci raz w ciągu 2 miesięy .Nie mam siły podnieść się z łóżka ,apetytu zero ,ból brzucha ,biegunka i mdłości .Już nic nie pomaga :( Całymi dniami śpię .Dobrze ,że nie muszę iść do pracy .I ten ból głowy …

  276. tomisław 1 mówi dnia:

    witamy gazo-brzuchomówców i sraj-biegaczy , nasza 4-ka lat: 32/31/11/2 mamy tego obcego. wiec jest wesoło jak cholera. Cola w miarę działa , zona serce prawie wyrzygała , ja narazie jestem na etapie wodospadu brzusznego i walcze z grypa podświadomością( srednio działa ) , dzieciki leżą,
    ale Ochroniarze czekają : coca cola , smecta , kakao , czekolada , woda , miód i ziółka. Dobra spadam do kibla …..:o=

  277. ; CC mówi dnia:

    Mnie wzięło dzisiaj .. -,- coś strasznego .. Cały czas ból brzuch nie ustępuje chce mi się wymiotować .. Teraz doszły dreszcze .. Zaraziłam się od rodziców tylko że tata miał biegunkę a mame tylko brzuch boli .. A ja zapewne bd. wymiotować .. ;C TO JEST STRASZNE ! wolę iść do szkoły niż mieć grypę żołądkową ! .

  278. IZ@ mówi dnia:

    Przy typowych objawach grypy jelitowej czyli – wymioty i ostra biegunka najlepiej jest podać choremu NIFUROKSAZYD 200 HASKO pierwszą uderzeniową dawkę 2 tabletki ,a następnie co 6 godzin 1 tabletkę lub co 12 godin 2 tabletki + STOPERAN uderzeniowo 2 tabletki a potem przy każdym luźnym stolcu po 1 tabletce + elektrolity.Pić dużo aby się nie odwodnić !!Bardzo skuteczne.
    NIFUROKSAZYD 200 HASKO + STOPERAN + elektrolity.

  279. @L@ mówi dnia:

    Kilka dni temu cierpiał mój chłopak (myślałam, że się zatruł), a mnie dopadło 3 dni po nim. Strasznie muliło, zresztą cały czas muli. Dziś mam drugi dzień choróbska, czuję się nieco lepiej. W nocy miałam odruch wymiotny, ale nie miałam nawet czego wyrzygać. :/ Stolec już jest twardy, bo zjadłam węgiel. Tak czytam wasze porady i chyba wyślę kogoś po colę. Straszna choroba, pierwszy raz w życiu tak fatalnie się czuję. :( Najgorsze jest to, że jutro muszę iść do pracy. :/ A że pracuję z klientem, to już widzę małą epidemię w moim mieście ;)

  280. @L@ mówi dnia:

    Coca – cola i Gastrolit – pomogły praktycznie natychmiast! Polecam! Czuję się o niebo lepiej. :) Zmniejszyło się uczucie ucisku w brzuchy, nie mdli. SZOK!

  281. Hubi mówi dnia:

    Nudności, ból brzucha i biegunka taka, że stoperan nie zdążył się rozpuścić.

  282. tom mówi dnia:

    coś strasznego trzyma mnie 6dzień chudne w oczach cierpienie nie ziemskie

  283. Joan mówi dnia:

    Zawsze chciałam trochę schudnąć, ale nie tak szybko i boleśnie. Dziś doczołgałam sie do lekarza po zwolnienie. A odżywiam się Smectą (brrr…) i kleikiem ryżowym dla niemowląt.Do picia czarna herbata. Gastrolitu zabrakło w aptece. Bolą plecy i każda cząsteczka ciała.Jestam jak przewalcowana. Nie mogę siedzieć, nie mogę leżeć. Świat kręci się jak na karuzeli…. Największe biegi odwaliłam już wczoraj. Boże, ja już nie chcę się odchudzać, już będę grzeczna…

  284. Joan mówi dnia:

    WłaSnie przed chwilą mój syn dołączył do klubu. Mąż jeszcze się jakoś trzyma, ale jak długo?

  285. rkmalina mówi dnia:

    Przyszło i straszy.
    Wnocy schudłem 3kilo.Obecnie wymiotów brak i rozwolnienie tez znikneło,ale mam 37 stopni i bola mnie wszystkie gnaty.Będąc w sklepie po suchary cole i wode myslałem ze …..dead.
    Lekarz wystawił recepte,musze ja zrealizowac dziś w niedziele–moge jechac autem? przy tych bólach?

    pozdrawiam

  286. Fiolek255 mówi dnia:

    W piątek….wymoty, nic nie zjadłam,w nocy potworne bóle pleców
    w sobotę….nie mogłam wstać z łóżka, po południu 5 lyżek zupy
    w niedzielę….jest dużo lepiej, trochę mi słabo, powoli powraca apetyt
    Nie brałam żadnych leków, samo przechodzi…
    życze wszystkim wytwałości, kiedyś napewno przzejdzie;)

  287. Leszek mówi dnia:

    Witam wszystkich cierpiących!!!
    Moje chorowanie zaczęło się dziś w nocy, gorączka, dreszcze, ból całego ciała a plecy to jakby mi ktoś łamał na kole tortur. Było mi niedobrze ale do tej pory obyło się bez biegunki i wymiotów. To na pewno to cholerstwo bo w domu wszyscy objawy mają wzorcowe. Czy istnieje szansa, że ominie mnie bieganie do wychodka???

  288. Paweł mówi dnia:

    Choroba dopadła mnie nagle w nocy z soboty na niedziele okropny ból brzucha
    wymioty i biegunka to nic w porównaniu do bólu brzucha , dziś już jest lepiej wymiotów nie ma biegunki też ale ból brzucha pozostał apetytu brak ;/

  289. Magda mówi dnia:

    A mnie dorwalo wczoraj ból brzucha a w końcu wymioty . Cała noc nieprzespana, zbierało mnie na wymioty albo telepalo z zimna :( Rano zdecydowałam ze biorę dzien wolny w pracy niestety jestem taka słaba :( mam nadzieje ze chłopak zaraz wróci z ratunkiem i puszka zimnej coca- coli :-)

  290. Krystyna mówi dnia:

    Na grypę jelitową najlepsza sprawa to dużo płynów, leki takie jak: raz dziennie tabletkę MULTILAC-jest to synbiotyk, potem pić ORSALIT-uzupełnia elektrolity,wszystko bez recepty bardzo pomaga.

  291. Żygolak :P mówi dnia:

    WARTO PRZECZYTAĆ!

    Witam wszystkich poszkodowanych! Tak na początek historia moich znajomosci z tym cholerstwem: dawniej sie śmiałem z tego i nie mogłem sobie wyobrazic takiech ścisłych (a raczej niescisłych) zżyć z toaletą, jednak pierwszy raz przeżyłem to 2 lata temu. W skrócie koszmar! Wymioty przez 2 dni zaczęło sie w nocy, potem nawet już wymioty z żółcią (no bo jak, jak się chciało a nie było żadnego pożywienia w żołądku) z potem 2 razy wzięło druga stroną. Niby sie poprawiło i tak sie zrec chciało, ze zjałem normalny obiad i OK. Zdrzemnąłem się, wstałem i po 15 minutach znowu wzięło: wymioty 1 raz i potem juz doszło do siebie. Były to święta więc zanim znalazło sie czynną przychodnie to juz naprawdę przeszło. Ale dostałem: Smecta (na biegunkę), Nifuroksazyd (na takie cos), Lacidofil (na poprawę kondycji jelit). Brałem to jeszcze przez 2 dni ale juz tak profilaktycznie. Przy okazji wzięło wszystkich domowników. ale krócej (po 1 dniu) lecz z niektórymi było ostro (raz trzeba było wezwać pogotowie bo nawet wzięcie Nifuroksazydu wywoływało wymioty, więc pogotowie dało zastrzyk przeciwwymiotny przepisało jeszcze 1 paczkę nifuroksazydu i Gastrolit (taki proszek na nawodnienie). Po takim przeżyciu juz wiedziałem jak to się zaczyna (tzn nie miałem wtedy bólów ale brak apetytu i takie niewyraźne uczucie w brzuchu). Na następny rok też chwyciło ale juz po obiawach wiedziałe co się święci i wziąłem od razu 2 tabletki Nifuroksazydu, położyłem sie i przeszło beż turbulencji, po 2 godzinach byłem już bardzo głodny i wciągnąłem paczkę chipsów i nic. Teraz tez chwyciło, ale inaczej. Siostrzeniec miał tylko wymioty przez 2 dni. Nie bylo jakos źle normalnie funkcjonował tylko po jakimkolwiem jedzeniu po jakichś 2 godzinach treśc tego co zjadł ujrzała znowu światło dzienne. Teraz też mam takie uczucie w brzuchu niby nie kłucie ale taki ścisk w porywach ból, 2 razy wymiotowałem ale też tylko po jakiejs godzinie po jedzeniu. łyknąłem 1 Nifuroksazyd (jeszcze miałem zapasy :P ) szklankę coli i na razie jakoś lepiej. Teraz męczy siostre…

    I podsumowując: podobno teraz Nifuroksazyd jest bez recepty więc zawsze warto mieć w apteczce. Jak zaczyna brać to nie ma sie czym przejmować ogólnie po jakimś czasie nawet samo przechodzi tylko ja wiem że tak męczy, że się siebie nawet nie kontroluje, ale jak juz przejdzie to nawet po 2 godzinach od męczarni sie praktycznie nie wierzy, że było tak źle. Jak chwyta na wymioty to nie ma się co powstrzymywać tylko czekac az trzeba będzie to zrobić – trzeba sie pozbywać tego paskudztwa z organizmu! Warto brać niforooksazyd, pić dużo wody, jakiejś choćby lekko słodzonej (lepiej nawadnia) lub prochy nawadniające, albo Coca-Cole ( nie robie tu reklamy tylko jest wskazana nawet przez lekarzy, Jest niby taka sama, jak Pepsi ale jednak bardzo różna – Pepsi tylko smakuje jak Cola, która była pierwotnie stworzona jako lek na problemy żołądkowe). Podczas bólu brzucha (wymiotnego) nie brać Amolu, bo tylko jest gorzej. Jak nie ma sie tego wszystkiego to można wziąc tabletki zawierające Ibuprofen,a jak jest sytuacja podbramkowa to można chyba wziąć nawet Gripex czy coś (w końcy jest na walkę z wirusami) tylko wziąć nie na całkowicie pusty żołądek. Ogólnie to samo przechodzi a wczystkie leki tyko pomagają to przezyć i nie ma zasady, że jak sie to raz ma to już sie jest odpornym! Na koniec jeszcze dodam że należy ograniczyć kontakt z innymi,a oni niech sie przygotują na podobne doznania bo jest baardzo duże prawdopodobieństwo że też to przejdą w najbliższym czasie, więc spokojnie takie samo postepowanie. P.S. mam nadzieję na jakąś odezwę na moją wypowiedź. :)

  292. marta69 mówi dnia:

    Witaj Żygolak :)
    O grypie żołądkowej wiem już chyba wszystko.Co roku przechodzimy to cholerstwo całą rodziną 2 razy .Śmiejemy się ,że jest grypka wiosenna i jesienna .Paskudne rotawirusy :P Twója wypowiedź bardzo trafna .Zawiera wszytkie wiadomości na temat tej choroby i sposobów walki z nią .U nas też Nifuroksazyd ,gastrolit lub orsanol ,smekta,jakieś piobiotyki typu trilac ,coca cola i dużo picia (woda niegazowana ,gorzka herbata ),później marchwianka ,ziemniaczki ,gotowane mięsko drobiowe,krupniczek na skrzydełku .Jak wróci apetyt jeść niewielkie ilości ,ale często .Najważniejsze żeby dużo PIĆ !!!! (małymi łyczkami ,ale bardzo często ).
    Pozdrawiam wszystkich chorujących i życzę dużo Zdrowia :) ))

  293. Lena mówi dnia:

    Witam:)
    Właśnie przeszłam grypę żołądkową.
    Dołączę się i opowiem jak to było u mnie:)
    Zaczęło się w niedzielę wieczorem po 22 jak kładłam się spać. Nie czułam się najlepiej ale pomyślałam, że to nic wielkiego, prześpię to i rano będę jak nowa :)
    Niestety … około 3:40 obudziłam się i czułam, że mi niedobrze. Zdążyłam pójść po miednicę i obudzić teściową(mąż jest na wyjeździe, a jak się źle czuję to nie lubię przebywać sama). Wróciłam do pokoju i pierwszy raz wymiotowałam. Powtórzyło się to jeszcze dwukrotnie tej nocy w odstępach około godzinnych.I na szczęście to był koniec wymiotów. Oczywiście na drugi dzień biegunka, ból brzucha i ból w dolnej części pleców(pomógł termofor).
    Wieczorem koło godziny 7 dostałam gorączki prawie czterdziestostopniowej. Zażyłam jakiś lek na zbicie temperatury i miałam zimne okłady na głowę, które naprawdę bardzo pomogły!
    W sumie żadnych leków nie zażywałam oprócz tego na zbicie gorączki. Sama pani doktor we wtorek mi to poleciła. Jakby do dziś mi nie przeszło to dopiero miałam dostać lek.
    Na szczęście dziś już jest ok. Lekkie osłabienie się utrzymuje.
    W poniedziałek i wtorek jadłam głównie sucharki. Ale to niewiele bo apetytu brak ale coś trzeba wprowadzić do żołądka. Wczoraj zjadłam ryżu troszkę. Dziś już jem krążki ryżowe, zjadłam trochę rosołu z grysikiem i marchewką podrobioną i kawałeczek banana. Aczkolwiek przypominam, że dziś nie mam żadnych objawów.
    I pić po łyku wody – bardzo często. Herbata też dobra jak boli brzuch bo łagodzi ból.
    Skorzystam chyba za chwilkę z rady Marty69 i zjem ziemniaka :)
    Współczuję wszystkim chorym! Trzymajcie się tam jakoś! :)

  294. Dominika mówi dnia:

    Ja 2 lata temu miałam grypę ,że myślałam ,że umrę tak bez przyczyny o 2 w nocy zaczęłam wymiotować tak porządnie rano dalej ale już nie miałam czym .. lecz tylko wymiotowałam ,biegunki nie miałam,ale często musiałam chodzić do łazienki … : d chyba w listopadzie albo grudniu dostałam biegunki wzięłam tabletkę coraz mniej ,następnego dnia też była ale już bardzo słaba 3 dzień koniec :D

  295. Dominika mówi dnia:

    a wczoraj moja koleżanka już dostała a kolega dostał takiej ,że jest teraz na pogotowiu ..

  296. Homeopata 2012 mówi dnia:

    Moja rodzina w przypadku grypy żołądkowej używa leku homeopatycznego : ARSENICUM ALBUM 30CH w granulkach, po 3 granulki 5 razy dziennie. Grypa w 90 % mija w ciągu jednego dnia, a w 10 % łagodzi chociaż objawy ( pozostaje tylko niemiłe wzdęcie żołądka ). Warto sprawdzić !!!

  297. Krzysiej mówi dnia:

    witam

    mnie też coś dopadło, dzisiaj trzeci dzień biegunki, brak apetytu, temperatura, wymiotów nie mam, brzuch mnie nie boli, biegam po kilkanaście razy do kibla i sram wodą, czy to też będzie grypa żołądkowa,

    biorę apap na gorączkę i smekte na biegunkę – niestety smekta coś nie działa

  298. Otylia mówi dnia:

    Witam ja przeszłam tą grypę. Nie mogłam zwymiotować to zrobiłam sobie miksture ziół rumianek szałwia i mięta. Wtedy paluszek i żołądek czysty. Polecam Stoperan i osłonowo na żołądek jakis lek z szczepami bakterii i pić wodę małymi łyczkami częsciej a małymi nie należy opijać się bo żołądek nie pracuje prawie wcale przynajmniej mój wziął urlop wtedy na jeden dzień. Na skręcające bóle no spa albo buscopan( po dwie tabletki co 12 godzin). Dobry jest też ciepły termofor na brzuszek. Miałam gorączkę to gdy wymioty przeszły wziełam gripex. Ten rodzaj grypy wycieńcza organizm i pożniej jadłam troszku chlebka i jogurt naturalny. I stary sposób na gorączkę oklady zimnego ręcznika kilka razy i leżenie w łóżku. Przez kilka dni nie należy obciążać żołądka i wątroby. Lekkie w małych ilościach potrawy np gotowane ryby z warzywami i odpoczynek. Życzę wszystkim dużo zdrowia!!! Leżeć i wypoczywać!!!

  299. przemek mówi dnia:

    Witam serdecznie.
    Ja osobiście, kiedy już zaatakuje mnie to coś kompletnie nic nie jem, piję dużo coca coli(najlepiej ze szklanej butelki)i po 24 godzinach wszystkie objawy ustępują. Poleciłem ten sposób już kilku moim znajomym i wynik były identyczny. Coca cola (odrdzewiacz) wyczyści układ pokarmowy, duża zawartość cukru w napoju sprawi, że organizm jakoś funkcjonuje i nie zostaje tak wycieńczony. Może niektórzy pomyślą, że jestem wariat lecząc się tym świństwem, ale naprawdę warto spróbować.

  300. Boska mówi dnia:

    Grypa żoładkowa to straszna dolegliwość. Niestety jak już dopadnie to przez kilka dni nie chce ustąpić. Przy dużym nasileniu biegunek trzeba szczególnie dbać o właściwe nawadnianie bo utrata dużej ilości płynów może być groźna dla zdrowia. Osobiście stosuje Orsalit o smaku malinowym- jak dla mnie najlepszy płyn nawadniający. warto też wspomagać się probiotykami bo pomagają złagodzić biegunki.

  301. papi mówi dnia:

    Masakra!!!Mam to od poniedziałku. Zaczęło się od bólu podudzi-myślę-grypa. No trudno, nie pierwszy raz. Ale nie podejrzewałam, że pierwszy raz żołądkowa. Wieczorem gorączka 38 st, wtorek- wymioty, biegunka, gorączka. Środa- bez wymiotów. Czwartek- gorączka ustąpiła, ale co z tego, skoro mam w brzuchu III WŚ, no i ta biegunka przez całą noc. Dziś- przestało burczeć, przelewać itd, ale biegunka nadal. I jakaś wysypka na skórze- chyba się zasuszyłam. Zobaczymy co będzie dalej…..

  302. IZA mówi dnia:

    Chyba to juz taki okres ten luty 2012 zachorowań na ta grype przedwczoraj corka wczoraj syn dzis ja i mąż okropna ta choroba wolałabym mic normalna grype.strasznie świdruje w żołądku ;/ oby szybko minelo …

  303. Miriam mówi dnia:

    Właśnie dochodzę do formy po grypie. Wymioty i biegunka były potężne, ale zmusiłam sie do wypicia SMECTY i przeszło jak ręką odjął.
    polecam!!!

  304. ivka73 mówi dnia:

    Coca cola,słone paluszki i chrupki kukurydziane tzw.Flipsy-tak zawsze zalecał nasz pediatra kiedy moi chłopcy byli jeszcze mali.Teraz mają 18 i 14 lat i od wczoraj męczą nas po raz kolejny biegunka,wymioty,gorączka i to potworne świdrowanie w żołądku-istna rewolucja.Na chwile obecną włączyliśmy również 7UP do picia,tak zalecił lekarz bo tu gdzie mieszkamy już od wielu lat(IRL)7UP leczy wszelkie dolegliwości żołądkowe,kolki brzuszne i zapobiega wymiotom.
    Dużo odpoczywać,spać i pić małymi łykami.Do jedzenia nie zmuszać się bo to jeszcze gorzej.Jak ustąpią wymioty to polecam krupniczek z marchewką gotowany na piersi z kurczaka lub indyka koniecznie bez skóry,żeby był chudziutki=lekkostrawny.
    Ryż z jabłkami gotowany na wodzie też jest polecany.W miarę ustępowania objawów grypy żołądkowej stopniowo wprowadzać kolejne produkty do diety ale naprawdę ostrożnie.Wszystko lekkostrawne,bo rewolucja w żołądku to masakra,a wycieńczony żołądek wymęczony wymiotami i wirusem nie trawi i nie funkcjonuje tak dobrze…
    Życzę wszystkim dużo zdrowia!

  305. aga mówi dnia:

    mnie też dopadło to diabelstwo. próbowałam dosłownie wszystkiego. nifuroksazyd, loperamid, probiotyk, węgiel, elektrolity, dieta złożona z rozgotowanego ryżu, suchych czerstwych bułek, do tego coca-cola, herbatka bez cukru i NIC!!! to już 5 dzień i jedyna poprawa jest taka, że ustąpiły wymioty:( ale biegunka mnie zamęcza, jestem bezsilna, mam dość! czuję się słabiutka, nawet droga do toalety mnie męczy. do tego jakiś nieznośny posmak w ustach. pęka głowa z bólu. na ten gotowany ryż już patrzeć nie mogę!!! gdy leżę i słucham co dzieje się w moim żołądku to mam wrażenie jakby tam kto obcego schował:) nawet moje koty otwierają szeroko oczy ze zdziwienia, gdy leżą koło brzuszka;)jutro dzień 6 drogi przez mękę.

  306. mag mówi dnia:

    hej hej ludziki, wszystkim na poczatku zycze wytrwalosci i duzo zdrowia. Ja sama nie wiem czy lapie mnie jelitowka… otorz dzis w pracy kolo 13 poczulam lekki bol brzucha, siedzialam, siedzilam i nagle musialam szybko pobiec do kibleka a tak sama woda i zapach niebylejaki :P potem brzuch jeszcze bolal i strasznie mnie wydelo. Po pracy kolejna wizyta w toalecie tym razem juz bez takich rewelacji, ale brzuch wzdety i male skurcze sie pojawily. teraz jest mi lekko niedobrze, brzuch wzdety, lekkie skurcze, nie chce mi sie jesc, choc czuje lekki glod… nie wiem co o tym myslec

  307. agniecha mówi dnia:

    Moją 11 letnią coreczkę dopadło wczoraj okoł 19.00 – ból brzucha i wymioty pare razy.
    Dziś rano wizyta na ostrym dyżurze w przychodni .Dostała czopki przeciwwymiotne Vomitusheel – i Orsalit .Gorączka około 38 stopni. Poję ją na zmianę colą i orsalitem i reszta rodzinki profilaktycznie popija colę.

  308. olcia-76 mówi dnia:

    Witam wszystkich. zastanawiam się czy mnie tez dopadla zoladkowa grypa. Wystepuje u mnie tylko jeden z objawow, a mianowicie biegunka…ale tak mi franca daje popalic, ze gdy ide do kibelka, to nie wiem, z ktorej dziurki leci :) Zaczelo sie wczoraj wieczorkiem ogroma rewolucja w brzuchu. Poniewaz od kilku dni biore antybiotyk,(mam zapalenie nerek) to zastanawiam sie, czy to nie lek jest przyczyna mojej wodnej biegunki… ale co znowu mialby lek do stada zab, ktore w brzuchu mi plywaja? Takie mam bulgotanie w brzuchu, ze moj pies dzis na mnie szczekal i nasluchiwal co sie tam dzieje.
    Dzis czuje sie troszke oslabiona i mam lekkie zawroty glowy, no ale przy takiej ilosci wizyt w kibelku, gdzie splynely ze mnie wiadra wody to nie ma sie co dziwic. Kilka dni temu mialam tylko lekki stan podgoraczkowy i lekkie przeziebienie, wiec moze to byl poczatek tego okropnego wirusiska? Napiszcie, czy ktos z Was tez mial tylko mega sraczke bez innych objawow. podczas pisania tego maila az 4 razy musialam biegiem leciec do kibelka, co by zdazyc:) pozdrawiam i zdrowia zycze

  309. Tad mówi dnia:

    Wczoraj moja żona wróciła od swojej mamy ,która zachorowała na tę “grypę” , a dzisiaj w nocy moja żona już dostała wymioty i biegunkę (!).
    Tylko na jeden dzień pojechała do swojej mamy ,aby zobaczyć co z nią się dzieje.
    Jej mamie już przechodzi … ale , na moją żonę!
    Wyciągnąłem więc ze szafy dawną lampę ultrfioletową i naswietlam pomieszczenia . Równocześnie często wietrzę mieszkanie , zgodnie z zaleceniami.
    Mam nadzieję ,że tego wirusa wypalę.
    Zobaczymy ,co z tego wyniknie

  310. Tad mówi dnia:

    “Olcia” ,skoro tak często odwiedzasz WC, to tak samo często musisz(!) pić jakikolwiek napój, bo może być z Tobą na skutek odwodnienia organizmu jeszcze gorzej !
    Pamietaj o tym .
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i głowa do góry.

  311. det mówi dnia:

    Rada odemnie – sama biegunka, duzo czekolady gorzkiej takiej min 50%kakao, zadna smecta, stoperan pomaga na krotko, wegiel dac sobie spokoj wode z umiarem i suchy chleb to podstawa

  312. Tad mówi dnia:

    Dowiedziałem się ,że na żołądek pomaga “GASTROLIT” ,cena około 10zł. są to saszetki do rozpuszczania w wodzie.

  313. Marlena mówi dnia:

    nie wiem czy to jelitówka, ponieważ mam tylko samą biegunkę od 17.00 do 22.00 – 10 wizyt…i jak ktoś napisał sikam d***
    jak spałam to i uśpiłam gada… lekarz dał cuda na biegunkę, elektrolity, dużo jagodowych płynów, soki, napary z suszu oraz odgazowana cola, oczywiście spartańska dieta, marchwianka, ryżanka i kleik ryżowy i kisiel jagodowy, potem mam dołączyć suchary… póki co elektrolity pije już 3 godziny, pani w aptece poleciła łyk co 10-15 minut… i dziś dołączyły dreszcze i okropny ból pleców, a w nocy miałam gorączkę… teraz wypoczywam i czekam na efekty…
    Pozdrawiam cierpiących

  314. Zoonk17 mówi dnia:

    W moim przypadku, było bezobjawowo… Miesiąc temu wszyscy domownicy wymiotowali i sr**i dalej niż widzieli a ja z miną zwyciężcy, kozaczyłam, że mnie ominie… Dwa dni temu byłam odwiedzić babcię która była świerzo po ‘jelitówce’ no i się doigrałam dzisiaj w nocy… Wczoraj normalnie jadłam, ale pod wieczór jakoś nie miałam apetytu, ale zostało się jedno jajko na miękko, więc wmusiłam w siebie z kanapką z masłem… Byłam bardzo słaba, więc położyłam się do łóżka już o 23:00 lecz sen nie przychodził… Jakoś przed 1:00 zaczęło mi być przeraźliwie zimno, zaczęła mi się zbierać gorzka ślina i czułam dziwny ucisk w żołądku… Nie umiem bekać, ale zaczęło mi się odbijać. Wstałam do kibelka i… nic, więc położyłam się ponownie z nadzieją na zaśnięcie… Nic z tego, więc wstałam i wywołałam wymioty które trwały dobrych kilka minut. Przepłukałam usta i położyłam się o 1:16, by obudzić się przed 2:00 znów z podobnym dyskomfortem + co kilka minut mocny skurcz żołądka… Wstałam i już nie wiedziałam czu siadać na kiblu czy kucać przed nim.. W momencie wymiotowania, czułam taki gorąc, aż byłam cała w pocie… Strasznie w głowie mi się kręciło i 2:00 jak sie kładłam, to znów przeraźliwe zimno czułam, by po niecałej godzinie znów czuć gorąc i zimne poty w łazience… Zasnęłam jakoś po 6:00 a o 8 pobudka do pracy… Klient się mnie wystraszył, tak blada byłam, ale dobrze, że mam szpachel do twarzy i inne kosmetyki :) Ogólnie czuję się bardzo słabo… Piję niegazowaną wodę i mimo tłustego czwartku, musze na tym poprzestać :( Strasznie mięśnie i kręgosłup mnie bolą. Pierwszy raz takie coś miałam i najgorszemu wrogowi nie zyczę.

    Pozdrawiam.

  315. Klaudia mówi dnia:

    Mnie trzyma od weekendu (a mamy czwartek). Na początku tylko wymioty, wiadomo, profilaktycznie test ciążowy jednakże wynik negatywny. Od wtorku ruszyło mnie także druga stroną. Biegunka, wymioty po czymkolwiek. Staram sie pić cole, gorzka herbate, sucharki, slone paluszki no i stoperan. To już 6 dni męki. Nie bardzo ufam aptekom, wiec jesli ktos zna domnowe sposoby, prosze o odpowiedź.

  316. Tad mówi dnia:

    Odpowiedzi szukaj powyżej. Skutkują.
    Na ogół, samo przechodzi.

  317. Zrozpaczony mówi dnia:

    Witam wszystkich zafajdanych,dziś dopadło moją dziewczyne około 16tej zaaplikowałem jej Nifuroksazyd 100mg 2 tabletki po 1szych odwiedzinach na tronie. Od 18ej moje Kochanie bezustannie ćwiczy sprint do WC czas ma coraz lepszy.Ostry ból pleców,dreszcze w domu jest 23*C a moje Kochanie ubrało się jak na Syberie.Trzesie ja z zimna.Na pogotowie nie jedziemy bo kiedyś już to przerabiałem na sobie.Co prawda wymiotów nie ma ale oddechem powaliła by skunksa. Wlewam w nia Cole chociaż ja cofa ale pije na siłe.Ja wlałem w siebie 200g czystej i wmawiam sobie że mnie nie dopadnie. Proponuje uzbroić sie w furmanke DELIKATNEJ srajtaśmy myć rece i wietrzyć mieszkanie wode w porcelanie spuszczać przy wieku zamknietym (BAKTERIE NIE WYŁAŻĄ WTEDY) dużo pić elektrolitów. Żadnych jogurtów bo z tyłka zrobią puzon.I spać jeśli wam się to uda. Pozdrawiam i lece donieść zapas papieru.

  318. marta69 mówi dnia:

    …Z colą trzeba uważać ,bo wypłukuje zorganizmu potas i magnez ,a przy biegunce i wymiotach organizm jest ich pozbawiony .Dlatego trzeba pić wodę niegazowaną z jonami oraz gastrolit lub orsalit ,bo zawierają elektrolity .My już po :) ))

  319. zrozpaczony mówi dnia:

    Witam ponownie. Noc była straszna dla mojej Pani. Ledwo papieru starczyło. Dziś jest lepiej NIFUROKSAZYD DZIAŁA!!! Nawet dzis moje Kochanie pochłoneło ryż i aż jedno suche ciastko oddać nie oddała:) Potwierdzam fakt że alkohol za którym nie przeradam też działa!!! Narazie mnie nie dopadło wczoraj na dobranoc łyknąłem 100mg dziś w południe to samo i narazie nic mnie nie rusza:) COLE POLECAM ALE ODGAZOWANĄ!!! DZIAŁA! Pozdrawiam wszystkich zafajdanych trzymcie sie u nas już lepiej:)

  320. eh... mówi dnia:

    Ludzie pomocy! Dziś ostatki. Przede mną ważna impreza. A od wczoraj biegunka;( Już wieczorem myślałam wczoraj, że przeszło ale w nocy znów mnie dopadło :( Co robić? :( (

  321. Tigo mówi dnia:

    Loperamid na biegunki, ale darowałbym sobie tą imprezę i został w domu. Dodatkowo nifuroksazyd, wybija bakterie aż miło.

  322. eh... mówi dnia:

    Ostatki w domu? :/ eh.. no cóż.

  323. destiny for all people mówi dnia:

    Wczoraj czułem się jak zwłoki. . . chciało mi się wymiotować, a nie mogłem. Birgunki nie miałem więc wykluczyłem grypę żołądkową. Nagle strasznie zakręciło mi się w głowie, położyłem się i zmieżyłem temperaturę- 38C. Postanowiłem zrobić sobie zmimny okład z ręcznika na czoło by zbić tą temperaturę- pomogło. Nudności ustąpiły pod wieczór ale jak się położyłem (dodam, że cały dzień w łóżku) od nowa nudności wróciły. Zmierzyłem temperaturę- 35C. Totalnie mnie to zbiło z trzeźwego toku myślenia. Nagle taki spad temperatury? Nie mogłem zasnąć i nogi zaprowadziły mnie do kibelka- stolec był normalny, nie biegunka. Zrobiłem sobie kolejny okład na głowę. Wziąłem Popopierynę S by się wygrzać.

    Rano :

    * 2 Gripeksy
    * leki ze szpitala
    * polopieryna

    Popołudnie :

    * 1 Gripeks

    Wieczór

    * 2 Gripeksy
    * leki ze szpitala
    * polopieryna S

    Dodatkowo polecam zimny okład z ręcznika.

  324. marta69 mówi dnia:

    Jakie leki ze szpitala ???

  325. Ilona mówi dnia:

    Mnie już 3 dzień trzyma.Masakra:( Pierwszy dzień był najgorszy… Najpierw ogólne osłabienie, później gorączka 39 stopni, zawroty głowy, wymioty. Drugiego dnia gorączka spadła ale doszły wymioty i okropny ból pleców i wszystkich kości. Dzisiaj już jest lepiej. Tylko osłabienie i biegunka. Brałam na gorączkę Polopirynę S, do tego Rutinoscorbin, Olfen na ból pleców, i Helopan – specjalne tabletki na grypą żołądkową. Piję dużo wody zwykłej niegazowanej, mięte i ziołowe herbaty. Mam nadzieje że do jutra mi przejdzie:) Wszystkim chorym na to paskudztwo życzę przetrwania tego trudnego okresu i szybkiego powrotu do zdrowia:) Pozdrawiam

  326. Ilona mówi dnia:

    Aha zapomniałabym… Również na gorączkę polecam zmimny okład z ręcznika na czoło. Najlepiej chorobę przeleżeć w łóżeczku.

  327. Krzysiek mówi dnia:

    Umieram! ból brzucha, dreszcze i to uczucie, że mi żołądek podchodzi do gardła… straszne

  328. jelitowa narzeczona mówi dnia:

    Nie ma co moi mili Panstwo mnie w przeciagu miesiaca trzy razy zlapla. (dzisiaj po raz trzeci) czuje sie jakby ktos rzucil na mnie klatwe :/ dwa poprzednie razy to wymioty i biegunka na przemian przez dwa dni a pozniej 3 kolejne dochodzenia do siebie. Tym razem oszczedzono mi laskawie wymiotow chociaz nieprzyjemnie mi sie w nim przelewa. Tylek tanczy czacze co 30min wydajac wodniste cza cza cza. Nie pozostaje mi nic innego jak pogodzic sie z nedznym losem i nieprzespana kolejna noca. Niech moc bedzie z wami.

  329. kondzio mówi dnia:

    witajcie.. zaczęło się 4 dni temu od bólu głowy i ból gardła myślałem że to zwykłe przeziębienie wziąłem gripex ” myślę przejdzie” a następnego dnia się zaczęło wieczorem dziwne nudności i zbierało mnie na wymioty położyłem się później ból mięśni i pleców na szczęście nie miałem biegunki :) ale brak apetytu, nudności, są dołujące… bardzo mało jem ale dużo pije męczę się już 3 dzień :/ blee kiedy to przejdzie???????? pozdro życzę wytrwałości

  330. marta69 mówi dnia:

    Już się cieszyłam ,że my w rodzinie mamy to paskudztwo za sobą ,a tu nagły nawrót .Wczoraj wieczorem córka ból głowy ,biegunka ,ból brzucha ,ogólne rozbicie a i do tego dołączyło się zapalenie cewki moczowej :( .Ogólnie cała jest biedna …Dziś od rana ja .Obudził mnie totalny ból głowy ,myślałam ,że to migrenówka ,ale po godzinie dołączył ból brzucha ,mdłości i biegunka oraz dreszcze .Temp.35,2 a za parę minut 37.5Cały dzień łóżko i kibelek .Do tego bolą mnie wszystkie mięśnie i stawy .Od października to już 4 rzut u nas w domu .Odizolowałam męża i młodszą córcię do innych pokoi.Czy to paskudztwo może tyle razy nawracać ???
    Pozdrawiamy wszystkich jelitowców :)

  331. drmarcin mówi dnia:

    Na dolegliwości w tej chorobie pomaga:
    - w pierwszej fazie dać się organizmowi oczyścić – nie wstrzymywać na siłę wymiotów i biegunki;
    - PIĆ DUŻO RZADKIEGO KIŚLU + ŚRODKI UZUPEŁNIAJĄCE CHLOREK SODU, CHLOREK POTASU, WODOROWĘGLAN SODU (np. GASTROLIT)- czyli elektrolity, które tracimy podczas wymiotów i biegunki.
    -w przypadku objawów gorączki – zażyć lek z grupy NLPZ – np. ibuporfen, naproxen w tabletce wg potrzeb.
    - zastosować lek bakteriobójczy i bakteriostatyczny – NIFUROKSAZYD w dawce 100mg lub 200 mg wg zaleceń lekarza lub informacji na ulotce (lek wydawany bez recepty)
    - W razie silnych bólów brzucha (są to skurcze mięśni gładkich) wprowadzić lek Drotawerynę w postaci leku NO-SPA lub Papawerynę – ostrożnie u osób z niewydolnością krążenia i uczulonych na te leki.
    - dla pełnego oczyszczenia organizmu z bakterii, toksyn i produktów które to bakterie wytworzyły należy zastosować CARBO MEDICINALIS – czyli potoczny węgiel aktywowany – naturalny silny adsorbent – silnie wiąże na swojej powierzchni wcześniej wymienione syfy – UWAGA 3 GODZINY PRZED I PO NIE ZAŻYWAĆ INNYCH LEKÓW I POŻYWIENIA!!!!!

    POWINNO WAM POMÓC!!!
    - w pierwszej dobie głodówka, kisielek, leki.
    - jeśli chodzi o dietę to cola odpada zawarty w niej cukier powoduje swobodny rozwój bakterii i wirusów blee!!!
    - druga doba – kleik ryżowy potem sucharki pszenne.
    - trzecia doba – pomaga zupka pomidorowa taka lekko kwaśna i słona – dostarczy składniki odżywcze a sól zatrzyma wodę w organizmie.
    - potem jajeczko na miękko i bułeczka tylko bez przesady.

Zostaw komentarz